Ksiądz wygenerowany przez AI. Czy nadchodzi era internetowego Kościoła?

Zdjęcie ilustracyjne (Fot. zdjęcie ilustracyjne/Pascal Deloche/Godong/depositphotos.com)

Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.

Na kanale „księdza” wygenerowanego przez AI można zobaczyć zaskakującą liczbę subskrybentów – niemal 20 tysięcy. Dużo czy niedużo, mówimy o kanale stworzonej cyfrowo postaci, zatem to i tak liczba, która daje do myślenia. Opis zachęca do śledzenia rozważań Ewangelii, słuchania homilii i rekolekcji, a wszystko to oczywiście „autorstwa” postaci widniejącej na miniaturze każdego filmu. Materiałów jest już blisko 200, a większość z nich opatrzono niemal podręcznikowo przygotowanymi, clickbaitowymi tytułami. Wiele nagrań ma po kilka tysięcy wyświetleń.

DEON.PL POLECA


Pod filmami widać całkiem sporo komentarzy jak na wygenerowane wideo przedstawiające sztucznego „kaznodzieję” – od kilkunastu do nawet kilkuset. Ich wydźwięk jest w większości pozytywny. Pojawiają się podziękowania dla „ojca” za duchowe prowadzenie i słowa wdzięczności za wyjaśnianie trudnych kwestii. Nie brakuje jednak głosów, które zwracają uwagę na podawane na profilu imię i nazwisko. Wystarczy szybka weryfikacja, by zorientować się, że na stronach żadnej diecezji nie figuruje taki duchowny.

Sztuczna inteligencja nie przekaże wiary

To doświadczenie zderzenia się z profilem i zasięgami “księdza AI” zbiegło się w czasie z rezonującymi jeszcze mocno słowami papieża Leona XIV, który nie tak dawno przestrzegał kapłanów, aby nie przygotowali homilii przy użyciu sztucznej inteligencji. Ojciec Święty podkreślał, że „aby wygłosić prawdziwą homilię, która jest dzieleniem się wiarą, sztuczna inteligencja nigdy nie będzie w stanie naprawdę przekazać wiary”. Podczas spotkania z kapłanami Diecezji Rzymskiej mówił wprost: „To jest najważniejsze: jeśli mamy świadczyć posługę zakorzenioną w kulturze miejsca, w parafii, w której pracujemy, ludzie chcą zobaczyć twoją wiarę, twoje doświadczenie spotkania i umiłowania Jezusa Chrystusa oraz Jego Ewangelii”.

Jeżeli papież wypowiada się krytycznie wobec praktyk wspierania tworzenia kazań z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji, to o ile bardziej niepokojącym zjawiskiem jest wygenerowany wizerunek osoby duchownej, która już nie tylko generuje nauczanie, ale samodzielnie je wygłasza. Właśnie na tym poziomie pojawia się największe napięcie i wątpliwości.

Niebezpieczeństwo fałszywego autorytetu

Popularność internetowego „kaznodziei” AI już w tej skali pokazuje istotny problem: części odbiorców treści duchowych w sieci wystarczy koloratka na szyi postaci, religijny wydźwięk wypowiedzi i zwrócenie uwagi na ważne zagadnienie – zwłaszcza takie, które budzi niepokój i wątpliwości słuchacza.

DEON.PL POLECA


Choć wielu odbiorców zorientuje się, iż ma do czynienia z wytworem generatywnej sztucznej inteligencji i fikcyjnym nazwiskiem, to nie zrobią tego wszyscy. Z YouTube’a korzystają także osoby o niższym poziomie kompetencji potrzebnych do w pełni świadomego korzystania z mediów. Zwłaszcza wśród osób w wieku senioralnym świadomość możliwości i skali obecności sztucznie wykreowanych treści wciąż nie jest wystarczająca.

Pierwszą drogą Kościoła jest człowiek

Idąc za słowami papieża Leona XIV, w przekazywaniu wiary nie chodzi wyłącznie o słowa, które mogą być wytworem technologii. Nauczanie musi przede wszystkim opierać się na świadectwie żywego Kościoła. Określenie wspólnoty Kościoła mianem „żywej” nie jest przecież przypadkowe. Zwraca uwagę na jego istotę – wspólnotę ludzi zbudowaną na Chrystusie.

W swoim personalistycznym nauczaniu opartym na Chrystusie Jan Paweł II wskazywał, że drogą Kościoła jest człowiek. Teza zaczerpnięta z jego pierwszej encykliki Redemptor hominis stała się niejako hasłem programowym całego pontyfikatu. Wskazywał wówczas, że “Człowiek w całej prawdzie swego istnienia i bycia osobowego i zarazem „wspólnotowego”, i zarazem „społecznego” [...] jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa, jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmiennie prowadzi przez Tajemnice Wcielenia i Odkupienia” (RH 14).

