Istniejemy dla relacji i przez relacje, a miłość jest ich najważniejszym spoiwem. Skoro tak, to musimy być jakoś zaprogramowani na tworzenie więzi. Dziecko potrzebuje miłości na równi z pokarmem, powietrzem, pielęgnacją.
Przy dobrym ojcu syn staje się mężnym mężczyzną, a córka rozkwita w swym kobiecym geniuszu.
Rozmowa z komisarzem Jarosławem Gnatowskim z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji
Dzieci i młodzież stanowią największa grupę ryzyka uzależnienia od Internetu, które zasadniczo nie różni się od uzależnień powodowanych przez narkotyki czy alkohol. Według Z. Zaborowskiego uzależnienie stanowi "proces bądź jego efekt związany z wytwarzaniem się specyficznego zawiązku między jednostką, a jej czynnościami, zachowaniem, bądź między jednostką a innymi ludźmi, który charakteryzuje się ograniczeniem pola świadomości, pola decyzyjnego i wyborem często jednej tylko (…) alternatywy".
Dzieci i młodzież żyją od najmłodszych lat w środowisku telewizji, Internetu i telefonów komórkowych, przenosząc nowe formy komunikowania się i zachowania do szkoły, do grup rówieśniczych, a nawet do domu. 60% młodzieży codziennie korzysta z Internetu. Nauczycielki alarmują, że przedszkolaki potrafią obsługiwać nowoczesne smartfony a nie umieją zawiązywać sznurowadeł.
Wolność to wybór, którego prowadzący modlitwę o uwolnienie nie podejmą za osobę w niej uczestniczącą. Decyzje, które prowadzą do wolności, często przychodzą nam z wielkim trudem. Dużo łatwiej jest nic nie robić, a to już wystarczy, by wpaść w niewolę złego. Nicnierobienie też jest decyzją, za którą my sami jesteśmy odpowiedzialni - mówi o. Remigiusz Recław SJ, duszpasterz Ośrodka Odnowy w Duchu Świętym w Łodzi.
Ważnym i ciekawym doświadczeniem w posłudze modlitwą o uwolnienie jest całkowite zdanie się na Boże prowadzenie, często domagające się wzięcia w nawias doświadczenia - także życiowego czy np. terapeutycznego. Bo często tam, gdzie terapeuta pociągnąłby temat i wziął pod lupę, Jezus wyraźnie pokazuje: zostaw, to bez znaczenia.
Od ponad roku posługujemy w Odnowie modlitwą o uwolnienie metodą pięciu kluczy. Metodą, której nauczył nas na sesji w Łodzi Neal Lozano, choć przecież nie jest ona w Kościele żadnym wielkim odkryciem. A jednak jest. Dlaczego? Bo przypomniała o tym, że największe uwolnienie dokonuje się wtedy, kiedy człowiek przynosi Bogu swoje życie, aby z Nim je porządkować.
Co zrobić, gdy jawny lub utajony antyklerykalizm prezentują sami katolicy? Gdy ci, którzy co tydzień uczestniczą w Eucharystii, przyjmują księdza z wizytą, przystępują do sakramentów, na swoich pasterzy i na swoją owczarnię patrzą spode łba?
Oto, dokąd doszliśmy, kierując się nakręcaną przez rynek logiką niezależności. Udało nam się skomercjalizować własną śmierć, sprowadzić ją do roli facebookowego eventu.
Robert M. Rynkowski / Wydawnictwo WAM
Książka dla tych, którzy teologią zajmują się od lat - by zachęcić ich do postawienia sobie na nowo pytania: jak uprawiać teologię? Jest też dla tych, którzy zaczynają przygodę z teologią - by chcieli i potrafili uprawiać teologię, nie dla zdobywania kolejnych stopni kariery naukowej. Książka ta jest też dla tych, którzy zastanawiają się nad swoją wiarą, żyją modlitwą - by uwierzyli w to, że również oni są teologami.
