Bernard i Georgette Cazes musieli robić wrażenie zakochanych. Mimo swoich 86 lat. I sześćdziesięciu lat małżeństwa, co w metropolii paryskiej ociera się o cud, zważywszy, że prawie 80 procent małżeństw zawieranych w Paryżu kończy się rozwodem.
Bernard i Georgette Cazes musieli robić wrażenie zakochanych. Mimo swoich 86 lat. I sześćdziesięciu lat małżeństwa, co w metropolii paryskiej ociera się o cud, zważywszy, że prawie 80 procent małżeństw zawieranych w Paryżu kończy się rozwodem.
Logo źródła: L'Osservatore Romano abp Gualtiero Bassetti
Biskup Rzymu, wbrew panującej tendencji, z energią wzywa wszystkich ludzi, by wyruszyli w drogę, by szli, jak najdalej. W sposób dynamiczny, radosny i pozbawiony przymusu - pisze arcybiskup Gualtiero Bassetti.
Biskup Rzymu, wbrew panującej tendencji, z energią wzywa wszystkich ludzi, by wyruszyli w drogę, by szli, jak najdalej. W sposób dynamiczny, radosny i pozbawiony przymusu - pisze arcybiskup Gualtiero Bassetti.
Drogie Panie! Nawet jeśli byłoby prawdziwe twierdzenie, że to Ewa jest odpowiedzialna za grzech pierworodny, a nawet jeśli byłoby prawdą, że gender wymyśliły kobiety, oświadczam jednoznacznie: nie chcę abyście mi służyły. Podpisano - mężczyzna.
Drogie Panie! Nawet jeśli byłoby prawdziwe twierdzenie, że to Ewa jest odpowiedzialna za grzech pierworodny, a nawet jeśli byłoby prawdą, że gender wymyśliły kobiety, oświadczam jednoznacznie: nie chcę abyście mi służyły. Podpisano - mężczyzna.
Istnieje pilna potrzeba, jak nigdy dotąd nagląca, "by wszędzie rozlegała się Dobra Nowina o Jezusie". Chodzi o to, abyśmy tej potrzebie umieli powiedzieć nasze "tak".
Istnieje pilna potrzeba, jak nigdy dotąd nagląca, "by wszędzie rozlegała się Dobra Nowina o Jezusie". Chodzi o to, abyśmy tej potrzebie umieli powiedzieć nasze "tak".
Od jakiegoś czasu mamy urodzaj na wszelkiego rodzaju przejawy artyzmu, które uderzają w symbolikę chrześcijańską lub jej nadużywają. Co ciekawe, wszystkie one mają pewien wspólny mianownik - dekonstrukcję.
Od jakiegoś czasu mamy urodzaj na wszelkiego rodzaju przejawy artyzmu, które uderzają w symbolikę chrześcijańską lub jej nadużywają. Co ciekawe, wszystkie one mają pewien wspólny mianownik - dekonstrukcję.
Z zainteresowaniem śledzę dyskusję, jaka wywiązała się po incydencie, do którego doszło w trakcie zorganizowanej przez dominikanów na Freta w Warszawie dyskusji o gender. Obok głównego tematu pojawia się mnóstwo pobocznych, nie mniej interesujących.
Z zainteresowaniem śledzę dyskusję, jaka wywiązała się po incydencie, do którego doszło w trakcie zorganizowanej przez dominikanów na Freta w Warszawie dyskusji o gender. Obok głównego tematu pojawia się mnóstwo pobocznych, nie mniej interesujących.
Czy znasz intencje modlitewne papieża Franciszka z 2013 roku? Czy modliłeś się przez cały rok w tych intencjach? Jeśli odpowiedź na pierwsze lub drugie pytanie brzmi "nie", to Adwent jest doskonałą okazją, żeby coś w tym temacie zmienić. Jak to zrobić?
Czy znasz intencje modlitewne papieża Franciszka z 2013 roku? Czy modliłeś się przez cały rok w tych intencjach? Jeśli odpowiedź na pierwsze lub drugie pytanie brzmi "nie", to Adwent jest doskonałą okazją, żeby coś w tym temacie zmienić. Jak to zrobić?
