Marcin Łukasz Makowski
Gdyby Biedronka miała naprawdę kreatywnego speca od marketingu, od dziś jej hasło reklamowe powinno brzmieć: "Wejdź i zostań". Dlaczego o tym piszę, wie chyba każdy, kto przez kilka dni korzystał z internetu. Dywan jak wyjęty z mieszkania wielkopłytowego bloku i ołtarz, rozłożony wprost na schodach prowadzących do drzwi dyskontu. No i te dwuznaczne w całym kontekście słowa, z wielkim, rozdzielającym je sercem.
Gdyby Biedronka miała naprawdę kreatywnego speca od marketingu, od dziś jej hasło reklamowe powinno brzmieć: "Wejdź i zostań". Dlaczego o tym piszę, wie chyba każdy, kto przez kilka dni korzystał z internetu. Dywan jak wyjęty z mieszkania wielkopłytowego bloku i ołtarz, rozłożony wprost na schodach prowadzących do drzwi dyskontu. No i te dwuznaczne w całym kontekście słowa, z wielkim, rozdzielającym je sercem.
Czy film dokumentalny Marcina Janosa Krawczyka to naśmiewanie się z wiary, kultu Matki Bożej i pobożności ludowej? A może coś więcej?
Czy film dokumentalny Marcina Janosa Krawczyka to naśmiewanie się z wiary, kultu Matki Bożej i pobożności ludowej? A może coś więcej?
Marcin Przeciszewski / KAI / drr
Wbrew niektórym komentarzom stanowisko wyrażone dziś przez abp Józefa Michalika na łamach "Rzeczpospolitej" nie jest "przełomem w stanowisku polskiego Kościoła", lecz naturalną konsekwencją jego dotychczasowego nauczania.
Wbrew niektórym komentarzom stanowisko wyrażone dziś przez abp Józefa Michalika na łamach "Rzeczpospolitej" nie jest "przełomem w stanowisku polskiego Kościoła", lecz naturalną konsekwencją jego dotychczasowego nauczania.
Abp Józef Michalik w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że "w sprawie in vitro też trzeba szukać jakiegoś porozumienia w obecnej sytuacji politycznej. Ten stan obecny jest nieuczciwy. Dzisiaj mamy przecież najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno." Wszystko to oczywiście prawda, tylko szkoda, że przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski nie powiedział tego trzy lata wcześniej
Abp Józef Michalik w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że "w sprawie in vitro też trzeba szukać jakiegoś porozumienia w obecnej sytuacji politycznej. Ten stan obecny jest nieuczciwy. Dzisiaj mamy przecież najgorszy stan prawny, bo nie mamy żadnego. Wszystko w tej dziedzinie wolno." Wszystko to oczywiście prawda, tylko szkoda, że przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski nie powiedział tego trzy lata wcześniej
Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, czy Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, powinien zostać wyniesiony na ołtarze, to niech posłucha Jego duchowych Córek. Takie ojcostwo zdarza się kobietom w Kościele raz na tysiąclecie. Dobrze by było, gdyby stało się wzorem do naśladowania.
Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, czy Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, powinien zostać wyniesiony na ołtarze, to niech posłucha Jego duchowych Córek. Takie ojcostwo zdarza się kobietom w Kościele raz na tysiąclecie. Dobrze by było, gdyby stało się wzorem do naśladowania.
Proszę mnie nie odsądzać od czci i wiary, ja nie mówię, czym jest teologicznie uroczystość Bożego Ciała, ale pytam o to, jak ona fenomenologicznie się przedstawia. Ja się po prostu pytam o przeżywanie tego święta, aby dojść do jakichś konkluzji, które mogą być pożyteczne dla Kościoła (przynajmniej w jakimś zakresie), nie roszcząc sobie pretensji do tego, aby ten Kościół reformować.
Proszę mnie nie odsądzać od czci i wiary, ja nie mówię, czym jest teologicznie uroczystość Bożego Ciała, ale pytam o to, jak ona fenomenologicznie się przedstawia. Ja się po prostu pytam o przeżywanie tego święta, aby dojść do jakichś konkluzji, które mogą być pożyteczne dla Kościoła (przynajmniej w jakimś zakresie), nie roszcząc sobie pretensji do tego, aby ten Kościół reformować.
