Kard. Ryś: nauka Kościoła o dialogu z judaizmem nie przebija się do wiernych

Fot. BP KEP
PAP/Dzieje.pl/łs

„Grzech ma charakter mafijny: jak człowiek robi jeden krok, to za chwilę jest wciągany do kolejnego” – ostrzega kardynał Grzegorz Ryś w szczerej rozmowie o kondycji współczesnego wierzącego. Metropolita krakowski bije na alarm, wskazując, że oficjalne nauczanie Kościoła od sześciu dekad nie może przebić się do świadomości wielu katolików. W obliczu trudnych pytań o dialog z judaizmem, bolesną przeszłość instytucji oraz wyzwania moralne, hierarcha wzywa do rzetelnej edukacji i odważnego stanięcia przed „lustrem odpowiedzialności”.

Wielkanoc, rozumiana jako nowa Pascha, to w nauczaniu Kościoła moment przejścia z niewoli do wolności. Kardynał Ryś podkreśla, że dla każdego chrześcijanina jest to pytanie głęboko osobiste, gdyż każdy ma swoją własną niewolę wynikającą z konkretnych, a nie abstrakcyjnych grzechów. Grzech posiada specyficzną, zniewalającą strukturę, z której człowiek nie jest w stanie wyrwać się o własnych siłach. W tym kontekście Chrystus jawi się jako ten, który przychodzi, by otworzyć więzienie, do którego nieustannie trafiamy mimo ponawianych postanowień poprawy.

DEON.PL POLECA



Grzech jak struktura mafijna

Sama śmierć Jezusa na krzyżu, choć mogła dokonać się w sposób mniej krwawy, była – według słów metropolity – wolnym aktem Boga, mającym pokazać bezgraniczną miłość do ludzi. Kardynał wyjaśnia, że nikt nie zabrał Jezusowi życia wbrew Jego woli; On sam je oddał, choć nie zdejmuje to odpowiedzialności z tych, którzy wydali i wykonali wyrok. Ostatecznie jednak, szukając winnych śmierci Zbawiciela, każdy z nas powinien spojrzeć w lustro, gdyż to ludzki grzech był jej pierwotną przyczyną.

Ten wątek odpowiedzialności powraca w kontekście Listu Konferencji Episkopatu Polski, który wywołał falę komentarzy wśród wiernych. Kardynał Ryś zauważa z ubolewaniem, że nauczanie Kościoła o dialogu z judaizmem, kontynuowane od 60 lat przez kolejnych papieży, wciąż nie dotarło do szerokiego kręgu wiernych. Przypomina, że stwierdzenia o Izraelu jako narodzie wybranym czy o udziale Żydów w Bożym zbawieniu nie są „przewrotami doktrynalnymi”, lecz elementarnymi prawdami wiary zawartymi m.in. w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Lekcja, której nie odrobiliśmy

Niezrozumienie dokumentów Episkopatu wynika, zdaniem kardynała, z braku konsekwentnej edukacji religijnej w polskim Kościele. Hierarcha podkreśla, że dialog z judaizmem nie jest jedynie kwestią zewnętrzną, ale „czymś wewnętrznym”, co wynika z wgłębiania się w tajemnicę samego chrześcijaństwa. Bez odniesienia do Księgi Wyjścia czy relacji z narodem żydowskim nie da się w pełni zrozumieć ani Paschy, ani samej postaci Chrystusa.

Współczesne napięcia polityczne, w tym wojna na Bliskim Wschodzie, komplikują ten dialog w odbiorze społecznym, jednak kardynał Ryś zaznacza, że list biskupów jest refleksją teologiczną, a nie deklaracją polityczną. Choć z punktu widzenia chrześcijańskiej doktryny moralnej działania wojenne Izraela, w tym wojna prewencyjna z Iranem, są oceniane krytycznie, to sprowadzanie debaty religijnej do poziomu bieżącej polityki jest błędem. Papież Leon XIV wielokrotnie wypowiadał się przeciwko tej wojnie, wskazując na jej złożoność i brak „przyzwoitego” zachowania ze wszystkich stron konfliktu.

Trudna droga do oczyszczenia

Równie wielkim wyzwaniem dla Kościoła w Polsce jest proces powoływania komisji ds. zbadania wykorzystywania seksualnego małoletnich. Kardynał Ryś przyznaje, że znalezienie odpowiednich ekspertów – osób o niepodważalnym autorytecie naukowym i moralnym, a jednocześnie niezależnych zawodowo – jest zadaniem niezwykle trudnym. Choć pojawiają się głosy, że prace komisji ogólnopolskiej mogą potrwać trzy lata, metropolita, będąc historykiem, ocenia te plany jako zbyt optymistyczne ze względu na „kilometry źródeł” wymagających analizy krzyżowej.

