Herezje w liście Episkopatu, czy awantura o nic?

Fot. BP KEP

Episkopat opublikował list do wiernych z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Dokument, który dotyka relacji chrześcijańsko-żydowskich oraz problemu antysemityzmu, wywołał burzę. Skala reakcji jest bezprecedensowa: od rzeczowej krytyki po zarzuty o herezję. Jeśli mierzyć temperaturę debaty liczbą komentarzy, mamy do czynienia z jednym z najgłośniejszych listów biskupów w historii.

Największe emocje wzbudziło jedno zdanie: „Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”. Przyznam, że to właśnie reakcja na te słowa najbardziej mnie zdziwiła. Nie dlatego, że zdanie jest odważne – przeciwnie, jest ono teologicznie dość zachowawcze. Biskupi nie ogłosili żadnej nowości, lecz przypomnieli nauczanie obecne w Kościele od dziesięcioleci. Soborowa deklaracja Nostra aetate jasno podkreśla, że Żydów nie wolno przedstawiać jako odrzuconych czy przeklętych przez Boga, choć Kościół jest nowym Ludem Bożym.

Ten sam wątek powraca u papieża Franciszka w Evangelii gaudium: przymierze Boga z narodem żydowskim nie zostało odwołane. Z kolei św. Paweł w Liście do Rzymian przypomina, że „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29). To zresztą dobra wiadomość także dla chrześcijan: skoro Bóg jest wierny Izraelowi, tym bardziej pozostaje wierny Kościołowi.

DEON.PL POLECA



Izrael pozostaje z łaski Bożej narodem wybranym

Ciekawy trop interpretacyjny podsuwa o. Jacek Gniadek SVD, sięgając do wczesnego eseju Josepha Ratzingera Neopoganie i Kościół. Przyszły papież proponuje, by pytanie o zbawienie stawiać „od góry”, a nie „od dołu”. Innymi słowy: nie zaczynać od ludzkich wysiłków i statystyk („ilu się zbawi?”), lecz od działania Boga.

Ratzinger analizuje przypowieść o uczcie weselnej (Mt 22,14) i przekonuje, że zdanie „wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych” bywa błędnie rozumiane. Nie chodzi o prostą arytmetykę zbawienia – ilu się „załapie”, a ilu nie – lecz o dynamikę Bożego wyboru. Najpierw wybrany zostaje Izrael, „niewielu” wobec wszystkich narodów. Następnie, w Chrystusie, logika ta zostaje odwrócona: poganie, dotąd „nie-wybrani”, zostają włączeni do obietnicy.

To nie anulowanie przymierza z Izraelem, lecz jego rozszerzenie. Paweł pisze przecież o tajemnicy, w której „cały Izrael będzie zbawiony” (Rz 11, 26). W tej perspektywie „niewielu wybranych” nie oznacza elitarnej grupy ocalonych, lecz tych, przez których Bóg realizuje swój plan wobec wszystkich, w tym „całego Izraela”.

Prawdziwe, „odgórne”, pytanie brzmi: jak Bóg dotrzymuje swoich obietnic (Rz 11) poprzez paradoksalny mechanizm „wielu powołanych – niewielu wybranych”? Właśnie dzięki tym „niewielu” – jako narzędziu łaski Chrystusa – w końcu cały Izrael zostanie zbawiony.

Osobny porządek zbawienia?

Jeszcze więcej kontrowersji wzbudził fragment niejako wynikający z omawianego wyżej zdania, że Żydzi wciąż są narodem wybranym i sugerujący – tak twierdzą krytycy – że skoro Stare Przymierze wciąż jest ważne, to Bóg przygotował dla Żydów osobny porządek zbawienia. Niektórzy proboszczowie z tego powodu nie odczytali listu w swoich parafiach.

Tak zrobił ks. Daniel Wachowiak, który napisał na X: „Mam obowiązek czytania listu, gdy jest odpowiednia kurialna adnotacja. Pod bieżącym listem KEPu nie znajduję takiej informacji, więc głoszę homilię o Jedynym Zbawicielu Jezusie Chrystusie” – napisał proboszcz parafii pw. św. brata Alberta w Koziegłowach. Jest to wyraźna sugestia dlaczego list dla wielu księży stał się problematyczny. Uznali oni, że biskupi promują osobną drogę zbawienia dla Żydów, bez udziału Chrystusa.

