Kiedy usłyszałem, że papież Franciszek pozdrowił i pobłogosławił Radio Maryja, pomyślałem, że to jest ktoś, kogo bardzo dziś potrzebujemy. Człowiek wymykający się ze wszystkich schematów. A teraz jeszcze ta piękna Francesca...
Kiedy usłyszałem, że papież Franciszek pozdrowił i pobłogosławił Radio Maryja, pomyślałem, że to jest ktoś, kogo bardzo dziś potrzebujemy. Człowiek wymykający się ze wszystkich schematów. A teraz jeszcze ta piękna Francesca...
W sierpniu 2009 r. Izba Dejavascript:showEditTab('3');putowanych Brazylii, największego państwa katolickiego na świecie, zatwierdziła umowę konkordatową ze Stolicą Apostolską wraz z Ustawa Ogólną o Religiach, nadającą podobne, szerokie uprawnienia innym Kościołom i religiom.
W sierpniu 2009 r. Izba Dejavascript:showEditTab('3');putowanych Brazylii, największego państwa katolickiego na świecie, zatwierdziła umowę konkordatową ze Stolicą Apostolską wraz z Ustawa Ogólną o Religiach, nadającą podobne, szerokie uprawnienia innym Kościołom i religiom.
Prof. Jan Hartman przywdział zbroję naczelnego donkiszota polskiej lewicy i łupie lancą, gdzie popadnie. Ostatnio ofiarował swoje usługi Ruchowi Palikota. Przyznał bowiem w niedawnym wywiadzie z Robertem Mazurkiem, że podziwia lidera rzeczonej partii. Cóż, ma prawo popierać kogo chce. Żyjemy w końcu w wolnym kraju.
Prof. Jan Hartman przywdział zbroję naczelnego donkiszota polskiej lewicy i łupie lancą, gdzie popadnie. Ostatnio ofiarował swoje usługi Ruchowi Palikota. Przyznał bowiem w niedawnym wywiadzie z Robertem Mazurkiem, że podziwia lidera rzeczonej partii. Cóż, ma prawo popierać kogo chce. Żyjemy w końcu w wolnym kraju.
Słynne powiedzenie św. Augustyna powtarzane jest przez wieki, powtarzane z pewnym niepokojem, żeby nie stało się efektownym sloganem, prowokującym przyjęcie i usprawiedliwienie relatywizmu moralnego.
Słynne powiedzenie św. Augustyna powtarzane jest przez wieki, powtarzane z pewnym niepokojem, żeby nie stało się efektownym sloganem, prowokującym przyjęcie i usprawiedliwienie relatywizmu moralnego.
Niejednokrotnie od ludzi sytuujących się poza Kościołem lub na jego obrzeżach słyszałem ni to zarzut, ni to pretensję: "Dlaczego Kościół uważa, że ma prawo mówić wszystkim, jak mają żyć i narzucać im swój przepis na dobre życie?". Przypomniały mi się te pytania w ostatnich dniach dwukrotnie.
Niejednokrotnie od ludzi sytuujących się poza Kościołem lub na jego obrzeżach słyszałem ni to zarzut, ni to pretensję: "Dlaczego Kościół uważa, że ma prawo mówić wszystkim, jak mają żyć i narzucać im swój przepis na dobre życie?". Przypomniały mi się te pytania w ostatnich dniach dwukrotnie.
Przez katolickie (w Polsce) media w ostatnim czasie przewinęły się dwa wydarzenia. Sprawa księdza Lemańskiego i afera wokół zdjęć pani Radwańskiej. Obydwa zostały dokładnie omówione, przedyskutowane, więc nie roszczę sobie prawa do włączania się jeszcze w te dyskusje. Chciałbym jednak na kanwie tych dwóch wydarzeń podzielić się pewnym moim spostrzeżeniem.
Przez katolickie (w Polsce) media w ostatnim czasie przewinęły się dwa wydarzenia. Sprawa księdza Lemańskiego i afera wokół zdjęć pani Radwańskiej. Obydwa zostały dokładnie omówione, przedyskutowane, więc nie roszczę sobie prawa do włączania się jeszcze w te dyskusje. Chciałbym jednak na kanwie tych dwóch wydarzeń podzielić się pewnym moim spostrzeżeniem.
Nie jest to science fiction - to historia, która kilka dni temu obiegła media. Pietro D’Amico został zabity na własne żądanie w wieku 62 lat kilka dni temu, mimo tego, że nie był śmiertelnie chory. Tak w zasadzie to nawet nie był poważnie chory.