Marcin Łukasz Makowski
Z głośną od jakiegoś czasu sprawą "sprostowania przez rzecznika Watykanu wypowiedzi papieża" o powszechnym odkupieniu, jest jak z kiepskim żartem. Niby wszystko się zgadza, poza drobnymi szczegółami. Nie rzecznik, tylko kanadyjski duchowny, nie w imieniu Watykanu, tylko na swojej prywatnej stronie i nie korygował papieża, tylko wyjaśniał szerszy kontekst jego homilii.
Z głośną od jakiegoś czasu sprawą "sprostowania przez rzecznika Watykanu wypowiedzi papieża" o powszechnym odkupieniu, jest jak z kiepskim żartem. Niby wszystko się zgadza, poza drobnymi szczegółami. Nie rzecznik, tylko kanadyjski duchowny, nie w imieniu Watykanu, tylko na swojej prywatnej stronie i nie korygował papieża, tylko wyjaśniał szerszy kontekst jego homilii.
Logo źródła: Boska.tv Ks. Jan Kaczkowski
Życie czasem składa się z obrzydliwych smaków - rzecz o piołunie, poszukiwaniu sensu, oswajaniu emocji i drodze do "zasłużenia na własne cierpienie"...
Życie czasem składa się z obrzydliwych smaków - rzecz o piołunie, poszukiwaniu sensu, oswajaniu emocji i drodze do "zasłużenia na własne cierpienie"...
"Cristiada" to moralitet, nie film stricte historyczny. I właśnie jako na poły religijna, na poły świecka opowieść o wierze i wolności jest obrazem fascynującym.
"Cristiada" to moralitet, nie film stricte historyczny. I właśnie jako na poły religijna, na poły świecka opowieść o wierze i wolności jest obrazem fascynującym.
W tekście "Cyrk u Palikota" Wiśniewska żali się, że "Ruchowi Palikota udało się jedno: ośmieszyć ideę świeckiego państwa i dać duchownym do ręki argument, że w Polsce trwa agresywna, choć idiotyczna walka z Kościołem" ("GW", 18 V 13).
W tekście "Cyrk u Palikota" Wiśniewska żali się, że "Ruchowi Palikota udało się jedno: ośmieszyć ideę świeckiego państwa i dać duchownym do ręki argument, że w Polsce trwa agresywna, choć idiotyczna walka z Kościołem" ("GW", 18 V 13).
Usunięcie piersi przez Angelinę Jolie przyciągnęło uwagę mediów nie tylko ze względu na to, że jest ona znaną aktorką, lecz także ze względu na jej motywację.
Usunięcie piersi przez Angelinę Jolie przyciągnęło uwagę mediów nie tylko ze względu na to, że jest ona znaną aktorką, lecz także ze względu na jej motywację.
Dwadzieścia lat temu - we wrześniu 1993 roku - sycylijska mafia zamordowała ks. Giuseppe Puglisiego. W sobotę 25 maja Kościół ogłosił go błogosławionym.
Dwadzieścia lat temu - we wrześniu 1993 roku - sycylijska mafia zamordowała ks. Giuseppe Puglisiego. W sobotę 25 maja Kościół ogłosił go błogosławionym.
Od czwartku obraz Jezusa Miłosiernego w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach znajduje się w pancernej kasecie. Pracę wykonała ta sama firma, która zabezpieczyła obraz Czarnej Madonny po ataku szaleńca na Jasnej Górze. O sprawie informujemy jako pierwsi. O przyczyny tej decyzji zapytaliśmy siostrę Elżbietę Siepak z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Z rzeczniczką Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia rozmawiała Małgorzata Bilska.
Od czwartku obraz Jezusa Miłosiernego w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach znajduje się w pancernej kasecie. Pracę wykonała ta sama firma, która zabezpieczyła obraz Czarnej Madonny po ataku szaleńca na Jasnej Górze. O sprawie informujemy jako pierwsi. O przyczyny tej decyzji zapytaliśmy siostrę Elżbietę Siepak z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Z rzeczniczką Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia rozmawiała Małgorzata Bilska.
