Abp Ryś: jeśli przyjdzie cierpienie i ból, możesz mu nadać sens

Abp Ryś: jeśli przyjdzie cierpienie i ból, możesz mu nadać sens
Fot. Archidiecezja Łódzka / YouTube
1 tydzień temu
KAI / pk

"Nikt z nas nie chce cierpieć, nikt z nas nie znosi bólu, ale Jezus mówi - jeśli przyjdzie cierpienie i ból, możesz mu nadać sens" - mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy św. celebrowanej dziś rano w łódzkiej bazylice archikatedralnej.

Metropolita łódzki przywołał też postać patronki dnia dzisiejszego, św. Rity z Cascii, która na drodze swojego życia doświadczała bólu, zamienionego potem przez Pana Boga w radość świętości.

Abp Ryś w homilii wyjaśnił, że nadać sens cierpieniu można przez to, że z tego cierpienia urodzi się jakieś dobro w innych. "Nie chodzi tylko o to, żeby zacisnąć zęby i przetrzymać ból, ale o to, by twój ból był bólem rodzenia" - powiedział.

"Człowiek może myśleć o swoim bólu i wszystkich innych tym bólem obciążyć, do wszystkich o tym bólu mówić, ale z tego się nic nie urodzi. Jezus nam obiecuje, że najtrudniejsze doświadczenia może człowiek przejść jako drogę ku radości, ale wtedy, kiedy one go nie zamkną w sobie, ale otwierają go ku innym. Może być z tego dobro dla innych - wtedy jest to ból rodzenia" - tłumaczył kaznodzieja.

"Kiedy w ewangelizacji doświadczamy bólu, jakiejś bezowocności, wstydu, zatrzymania, jakiegoś obnażenia, jakiegoś lęku, może się urodzić wiara ludzi oparta nie na nas, ale na Jezusie Chrystusie, na mocnym Panu, na mocnym wydarzeniu Jego krzyża, zmartwychwstania i Zesłania Ducha Świętego" - zakończył abp Ryś.

Przed błogosławieństwem metropolita łódzki przywołał postać patronki dnia dzisiejszego, św. Rity z Cascii, która na drodze swojego życia doświadczała bólu, zamienionego potem przez Pana Boga w radość świętości.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Abp Ryś: jeśli przyjdzie cierpienie i ból, możesz mu nadać sens
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Abp Ryś: jeśli przyjdzie cierpienie i ból, możesz mu nadać sens
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.