Nie jest to science fiction - to historia, która kilka dni temu obiegła media. Pietro D’Amico został zabity na własne żądanie w wieku 62 lat kilka dni temu, mimo tego, że nie był śmiertelnie chory. Tak w zasadzie to nawet nie był poważnie chory.
dk. Kamil Falkowski
Pamiętam słynne zdanie skierowane do kapłanów w katedrze warszawskiej w 2006 r. Mówił, że ksiądz ma być specjalistą od kontaktu człowieka z Bogiem, a nie ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki...
Pamiętam słynne zdanie skierowane do kapłanów w katedrze warszawskiej w 2006 r. Mówił, że ksiądz ma być specjalistą od kontaktu człowieka z Bogiem, a nie ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki...
Spór o Kościół w III RP wkracza na naszych oczach w nową fazę, pokaże on faktyczną kondycję i spójność polskiego katolicyzmu, wobec coraz dalej idących projektów rozmycia jego tożsamości.
Spór o Kościół w III RP wkracza na naszych oczach w nową fazę, pokaże on faktyczną kondycję i spójność polskiego katolicyzmu, wobec coraz dalej idących projektów rozmycia jego tożsamości.
W krajach rozwiniętych demokracji prof. Hartman z taką kulturą dyskusji, jaką reprezentuje, wywoływałby raczej uśmieszek politowania. Tymczasem w Polsce, gdzie w wielu sprawach dominuje albo język kaznodziejski, często bez kontaktu z rzeczywistością, albo język antyklerykalnego zacietrzewienia, Hartman uchodzi za gwiazdę i odważnego szermierza walczącego o wolność przekonań w sklerykalizowanym społeczeństwie.
W krajach rozwiniętych demokracji prof. Hartman z taką kulturą dyskusji, jaką reprezentuje, wywoływałby raczej uśmieszek politowania. Tymczasem w Polsce, gdzie w wielu sprawach dominuje albo język kaznodziejski, często bez kontaktu z rzeczywistością, albo język antyklerykalnego zacietrzewienia, Hartman uchodzi za gwiazdę i odważnego szermierza walczącego o wolność przekonań w sklerykalizowanym społeczeństwie.
Jedna znajoma wielce poruszona opowiedziała mi, co jej się niedawno przytrafiło u fryzjera. Otóż panie komentowały najważniejsze wydarzenie polityczne w Polsce, gdy jedna Starsza Pani powiedziała, że ona się cieszy, że jej córka posłała synka do takiego przedszkola, w którym panie nie mówią ani "chłopczyku", ani "dziewczynko", tylko zwracają się do dzieci tak neutralnie, bez określania płci.
Jedna znajoma wielce poruszona opowiedziała mi, co jej się niedawno przytrafiło u fryzjera. Otóż panie komentowały najważniejsze wydarzenie polityczne w Polsce, gdy jedna Starsza Pani powiedziała, że ona się cieszy, że jej córka posłała synka do takiego przedszkola, w którym panie nie mówią ani "chłopczyku", ani "dziewczynko", tylko zwracają się do dzieci tak neutralnie, bez określania płci.
dk. Piotr Rymuza
Widzę szansę dla polskiego Kościoła. Szansę na świeżość. A tej nie może być tam, gdzie nie dzieje się nic. Franciszek tej świeżości przynosi niezwykle dużo. I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Czy szykuje się nam kolejna "wiosna Kościoła"?
Widzę szansę dla polskiego Kościoła. Szansę na świeżość. A tej nie może być tam, gdzie nie dzieje się nic. Franciszek tej świeżości przynosi niezwykle dużo. I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Czy szykuje się nam kolejna "wiosna Kościoła"?
"Nasza Agnieszka, kochana Isia, dzielna Radwańska, katolicka bohaterka". Tak było jeszcze niedawno. Było, ale się skończyło. Teraz lecą gromy. A wszystko przez ten straszny negliż.
"Nasza Agnieszka, kochana Isia, dzielna Radwańska, katolicka bohaterka". Tak było jeszcze niedawno. Było, ale się skończyło. Teraz lecą gromy. A wszystko przez ten straszny negliż.
Logo źródła: Boska.tv Ks. Jan Kaczkowski
Wi-fi przy każdym łóżku, szwedzki stół (zwany "wózkiem"), nowoczesność pełną gębą i zero grobowej atmosfery - tym razem ks. Jan oprowadza nas po swoim "królestwie"...
Wi-fi przy każdym łóżku, szwedzki stół (zwany "wózkiem"), nowoczesność pełną gębą i zero grobowej atmosfery - tym razem ks. Jan oprowadza nas po swoim "królestwie"...