Fundamentem prac nad przeszłością ma być pomoc osobom skrzywdzonym, która nie zawsze musi kończyć się w sądzie cywilnym, zwłaszcza w przypadkach o charakterze historycznym. Kościół ma obowiązek zaproponowania zadośćuczynienia, ponieważ krzywdy dopuścili się jego ludzie. Kardynał wyraża nadzieję, że powołana komisja zyska pełną swobodę działania, co pozwoli na wyciągnięcie wniosków i uczynienie wspólnot bardziej bezpiecznymi.

DEON.PL POLECA


Prawda zapisana w archiwach

Ważnym głosem w debacie o przeszłości jest otwarcie archiwów kurii krakowskiej. Dokumenty dotyczące okresu, w którym metropolitą był Karol Wojtyła, wskazują – według publikacji Tomasza Krzyżaka i Piotra Litki – że przyszły papież nie tylko postępował zgodnie z prawem kanonicznym, ale robił znacznie więcej, niż ono wymagało. Kardynał Ryś przyznaje jednak, że komisja historyczna powinna powstać znacznie wcześniej, co mogłoby zapobiec wielu narosłym przez lata podejrzeniom o tuszowanie nadużyć.

W sprawach dotyczących nauczania moralnego, takich jak transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa osób jednopłciowych, stanowisko Kościoła pozostaje niezmienne. Choć państwo i politycy biorą odpowiedzialność za obowiązujące prawo, Kościół niezmiennie definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Żadne rozstrzygnięcia administracyjne czy sądowe nie mają mocy, by zmienić tę doktrynalną ocenę.

Duchowa puenta

Wszystkie te trudne tematy – od osobistego zmagania z grzechem, przez relacje z „starszymi braćmi w wierze”, aż po bolesne rozliczenia z przeszłością – łączą się w wezwaniu do autentyczności. Kościół, jak sugeruje kardynał Ryś, stoi dziś przed koniecznością powrotu do rzetelnej edukacji i odwagi w nazywaniu rzeczy po imieniu, niezależnie od tego, czy dotyczy to polityki, archiwów czy ludzkiego sumienia. Tylko w ten sposób wielkanocna obietnica wolności może stać się dla wiernych rzeczywistością, a nie jedynie liturgicznym wspomnieniem.

