Może by warto westchnąć i pomodlić się za Polskę? Może warto by się ucieszyć, że się jest Polakiem? Psioczenie nie jest dobrą metodą. Lepiej się ucieszyć - mówi biskup Edward Dajczak.
Porzekadło głosi: diabeł tkwi w szczegółach. Otóż nie tylko. Znacznie częściej diabeł upodobał sobie uogólnienia. Dowodzi tego raport CBOS na temat problemów Kościoła w Polsce, upowszechniony pod koniec października.
Ewangelista Łukasz w piętnastym rozdziale Ewangelii relacjonuje, jak Jezus opowiada faryzeuszom trzy przypowieści: o zagubionej owcy, zgubionej drachmie i o dwóch synach, z których jeden zagubił się opuszczając dom ojca, a drugi, nie mniej pogubiony lecz wyjątkowo wkurzony, był zawsze wierny ojcu.
Jacek Prusak SJ / DEON.pl
W związku z zaistniałymi kontrowersjami dotyczącymi ekspozycji poświęconej edukacji seksualnej wystawionej w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, jako osoba poproszona o opinię przy wstępnej ocenie tego projektu, chciałbym doprecyzować informacje zawarte w oficjalnym komunikacie jego Zespołu. W związku z tym wyjaśniam, że:
W ostatnich miesiącach toczy się w Belgii zażarta dyskusja na temat modyfikacji prawa zezwalającego na eutanazję. Zmiana, obowiązującej od 2002 roku ustawy, ma polegać na tym, że o eutanazję prosić będą mogły także osoby niepełnoletnie i będzie ją można stosować wobec osób z demencją
Jacek Prusak SJ / KAI
Ten wywiad oceniam tragicznie, ks. dr Ireneusz Bochyński próbuje rozmyć naukę Kościoła wobec przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich - mówi w rozmowie z KAI ks. dr Jacek Prusak SJ. Psychoterapeuta odniósł się do głośnego wywiadu dla portalu epiotrkow.pl, w którym znany w Piotrkowie Trybunalskim duszpasterz akademicki mówił m.in., że nieletnie dzieci prowokują dorosłych do zaspokajania "swojego życia intymnego".
"Obłudny klecho sekty katolickiej zajmij się zboczeniami w swojej sekcie, a sprawy państwa zostaw tym, którzy powinni nimi się zajmować...". Tej treści komentarzem opatrzył ktoś na Facebooku mój wpis dotyczący ogromnego zaangażowania jednego z kanałów telewizyjnych w relacjonowanie wizyty w Polsce amerykańskiego sekretarza stanu.
"Apeluję, proszę, ostrzegam: nie kładźmy sztucznych kwiatów na grobach! Nie zutylizowane, będą się na naszych wysypiskach śmieci rozkładać kilkaset lat zatruwając środowisko. Myśląc o tych, którzy odeszli pomyślmy też o tych którzy przyjdą"- napisała 1 listopada na swoim facebookowym profilu Kinga Rusin (cytat za oryginalną pisownią).
Minął miesiąc, który w głównym nurcie mediów przyniósł prawdziwą powódź nieustającej krytyki Kościoła. Skoro jednak listopad zaczął się od świąt skłaniających ku refleksji o wieczności, nie od rzeczy popłynąć pod prąd czasu i zauważyć głos, którego echo biegnie także pod prąd utartych opinii.
Rozesłany przez Watykan do wszystkich diecezji kwestionariusz, w którym pada wiele bardzo istotnych pytań, to niezwykle ważny krok. Możliwe, że na naszych oczach zmienia się sposób traktowania osób zagubionych, które przez niektórych są z Kościoła wykluczane.
Mówienie o świętości nie jest zbyt popularne w dzisiejszym świecie. Powstaje zatem pytanie: dlaczego tak się dzieje? Wydaje mi się, że przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, ten świat sam doskonale wyczuwa, jakby intuicyjnie, iż daleko mu do świętości, więc o niej nie mówi. A jednocześnie próbuje odwrócić kota ogonem, tzn. próbuje pokazać jako dobre, a może nawet święte to, co nim zwyczajnie nie jest.
Życie to nie teatr, to nie gra, to nie kolorowa maskarada - śpiewał w latach 70-tych Edward Stachura. A jednak każdy z nas po trosze gra przebierając się za kogoś kim nie jest. Ty i ja. Początek listopada jest okazją, by pomyśleć o tym finalnym momencie naszego życia, gdy każda gra skończy się definitywnie.
Nie dlatego "święty", że odbywał się w holu kościoła jezuitów na Rakowieckiej, w Warszawie, w sanktuarium św. Andrzeja Boboli, nie dlatego, że echem odbijał się również na niedzielnych Mszach świętych, ale dlatego, że ludzie przynieśli tutaj z dobrej woli książki, zabawki i inne przedmioty, które się mogą przydać zwykłemu człowiekowi w jego zwyczajnym życiu.
Jako człowiek, który większość pracy nad własnym charakterem ma jeszcze przed sobą, nie zdołałem się powstrzymać przed zamieszczeniem w internecie trochę złośliwego komentarza do wiadomości, iż kard. Oscar Rodríguez Maradiaga zapowiedział powstanie Kongregacji do spraw Świeckich.
W jednej z pierwszych kontemplacji II tygodnia Ćwiczeń Duchowych (nr 101) św. Ignacy każe wyobrazić sobie następującą scenę. Oto Trójca Święta patrzy na świat i widzi złych ludzi popełniających grzechy, ludzi, którzy w konsekwencji tych grzechów idą na wieczne potępienie. Wtedy też Trójca Święta podejmuje najważniejszą dla ludzkości decyzję - Syn Boży zejdzie na Ziemię i ten świat odkupi.
Jak to pod koniec października bywa, znowu w gronie wierzących spieramy się o Halloween - jedni przekonują, że to niebezpieczne igranie ze złym duchem, inni, że mamy tu do czynienia wyłącznie z niewinną zabawą, która na pewno nikomu nie zaszkodzi.
W ubiegły piątek w trakcie otwarcia galerii handlowej Centrum Riviera w Gdyni doszło do zdarzenia, które w manierze godnej prasy bulwarowej opisała trójmiejska "Gazeta Wyborcza". Prezenterka Magda Mołek poskarżyła się, że abp Leszek Sławoj Głódź "zniszczył jej sukienkę" wodą święconą.
Podczas słynnej konferencji prasowej, która miała miejsce na pokładzie samolotu wracającego z Rio de Janeiro, Franciszek przywołał prawosławną tradycję dawania rozwiedzionym małżonkom drugiej szansy. Warto przyjrzeć się tej praktyce i zobaczyć, jak tłumaczona jest tu droga do zawarcia ponownego związku w zgodzie z Kościołem.
Marcin Przeciszewski / KAI / drr
Przy wszystkich błędach, przy sukcesach, przy tym, co dane mi było robić dla historii Polski - nigdy nie utraciłem poczucia, że sens mojego życia kształtuje chrześcijaństwo.
Wielu rodziców żali się, że ich dorastające dzieci nie chcą chodzić do Kościoła. Próbują wywrzeć na nich presję, by poszły wreszcie do spowiedzi, by uczestniczyły we Mszy św. Od samego rana w niedzielę zaczyna się gderanie matki i stanowczy opór zbliżającego się do pełnoletności syna.
{{ article.description }}