"Nigdy nie próbowałem ukryć skandalu pedofilii"

"Nigdy nie próbowałem ukryć skandalu pedofilii"
(fot. Grzegorz Gałązka/galazka.deon.pl)
6 lat temu
PAP / psd

Emerytowany papież Benedykt XVI zapewnił, że nigdy nie krył skandalu pedofilii w Kościele i że na jej przypadki reaguje "z głęboką konsternacją". Słowa te znalazły się w opublikowanym we wtorek we włoskim dzienniku "La Repubblica" liście papieża emeryta.

List ten Joseph Ratzinger napisał do znanego włoskiego matematyka i zdeklarowanego ateisty Piergiorgio Odifreddiego. Jest on reakcją na ostro polemizującą z Kościołem i wiarą książkę "Drogi papieżu, piszę do ciebie", napisaną przez naukowca.

Odnosząc się do zawartej w książce Odifreddiego kwestii przypadków pedofilii wśród duchowieństwa Benedykt XVI podkreślił: "Jeśli chodzi o to, co Pan mówi o wykorzystywaniu nieletnich przez księży mogę - jak Pan wie - przyjąć to do wiadomości tylko z głęboką konsternacją".

"Nigdy nie próbowałem ukryć tych rzeczy. To, że siła zła aż do tego stopnia spenetruje wewnętrzny świat wiary jest dla nas cierpieniem, które z jednej strony musimy znosić, podczas gdy z drugiej musimy uczynić wszystko, co możliwe, aby takie przypadki się nie powtórzyły" - napisał Joseph Ratzinger w liście wysłanym na początku września, a więc pół roku po abdykacji.

Benedykt XVI dodał następnie: "Nie jest też powodem do pocieszenia wiedza, że zgodnie z badaniami socjologów procent księży winnych takich przestępstw nie jest wyższy od tego w innych podobnych kategoriach zawodowych". "W każdym razie nie należy przedstawiać ostentacyjnie tej dewiacji, jakby to była nikczemność typowa dla katolicyzmu" - ocenił.

Ponadto Benedykt XVI wyraził przekonanie, że tak jak nie należy milczeć na temat zła w Kościele, nie można też milczeć o "wielkim śladzie dobroci i czystości, jaki wiara chrześcijańska wytyczyła przez wieki".