PAP/Dzieje.pl/łs

Absolwent filologii polskiej, dziennikarstwa i teologii. Pracował w Gazecie Częstochowskiej, Radiu Jasna Góra i Radiu Watykańskim. Obecnie dyrektor jezuici.pl, autor Podcastu Jezuickiego i Męskiego Punktu Widzenia. Jego pasją i sposobem na relaks jest czytanie książek i jazda na rowerze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kard. Ryś: nauka Kościoła o dialogu z judaizmem nie przebija się do wiernych
Komentarze (22)
HH
~harald haraldsson
9 kwietnia 2026, 09:10
Widzę że w komentarzach zlecieli się czytelnicy pch24...
JW
Jurek Wawro
8 kwietnia 2026, 07:42
Jak widać test wypadł pomyślnie. Kto jest waszym Capo di tutti capi?
JM
~Jan Myśliciel
8 kwietnia 2026, 05:45
Zgadzam się z twierdzeniem, że jeden grzech prowadzi do kolejnego. Dobrze jest odrzucić jakiekolwiek przywiązanie do grzechu i starać się żyć z czystym sercem. Tak jest nie tylko "po katolicku"ale po prostu łatwiej
MA
~maniek anonim
7 kwietnia 2026, 08:38
rozczarował mnie ten kardynał... gwóźdź do trumny to transy w Synodzie Krakowskim.....
ZK
~Zwykły Katolik
7 kwietnia 2026, 08:35
Nauczanie Kościoła nie trwa 60 lat a 2000. Kardynału Rysiu coś się pomyliło. My zwykli katolicy dobrze o tym pamiętamy. Poza Chrystusem nie ma zbawienia.
MarzenaD Kowalska
7 kwietnia 2026, 08:28
Mówienie o rozmowach z Żydami, a niezauważenie, że chrześcijanie w Izraelu są opluwani (dosłownie także), wyrzucani (niedawna sprawa zakazu pracy w Jerozolimie ok. 200 nauczycielom palestyńskim (w większości chrześcijanom). Byłam w Ziemi Świętej, parę rzeczy zobaczyłam w realu, mieszkałam w Betlejem u chrześcijańskich Palestyńczyków w ich hotelu. Jednooki jest kardynał bardzo.
RC
~Roman Czytelnik
8 kwietnia 2026, 21:49
K. Rys na pewno widzi, ale udaje ze to o czym piszesz nie ma miejsca
JW
Jurek Wawro
7 kwietnia 2026, 00:40
Przygnębiające jest to, że kardynał kłamie i manipuluje. Nie ma w SNK tego co pisał o emigrantach, a na dodatek bezczelny komentarz, że list nie do nas był skierowany. Zmanipulowane jest cytowane przez niego zdanie o myśleniu o nas "jako jedynych posiadaczach prawdy”. Chodziło bowiem o to, że prawda, którą w pełni zna Bóg nas posiada, a nie - że mamy jej szukać w dialogu z innowiercami. Manipulacją (wiem, że on tylko "cytuje", ale też wyrwane z kontekstu) jest teza o nadzwyczajnej ścieżce zbawienia żydów. "Veritatis Splendor”: „Kościół wie, że zagadnienia moralne nurtują każdego człowieka i angażują wszystkich, także tych, którzy nie znają Chrystusa i Jego Ewangelii, a nawet nie znają samego Boga. Wie, że właśnie poprzez życie moralne otwiera się przed wszystkimi droga zbawienia” - nie ma więc w tym żadnej tajemnicy. A teraz test na mafijność: czy mój krytyczny komentarz się pojawi?
JG
~Jefte Gileadczyk
6 kwietnia 2026, 12:58
Nie chodzi o wzajemnie oskarżanie się kto jest bardziej odpowiedzialny za ukrzyżowanie, ale rozeznanie, że judaizm nie przyjął wiary w Jezusa. Tej wiary, która daje usprawiedliwienie i życie i którą przekazuje Kościół. My często krzyżujemy Jezusa w swoich sercach, upadamy, mamy kryzysy, ale staramy się nawracać i iść za Jego ciągle nas wzywającym głosem: "chodź za Mną". Pierwsi chrześcijanie byli Żydami - tą częścią synagogi, która uwierzyła. Ale mainstrimowa część synagogi nie uwierzyła w Jezusa jako Mesjasza. Ta wierząca część stała się Kościołem, niewierząca - judaizmem, który jako taki nie jest czymś wewnątrz nas. Chrześcijaństwo dobrze wie czym jest Pascha, bo jesteśmy dziedzicami Biblii i poznaliśmy Pana. I w tym spełnia się wielkanocna Obietnica. Nie musimy uczyć się o passze od kogoś, kto w Jezusie - naszej Passze - nie poznał przejścia Pana. Relacje z judaizmem? Tak. Przyjazne nastawienie? Tak. Ale nie wspólne obrzędy liturgiczne. W starożytnym Kościele to by nie przeszło.
WG
~Wiesiek Gózd
6 kwietnia 2026, 22:30
Proszę uprzejmie o doksztalcenie sie. Polecam Eucharystia i jedność bp. Kiernikowskiego.
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
8 kwietnia 2026, 06:25
Czyli papież się mylił? Nie znał się? Nie doczytał? Nasz ukochany Papież-Polak?
MW
~Mówię Wprost
6 kwietnia 2026, 12:32
Ciąg dalszy próby obrony czegoś czego nie da się obronić a nawet nie wolno! Ze wstępnych obliczeń wynika, że nieszczęsny list episkopatu przeczytano raptem w 10% parafii. Brawo proboszczowie! No i jeszcze dopowiem, że wspaniale było ponownie usłyszeć u siebie w parafii w Wielki Piątek, prawdę Kościoła Katolickiego, podczas uroczystej rozbudowanej modlitwy wiernych o " Ludzie, który niegdyś był narodem wybranym" Ciekawe jak brzmiała ta modlitwa tam gdzie uczestniczył w nabożeństwie Kardynał Ryś albo zakonnik Sośniak?