Uważam, że ten zarzut jest bezzasadny. Dokument wpisuje się bowiem w nauczanie Kościoła katolickiego, podkreślając nieodwołalność Przymierza z Izraelem, wspólne duchowe dziedzictwo oraz eschatologiczną nadzieję na pełne włączenie Żydów w zbawienie przez Chrystusa, bez negowania Jego centralnej roli jako jedynego Pośrednika i sugerowania dwóch niezależnych od siebie dróg zbawienia.

List explicite mówi o wspólnej mesjańskiej nadziei eschatologicznej, przypominając – zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego – że gdy lud Boży Starego i Nowego Przymierza rozważa przyszłość, zmierza on – nawet jeśli wychodzi z dwu różnych punktów widzenia – ku analogicznym celom: przybyciu lub powrotowi Mesjasza. Końcowy cytat: „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą” – nie wprowadza dwóch dróg, a raczej wyznacza granice ludzkiego rozumienia. Nie ma tu dwóch dróg zbawienia – jest jedna, przez Krzyż, z tajemnicą Bożego miłosierdzia wobec Izraela.

Poza Kościołem nie ma zbawienia

Zbawienie nie jest możliwe bez Chrystusa. Trzeba to powiedzieć jasno i wyraźnie. Zawsze przychodzi ono przez Niego. Żaden ksiądz, tym bardziej biskup, nie twierdzi inaczej. W liście Episkopatu również nie znajdziemy takiej tezy. Nie oznacza to jednak, że zbawienie nie może stać się udziałem wyznawcy innej religii, czy człowieka nieochrzczonego. Owszem – jak naucza Kościół – może! Istnieje nadzieja zbawienia dla wszystkich ludzi dobrej woli. To Dobra Nowina i wielka radość. Przecież jako chrześcijanie chcemy żeby wszyscy dostąpili zbawienia i żyli na wieki z Bogiem. Chcemy?

Wielu krytyków listu cytowało aksjomat Cypriana z Kartaginy, który mówi, że poza Kościołem nie ma zbawienia (extra Ecclesiam nulla salus). To prawda – zbawienie przychodzi zawsze przez Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa. Jednak jako ludzie, ujmujemy Kościół w ramy ziemskiej instytucji, tak jak potrafimy. Jego prawdziwe granice, o ile w ogóle jakieś są, zna tylko Zbawiciel. Świetnie to ujął Jan Kochanowski w pieśni „Czego chcesz od nas Panie”, zwracając się do Boga słowami: „Kościół Cię nie ogarnie”. Chrystus zostawił nam Kościół i sakramenty jako instrumenty zbawienia, sam jednak nie jest nimi ograniczony. „Jezus nikomu nie zamyka drogi do nieba. Ona jest otwarta dla wszystkich. Zbawienie nie jest zarezerwowane dla nielicznych. Uwierzmy w to, że Królestwo Boże jest w naszym zasięgu. Jezus swoją śmiercią i zmartwychwstaniem wysłużył je wszystkim” – napisał na X abp. Józef Kupny.

Zły moment na taki list?

Myślę, że tak ostre reakcje na list episkopatu związane są nie tylko z teologiczną wymową tego dokumentu, ale także z jego kontekstem społecznym i politycznym, którego nie da się zignorować. Dziś niezwykle trudno jest oddzielić teologię od wydarzeń bieżących – biblijnego Izraela i Boże obietnice do niego skierowane, od państwa Izrael, które zabija cywilną ludność w Strefę Gazy a jego działania wywołują w tym regionie katastrofę humanitarną, przymusowe przesiedlenia większości mieszkańców oraz zniszczenie niemal całej infrastruktury. Ciężko czytać o Bożym wybraniu Żydów w sytuacji, gdy państwo Izrael zamyka bazylikę Grobu Pańskiego i po raz pierwszy w historii nie będzie w niej sprawowana liturgia Wielkiego Tygodnia… W tym kontekście każde zdanie o „wybraniu” brzmi ostrzej, bardziej prowokująco.