Wiara nie do podrobienia

Avatar sztucznego duchownego może nawet przekazywać twierdzenia zgodne z nauczaniem Kościoła, ale nigdy nie zastąpi człowieka i kapłana. Ewangelizacja nie sprowadza się tylko do głoszenia nauki, ale ponad wszystkim wiary, która nie może zaistnieć w algorytmach ani sztucznej inteligencji. Przekazywanie wiary to dawanie żywego świadectwa w spotkaniu człowieka z człowiekiem i człowieka z Bogiem. Zatem jeśli chcemy oglądać coś o treści duchowej, może lepiej sięgnąć po dobry film lub odwiedzić kanał prowadzony przez żywego księdza, którego AI z całą pewnością nie zastąpi.

Dziennikarz i publicysta. Pisze o Kościele i wyzwaniach współczesnego świata. Ukończył z wyróżnieniem Dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W 2023 roku nominowany do Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ksiądz wygenerowany przez AI. Czy nadchodzi era internetowego Kościoła?
Komentarze (10)
RK
~Ryszard Kubiak
5 marca 2026, 20:25
Już dawno roboty zastąpiły ludzi w przemyśle, bo są lepsze. Trzeba spróbować z "księdzemGPT". Może będzie pozbawionh wszystkich wad rzeczywistych księży?
FJ
~Franciszek Just
5 marca 2026, 07:39
Przynajmniej dzieci będą bezpieczne ….
TT
~Teribelka Teribelka
4 marca 2026, 14:00
c.d. 4. świadectwo jest widoczne poza internetem, Qui non ardet, non accendit (kto [sam] nie płonie, nie zapala [innych]), katechizm to jest informacja, a wiara, nadzieja i miłość, chrześcijaństwo odbywa się w relacji
TT
~Teribelka Teribelka
4 marca 2026, 13:59
1. słowa vs przykłady (teoria vs praktyka) "verba docent, exempla trahunt" i Mt 23, 2-3 "2 «Na katedrze2 Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią." 2. AI nie jest twórcza - zbiera informacje z internetu i kompiluje do kupy razem, 3. straszne jest to, że taki wytwór AI może być łudząco podobny do rzeczywistości - tzn. z jednej strony możliwość podrobienia, a potem można jakieś kłamstwa wkręcać (co jest diabelskie), z drugiej, że ludzie bywają bezrefleksyjni (to przez outsourcing myślenia do elektronicznych gadżetów), a z trzeciej, że księża mogą być tacy bezbarwni, że można ich tak podrobić (tu z jednej strony - typowość nauczania, z drugiej, że AI jest taka sprawna, a z trzeciej, że świadectwa nie widać w internecie, a ono jest widoczne we wspólnocie na co dzień, czego nie zawsze widać, jeśli jest kler izolowany od świeckich), cdn...
AI
~A I
4 marca 2026, 13:51
Jest szansa, że ksiądz wygenerowany przez AI będzie pozbawiony wad. To będzie jego największą zaletą i przewagą nad realnymi księżmi.
KK
~karol karol
4 marca 2026, 12:17
zastąpienie księży AI jest jak najbardziej zasadne. Dla biskupów: łatwiej kontrolować, nie trzeba pieniędzy, mówi to, co jej się każe. Dla wiernych: słucha, odpowiada, nie ma poczucia wyższości. Dla społeczeństwa: nie krzywdzi dzieci, bo ma wbudowane filtry.
AS
~Antoni Szwed
5 marca 2026, 23:23
Dla ateistów jest to niewątpliwie dobra informacja. Gdyby rzeczywiście zastosować bezduszne algorytmy do "głoszenia" (!?!?) nauki Kościoła, wielu ludzi przestałoby chodzić do takich kościołów. Wrogowie Kościoła bardzo by się z tego ucieszyli.
EM
~Ewa Maj
4 marca 2026, 09:34
Ale dlaczego nie zastąpi? Jeśli bycie księdzem sprowadza się do gloszenia i nauczania, to AI zastąpi z powodzeniem. Tak jak każdą inną rolę, która opiera się na języku, na "gadaniu". Nie zastąpi w tym, co jest służbą rozumianą literalnie: troską, opieką, zaangażowaniem, które wyraża się czynami, nie słowami.
IK
~Irek Kośbiał
4 marca 2026, 21:35
Pani Ewa jak wielu "katolików" w Polsce chciałaby zagonić księży do tego, czego sama albo nie chce albo brzydzi się robić: do opieki, troski, służby.
EM
~Ewa Maj
6 marca 2026, 08:48
Ciekawa jest myśl, że księży trzeba "gonić" do zaangażowania w sprawy powierzonych im ludzi i że służbą można się brzydzić. Rozpoznanie co do mnie jest zupełnie nietrafione :)