Jak mężczyźni mówią o emocjach? Recenzja najnowszego filmu Barta Schrijvera „Wędrówka na północ”
Chris (Bart Harder) ma dom, pracę i planuje założyć rodzinę. Lluis (Carles Pulido) ceni wolność i podąża własną ścieżką. Dwaj dawni przyjaciele postanawiają wybrać się na 600-kilometrową wędrówkę po szkockich wyżynach, ale trud i wysiłek to najmniejsze przeszkody, jakie na nich czekają.
Wszyscy znamy te typowe, powierzchowne pytania w stylu: „Czy wszystko jest w porządku?”, „Wszystko u Ciebie okej?”. Odpowiedź w zależności od rozmówcy (i kraju zamieszkania) potrafi być dłuższa lub krótsza. W „Wędrówce na północ” – odpowiedź zazwyczaj jest jedna: krótka i pozbawiona większych emocji.
Najnowszy film Barta Schrijvera to nie tylko film o męskiej przyjaźni, ale przede wszystkim opowieść o męskim sposobie wyrażania uczuć. O (nie)mówieniu o rzeczach trudnych. I o próbie pytania o rzeczy trudne.
Cel bohaterów to 600 km pieszej wędrówki w 28 dni. Kierunek: przylądek w północno-zachodniej Szkocji – Cape Wrath. Są momenty zmęczenia, ulgi, cierpienia, spięcia i ciszy. Są rozmowy i śmiechy, ale jako widz czuję, że w tej wspólnej podróży bohaterowie są czasem bardziej sami niż razem.
Jak uchwycić prawdę, gdy pozostaje ona niewypowiedziana? Myślę, że Bart Schrijver nie bez przypadku osadził fabułę w scenerii szkockiego szlaku. W „Wędrówce na północ” to właśnie natura staje się nośnikiem emocji bohaterów – a dla widzów subtelną podpowiedzią tego, co bohaterowie nie są w stanie sami wyrazić. Chłód, deszcz, wiatr i półmrok stają się kluczem do zrozumienia męskich przeżyć i uczuć.
W ich odkrywaniu pomaga również sposób przedstawienia świata. Kamera Schrijver’ego „nie komentuje” zdarzeń. Czasem towarzyszy postaciom (jak na załączonym kadrze), czasem sama „schodzi” ze szlaku, by pozachwycać nas widokiem wyżyn i lasów. Zamiast dramatycznej muzyki wybrzmiewają odgłosy natury, a spokojne przejścia między zdjęciami zastępują typowy dla Hollywood, szybki montaż. „Wędrówka na północ” to film, w którym główną rolę nie gra akcja czy dialogi, ale niespektakularne momenty i chwile kontemplacji. To w nich „dzieje” się najwięcej.
Czy dotarcie do Cape Wrath pozostanie najważniejszym celem przyjaciół? Z tym pytaniem Was zostawię. Zdradzę tylko, że wędrówka nie jedno ma imię…
Reżyseria: Bart Schrijver
Holandia, 2025
Dystrybucja: Gutek Film
W kinach od 3 lipca
.webp)
.webp)
Skomentuj artykuł