Wybuch antysemityzmu?

Jest jeszcze jeden czynnik, o którym mówi się niechętnie, ale którego nie da się pominąć: antysemityzm. Nie zawsze jawny, często ukryty, czasem nawet nieuświadomiony, ale obecny. W Polsce „wyłazi z prawa i z lewa” – jak zauważył w komentarzu do listu Episkopatu opublikowanym na Facebooku ks. Andrzej Luter. Podkreślił, że dzięki wojnie na Bliskim Wschodzie antysemityzm ma dziś znacznie łatwiej.

Wątpliwości, że antysemityzm jest jedną z przyczyn tak gwałtownych reakcji na dokument biskupów, nie ma również mój współbrat. „Przeczytałem cały ten list i mam wrażenie, że większość z komentujących go nie czytała, ale skupiła się na słowie: «Żydzi». Po drugie mam wrażenie, że jest też inna grupa odbiorców, w której słowo: «Żydzi», obudziło to, co w nich zawsze było, a co jest jednym z ważnych aspektów tego listu, mianowicie: antysemityzm” – napisał Grzegorz Kramer.

Niestety aż 83 proc. polskich Żydów uważa, że poziom antysemityzmu w Polsce wzrósł w ostatnich latach. Polska wypada dużo gorzej w tych badaniach niż większość krajów europejskich. Poziom uprzedzeń i mowy nienawiści należy do najwyższych w Europie. Wnioski z badań nie są optymistyczne – europejscy Żydzi powszechnie doświadczają antysemityzmu, szczególnie w naszym kraju. Z badań przeprowadzonych w Unii Europejskiej wynika, że antysemityzm ulega „niepokojącej normalizacji”, czyi powoli staje się elementem życia codziennego, czymś normalnym i akceptowalnym. Normalizacja zaś jest pierwszym krokiem do akceptacji.

Chcesz nawracać innych? Nawróć się sam!

W tle tej całej dyskusji pojawia się jeszcze jedno pytanie: jaka powinna być postawa chrześcijan wobec Żydów? Dla niektórych odpowiedź jest prosta – nawracać. Problem w tym, że łatwo wpaść wtedy w ton wyższości: my mamy prawdę, oni się mylą.

Tymczasem chrześcijaństwo zaczyna się od czegoś znacznie mniej spektakularnego – od własnego nawrócenia. Ks. Franciszek Blachnicki trafnie zauważał, że nie pociągniemy innych ku Bogu, jeśli sami nie będziemy Nim żyć, jeśli sami się nie nawrócimy.

Dialog – czy to ekumeniczny, czy chrześcijańsko-żydowski – nie jest strategią PR ani teologicznym kompromisem. Jest praktyką pokory. Uznaniem, że choć wierzymy w prawdę, to nie jesteśmy jej właścicielami. To przyznanie własnych win i wspólne powierzanie się Bogu, bez wywyższania się.

Chcesz nawrócić innych? Nawróć się sam!