Polakom wydaje się, że prawdziwym poświęceniem, tym, o co chodzi w męczeństwie, jest "umieć stracić wszystko dla sprawy". Stąd wiele nawet wielkich ofiar na rzecz Ojczyzny idzie na marne. A przecież prawdziwe poświęcenie polega na tym, "ażeby wszystko zyskać dla sprawy".
Huub Buijssen / Wydawnictwo WAM
Depresja jest chorobą, która dotyka całej rodziny. Bliscy chorego zwykle czują się opuszczeni, niekochani, zmagają się z poczuciem winy i bezradnością. Ale to właśnie oni mogą dlań zrobić więcej, niż profesjonalni terapeuci. Ta książka pokazuje, jak wspierać osobę dotkniętą depresją, nie zatracając przy tym samego siebie. Podpowiada co robić, aby się tą coraz powszechniejszą przypadłością duszy "nie zarazić".
Ks. Paweł Prüfer / Wydawnictwo WAM
Udowodnij, a uwierzę. Przekonaj, a się zgodzę. Pokaż, a powiem ci, co o tym sądzę - miejsce i czas nie odgrywają roli w pojawianiu się takich i podobnych dialogicznych komunikatów. Wielu przekonuje to, że Bóg i Ewangelia - choć to rzeczywistość zbawcza, a więc przekraczająca zmysły - jest jednak sprawą bliską życiu. I z przyjemną łatwością włączają w ten "dyskurs przekonywania" metaforyczne stwierdzenie: "niczym skóra ciału". Czyli: "W niedoli proś, w powodzeniu dziękuj".
Czy Polacy mogą się wcielać w Chrystusa? Czy mogą, niczym Jonasz, głosić Dobrą Nowinę całej Europie? Czy może są jak Hiob, który mimo cierpień nadal ufał Bogu? Czy wreszcie są jak Dawid, pewni swej wartości i misji?
Czerwiec rozpoczyna w Kościele powszechnym szczególne nabożeństwo - do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Adorujemy Jezusa w Najświętszym Sakramencie, śpiewamy Mu, odmawiamy Litanię, czytamy i rozważamy teksty przygotowywane specjalnie z tej okazji, doznajemy Jego błogosławieństwa. Nabożeństwo czerwcowe winno budzić w nas większą świadomość społeczną i większą odpowiedzialność oraz przynaglać do naśladowania miłości, jaką pała do nas Serce Boże. Przez cały czerwiec w "Niedzieli" zamieszczamy refleksje na temat kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Pójdź za Mną -najprostsze słowa wzywające na najbardziej trudną drogę, prowadzące do najpiękniejszego spotkania największej Miłości
Już ponad 1200 kapłanów z całej Polski, a także z zagranicy zostało objętych duchową adopcją przez osoby chcące zaangażować się w wielkie dzieło modlitewne na rzecz duchownych. Współcześnie słyszy się głosy o spadku powołań i kryzysie kapłaństwa, więc wsparcie modlitewne jest kapłanom tym bardziej potrzebne. Inicjatywa codziennej modlitwy za księży, czyli Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów (DDAK), istnieje od 2 lipca 2010 r. i prężnie się rozwija, głównie za sprawą witryny internetowej ddak.wordpress.com
Za kilka miesięcy papież Benedykt XVI dokona otwarcia w Kościele Roku Wiary. Obecnie - w czerwcu, który jest miesiącem szczególnie poświęconym Najświętszemu Sercu Pana Jezusa - szeroko otwieramy swoje serca, aby miłością odpowiedzieć na Bożą miłość i dobrze przygotować się do tego wielkiego wydarzenia w Kościele powszechnym
Nazywany był polskim Edisonem. Przed ponad stu laty o wynalazkach tego Polaka pisała prasa w całej Europie oraz w Ameryce. Z prezentacją swoich osiągnięć zapraszano go nawet do Chin
{{ article.description }}