Wydrukowany przez rzymski dziennik list papieża emeryta jest pierwszą tak obszerną jego publiczną deklaracją od chwili abdykacji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Nigdy nie próbowałem ukryć skandalu pedofilii"
Komentarze (23)
26 września 2013, 00:22
Co ma i może robić w takiej sytuacji katolik? Ano trzymać się nauczania, sakramentów i zarządzeń prawdziwych papieży. To jest pewna i wystarczająca droga Zbawienia. ... @sacdjo Wskaż prawdziwych papieży.
26 września 2013, 00:21
@sacdjo 1. Bądź łaskaw nie zarzucać mi, że nie czytam ze zrozumieniem lub że nie stosuję się do elementarnej przyzwoitości nie pozwalającje blablabla - zgodnie z tym reszta tekstu, co napisać raczyłeś i czego nie stosujesz do siebie samego. 2. Twoje wypowiedzi opierają się o insynuacje. Lubisz być traktowany poważnie? Wykaż więc jedno chociaż z zachowań Benedykta XVI lub jedną z jego wypowiedzi, które zgodnie z Twoją religią niszczą Kościół. Zauważ też, że pytanie jest dostatecznie uszczegółowione, żeby nie wystarczyła odpowiedź z cyklu "popatrz na politykę Watykanu". To taki ogólny, ale Tobie zapewne przydatny przykład. 3. Skoro zaimuputowałam Ci coś, czego nie powiedziałeś, wskaż mi mój błąd. Chętnie się z niego wytłumaczę. Ale konkrety, konkrety proszę.
S
sacdjo
25 września 2013, 11:25
ad "i co dalej??" To nie z "polskim Kościołem", lecz z Kościołem w ogóle, opanowanym obecnie na kluczowych pozycjach przez mafię żydomasońską. Jednak Kościół prawdziwy żyje i z całą pewnością przetrwa do końca świata, choć nie koniecznie w osobach noszących purpurę kardynalską czy białą sutannę papieską. Kościół nie jest zbudowany na Wojtyle, Ratzingerze czy Bergoglio, lecz na św. Piotrze, którego urząd okupuje obecnie mafia żydomasońska. Co ma i może robić w takiej sytuacji katolik? Ano trzymać się nauczania, sakramentów i zarządzeń prawdziwych papieży. To jest pewna i wystarczająca droga Zbawienia.
S
sacdjo
25 września 2013, 11:17
ad "theONA" Zanim zaczniesz pisać wpierw naucz się 1. czytania ze zrozumieniem 2. elementarnej przyzwoitości nie pozwalającej na imputowanie komuś czegoś, co ten ktoś nie powiedział.
S
sacdjo
25 września 2013, 11:14
ad "Anioł-ten co stracił" Moim zadaniem jest głosić prawdę. A o moje studia i pracę nie musisz się troszczyć. Zaś porządek zrobi z Wami sam Zbawiciel najpóźniej na sądzie szczegółowym i ostatecznym. W co zresztą Wy widocznie nie wierzycie, bo gdybyście wierzyli, to byście nie byli tak perfidnie zakłamani. I byście nie głosili ludziom rzekomego "miłosierdzia Bożego" jako przeciwieństwa czy alternatywy do Bożej sprawiedliwości.
IC
i co dalej??
25 września 2013, 08:17
coś z tym naszym polskim kościołem jest chyba nie tak skoro pod adresami karolwojtyla.com.pl  oraz karolwojtyla.pl  można kupić bieliznę erotyczną i inne takie... Czy to lenistwo, zaniechanie albo coś innego...???
25 września 2013, 00:15
ad "Tomek" A najlepiej to kanonizować cały pseudosobór V2 razem z takimi gwiazdami pseudoteologii jak apostata i mason H. Küng. Rotarianin Bergoglio też do tego pasuje. Zaś różnica między Ratzingerem a Bergoglio jest taka jak między modernizmem umiarkowanym, który pozwala dogorywać wierze katolickiej (w gettach tzw. indultowych), a modernizmem radykalnym, który nie znosi żadnego sprzeciwu wobec jego totalitaryzmu (przykład: rozwalanie zakonu Braci Franciszkanów Niepokalanej, można się spodziewać następnych). ... Ty znajdź jednak rozum i nie obrażaj Benedykta porównaniami do ks. Hansa Künga! Nawet niedouczeni w temacie kretyni łatwo w miarę mogą dotrzeć do informacji, że Benedykt jeszcze jako prefekt Kongragacji Nauki Wiary sam zawalczył o to, by należycie ocenić "dokonania" ks. Künga, co na pewno nie było łatwe, a co przypłacił też pewnego rodzaju wyklęciem w tzw. środowisku - no bo za mało naukowy przecież był, nie dążył do pseudoodkryć samych w sobie, a wręcz przeciwnie. A tu po latach rzekomo obiektywny mister sacdjo pisze, że to jedno i to samo.  Na przyszłość błagam - chociaż tak się nie ośmieszaj. Co do papieża Franciszka, to skoro wrzucasz go do jednego wora z Benedyktem (czy raczej Bergoglio z Ratzingerem), to akurat przemawia to na korzyść Franciszka. Dlaczego? Samym Twoim schizem. 
