Agata Krukowska
Mam wrażenie, że coraz mocniej robi się z Kościoła urząd, gdzie księża pracują jako księgowi i sekretarze, zamiast skupić się na tym, co stanowi sedno chrześcijańskiego życia.
Niedzielni katolicy. Wierzący niepraktykujący. Chrześcijanie traktujący wybiórczo przykazania. Zepsuta młodzież. Nikogo z nich nie powinniśmy potępiać. Nie mamy do tego żadnego prawa.
Przyzwyczailiśmy się do tego, że chrześcijaństwo od pierwszych wieków zdobywało coraz silniejszą pozycję, przewodziliśmy w nauce, kulturze i w polityce. Wpływy chrześcijaństwa rozpościerały się przez wieki na cały świat. Powiedzmy sobie szczerze - rozbestwiliśmy się, jak rozwydrzone dzieci, które, dostając coraz więcej, coraz głośniej krzyczą.
Skąd współcześni chłopcy mają uczyć się męskości? Niektórzy z nich szukają jej w siłowniach i przyroście masy mięśniowej. Niestety więcej mięśni nie oznacza więcej męskości. Inni szukają w adrenalinie i nieustannym udowadnianiu swojej wartości. Można jednak trzy razy wejść na Mont Everest, a nie być w stanie stworzyć domu i rodziny. Chłopiec pozostaje chłopcem, tylko bardziej umięśnionym.
Czy cierpienie w dużej mierze nie jest wynikiem naszych nieuzasadnionych emocji? Emocji, które odbierają możliwość smakowania życia na co dzień? - pyta ksiądz Jan i radzi, co robić, kiedy jakaś potworna emocja zagna nas w narożnik, kiedy dostaniemy od niej mocno po gębie.
Trzeba to z przykrością, ale uczciwie przyznać. Głupio wyszło. Nie dość, że kwestia matury z religii pozostaje wciąż niezałatwiona, to na dodatek właśnie powstało i zostało nagłośnione wrażenie, iż jej obecność na egzaminie dojrzałości to jedynie zachcianka duchownych, z biskupami na czele, a nie powszechnie oczekiwanie polskich katolików.
Paweł Łączkowski - radca prawny związany z Instytutem Tertio Millenio - jest gościem Komentarza Specjalnego z okazji 14. rocznicy wizyty Jana Pawła II w polskim parlamencie. Papież mówił do parlamentarzystów o wolności jako darze, ale także wielkim zobowiązaniu.
Adam "Nergal" Darski to już niemal medialny, świecki męczennik za niewiarę, trochę maskotka liberalnych tygodników opinii i prasy brukowej, trochę kumpel ks. Bonieckiego, trochę mroczny satanista, wyznający kult samospełnienia i hedonizmu. Ikona walki z katolicką hipokryzją. W oczach swoich zwolenników - nonkonformista.
W niedzielnym akcie beatyfikacji dwu polskich zakonnic dostrzegam rodzaj proroctwa danego w Roku Wiary Kościołowi w Polsce. Rzecz jasna, nie mam na myśli przepowiedni dotyczących jego przyszłości, lecz skierowane doń - tu i teraz - Boże słowo.
Ideolodzy gender w sposób paranoiczny węszą homofobię już w przedszkolu. W imię czego podważają naturalny fakt, że w relacjach kobiety i mężczyzny heteroseksualność jest normą?
dobremedia.org / pz
"Na całym świecie istnieje jeden problem...". Do kogo mamy się zwracać w naszych medytacjach? Podpowiada nam w kolejnym video-blogu biskup Edward Dajczak.
Dla katolika nie ma sytuacji beznadziejnych. Dotyczy to także relacji międzyludzkich. Również tych, które się jeszcze na dobre nie rozpoczęły. Czasem może pomoc św. Rita albo po prostu… internet, portal społecznościowy i dobry pomysł.
Jestem przekonany, że w walce o legalizację związków homoseksualnych i adopcję przez nich dzieci nie chodzi tak naprawdę o sprawy prawne, lecz ideologiczne i duchowe.
Ks. Wojciech Lemański 24 maja od abp. Henryka Hosera otrzymał drugie upomnienie kanoniczne oraz zakaz wypowiadania się w mediach. Ordynariusz diecezji ma do tego prawo, więc tej decyzji nie zamierzam krytykować. Chcę ufać, że najwidoczniej są sprawy, o których nie wiem, a które dają słuszną podstawę do wydania dekretu. Co nie zmienia faktu, że wokół tej sprawy jest kilka okoliczności wartych skomentowania.
Metropolita krakowski nie negował prawa polskiego parlamentu do tworzenia porządku prawnego. Stwierdził, że nie jest jego misją i powołaniem tworzenie nowego porządku moralnego, do czego przynajmniej niektórzy jego członkowie wydają się aspirować. Nie należy do Sejmu i Senatu kształtowanie ludzkich sumień.
Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, w sposób zupełnie dla mnie nieoczekiwany trafiłem do drugiej Polski, której nie znałem - prosto z fotela naszej sali rekreacyjnej, gdzie jak zwykle wieczornym pogwarkom towarzyszyło wizytowanie kolejnych stacji telewizyjnych.
W Polsce, z jednej strony, mamy do czynienia z rozdziałem państwa i Kościoła, z drugiej, z całą masą sojuszy polityczno-kościelnych o wręcz towarzyskim charakterze. I to także jest element zblatowania elit III RP, który buduje niesprawiedliwość i dysfunkcjonalność naszego współczesnego państwa.
W ojczyźnie Jana Pawła II jego bogate nauczanie w tych tematach i jego teologia stworzenia jest prawie nieznane, a nawet pomijane w omówieniach poszczególnych dokumentów. Sama zaś ekologia i działalność ekologiczna jest często uważana za lewacką i "mało katolicką".
Cierpienie może i nie uszlachetnia, ale na pewno zmienia - mnie jakoś pogłębiło. Staram się być wierzący i nie tłuc innych ani Panem Bogiem, ani krzyżem, ani prawdą po głowie.
KAI / psd
W odpowiedzi na kazania biskupów na Boże Ciało znowu pada w mediach pytanie "czy Kościół ma prawo mieszać się do polityki"? W tym kontekście trzeba przypomnieć, że Kościół ma przyrodzony obowiązek wypowiadania się w sprawach dotyczących wiary i moralności, także w życiu społecznym - stwierdza ks. Ireneusz Wołoszczuk, filozof prawa ze Strasburga, w komentarzu dla KAI.
{{ article.description }}