Czy jest możliwe podjęcie uczciwej rozmowy z genderystami tak, abyśmy potrafili wypracować jakieś wspólne stanowisko lub dojść do porozumienia? Albo, czy przynajmniej istnieje możliwość stworzenia katolickiej odmiany genderyzmu jako pewnego kompromisu? Czy dla katolika, zgłębianie tejże ideologii, może być pożyteczne?
Czy jest możliwe podjęcie uczciwej rozmowy z genderystami tak, abyśmy potrafili wypracować jakieś wspólne stanowisko lub dojść do porozumienia? Albo, czy przynajmniej istnieje możliwość stworzenia katolickiej odmiany genderyzmu jako pewnego kompromisu? Czy dla katolika, zgłębianie tejże ideologii, może być pożyteczne?
Pan Jezus raczej nie przyrzekał nam, chrześcijanom, że będziemy celebrytami, wręcz przeciwnie. Dlatego też strzeżcie się, by was ludzie nie chwalili…
Pan Jezus raczej nie przyrzekał nam, chrześcijanom, że będziemy celebrytami, wręcz przeciwnie. Dlatego też strzeżcie się, by was ludzie nie chwalili…
Według Franciszka dobry spowiednik jest łagodny, spokojny i miłosierny. Dla Tomasza Terlikowskiego to jednak za mało. Prawdziwa spowiedź powinna przebiegać jak wizyta u chirurga - twierdzi. Szybkie, radykalne cięcia, podczas których kapłan "trochę się nad nami znęca". Zapraszam na kolejny odcinek serialu o zbyt miękkim papieżu i zawsze twardych, katolickich publicystach.
Według Franciszka dobry spowiednik jest łagodny, spokojny i miłosierny. Dla Tomasza Terlikowskiego to jednak za mało. Prawdziwa spowiedź powinna przebiegać jak wizyta u chirurga - twierdzi. Szybkie, radykalne cięcia, podczas których kapłan "trochę się nad nami znęca". Zapraszam na kolejny odcinek serialu o zbyt miękkim papieżu i zawsze twardych, katolickich publicystach.
Prawda, jakie płytko prowokujące pytanie na katolickim, było nie było, portalu!? Przypomina pewien żart o jezuitach.
Prawda, jakie płytko prowokujące pytanie na katolickim, było nie było, portalu!? Przypomina pewien żart o jezuitach.
Jezus różnicował sposób i język nauczania. Do jednych mówił tylko w przypowieściach, innym szczegółowo i precyzyjnie je wyjaśniał. Nie było w tym niczego nadzwyczajnego. Istnienie różnych poziomów zrozumienia nie jest i nigdy nie było tajemnicą.
Jezus różnicował sposób i język nauczania. Do jednych mówił tylko w przypowieściach, innym szczegółowo i precyzyjnie je wyjaśniał. Nie było w tym niczego nadzwyczajnego. Istnienie różnych poziomów zrozumienia nie jest i nigdy nie było tajemnicą.
Dominikańskie duszpasterstwo akademickie w Warszawie 18 listopada zorganizowało dyskusję zatytułowaną "Gender - błogosławieństwo czy przekleństwo?" Spotkanie zostało jednak zakłócone przez grupkę "prawdziwych katolików" - jak sami siebie nazwali. Zaczęło się od wywieszenia transparentu z napisem "Gender = 666" i niegrzecznego przerywania panelistkom, a skończyło na odpaleniu racy dymnej.
Dominikańskie duszpasterstwo akademickie w Warszawie 18 listopada zorganizowało dyskusję zatytułowaną "Gender - błogosławieństwo czy przekleństwo?" Spotkanie zostało jednak zakłócone przez grupkę "prawdziwych katolików" - jak sami siebie nazwali. Zaczęło się od wywieszenia transparentu z napisem "Gender = 666" i niegrzecznego przerywania panelistkom, a skończyło na odpaleniu racy dymnej.