AC
Anioł-ten co stracił cierpliwo
24 września 2013, 21:55
Tyś za to sacdjo jest ostoja! Protektor Kościoła, Obrońca Wiary, bicz na modernistów. Konserwa taka, że strach otwierać i zaglądać do środka. "Po owocach ich poznacie" twoje owoce jak na razie cuchną. Zrób studia, zatrudnij się na wydziale teologicznym i zacznij robić porządek z nami wszystkimi, na co (u diabła) jeszcze czekasz. Marnujesz się, Ty i Twoja przenikliwa znajomość Kościoła powszechnego.
S
sacdjo
24 września 2013, 21:17
ad "Tomek" A najlepiej to kanonizować cały pseudosobór V2 razem z takimi gwiazdami pseudoteologii jak apostata i mason H. Küng. Rotarianin Bergoglio też do tego pasuje. Zaś różnica między Ratzingerem a Bergoglio jest taka jak między modernizmem umiarkowanym, który pozwala dogorywać wierze katolickiej (w gettach tzw. indultowych), a modernizmem radykalnym, który nie znosi żadnego sprzeciwu wobec jego totalitaryzmu (przykład: rozwalanie zakonu Braci Franciszkanów Niepokalanej, można się spodziewać następnych).
24 września 2013, 16:04
@sacdjo Pierogi? Mniam, mniam, prawie nigdy nie mam dość. Przypowieść niestety nie trafiła, bo pasuje do omawianej sytuacji jak pięść do oka, przykro mi. Jedyne, co widać, to że jesteś skłonny użyć każdego argumentu, by wykazać ciągłość złej woli ostatnich papieży. Do tego stopnia, że nawet kota ogonem odwrócisz i zajdziesz Benedykta od tyłu, bo to a to źle zrobił, że sam zdecydował, a to źle zrobiłby, gdyby pozwolił zdecydować. Tak to mniej więcej brzmi. Krótko mówiąc - czego by nie zrobił, psu na budę, bo to tylko chaotyczny według Ciebie, a nawet gorzej: zakłamany według Ciebie Ratzinger. Nie ma sensu ścieranie się na argumenty tam, gdzie gruba większość opiera się na tak mocnych podstawach, jak insynuacje. Mimo wszystko pozdrawiam.
S
sacdjo
24 września 2013, 15:50
ad "theONA" No to smacznego. A może trafi do Ciebie następująca przypowieść. Wyobraź sobie, że małżonek mówi do Ciebie: Kochanie, ja się podporządkowuję Twojej decyzji, ale od dzisiaj będziesz się ubierała tylko na zielono, strzygła na łyso, gotowała codziennie pierogi i każdy urlop będziemy spędzali u mojej mamusi.
T
Tomek
24 września 2013, 15:48
Trzeba niestety powiedzieć że z wielu komentarzy poniżej ogromna pycha, zazdrość, zawiść, pogarda i małość. Co to za pole że takie ciekawe warzywa w was wyrosły? Nie mając zamiaru być prorokiem, ryzykuje takie swierdzenie, że mamy WIELKICH ŚWIĘTYCH papieży i poczawszy od Jana XXIII do dzisiaj wszyscy zostaną wyniesieni do chwały ołtarzy. Jan XXIII i Jan Paweł II już niebawem, a pozostali poczekają troszke. 
24 września 2013, 15:28
@sacdjo O, człowieku, no to teraz mam Cię na widelcu. To ci bomba dopiero. Wszystkie Twoje mundrości od dziś wrzucam do jednego wora pt. "nie warto głowy sobie zaprzątać nawet czysto teoretycznie". Wiesz dlaczego? Ujmując to najbardziej dyplomatycznie, Twoje rozumowanie jest nie tylko pozbawione logiki, ale i niewarte obalenia.
S
sacdjo
24 września 2013, 15:25
Ratzinger popełnił błąd, 1. abdykując, tudzież 2. decydując za swego następcę, kim będzie po adbykacji, jak będzie ubrany i co będzie robił. I oczywiście przestrzega tylko swego nowatorskiego tytułu "papież emeryt" oraz ubioru. Czyli typowy Ratzinger. W swej chaotyczności, sprzeczności z samym sobą i zakłamaniu jest niestety "godnym" poprzednikiem Bergoglio, aczkolwiek ten ostatni go pod tym względem wybitnie przerasta...
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
24 września 2013, 14:18