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
8 kwietnia 2026, 06:22
List episkopatu zawierał tylko to, co jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Opracowanego przez św. Jana Pawła II. Ale Polacy są bardziej papiescy od papieża. Nawet rzekomo ukochanego i czczonego
KP
~katolik pomniejszego płazu
8 kwietnia 2026, 15:54
@ Agnieszka Kwiatkowska - a co z ponad dwiema setkami papieży wcześniej? bo ów nieszczęsny list sugeruje, że grzeszyli antysemityzmem! co z Nowym Testamentem wreszcie, gdzie wyraźnie jest mowa o Kościele jako nowym Izraelu. Mamy świętych Starego Testamentu, ale nie są to współwyznawcy współczesnych żydów, którzy w miedzyczasie zdążyli nawet zobaczyć w sobie zbiorowego Mesjasza.
PR
~Ppp Rrr
6 kwietnia 2026, 11:57
List polityczny może i nie jest, ale CZAS jego publikacji już tak. Zbrodnie Izraela w Gazie, następnie napaść na Iran w czasie rozmów pokojowych i na Liban jednocześnie - edukować trzeba, zgoda, ale chyba jednak nie nas. Pozdrawiam.
AS
~Antoni Szwed
6 kwietnia 2026, 11:44
Wielu duchownych i świeckich wykazało, że ostatni list biskupów jest błędny, zawiera takie sformułowania, które nie są zgodne z Pismem Świętym i z doktryną katolicką wypracowaną w ciągu całej Tradycji Kościoła, która sięga dwóch tysięcy lat, a nie tylko ostatnich 60-ciu. Kard. Ryś nadal upiera się, że list jest poprawny. Czy nie byłoby lepiej, gdyby otwarcie przyznał: ten list został źle napisany, popełniliśmy błędy, przepraszamy, jest to jakaś lekcja dla nas, że staranniej (i bez błędów) powinniśmy redagować swoje listy do wiernych. Dlaczego tak po staremu upiera się przy tym, że biskupi są nieomylni, skoro od czasu do czasu są omylni? W jego wypowiedzi nie ma śladu wsłuchiwania się w głos wiernych, zwłaszcza wtedy, gdy mają rację. Wygląda na to, że nadal te spotkania i rozmowy ze świeckimi są iluzją i grą pozorów.
JG
~Jefte Gileadczyk
6 kwietnia 2026, 21:18
Kard. Ryś jest po prostu człowiekiem starej daty, wychowywanym w mentalności komunistycznej. Tacy ludzie charakteryzują się myśleniem, że jeśli będziemy udawać, że nie ma różnic między ludźmi, religiami, kulturami etc, to na świecie zapanuje pokój i harmonia, a wszyscy będą równi. Tymczasem Ewangelia uczy, że możemy być wobec nieprzyjaciół życzliwi mimo tego, że ich życie jest wrogo nastawione do naszej duchowej orientacji, vide miłość nieprzyjaciół, miłosierny Samarytanin. Postawa życzliwości nie oznacza akceptacji kłamstwa jako prawdy. Kardynał chce uznania wszystkich religii za dobre, bo nosi fałszywe przekonanie, że dzięki temu będziemy dla siebie dobrzy, ale to doktryneryzm, a nie żywy płomień Ewangelii. Ewangelia to zmiana fundamentów takiego błędnego myślenia - być może dlatego tacy "oświeceni kapłani" nazywają nas "nieukami", chociaż sami mają elementarne braki w rozumieniu świata pryzmatem Dobrej Nowiny :)
NK
~Nie Katolik
6 kwietnia 2026, 10:13
O właściwym i niewłaściwym korzystaniu z Biblii. Można używać Biblii jako miecza przeciwko innym, a można przeglądać się w niej jak w lustrze i widzieć w tych wszystkich postaciach z Biblii siebie, swoje zachowania. Wydarzenia są osadzone w historii, ale to jest przestroga dla nas, jest o nas. Jest poznawaniem przede wszystkim Boga, Jego serca wobec nas. Ale każdy postępuje według swojego serca.
KP
~katolik pomniejszego płazu
5 kwietnia 2026, 22:49
Wojna prewencyjna :)))))) coś jak prewencyjne zabicie Euronymousa przez Vikernesa
KP
~katolik pomniejszego płazu
5 kwietnia 2026, 22:46
Wczoraj po czytaniu ze Starego Testamentu o wyjściu Izraelitów z Egiptu była piękna modlitwa. Polecam wszystkim, którzy zapomnieli kto jest teraz Ludem Wybranym, a zwłaszcza kardynałowi Rysiowi. W kolejnych dniach będą z kolei czytania z Dziejów Apostolskich o głoszeniu Żydom Chrystusa i ich licznych nawróceniach, co jest prawdziwą nauką apostolską a nie jakąś inną co się nie może przebić od sześciu dekad.
GB
~G B
5 kwietnia 2026, 22:26
Judaizm nie chce żadnego dialogu z katolikami i trzeba to przyjąć do świadomości kardynale Ryś.
XX
~Xyz Xyz
5 kwietnia 2026, 16:57
Czyli wierni to matoły a oświeceni i nieomylni jesteśmy tylko my - powołańcy niebiańscy.