Jan Paweł II żałował, że nie udało mu się wynieść go na ołtarze. Papież Franciszek najwyraźniej nadrabia te straty, gdyż 18 grudnia 2013 ogłosił dekret o heroiczności jego cnót i wszystko wskazuje na to, że wkrótce Kraków będzie się mógł szczycić jeszcze jednym błogosławionym.
Jan Paweł II żałował, że nie udało mu się wynieść go na ołtarze. Papież Franciszek najwyraźniej nadrabia te straty, gdyż 18 grudnia 2013 ogłosił dekret o heroiczności jego cnót i wszystko wskazuje na to, że wkrótce Kraków będzie się mógł szczycić jeszcze jednym błogosławionym.
W internecie - również w jego "katolickiej części" - furorę robi reklama Coca-Coli. Nie ma się czemu dziwić, bo jest wyśmienita. Trwa dokładnie minutę. Uważam, że każdy katolik powinien poświęcić te sześćdziesiąt sekund i ją obejrzeć. Dlaczego? Żeby się zawstydzić i czegoś nauczyć.
W internecie - również w jego "katolickiej części" - furorę robi reklama Coca-Coli. Nie ma się czemu dziwić, bo jest wyśmienita. Trwa dokładnie minutę. Uważam, że każdy katolik powinien poświęcić te sześćdziesiąt sekund i ją obejrzeć. Dlaczego? Żeby się zawstydzić i czegoś nauczyć.
Mesjasz Jezus od samego początku był mało pociągający dla świata, słabo wypadając w rankingu wartości jakimi się świat kieruje. "Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie" to żadna dla niego atrakcja. A na to miejsce został niemal dosłanie skazany, "bo nie było dla nich miejsca w gospodzie".
Mesjasz Jezus od samego początku był mało pociągający dla świata, słabo wypadając w rankingu wartości jakimi się świat kieruje. "Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie" to żadna dla niego atrakcja. A na to miejsce został niemal dosłanie skazany, "bo nie było dla nich miejsca w gospodzie".
Kim jest święty Szczepan, którego męczeństwo wspominamy zaraz po uroczystości Bożego Narodzenia? Czy i dzisiaj, umielibyśmy pójść w jego ślady?
Kim jest święty Szczepan, którego męczeństwo wspominamy zaraz po uroczystości Bożego Narodzenia? Czy i dzisiaj, umielibyśmy pójść w jego ślady?
Biskup Rzymu Franciszek zapytany przez Andreę Torniellego, co święto Bożego Narodzenia mówi dzisiejszemu człowiekowi, odrzekł: "Mówi nam o czułości i nadziei". W całej niezbyt długiej odpowiedzi na pytanie znanego dziennikarza słowo "czułość" pojawiło się aż sześć razy i to w kontekstach, które być może nie wszystkim współczesnym katolikom przypadają do gustu.
Biskup Rzymu Franciszek zapytany przez Andreę Torniellego, co święto Bożego Narodzenia mówi dzisiejszemu człowiekowi, odrzekł: "Mówi nam o czułości i nadziei". W całej niezbyt długiej odpowiedzi na pytanie znanego dziennikarza słowo "czułość" pojawiło się aż sześć razy i to w kontekstach, które być może nie wszystkim współczesnym katolikom przypadają do gustu.
Trudno składa się świąteczne życzenia przyjacielowi, który już za kilka minut wróci do więziennej celi, a te i kilka kolejny świąt spędzi w zamknięciu. Tu żadne słowa nie są dobre. Można tylko odwrócić się w stronę okna i w pośpiechu skłamać, że ta łza, to od słońca.
Trudno składa się świąteczne życzenia przyjacielowi, który już za kilka minut wróci do więziennej celi, a te i kilka kolejny świąt spędzi w zamknięciu. Tu żadne słowa nie są dobre. Można tylko odwrócić się w stronę okna i w pośpiechu skłamać, że ta łza, to od słońca.
Idą Święta - czekoladowe mikołajki, sterowane helikoptery i promocje na tablety. Zaczyna się festiwal lamentów, dziennikarze weryfikują kondycję duchową narodu; ilu deklaruje a ilu chodzi, co który planuje rozstać się z Kościołem... Objedzeni kutią, zmęczeni nudnymi ciotkami i marną telewizją, spędzimy w odrętwieniu kolejne dni. Czy to jeszcze pamiątka narodzin Boga z ludzką twarzą?
Idą Święta - czekoladowe mikołajki, sterowane helikoptery i promocje na tablety. Zaczyna się festiwal lamentów, dziennikarze weryfikują kondycję duchową narodu; ilu deklaruje a ilu chodzi, co który planuje rozstać się z Kościołem... Objedzeni kutią, zmęczeni nudnymi ciotkami i marną telewizją, spędzimy w odrętwieniu kolejne dni. Czy to jeszcze pamiątka narodzin Boga z ludzką twarzą?