Jednak Benedykt miał "zniknąć" z przestrzeni publicznej i zamknąć się w klasztorze. A kto powiedział, że nie wolno mu zmienić zdania ? Zresztą do zmiany zdania namówił papież Franciszek. Takie były zapowiedzi po abdykacji  (Nie wiem, czy wypada wspomniec jeszcze, ze  była mowa, iż nie ma takiej instytucji jak "papiez-emeryt" A któż ustalił, że nie ma takiej instytucji ? Papież jest najwyższą władzą w Kościele, ustalił, że jest papież-emeryt, to jest. Co będzie, gdy Franciszek przejdzie "na emeryturę" i też będzie co rusz zabierał głos w różnych sprawach? Grunt, żeby żył w zgodzie ze swoim następcą.
J
Janusz
24 września 2013, 14:08
Bardzo mądry i wyważony tekst papieża emeryta.
M
marianka
24 września 2013, 13:36
Jednak Benedykt miał "zniknąć" z przestrzeni publicznej i zamknąć się w klasztorze. Takie były zapowiedzi po abdykacji  (Nie wiem, czy wypada wspomniec jeszcze, ze  była mowa, iż nie ma takiej instytucji jak "papiez-emeryt", ale jednak i to się okazało nieprawdą). Co będzie, gdy Franciszek przejdzie "na emeryturę" i też będzie co rusz zabierał głos w różnych sprawach?
L
Luk
24 września 2013, 13:35
Za dużo arogancji w komentarzach. Skoro Joseph Ratzinger uznał za konieczne, by osobiście odpowiedzieć na zarzuty mu stawiane, zrobił to. I ma do tego prawo. Trudno milczeć, gdy jet się oskarżanym publicznie. Póki co Benedykt XVI żyje i nie jest z kamienia. Jest człowiekiem, który z powodu tych wszystkich oskarżeń napewno bardzo cierpi. A wszystkim, którzy tak bardzo "kochają" Franciszka: 1. Bez abdykacji Benedykta nie byłoby dziś Franciszka, 2. Nie kreujmy - wraz z mediami- obrazu obecnego papieża jako Króla Maciusia... To nie jest poważne...!
A
aka
24 września 2013, 12:37
A może uda się i ten list przetłumaczyc i opublikować? Kiedy juz jesteśmy uwolnieni od oceniania Jego tekstów w perspektywie Nauczycielskiego Urzędu Kościoła (co mogło chyba zniekształcac odbiór), to warto sie z nimi zapoznać dla mądrości i wiedzy w nich zawartych. Pozdrawiam redakcję DEONu:)
6
6-4=dwa
24 września 2013, 10:44
 To jak to jest z tą "emeryturą"? Człowiek, żyje i emeryturę trzeba wypłacać... a nie to w kwesti emerytur w Polsce... A biskup emeryt nie jest juz ordynariuszem (albo biskupem pomocnicznym) nie podejmuje decyzji ale myślec może :-)
24 września 2013, 10:38
Jak to Benedykt XVI się wypowiedział? Przecież po abdykacji miał usunąć się w cień, w życie samotnicze, a tu okazuje się że a tu spotka się z Franciszkiem, a tu mszę dla uczniów odprawi, a tu list napisze, wyjaśnia coś. To jak to jest z tą "emeryturą"? Bo jak na razie to prowadzi całkiem ożywioną działalność, a było zapowiadane inaczej. Dlaczego prostym wiernym robi się wodę z mózgu? Jak jest jeden papież to jeden, a nie tak że dwóch naraz działa, pisze, publikuje, wypowiada się... ... A oddychać jeszcze mu wolno, czy też jakieś limity należałoby wyznaczyć, żebyś nie pogubił się, kto jaki ma zakres komptencji ? Może to niemiłosierne pytanie z mojej strony, bo jesteś nie tyle prostym wiernym, co osobą wyraźnie pogubioną i niezdolną do poprawnego wnioskowania, więc należałoby okazać raczej głęboką litość, niż głębokie ubolewanie. Ale na pohybel prowokatorom i pajacykom, więc nic z tego ;)
Grzegorz Kramer SJ
Grzegorz Kramer SJ
24 września 2013, 10:19
Dlaczego prostym wiernym robi się wodę z mózgu? Jak jest jeden papież to jeden, a nie tak że dwóch naraz działa, pisze, publikuje, wypowiada się... Marian, Bóg nie wzywa Cię byś był "prostym" wiernym, masz być Jego synem.
M
Marian
24 września 2013, 10:15
Jak to Benedykt XVI się wypowiedział? Przecież po abdykacji miał usunąć się w cień, w życie samotnicze, a tu okazuje się że a tu spotka się z Franciszkiem, a tu mszę dla uczniów odprawi, a tu list napisze, wyjaśnia coś. To jak to jest z tą "emeryturą"? Bo jak na razie to prowadzi całkiem ożywioną działalność, a było zapowiadane inaczej. Dlaczego prostym wiernym robi się wodę z mózgu? Jak jest jeden papież to jeden, a nie tak że dwóch naraz działa, pisze, publikuje, wypowiada się...

Skomentuj artykuł

"Nigdy nie próbowałem ukryć skandalu pedofilii"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.