Jak bezpiecznie chodzić zimą po górach?

Jak bezpiecznie chodzić zimą po górach?
fot. ROBERTO CAUCINO / Depositphotos

Jak wędrować po górach, gdy szlaki są przysypane śniegiem, temperatura spada poniżej zera, a dzień jest krótki? Oto 9 zasad, które mogą ocalić zdrowie i życie.

Góry są piękne o każdej porze roku. Również zimą, gdy śnieg zasypuje szlaki, a las przypomina Narnię, górska sceneria może być doskonałym miejscem odprężenia i aktywnego wypoczynku. Niestety, zima w górach jest mniej łaskawa dla nieprzygotowanych i lekkomyślnych turystów; ich brak doświadczenia i (często) brawura, sprawiają, że rekreacyjna wycieczka może zmienić się w walkę o przeżycie. Aby zimowe wędrówki były przyjemne i bezpieczne, wystarczy przestrzegać kilku zasad. Oto one:

1. Zimą dzień jest krótszy. Zaplanuj trasę, uwzględniając godzinę wschodu i zachodu słońca

Zbyt ambitna trasa to jeden z podstawowych błędów początkujących miłośników zimowych wypraw w góry. Podczas gdy latem dzień trwa nawet 16 godzin, zimą jest on połowę krótszy. Na północnych zboczach gór i w cieniu stromych ścian zmrok może zapaść nawet wczesnym popołudniem. Planując zimową wycieczkę – bez względu na to czy wybierasz się w Tatry czy w Beskidy – sprawdź na mapie „czasówki” i zadbaj o 2-godzinny zapas (przejście trasy może być dłuższe ze względu na pokrywę śnieżną i nieprzetarty szlak).

2. Sprawdź prognozę pogody. Pamiętaj, że zimą szlaki są przysypane śniegiem, a wędrowanie – bardziej wymagające

Przed każdym wyjściem w góry należy sprawdzić prognozę pogody. Jeśli przewidywane są intensywne opady śniegu lub zamiecie, należy zrezygnować z rzadko uczęszczanych tras. Stracić życie można bardzo łatwo; kiedy po zmierzchu mgła lub burza śnieżna ograniczy widoczność, temperatura spadnie, a telefon przestanie działać, zamarznąć można nawet kilkadziesiąt metrów do schroniska. Takie wypadki się zdarzały.

Zimą szlaki może przykrywać nawet 2-metrowa warstwa śniegu. W czasie intensywnych opadów i przy silnym wietrze tworzą się zaspy, które zasłaniają oznaczenia szlaku, a nawet drogowskazy. Na uczęszczanych trasach nie powinno to stanowić problemu – są one zwykle dobrze oznaczone i utrzymane (turystom często pomagają wystające nad śnieg tyczki). Problem pojawia się na mało popularnych szlakach. Łatwo je zgubić, a powrót na trasę to dodatkowa strata energii i cennych minut. Nie wolno wybierać se na szlaki, które zimą są zamknięte.

3. Zimą w górach mogą schodzić lawiny. Sprawdź stopień zagrożenia lawinowego

Lawiny to nie żart. Chociaż nie schodzą we wszystkich polskich górach, kiedy już wystąpią, są bardzo niebezpieczne. O lawinach powinny pamiętać osoby, które wybierają się w Karkonosze, Tatry, Bieszczady i na Babią Górę.

Jak zabezpieczyć się przed lawiną? Przede wszystkim trzeba poważnie traktować alerty GOPR-u i TOPR-u. Jeśli ratownicy ostrzegają przed lawinami, należy unikać wędrowania szlakami poprowadzonymi przez odsłonięte zbocza (dobre mapy pokazują miejsca, w których mogą wystąpić lawiny). Dodatkowo warto zabrać ze sobą aktywny detektor lawinowy (można go wypożyczyć) lub założyć odzież wyposażoną w pasywne detektory RECCO. Po zejściu lawiny o życiu lub śmierci decydują sekundy, a wspomniane urządzenia znacząco skracają czas poszukiwań.

4. Dzień wcześniej spakuj wszystkie potrzebne rzeczy. Nie odkładaj tego na na ostatnią chwilę

Wbrew pozorom wiele od tego zależy. Pakując się w wieczór przed wędrówką nie zapomnisz niczego ważnego, zaoszczędzisz sporo czasu i zapewnisz sobie komfort psychiczny.