Z pewnością jest to również kwestia osobistych upodobań, ale jeżeli jest jakaś książka, która zachwiała pewnymi moimi przekonaniami, jest nią Contro il fanatismo (Jak uleczyć fanatyka) Amosa Oza.
Z pewnością jest to również kwestia osobistych upodobań, ale jeżeli jest jakaś książka, która zachwiała pewnymi moimi przekonaniami, jest nią Contro il fanatismo (Jak uleczyć fanatyka) Amosa Oza.
Rozumiem wszystkie wątpliwości związane z samą tęczą, wątki związane z homo-propagandą, ale kiedy widzę jakąś niezdrową radość i satysfakcję z tego, że coś zostało zniszczone i komuś się dokopało, to zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi. Co chrześcijaństwo ma wspólnego z takim sposobem działania?
Rozumiem wszystkie wątpliwości związane z samą tęczą, wątki związane z homo-propagandą, ale kiedy widzę jakąś niezdrową radość i satysfakcję z tego, że coś zostało zniszczone i komuś się dokopało, to zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi. Co chrześcijaństwo ma wspólnego z takim sposobem działania?
Nie tak dawno eurodeputowni, na wniosek frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, odesłali do dalszych prac w komisji projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego, wzywający między innymi do tego, by aborcji nadać status prawa podstawowego, tak by mogła być legalna i finansowana przez państwo we wszystkich krajach UE.
Nie tak dawno eurodeputowni, na wniosek frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, odesłali do dalszych prac w komisji projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego, wzywający między innymi do tego, by aborcji nadać status prawa podstawowego, tak by mogła być legalna i finansowana przez państwo we wszystkich krajach UE.
Nie ma dnia, żeby media przekazywały informacji o Kościele. Najczęściej negatywnych. Dominują dwa wątki: pedofilia (lub też nadużycia w sferze seksualnej) oraz zachłanność (lub chciwość). I tak każdego dnia.
Nie ma dnia, żeby media przekazywały informacji o Kościele. Najczęściej negatywnych. Dominują dwa wątki: pedofilia (lub też nadużycia w sferze seksualnej) oraz zachłanność (lub chciwość). I tak każdego dnia.
Ksiądz ciekawy, to ksiądz, który "przyciąga". Jest jednak jeden warunek, który wydaje mi się kluczowy dla każdego dyskursu o ewangelizacji i duszpasterstwie.
Ksiądz ciekawy, to ksiądz, który "przyciąga". Jest jednak jeden warunek, który wydaje mi się kluczowy dla każdego dyskursu o ewangelizacji i duszpasterstwie.
Na łamach "Corriere della Sera" ukazała się obrona struktur Kościoła. W tym - kurii watykańskiej. Autorem tekstu polemizującego z oczekiwaniami, że pod kierunkiem Franciszka Kościół katolicki powróci do swoich początków, że będzie ubogi, pozbawiony hierarchii, niezorganizowany, a nawet "demokratyczny", jest nie byle kto. To sam Vittorio Messori.
Na łamach "Corriere della Sera" ukazała się obrona struktur Kościoła. W tym - kurii watykańskiej. Autorem tekstu polemizującego z oczekiwaniami, że pod kierunkiem Franciszka Kościół katolicki powróci do swoich początków, że będzie ubogi, pozbawiony hierarchii, niezorganizowany, a nawet "demokratyczny", jest nie byle kto. To sam Vittorio Messori.
Nasze polskie Święto Niepodległości - niezależnie od bandyckich wyczynów tak zwanych narodowców - posiada wiele pięknych wymiarów. Ale brakuje mu rysu praktycznego, pozytywnej tradycji, która po każdym 11 listopada zostawiałaby trwały ślad. A konkretnie brakuje gestu św. Marcina.
Nasze polskie Święto Niepodległości - niezależnie od bandyckich wyczynów tak zwanych narodowców - posiada wiele pięknych wymiarów. Ale brakuje mu rysu praktycznego, pozytywnej tradycji, która po każdym 11 listopada zostawiałaby trwały ślad. A konkretnie brakuje gestu św. Marcina.