Pies i pan na ścieżce zdrowia

Pies i pan na ścieżce zdrowia
Czy otyły pies może być szczęśliwy? Wątpliwe (fot. by Tony₂ / flickr.com)
11 lat temu
Logo źródła: Dziennik Polski Dorota Dejmek / slo

Zespół badaczy pod kierownictwem Cindy Wilson z Uniwersytetu Służb Mundurowych w Bethesda (Stany Zjednoczone) przy wsparciu centrum Mars Waltham przeprowadził badania nad pozytywnym wpływem wspólnych ćwiczeń fizycznych psów i ich właścicieli. Aby ułatwić realizację tych zamierzeń, w Wielkiej Brytanii powstała ścieżka zdrowia dla psów i ludzi. Wyniki badań przedstawiono w lipcu w Sztokholmie podczas międzynarodowej konferencji "Ludzie i zwierzęta - wzajemne oddziaływanie", zorganizowanej po raz dwunasty przez International Association of Human-Animal Interaction Organizations (IAHAIO).

Dlaczego psy tyją? Związane jest to z takimi czynnikami, jak wiek, płeć, rasa, zabieg kastracji, a także niektóre choroby, m.in. niedoczynność tarczycy. Najwięcej jednak zależy od właściciela - to on wybiera rodzaj karmy, liczbę i wielkość codziennych posiłków (dorosły pies powinien być karmiony trzy razy w ciągu dnia), a poza wyznaczonymi porami karmienia podsuwa pupilowi pod nos tuczące przekąski i smakołyki. Wiele psich misek zawsze jest pełnych suchej karmy; pies je tyle, ile chce, a nie tyle, ile powinien. Nie ma też wyznaczonych pór posiłków - pies dostaje jedzenie wówczas, kiedy się o to upomni (łakomczuchy mogą upominać się bez przerwy!). I najważniejsze: to właściciel decyduje o częstotliwości i długości spacerów. A jak wiadomo, niedobór ruchu i nadmiar kalorii powoduje odkładanie się tłuszczu - i to nie tylko u psa, ale też jego pana.

Czy otyły pies może być szczęśliwy? Wątpliwe. Powolne ruchy, trudności z chodzeniem, skrócony oddech niekorzystnie wpływają na nastrój naszego ulubieńca. Pies ucieka w sen: potrafi przespać cały dzień i nawet zapowiedź spaceru wzbudza w nim niewielka radość. Choroby spowodowane otyłością są u psa takie same, jak u ludzi: upośledzenie słuchu, nadciśnienie, problemy sercowe, stany zapalne kości i stawów, w końcu - krótsze życie.

Co radzą weterynarze? Aby uniknąć nadwagi i otyłości, należy pilnować, aby pies nie zjadał nic ponad to, co dostanie w misce. Podawane o różnych porach smakołyki i przekąski zmniejszają zapotrzebowanie na główne, wartościowe posiłki, toteż jako smakołyk lepiej serwować suchą karmę. Należy także przestrzegać dziennych racji żywieniowych - czyli ważyć karmę. Wykluczyć należy również oddawanie psu resztek z naszego stołu. Przede wszystkim jednak pies powinien się ruszać - codzienne spacery, połączone z aktywnymi zabawami, wyjdą na zdrowie zarówno psu, jak i jego panu. Aby to udokumentować, zespół badaczy pod kierownictwem Cindy Wilson przeprowadził badania nad pozytywnym wpływem wspólnych ćwiczeń fizycznych psów i ich właścicieli. Zwierzętom biorącym udział w badaniu, weterynarze przepisali zestaw specjalnych ćwiczeń. Po przeprowadzeniu pierwszego etapu badania okazało się, że wszyscy właściciele, którzy ćwiczyli razem ze swoimi psami również sami odczuli polepszenie kondycji fizycznej.

- W ramach prowadzonego jeszcze badania analizowane są biopsychospołeczne relacje między właścicielami i ich psami - wyjaśnia Cindy Wilson. - W tym celu sprawdzany i oceniany jest stan zdrowia 300 właścicieli psów, którzy są klientami dużej kliniki weterynaryjnej, a także stan zdrowia ich czworonogów. Następnie 76 właścicieli psów z nadwagą zostanie zaproszonych do udziału w badaniach kontrolnych, by sprawdzić, czy porady weterynarza mogą zwiększyć poziom ich aktywności i wpłynąć na zdrowie zarówno ludzi, jak i zwierząt.

Świadomość, że ruch jest zbawienny dla psa, a wylegiwanie się na kanapie przynosi więcej szkody niż pożytku, jest zatem coraz większa. Cóż jednak z tego, skoro wielu właścicieli psów (zwłaszcza w dużych miastach) nie ma gdzie biegać i ćwiczyć ze swymi podopiecznymi. Może warto więc brać przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie w 2008 r. powstała pierwsza w tym kraju ścieżka zdrowia dla ludzi i psów. Ma długość 2,5 km i jest położona na obszarze leśnym niedaleko dużej aglomeracji. Badania wykazały, że 60 proc. korzystających z niej osób zwiększyło swoją aktywność fizyczną, 69 proc. nawiązało lepsze kontakty towarzyskie z innymi opiekunami psów, a 76 proc. poczuło się bardziej komfortowo. 36 proc. opiekunów psów stwierdziło, że ich czworonogi stały się zdrowsze lub straciły na wadze, a 22 proc. zaczęło częściej brać udział w grach poprawiających np. zwinność psów.

Ścieżka składa się z siedmiu stanowisk z przeszkodami dla psów. Przystosowano je tak, by były dostępne i bezpieczne dla wszystkich psów (i opiekunów), niezależnie od ich postury, sprawności i poziomu wyszkolenia.

- Fundusze na poprawę sytuacji zwierząt są ograniczone, natomiast poprawa zdrowia ludzi zajmuje wysoką pozycję w programach politycznych i finansowych - przekonują pomysłodawcy ścieżki. - Instytucje państwowe chcą zachęcić ludzi do ćwiczeń przez 30 minut co najmniej 5 razy w tygodniu. Można to przecież połączyć.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Pies i pan na ścieżce zdrowia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.