Parę dni temu opublikowano nowy list naszego Episkopatu, który ma być odczytany w kościołach w Niedzielę Świętej Rodziny (29 grudnia). Polscy biskupi poświęcili go zagrożeniom, jakie dla rodziny płyną z ideologii gender.
Parę dni temu opublikowano nowy list naszego Episkopatu, który ma być odczytany w kościołach w Niedzielę Świętej Rodziny (29 grudnia). Polscy biskupi poświęcili go zagrożeniom, jakie dla rodziny płyną z ideologii gender.
Dotąd toczono ostre dyskusje na tematy okołoaborcyjne, ale nikt ze zwolenników liberalizacji przerywania ciąży nie posuwał się do tego, żeby zrobić z zapowiadanego aktu aborcji reality-show.
Dotąd toczono ostre dyskusje na tematy okołoaborcyjne, ale nikt ze zwolenników liberalizacji przerywania ciąży nie posuwał się do tego, żeby zrobić z zapowiadanego aktu aborcji reality-show.
My się dopiero zaczynamy przygotowywać do Wigilii, a oni już idą. Czy można dobrze się przygotować do Świąt Bożego Narodzenia bez zdania sobie sprawy z tego, że ONI JUŻ IDĄ? Czy nasze przygotowanie bez tej świadomości nie będzie zbyt jednowymiarowe, płaskie, chybione?
My się dopiero zaczynamy przygotowywać do Wigilii, a oni już idą. Czy można dobrze się przygotować do Świąt Bożego Narodzenia bez zdania sobie sprawy z tego, że ONI JUŻ IDĄ? Czy nasze przygotowanie bez tej świadomości nie będzie zbyt jednowymiarowe, płaskie, chybione?
Marcin Makowski / Grzegorz Kramer SJ
"Wiedziałem, że muszę coś zrobić" - mówi ojciec Grzegorz Kramer SJ o swojej propozycji adopcji dziecka Katarzyny Bartkowskiej, która zapowiedziała, że w wigilię Bożego Narodzenia dokona aborcji.
"Wiedziałem, że muszę coś zrobić" - mówi ojciec Grzegorz Kramer SJ o swojej propozycji adopcji dziecka Katarzyny Bartkowskiej, która zapowiedziała, że w wigilię Bożego Narodzenia dokona aborcji.
Mój współbrat wyszperał z zakonnej biblioteki przykurzony numer miesięcznika "Głosy Katolickie". Jesteśmy w roku 1933. Najwyraźniej atmosfera w kraju musiała być wówczas gorąca. Choć o tamtych sporach poza historykami nikt już nie pamięta, język debaty do złudzenia przypomina hasła padające z różnych ambon politycznych, medialnych i religijnych w obecnej Polsce.
Mój współbrat wyszperał z zakonnej biblioteki przykurzony numer miesięcznika "Głosy Katolickie". Jesteśmy w roku 1933. Najwyraźniej atmosfera w kraju musiała być wówczas gorąca. Choć o tamtych sporach poza historykami nikt już nie pamięta, język debaty do złudzenia przypomina hasła padające z różnych ambon politycznych, medialnych i religijnych w obecnej Polsce.
Ojciec Grzegorz Kramer deklarując, że zaadoptuje dziecko feministki, która zamierza dokonać aborcji w wigilię, uruchomił lawinę, do której nasza rodzina chcę dołączyć. Wychowujemy jedno dziecko, które jest radością naszego życia. Odpowiedzialnie i z wdzięcznością przyjmiemy kolejne.
Ojciec Grzegorz Kramer deklarując, że zaadoptuje dziecko feministki, która zamierza dokonać aborcji w wigilię, uruchomił lawinę, do której nasza rodzina chcę dołączyć. Wychowujemy jedno dziecko, które jest radością naszego życia. Odpowiedzialnie i z wdzięcznością przyjmiemy kolejne.
W minioną niedzielę ukazał się kolejny wywiad Franciszka dla gazety La Stampa. Media w Polsce wychwyciły głównie to, co papież mówił o ekumenizmie, kobietach kardynałach i spotkaniach z "dobrymi marksistami". Nic nie wspomniały jednak o pytaniu o Boże Narodzenie. A odpowiedź na nie jest ciekawa.
W minioną niedzielę ukazał się kolejny wywiad Franciszka dla gazety La Stampa. Media w Polsce wychwyciły głównie to, co papież mówił o ekumenizmie, kobietach kardynałach i spotkaniach z "dobrymi marksistami". Nic nie wspomniały jednak o pytaniu o Boże Narodzenie. A odpowiedź na nie jest ciekawa.
Pewna feministka, Katarzyna B., zakomunikowała ostatnio w rozmowie z naTemat, że zamierza na Wigilię zabić własne dziecko. Uważa, że ma do tego pełne prawo i nikt nie będzie jej dyktował, co ma zrobić z plątaniną swoich komórek.
Pewna feministka, Katarzyna B., zakomunikowała ostatnio w rozmowie z naTemat, że zamierza na Wigilię zabić własne dziecko. Uważa, że ma do tego pełne prawo i nikt nie będzie jej dyktował, co ma zrobić z plątaniną swoich komórek.