Nowe święto w Kościele sugeruje, że mamy do czynienia z czymś, czego nie było poprzednio, albo co było tylko w zalążku, a teraz dojrzało do tego, aby o tym powiedzieć wprost, zapraszając Kościół do wspólnej celebracji.
Nowe święto w Kościele sugeruje, że mamy do czynienia z czymś, czego nie było poprzednio, albo co było tylko w zalążku, a teraz dojrzało do tego, aby o tym powiedzieć wprost, zapraszając Kościół do wspólnej celebracji.
Jeżeli chcesz kogoś naprawdę dobrze poznać, zapytaj go, w co wierzy. Ale nie tylko.
Jeżeli chcesz kogoś naprawdę dobrze poznać, zapytaj go, w co wierzy. Ale nie tylko.
Logo źródła: fra3.pl Michał Henkel
"Pan Bóg kieruje ludźmii i potrzebami Kościoła, ja z tym nie dyskutuję. Nie szukałem tej drogi dla siebie, jeśli Kościół potrzebuje mnie tu, gdzie jestem chętnie podejmuję to czego ode mnie oczekuje."
"Pan Bóg kieruje ludźmii i potrzebami Kościoła, ja z tym nie dyskutuję. Nie szukałem tej drogi dla siebie, jeśli Kościół potrzebuje mnie tu, gdzie jestem chętnie podejmuję to czego ode mnie oczekuje."
Niektórzy tak mają. Nie lubią razem z innymi wykrzykiwać rytmicznie poszczególnych wyrazów, oddzielając sylabę od sylaby. Po prostu nie przepadają za skandowaniem i nawet tkwiąc w przesyconym potężnie wyrażanymi emocjami tłumie na ogół nie dołączają swego głosu do innych lub czynią to bardzo rzadko.
Niektórzy tak mają. Nie lubią razem z innymi wykrzykiwać rytmicznie poszczególnych wyrazów, oddzielając sylabę od sylaby. Po prostu nie przepadają za skandowaniem i nawet tkwiąc w przesyconym potężnie wyrażanymi emocjami tłumie na ogół nie dołączają swego głosu do innych lub czynią to bardzo rzadko.
Zastanawiam się, czy gorliwi orędownicy zniesienia celibatu byliby również gorliwymi zwolennikami opłacania na przykład kursu prawa jazdy córki proboszcza. Podejrzewam, że wielu z nich, zamartwiając się samotnością księdza, nie zdaje sobie sprawy z takich praktycznych konsekwencji ewentualnej zmiany.
Zastanawiam się, czy gorliwi orędownicy zniesienia celibatu byliby również gorliwymi zwolennikami opłacania na przykład kursu prawa jazdy córki proboszcza. Podejrzewam, że wielu z nich, zamartwiając się samotnością księdza, nie zdaje sobie sprawy z takich praktycznych konsekwencji ewentualnej zmiany.
Zwany też męską menopauzą. No cóż, dobiwszy do magicznej liczby 44, coraz częściej słyszę uwagi na ten temat od osób postronnych. Czy coś takiego istnieje?
Zwany też męską menopauzą. No cóż, dobiwszy do magicznej liczby 44, coraz częściej słyszę uwagi na ten temat od osób postronnych. Czy coś takiego istnieje?
W niedzielę Zesłania Ducha Świętego, wieczorem, po raz kolejny rozpoczyna się w Krakowie (tym razem w kościele św. Idziego) Ekumeniczny Maraton Biblijny: 24-godzinne głośne czytanie Nowego Testamentu. Biorę w nim udział z kilku powodów.
W niedzielę Zesłania Ducha Świętego, wieczorem, po raz kolejny rozpoczyna się w Krakowie (tym razem w kościele św. Idziego) Ekumeniczny Maraton Biblijny: 24-godzinne głośne czytanie Nowego Testamentu. Biorę w nim udział z kilku powodów.