Absolwent filologii polskiej, dziennikarstwa i teologii. Pracował w Gazecie Częstochowskiej, Radiu Jasna Góra i Radiu Watykańskim. Obecnie dyrektor jezuici.pl, autor Podcastu Jezuickiego i Męskiego Punktu Widzenia. Jego pasją i sposobem na relaks jest czytanie książek i jazda na rowerze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Herezje w liście Episkopatu, czy awantura o nic?
Komentarze (34)
Hanys Górnośląski
14 kwietnia 2026, 12:59
Na szczęście Ewangelie aż roją się od negatywnych zdań które bezpośrednio i wprost wypowiedział Nasz Pan pod adresem "narodu wybranego" i ich dzieci. I to jest dla mnie najważniejsza droga a nie zdanie pana Rysia zwanego "kardynałem".
HZ
~Hanys z Namysłowa
6 kwietnia 2026, 14:29
Będąc w Polsce , zauważyłem że bardzo pobożna i hojna rodzina ma przyjaciół ktorzy jeżdżą z 8 gwiazdami na samochodzie.Bylem totalnie zaskoczony, kiedyś księża mówili że pieniądz niektóry im śmierdzi, dziś biorą wszystko.Ks. Blachnicki miał rację, nawrócenie trzeba zacząć od siebie.
NK
~Nie Katolik
5 kwietnia 2026, 08:55
Chrześcijaństwo to jest odłam religii żydowskiej. Wszyscy apostołowie byli Żydami. Wszyscy, którym się Jezus ukazywał byli Żydami. Jezus jest mesjaszem Żydów. Chrześcijaństwo zostało przekazane poganom przez Żydów. Pierwszy poganin to był setnik Korneliusz. Jak ktoś wypisuje takie bzdety o odrzuceniu Żydów jest nikim więcej tylko uzurpatorem, który usiłuje przejąć religię chrześcijańską dla jakichś własnych celów.
TB
~Tadeusz Borkowski
28 marca 2026, 12:44
Czy to oznacza, że przede wszystkim pochodzenie narodowe a nie czyny wywołane miłością do Boga w Trójcy Jedynego decyduje o miłosierdzu i miłości Boga?
ES
~Ewa Słota
27 marca 2026, 18:57
Cóż zapomnieliśmy o Dobrym Łotrze, który parę minut przed śmiercią Wyznał Wiarę i Litość, Współczucie dla Jezusa. Także żal za popełnione swoje zło - grzechy.... " My znaleźliśmy się tu słusznie, .... lecz On " Jezus " nie uczynił nic złego." To słowa Łotra- czyli każdego z nas. My nie wiemy ile Osób przed swoją śmiercią - żałuje. Kościół modli się za Wszystkie Dzieci Boga. Tak myślę przecież To nasze zadanie.... Każdego Misjonarza: Idźcie i głoście módlcie się za Wszystkie Dzieci - aby Wszyscy byli Jedno. Trudna Misja - ależ jaka Chrystusowa - nieprawdaż?
AS
~A Szczawiński
28 marca 2026, 10:33
Słusznie sprawisz, ale nie temat. .
AW
~Artur Wojtkiewicz
27 marca 2026, 07:59
Jestem pewien, że ojciec zrobi zawrotną karierę w kościelnych mediach lub jako jakiś rzecznik. Wszystko potrafi ojciec wytłumaczyć "po właściwej linii".
FG
Franciszek Grądalski
26 marca 2026, 23:50
My głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów i głupstwem dla pogan, ale dla nas jest mocą i mądrością Bożą
AS
~A Szczawiński
26 marca 2026, 14:14
Jawna herezja w klimacie błędów Franciszkowych. Słuchajmy biegłych w teologii księży profesorów, a nie szeregowych, "zadaniowych" księży.
AS
~A Szczawiński
26 marca 2026, 14:10
Zachęcenie do odwiedzania synagog odczytuję jako grzech na poziomie wprowadzenia złowrogiej (ofiary z ludzi również dzisiaj) Pachamamy do bazyliki. Księża biskupi, co wy macie w głowach? Czy nie drżycie przed Bogiem Ojcem? Swoim zbawieniem?
KP
~katolik pomniejszego płazu
26 marca 2026, 10:36
może ojciec autor umie odpowiedzieć na pytanie, czy Żydzi zagarniając obecnie sąsiednie terytoria mają do tego prawo w świetle Pierwszego Przymierza, które podobno nadal obowiązuje? jest to przecież ich Ziemia Obiecana.