Jacek Salij OP / KAI
O znaczeniu polsko-ukraińskiej deklaracji Kościołów rzymsko- i grekokatolickiego pisze wybitny teolog, pisarz i duszpasterz o. Jacek Salij OP. Pochodzący z Wołynia zakonnik, choć stwierdza, że będą sprzeciwy wobec tego aktu wzajemnego przebaczenia, cytuje Jana Pawła II i stwierdza: Bogu niech będą dzięki, że Kościół tak istotnie przyczynia się do pojednania obu naszych narodów.
O znaczeniu polsko-ukraińskiej deklaracji Kościołów rzymsko- i grekokatolickiego pisze wybitny teolog, pisarz i duszpasterz o. Jacek Salij OP. Pochodzący z Wołynia zakonnik, choć stwierdza, że będą sprzeciwy wobec tego aktu wzajemnego przebaczenia, cytuje Jana Pawła II i stwierdza: Bogu niech będą dzięki, że Kościół tak istotnie przyczynia się do pojednania obu naszych narodów.
Trafiłem na historię nauczyciela religii, który postanowił opowiedzieć kilkuletnim podopiecznym o Złu. Nic nadzwyczajnego, ale katecheta posiłkował się mocnym i brutalnym dokumentem o Anneliese Michel, cierpiącej z powodu opętania Niemce. Fakt, że nie został z miejsca spektakularnie rażony piorunem, jest kolejnym dowodem na to, jak cierpliwy i miłosierny jest Bóg. Ta sytuacja mówi jednak o czymś więcej. Mówi o ludziach wierzących. O mnie też.
Trafiłem na historię nauczyciela religii, który postanowił opowiedzieć kilkuletnim podopiecznym o Złu. Nic nadzwyczajnego, ale katecheta posiłkował się mocnym i brutalnym dokumentem o Anneliese Michel, cierpiącej z powodu opętania Niemce. Fakt, że nie został z miejsca spektakularnie rażony piorunem, jest kolejnym dowodem na to, jak cierpliwy i miłosierny jest Bóg. Ta sytuacja mówi jednak o czymś więcej. Mówi o ludziach wierzących. O mnie też.
Wypłyń na głębię! Wezwanie Jana Pawła II zabrzmiało mi w uszach natychmiast, jak tylko dowiedziałem się o planowanej przez Franciszka wizycie na wyspie Lampedusa. A potem słyszałem je w sercu i głowie coraz głośniej, gdy oglądałem w Internecie biskupa Rzymu płynącego kutrem, aby rzucić wieniec na fale Morza Śródziemnego, ku czci ludzi, którzy zginęli próbując dotrzeć do naszego europejskiego skrawka ziemi.
Wypłyń na głębię! Wezwanie Jana Pawła II zabrzmiało mi w uszach natychmiast, jak tylko dowiedziałem się o planowanej przez Franciszka wizycie na wyspie Lampedusa. A potem słyszałem je w sercu i głowie coraz głośniej, gdy oglądałem w Internecie biskupa Rzymu płynącego kutrem, aby rzucić wieniec na fale Morza Śródziemnego, ku czci ludzi, którzy zginęli próbując dotrzeć do naszego europejskiego skrawka ziemi.
Tomasz Sulewski
Arcybiskup Hoser wydał dekret zwalniający ks. Lemańskiego z funkcji proboszcza. Według niektórych komentatorów to strzał w kolano. Tymczasem to właściwy ruch, przywracający proporcje. I dający ks. Wojciechowi szansę na przyszłość. I na świętość.
Arcybiskup Hoser wydał dekret zwalniający ks. Lemańskiego z funkcji proboszcza. Według niektórych komentatorów to strzał w kolano. Tymczasem to właściwy ruch, przywracający proporcje. I dający ks. Wojciechowi szansę na przyszłość. I na świętość.
Dziś chyba zbyt często i zbyt chętnie dba się o dobre samopoczucie kościelnych outsiderów, miłośników efektownych tez i niezobowiązującej paplaniny, a rzadziej ceni ten ciężki kawałek krzyża i chleba, jakim dla wielu księży jest przepowiadanie Ewangelii w zgodzie z Tradycją Kościoła.
Dziś chyba zbyt często i zbyt chętnie dba się o dobre samopoczucie kościelnych outsiderów, miłośników efektownych tez i niezobowiązującej paplaniny, a rzadziej ceni ten ciężki kawałek krzyża i chleba, jakim dla wielu księży jest przepowiadanie Ewangelii w zgodzie z Tradycją Kościoła.
Papież Franciszek otworzył drzwi do kanonizacji pierwszego w historii Papieża Polaka, a także beatyfikacji pierwszego w historii ordynariusza powołanej przez niego Prałatury.
Papież Franciszek otworzył drzwi do kanonizacji pierwszego w historii Papieża Polaka, a także beatyfikacji pierwszego w historii ordynariusza powołanej przez niego Prałatury.