Kompletna lista rzeczy, które należy zabrać na zimową wędrówkę:

  • plecak (30-40 litrów) z wygodnym systemem nośnym (nie warto brać bukłaka na wodę – płyn w przewodzie niemal na pewno zamarznie)
  • zaimpregnowane obuwie trekkingowe i ciepłe skarpety (nie wełniane)
  • syntetyczna bielizna termoaktywna, spodnie trekkingowe z membraną, polar lub softshell, zapasowa kurtka puchowa, kurtka z membraną, czapka i grube rękawice, wielofunkcyjny buff, stuptuty
  • naładowany telefon (z numerem do GOPR-u: 601100300 i aplikacją Mapa turystyczna), powerbank i kabel ładujący
  • czołówka z zapasem bateriami
  • prowiant, w tym czekolada i termos z gorącą herbatą
  • tradycyjna mapa i kompas
  • detektory lawinowe, czekan, kask, raki, kijki trekkingowe (jeśli są potrzebne)
  • chemiczne „ogrzewacze” (opcjonalnie)
  • okulary przeciwsłoneczne (opcjonalnie)
  • zegarek z GPS (opcjonalnie)

Wybierając się zimą w góry, koniecznie trzeba zabrać latarkę (najlepiej czołówkę), zapasowe baterie, naładowany telefon i powerbank (przy niskich temperaturach czas pracy baterii w urządzeniach elektronicznych jest znacznie krótszy). Osoby mające problemy z kręgosłupem lub kolanami, powinny wziąć ze sobą kijki trekkingowe, które odciążą stawy i pomogą poruszać się po stromiznach.

W skalistym terenie przydadzą się czekan i kask, a na oblodzonych szlakach – raki lub coraz bardziej popularne nakładki antypoślizgowe. Sprzęt ten (nie licząc nakładek antypoślizgowych) będzie jednak potrzebny tylko profesjonalistom w ekstremalnie trudnym terenie. Nie warto wydawać na niego pieniędzy, jeśli wolimy wędrować po Beskidach; kiedyś słyszałem historię człowieka, który zabrał na Babią Górę czekan i – upadając – wybił sobie nim zęby.

5. Ubierz się, pamiętając o zasadzie „trzech warstw”. Włóż odpowiednie buty

Wiele osób uważa, że na zimową wędrówkę po górach należy zabrać najgrubszą kurtkę, wełniane skarpety i kalesony. Nic bardziej mylnego. W puchowej kurtce tylko niepotrzebnie się spocimy, a gdy ją zdejmiemy, czeka nas przeziębienie. Z kolei wełniane ubrania chłoną wilgoć, doprowadzając do szybkiego wychłodzenia organizmu.

Aby intensywny wysiłek w górach był przyjemny i bezpieczny, należy stosować zasadę „trzech warstw”. Polega ona na ubraniu „na cebulkę” funkcyjnej odzieży, która chroni ciało przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.

Zasada „trzech warstw”

warstwa pierwsza (bielizna termoaktywna): ta opinająca ciało odzież pełni dwie funkcje – ogrzewa i odprowadza pot, utrzymując skórę suchą. Warstwa ta powinna być wykonana z materiałów syntetycznych, które szybko schną (bielizna z wełny jest odpowiednia dla narciarzy i snowboardzistów, u których pocenie się jest mniejsze, a konieczność utrzymania ciepła – większa). Dobrej jakości odzież termoaktywna jest wygodna i właściwie można zapomnieć o tym, że ma się ją na sobie. Uniwersalna bielizna powinna mieć długi rękaw i nogawki, tak by po jej założeniu odsłonięte były tylko dłonie, stopy i głowa

warstwa druga (polar lub softshell): jej zadaniem jest utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała. Powinna „oddychać”, by umożliwić odprowadzanie potu i nadmiaru ciepła. Osobiście polecam klasyczny polar o gramaturze 300 (jest najbardziej uniwersalny). Ta warstwa dotyczy tylko rąk i tułowia; na nogi nie trzeba jej zakładać

warstwa trzecia (kurtka i spodnie z membraną): odpowiedzialna jest za ochronę przed warunkami atmosferycznymi – deszczem i śniegiem oraz odprowadzanie ciepła i wilgoci. Najlepszą membraną stosowaną w odzieży outdoorowej jest GORE-TEX. Kiedyś wyposażone w nią ubrania były bardzo drogie, obecnie można je kupić za kilkaset złotych. Podobnie jak wiele innych genialnych rozwiązań, idea membrany została wymyślona i wykorzystana najpierw w wojsku, a dopiero potem w cywilnym przemyśle odzieżowym. Kurtki i spodnie trekkingowe nie powinny być ocieplane (za to odpowiedzialne są warstwy – pierwsza i druga)

W plecaku warto mieć również lekką i kompaktową kurtkę puchową, którą – w razie potrzeby – można założyć na polar lub softshell. Taka warstwa w ekstremalnych sytuacjach zapewni dodatkową ochronę, a w plecaku zajmie niewiele miejsca.

Zasada „trzech warstw” ma być środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Jeśli coś nam nie odpowiada, można to modyfikować.