MK
~Marek K.
25 marca 2026, 20:00
Szanowny ks. Łukaszu, słaby ten artykuł, naprawdę. Jakby na kolanie pisany, a to jest zbyt poważny temat aby potraktować go pobieżnie. A czy jest to naród wybrany? Zawsze był, nawet kiedy oddawał się bałwochwalstwu - był wybrany i właśnie dlatego był karany, a nie starty z ziemi. Wie ktoś dlaczego teraz miałby przestać takim być? Od razu powiem, że argument "bo nie przyjęli Jezusa", nie jest przekonywujący. W swojej historii Izraelici w gorszy sposób zdradzali Boga. Kościół jest nowym Izraelem, ale Bóg nigdy nie cofa raz danego słowa Abrahamowi i jego potomkom. Tu nie chodzi o Żydów, tylko o Boga. Nie o to jacy są Żydzi, tylko jaki jest Bóg.
MK
~Mateusz Kowalski
25 marca 2026, 15:57
Księże z całym szacunkiem do tych wywodów. Ale czy 40 rocznica nawiedzenia synagogi rzymskiej przez Jana Pawła II jest wydarzeniem, z powodu którego trzeba pisać list? Czemu nie napisano go 10,20 lat temu. Czy w takim razie kolejne listy będą z okazji np. nawiedzenia meczetu przez Jan Pawła II czy innych miejsc kultu. Na litość boską ! My naprawdę mamy 1000 kroć ważniejsze sprawy niż obchodzenie jakiś rocznic!
MH
~mike haraldsson
25 marca 2026, 10:46
Na artykuł zareagowało na ten moment 21 katolików i 21 czytelników pch24, Do Rzeczy i pewnego blogera z Trójmiasta.
AS
~Antoni Szwed
25 marca 2026, 10:27
Jeśli zbawienie Żydów jest „niezgłębioną tajemnicą Bożą”, to należy zostawić to Bogu. Sośniak stwierdza, że list biskupów: „Nie wprowadza dwóch dróg, a raczej wyznacza granice ludzkiego rozumienia. Skoro tak, to po co Sośniak i biskupi chcą Bogu zaglądać do rękawa i zgadywać co Bóg uczyni a czego nie uczyni. Czy nie lepiej zostać przy słowach samego Chrystusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” [J 14, 6]? I koniec kropka. I niech zamilkną wszyscy nadgorliwi egzegeci, którzy próbują od siebie dodawać do tych słów coś jeszcze.
JK
~Jan Kowalski
25 marca 2026, 10:02
"Europejscy Żydzi powszechnie doświadczają antysemityzmu, szczególnie w naszym kraju", jakiś przykład może?
RC
~Roman Czytelnik
25 marca 2026, 20:35
1, Nie podali przykladu no trudno go znalezc w Polsce. I to manipulacja. Keden przyklad to nie powszechnosc. 2, na jaliek podstawie uwazac mamy ze dzisiejszy Izrael kestv narodem wybranym. Przeciez nie dlatego ze dzisiejsze spoleczenstwo panstwa Izrael jest zlaicyzowame i zateizowane z min 10 proc. Udzialem aborcji.
AT
~A T
25 marca 2026, 02:32
Przyczyną antysemityzmu jest zło na masową skalę, wyrządzane przez konkretne osoby związane ze środowiskiem żydowskim: "Felek"? Gaza? Uzależnienia od FB? I uogólnienie - ten sam mechanizm, przez który KK "stał się zły" z powodu skandali pedofilskich kilku księży. Dlaczego więc tłumi się reakcję zamiast wyeliminować przyczynę? Jest również nie na miejscu sugerowanie, że antysemityzm w Polsce jest szczególnie wielki - to głównie ataki słowne w Internecie, ataki fizyczne zdarzają się sporadycznie (nie powinny wcale, dokładnie tak, jak nie powinny wobec księży czy katolików modlących się przed szpitalami). Do tego - podsumowanie listu bpa zostało jednoznacznie zrozumiane właśnie jako "zbawienie bez Jezusa Chrystusa" - Bo Judaizm nie tyle "nie wyznaje Go wyraźnie", co wyraźnie się od Niego odciął.
PS
~Piotr STACHURSKI
24 marca 2026, 23:14
UWAZAM ZE TAKI LIST BYL POTRZEBNY. ANTYSEMITOM TRZEBA POWIEDZIEC NIE. POPIERAM KARDYNALA RYSIA
ŁR
~Łukasz Ruda
24 marca 2026, 21:45