Aktualna sytuacja Franciszkanów Niepokalanej jest dla mnie niezrozumiała i skandaliczna. Papież Franciszek 11 lipca br. zabronił celebrowania Mszy w rycie, który uświęcił patronów zgromadzenia - św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana Kolbe. Jak poinformował watykanista Sandro Magister, nawet Benedykt XVI uważa tę sytuację za "krzywdzącą" dla zakonników i naruszającą Summorum Pontificum.
Aktualna sytuacja Franciszkanów Niepokalanej jest dla mnie niezrozumiała i skandaliczna. Papież Franciszek 11 lipca br. zabronił celebrowania Mszy w rycie, który uświęcił patronów zgromadzenia - św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana Kolbe. Jak poinformował watykanista Sandro Magister, nawet Benedykt XVI uważa tę sytuację za "krzywdzącą" dla zakonników i naruszającą Summorum Pontificum.
W dniu, w którym papieżem został kard. Jorge Maria Bergoglio rozpoczęła się nie tylko jego papieska misja. Na ten czas datuje się również początek światowej kariery, jaką w Kościele robi idea duszpasterskiego nawrócenia (z hiszpańskiego conversión pastoral). Argentyński jezuita nie jest jej autorem. Ten nowy prąd, który ma szansę przyczynić się do odnowy całej katolickiej wspólnoty, narodził się w łonie Rady Biskupów Ameryki Łacińskiej (CELAM).
W dniu, w którym papieżem został kard. Jorge Maria Bergoglio rozpoczęła się nie tylko jego papieska misja. Na ten czas datuje się również początek światowej kariery, jaką w Kościele robi idea duszpasterskiego nawrócenia (z hiszpańskiego conversión pastoral). Argentyński jezuita nie jest jej autorem. Ten nowy prąd, który ma szansę przyczynić się do odnowy całej katolickiej wspólnoty, narodził się w łonie Rady Biskupów Ameryki Łacińskiej (CELAM).
Lubi kokietować ten nasz papież. W swojej adhortacji Evangelii gaudium z jednej strony pisze, że nie można oczekiwać od biskupa Rzymu, żeby w każdej sprawie, która dotyczy Kościoła lub/i świata wypowiadał się w sposób definitywny i wyczerpujący, z drugiej strony cały rozdział w swoim dokumencie programowym poświęca temu jak tworzyć homilię. Dobrą homilię.
Lubi kokietować ten nasz papież. W swojej adhortacji Evangelii gaudium z jednej strony pisze, że nie można oczekiwać od biskupa Rzymu, żeby w każdej sprawie, która dotyczy Kościoła lub/i świata wypowiadał się w sposób definitywny i wyczerpujący, z drugiej strony cały rozdział w swoim dokumencie programowym poświęca temu jak tworzyć homilię. Dobrą homilię.
"The World Is Not Enough" ("Świat to za mało") - odpowiedział James Bond na propozycję Electry King, złożoną w filmie pod tym samym tytułem. Coś podobnego powiedział biskup Rzymu Franciszek na temat globalnej sieci. "Internet nie wystarcza, technologia nie jest tu dostateczna" - stwierdził, spotykając się z uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Świeckich. Nota bene sesji pod hasłem "Głosić Chrystusa w epoce cyfrowej".
"The World Is Not Enough" ("Świat to za mało") - odpowiedział James Bond na propozycję Electry King, złożoną w filmie pod tym samym tytułem. Coś podobnego powiedział biskup Rzymu Franciszek na temat globalnej sieci. "Internet nie wystarcza, technologia nie jest tu dostateczna" - stwierdził, spotykając się z uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Świeckich. Nota bene sesji pod hasłem "Głosić Chrystusa w epoce cyfrowej".
Kiedyś oburzyło mnie stwierdzenie, że Adwent jest wyjątkowo feministycznym okresem liturgicznym. Ale to był kiedyś, bo dziś widzę wyraźnie, że to prawda. W jego centrum stoi przecież Kobieta i to w pełni swojej kobiecości - oczekująca dziecka*. W tym roku to przeświadczenie wzmacnia adhortacja "Evangelii gaudium" papieża Franciszka, a szczególnie fragmenty dotyczące roli kobiet w ewangelizacji, wyraźnie wiążące kobiecość z konkretnym miejscem i sposobem głoszenia.
Kiedyś oburzyło mnie stwierdzenie, że Adwent jest wyjątkowo feministycznym okresem liturgicznym. Ale to był kiedyś, bo dziś widzę wyraźnie, że to prawda. W jego centrum stoi przecież Kobieta i to w pełni swojej kobiecości - oczekująca dziecka*. W tym roku to przeświadczenie wzmacnia adhortacja "Evangelii gaudium" papieża Franciszka, a szczególnie fragmenty dotyczące roli kobiet w ewangelizacji, wyraźnie wiążące kobiecość z konkretnym miejscem i sposobem głoszenia.