Zimą koniecznie trzeba zabrać czapkę, grube rękawice (najlepiej z ociepleniem i membraną) wielofunkcyjny buff (można go założyć na szyję, a w razie potrzeby zasłonić nim usta i nos) oraz stuptuty (są najlepszym zabezpieczeniem przed wpadającym do butów śniegiem). Wygodnym dodatkiem są okulary przeciwsłoneczne z filtrem (świeży śnieg odbija nawet 85 procent promieni słonecznych).

Buty na zimowe wędrówki po górach

W przypadku butów zdania są podzielone. Niektórzy wolą obuwie z ociepleniem, inni wybierają obuwie całoroczne. Ja jestem zwolennikiem butów całorocznych. Uważam, że wysokiej jakości obuwie trekkingowe, odpowiednio zaimpregnowane, sprawdzi się doskonale. Polecam buty skórzane (najlepiej z jednego kawałka skóry lub nubuku) z membraną GORE-TEX. Na stopy koniecznie należy włożyć grube, wygodne i sprawdzone skarpety trekkingowe (nie wełniane).

Impregnacja butów trekkingowych. Przed zimowym wyjściem w góry należy koniecznie zaimpregnować obuwie odpowiednim preparatem (można go kupić w każdym sklepie outdoorowym, sprzedawca na pewno podpowie, który impregnat będzie odpowiedni). Zimowa impregnacja obuwia jest szczególnie ważna, ponieważ przylepiający się do butów śnieg topnieje, a woda – powoli ale konsekwentnie – przenika w głąb obuwia. Przy długim chodzeniu nawet GORE-TEX może okazać się nieskuteczny.

6. Nie zapomnij o wysokoenergetycznym prowiancie i termosie z gorącą herbatą

Koniecznie zabierz kanapki, tabliczkę czekolady, orzechy, bakalie i kilka batonów. Zadbaj o to, by dostarczyć organizmowi energii. Jeśli będziesz w schronisku, zjedz coś ciepłego.

Zimą w górach absolutnym „must have” jest termos z gorącą herbatą. Osobiście nie wyobrażam sobie zimowego wyjścia w góry zimą bez tego napoju. Gorąca herbata (najlepiej z miodem, imbirem i cytryną) rozgrzewa i stawia na nogi nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach. Dodatkowo jej nieśpieszne wypicie w zimowej scenerii jest doskonałym sposobem na odpoczynek i relaks.

7. Poinformuj rodzinę lub znajomych, dokąd się wybierasz i którym szlakiem będziesz wędrować

To bardzo ważna i zarazem nieoczywista rada. Jeśli wydarzy się coś złego, a kontakt z tobą będzie utrudniony, wiedza o twoim położeniu będzie kluczowa dla służb. Nie wierzysz? Zobacz film „127 godzin”. To historia Arona Ralstona, doświadczonego wspinacza, który w Kanionie Blue John został zmuszony do desperackiej walki o przetrwanie. Gdyby poinformował bliskich o tym, dokąd się wybiera, być może jego historia wyglądałaby inaczej.

8. W czasie wędrówki obserwuj swoje ciało

W niskich temperaturach organizm zużywa więcej energii, a w bezruchu – szybko się wychładza. Najbardziej narażone na odmrożenia są dłonie, stopy i twarz. Jeśli czujesz drętwienie palców, natychmiast je rozgrzej (schowaj dłonie do kieszeni lub włóż pod pachy). Warto wykorzystać w tym celu chemiczne „ogrzewacze”. Jeśli czujesz delikatne pieczenie lub swędzenie twarzy i nosa, zasłoń je wielofunkcyjnym buffem.

9. Kieruj się zdrowym rozsądkiem

To ostatnia i najważniejsza rada. Nic tak nie uczy pokory jak konieczność zejścia bez osiągnięcia celu. Często jest to jednak jedyne rozsądne wyjście i przejaw odpowiedzialności. Jeśli czujesz, że tracisz siły, a wędrówka zaczyna cię przerastać, odpuść. Nie wahaj się również poprosić innych o pomoc lub wezwać odpowiednie służby. Gdyby ludzie częściej kirowali się tą zasadą, w górach byłoby mniej wypadków.

Spodobał ci się tekst? Odwiedź bloga Mapa bezdroży>> Znajdziesz na nim więcej podobnych artykułów.

Redaktor DEON.pl, dziennikarz, bloger, podróżnik i obserwator świata. Interesuje się turystyką kolejową i przyrodniczą. Lubi chodzić po górach i nurkować. Prowadzi autorskiego bloga Mapa bezdroży

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Raniero Cantalamessa OFMCap
27,93 zł
39,90 zł

Droga wiary jest zapisana w Credo

Dla chrześcijan Credo to znacznie więcej niż recytowanie dogmatu. To publiczne wyznanie, że prawdy wiary stały się treścią ich życia. Czy jesteśmy świadomi, co tak naprawdę deklarujemy, ilekroć powtarzamy...

Skomentuj artykuł

Jak bezpiecznie chodzić zimą po górach?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.