Niestety czasy nastały takie, że hasło "Izrael jest narodem wybranym" po prostu brzmi żenująco i tyle.
AM
~Alicja M.M.
26 marca 2026, 11:31
Trzy tysiące lat temu też brzmiało żenująco. Rzecz w tym, że Bóg wybiera ze względu na to, jak On jest, a nie jacy jesteśmy my, ludzie, których wybiera.
AS
~Antoni Szwed
24 marca 2026, 21:19
„Z kolei św. Paweł w Liście do Rzymian przypomina, że „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29).” Dobrze by było, żeby Sośniak przeczytał cały rozdział 11 Listu do Rzymian. Bóg nie odwołał wybrania ludu Izraela. To prawda. Bóg nigdy nie odwołuje swoich decyzji, nie jest ułomnym człowiekiem, który co 5 minut zmienia zdanie. Ale Bóg mówi: „Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem”. [Rz 11, 4]. Bóg daje łaskę „wybranym”, którzy nie pokłonili się Baalowi, reszta upadła, „pogrążyła się w zatwardziałości”, przestali słuchać Boga. Paweł ma nadzieję, że nie do końca upadli, że NADAL mają szansę nawrócenia, to znaczy przyjęcia Chrystusa jako Mesjasza i Zbawiciela. Za czasów Apostołów jedynie niewielka garstka Żydów przyjęła Chrystusa, większość Żydów GWAŁTOWNIE Go odrzuciła, prześladując tych, którzy przyjęli Chrystusa (Dzieje Apostolskie).
AS
~Antoni Szwed
24 marca 2026, 21:17
Paweł stwierdza, że Ci, którzy odrzucili Chrystusa NADAL mają szansę Jego przyjęcia, Bóg ich z góry nie potępia, daje im szansę nawrócenia. I do końca świata daje im tę szansę!!! Niektórzy Żydzi w ciągu dziejów z tej szansy skorzystali, wielu innych nie. Czy Ci, którzy powiedzieli Chrystusowi „NIE”, będą zbawieni? Wg słów Ewangelii św. Marka nie będą. „Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony [Mk 16,16]. Być może w Czasach Ostatecznych wszyscy żyjący wówczas Żydzi przyjmą Chrystusa. Być może, tego nie wiemy. Ważne jest jednak to, aby samego „wybraństwa” owego ludu nie utożsamiać ze zbawieniem całego tego ludu, żyjącego zaraz po Chrystusie i w późniejszych czasach. Nie wiemy kto z nich znalazł drogę do Chrystusa i kiedy się to stało. To jest Boska sprawa i nich samych. Nie można jednak twierdzić, że cały lud „wybrany” bez wyjątku będzie zbawiony.
AS
~Antoni Szwed
24 marca 2026, 21:16
„Dokument wpisuje się bowiem w nauczanie Kościoła katolickiego, podkreślając nieodwołalność Przymierza z Izraelem, wspólne duchowe dziedzictwo oraz eschatologiczną nadzieję na pełne włączenie Żydów w zbawienie przez Chrystusa, bez negowania Jego centralnej roli jako jedynego Pośrednika i sugerowania dwóch niezależnych od siebie dróg zbawienia.” Ależ, ależ wielu współczesnych Żydów nienawidzi Chrystusa, nienawidzi Jego Krzyża, nienawidzi Jego nauki, nie widzi najmniejszej możliwości kompromisu w tym względzie. Oni nadal mają Abrahama i Mojżesza, ale nie Chrystusa! Nie chcą Go! Cóż, ich wybór, ich tożsamość religijna. Ale czemu biskupi na siłę chcą ich wciągnąć do Kościoła? Czemu się ciągle do nich RELIGIJNIE przymilają, skoro oni tego nie chcą. Po co te umizgi i to ciągłe poczucie niższości wobec nich? Po co taki list jak ten ostatni? Po co ten zamęt?
TT
~Tomasz Tomasz
25 marca 2026, 19:23
Dlatego Szanowny Panie że w Polsce od lat podnosi łeb brunatna i antysemicka ohyda
AS
~A Szczawiński
4 kwietnia 2026, 22:37
Raczej biskupi chcą nas wcisnąć do synagogi. Franciszek sugerował wyższość judaizmu - całował Żydów (żydów?) po rękach.
AS
~Antoni Szwed
24 marca 2026, 21:14
Jeśli zbawienie Żydów jest „niezgłębioną tajemnicą Bożą”, to należy zostawić to Bogu. Sośniak stwierdza, że list biskupów: „Nie wprowadza dwóch dróg, a raczej wyznacza granice ludzkiego rozumienia. Skoro tak, to po co Sośniak i biskupi chcą Bogu zaglądać do rękawa i zgadywać co Bóg uczyni a czego nie uczyni. Czy nie lepiej zostać przy słowach samego Chrystusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” [J 14, 6]? I koniec kropka. I niech zamilkną wszyscy nadgorliwi egzegeci, którzy próbują od siebie dodawać do tych słów coś jeszcze.
MW
~Mówię Wprost
24 marca 2026, 21:07
W adnotacji o autorze tego tekstu na pierwszym miejscu czytamy, absolwent filologii polskiej, potem dziennikarz, dopiero na końcu teolog. Wszystko się zgadza, nie ma mowy o przypadkowej kolejności. Pewnie wiele wysiłku księdza kosztowało napisanie czegoś pod z góry ustaloną, obronną tezę. Szkoda było czasu ojcze, bo każdy rozgarnięty wierny katolik i tak pobiegnie po rozeznanie do wybitnych teologów i biblistów. Opinie takich kapłanów jak ksiądz profesor W. Chrostowski, ksiądz profesor W. Rakocy jasno i kolosalnie inaczej przedstawiają problem. Nie mniej jednak nawet pomijając wiedzę takich wybitnych biblistów, sam zmysł wiary każdego chrześcijanina mówi każdemu kto ma racje i nie jest to ksiądz. A fakt, że w większości parafii, proboszczowie nie mieli zamiaru tych mądrości etapu przeczytać dla mnie jest jednoznaczne jaką wartość ten list sobą reprezentował.
MM
~Magdalena Magda
24 marca 2026, 20:50
Drogi Autorze! Bardzo się cieszę, że ktoś miał odwagę się wypowiedzieć w tym temacie. Osobiście uważam, że w Polsce nie ma żadnego antysemityzmu. Jest to absurdalny zarzut w tej całej debacie. Natomiast reakcje katolików na ten list są zdumiewające. Skoro wiemy, że Bóg zbawi i niewierzących i buddystów, muzułmanów, to czemu nie miałby Żydów??? Mnie nic w tym liście nie zszokowało. Ze wszystkim się zgadzam.
AB
~Ann Bobak
27 marca 2026, 08:12
Skąd to wiemy? Co to za nowa teologia, skąd pani wstrząsnęła tę tezę? Proszę o konkretne źródła.
KJ
~Katarzyna Janis
27 marca 2026, 08:19
Cóż za radosna wersja wydarzeń - taka niezbyt zobowiązująca. Wszyscy razem, za rączkę, wierzący czy niewierzący, i tak spotkamy się w raju. Nawet męczennicy z dżihadystami którzy na afrykańskich pustyniach nagrywają ich egzekucje...w imię jakiegoś bożka czynione. Tego samego -jedynego?... Jak to było u Żydów? "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Nikt nie zabiera nikomu prawa do nawrócenia. Nie da się go dostąpić bez przyjęcia chrystusowego Krzyża. Nie wystarczy do tego ten tzw. "dobroludzizm".
TJ
~Ten Jeden
24 marca 2026, 19:56
Ten list to jakieś nieporozumienie niewiadomo czym motywowane.
EK
~Ewa Kowalska
24 marca 2026, 19:45
Nie wiem, jak można bronić tego listu, ale, niestety, nie dziwi mnie taka reakcja (zresztą mocno opóźniona) w "Deonie". Rozumiem, że trzeba było dać sobie sporo czasu, aby wykonać mnóstwo intelektualnych fikołków w obronie jawnych herezji. Nie mam złudzeń, że syjonistycznych chrześcijan nie da się przekonać to twardego i dumnego trwania w obronie własnej wiary, ale buduje mnie masowy, spektakularny sprzeciw wyartykułowany przez wielkich (np. księdza prof. W. Chrostowskiego - niekwestionowanego autorytetu do spraw dialogu z żydami) i małych należących do Kościoła. To dzięki nim Kościół nie upadnie, mimo nieustannych starań rysi w owczej skórze, którzy tym listem zdemaskowali swoje intencje.
EM
~Efrem Merfe
24 marca 2026, 19:44
wiesz że nie masz prawdy, ale wierz!