Stygmatyk, któremu Jezus pozwolił się sfotografować

Stygmatyk, któremu Jezus pozwolił się sfotografować
(fot. youtube.com/enamel/jutrzenka2012 via TvTrwam/ apostolididio.it)
3 lata temu
jajestem.org.pl / sz

Brat Elia jest współczesnym stygmatykiem. Jest pełen ciepła, miłości i spokoju. Nosi stygmaty, rany, które co piątek otwierają się, a co roku w Wielkim Tygodniu krwawi całe jego ciało, gdyż przeżywa Mękę Pańską.

Cataldo Elia urodził się 20 lutego 1962 r. we Włoszech. Według opowieści jako małe dziecko nie przyjmował pokarmów przez cały Wielki Post, widywał anioły i Maryję. Wielokrotnie zawożono go do szpitala, ale lekarze nie mogli stwierdzić żadnej choroby. Jako 18-latek wstąpił do nowcjatu kapucynów. Podczas nauki w obecności braci otrzymał stygmaty. Przez wiele miesięcy nie godził się na ich przyjęcie, a ostatecznie przekonała go do tego Maryja. Dzięki jego wstawiennictwu modlitewnemu chorzy odzyskują zdrowie. Wiąże się z nim także ciekawa historia zdjęcia Jezusa, które Chrystus sam polecił wykonać na dowód dla wiernych. Brat Elia rozmawia z o. Pio, który nazywa go "osiołkiem Jezusa", wskazując na rolę niesienia Boga ludziom. Według wypowiedzi brata, jest on kontynuatorem orędzia głoszonego przez świętego kapucyna. Swoje cierpienie oddaje za cierpiące dusze.

W 2000 r. za zgodą władz i biskupa założył wspólnotę Apostoli di Dio. Obecnie wraz z członkami wspólnoty, zamieszkuje w Calvi w Umbrii, w dawnym klasztorze franciszkanów, który był opuszczony już od wielu lat. Trwa jego remont. Do Umbryjskiego klasztoru co roku przyjeżdża wielu pielgrzymów z Włoch i całego świata. Nad klasztorem, życiem, posługą i duchowością nieustannie sprawuje pieczę wysłannik miejscowego ks. bpa Giuseppe Piemontese, don Marco Belladelli, który towarzyszy Bratu Elia w jego podróżach.

Jezus sam poprosił o zrobienie mu zdjęcia

Tak można najkrócej określić wydarzenie, w wyniku którego mamy uwiecznioną fotografię Jezusa. Emanuje z niej piękno, łagodność i pokora. Żaden z artystów nie namalował tego obrazu. To sam Jezus dał się sfotografować bratu Elia. Wydarzenie to miało miejsce podczas badań lekarskich, na które został wysłany do USA. Komisja pytała br. Elię czy z kimś rozmawia? Chodziło im o świat duchowy, o aniołów, Matkę Bożą, etc. On w duszy usłyszał głos: "Nie odpowiadaj na to pytanie". Pod naciskiem kolejnych dopytywań Komisji głos mu powiedział: "Zaproś ich jutro do kościoła, aby zrobić zdjęcie". Komisja zakupiła i dała br. Elii aparat fotograficzny, taką zabawkę z kliszą w środku na 12 zdjęć. Wyszło tylko ostatnie 12 zdjęcie z obliczem Jezusa. Inni fotografowie uwiecznili jedynie białą ścianę. Świadokowie zdarzenia podają, że nagle pojawiła się na niej świetlista łuna.

twarz jezusa elia

Zdjęcie przedstawiające Jezusa z widzenia br. Elii (fot. jajestem.org.pl)

Brat Elia przybędzie do Polski w dniach 14-15 września 2017 będzie gościł w dwóch warszawskich parafiach (św. Katarzyny i Najczystszego Serca Maryi). Nie będzie to pierwsza wizyta stygmatyka w Polsce. Każda z nich przyciągała na spotkania setki wiernych.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Katarzyna Pytlarz
16,14 zł
26,90 zł

Święty Józef - patron naszych czasów

To już trzecia część bestsellerowej serii Cudów świętego Józefa. Słynna mistyczka Marta Robin uważała, że XXI wiek będzie należał do świętego Józefa. Ta książka jest tego bezsprzecznym dowodem. Zamieszczone...

Skomentuj artykuł

Stygmatyk, któremu Jezus pozwolił się sfotografować
Komentarze (8)
BK
~Bogumiła Krupa
16 listopada 2019, 19:15
Jezus jest piękny Na tym zdjeciu, bez wzgledu na to czy to prawdziwa opowieść, widac emanujacą dobroć i piekno z twarzy Jezusa Podobne odczucia mam oglądając obraz namalowany przez dziewczynkę z USA (nie pamiętam imienia) która od najmlodszych lat spotykała się z Nim i aniołami
JK
~Joann Kowalska
17 października 2019, 21:44
Polecam książkę "Anioł ze stygmatami zatrzymał się w moim domu"
19 czerwca 2019, 09:02
Jezus kazał im iść do kościoła? Przecież kościół i Jezus to zupełnie inne bieguny........... Zdjęcie słodkiego Jezusa........... Co to wogóle jest? To nawet nie jest bajka............. to tragedia
JB
Jola Bez
14 września 2018, 14:53
Przez takie historie jak ta ze zdjęciem (sic!) Chrystusa, straciłam wiarę. 
PT
~Piotr Trawinski
21 kwietnia 2020, 18:03
Masz racje ale to nie jest zdjecie tylko obraz.
Maciej Dane niekonieczne, RODO się kłania.
Maciej Dane niekonieczne, RODO się kłania.
13 września 2018, 15:12
A gdzie wzmiankowane zdjęcie? Jakim cudem nie ma jeszcze filmów, artykułów, medialnej burzy? Jakiś link do uznania tego przez Watykan? Tekst w artykule jest jednym z pierdyliona powielonych tekstów o tym. Mówiąc inaczej - po co rozgłaszacie takie coś?
AK
~Anna K.
14 października 2019, 17:17
Nauka nie jest w stanie wyjaśnić pewnych zdarzeń. Wizerunek Pana Jezusa przypomina twarz z całunu. Choć nie znalazłam zarejestrowanego filmu z tego miejsca, to uważam, że obraz powstał na skutek działania boskich sił.
18 marca 2018, 20:35
,,Pojawieniu sie jego towarzyszac bedzie dzialanie szatana z cala moca wsrod znakow i falszywych cudow, dzialanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawosci tych, ktorzy gina poniewaz nie przyjeli milosci prawdy, aby dostopic zbawienia. Dlatego Bog dopuszcza dzialanie na nich oszustwa, tak iz uwierza klamstwu, aby byli osadzeni wszyscy, ktorzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawosc."

Skomentuj artykuł

Stygmatyk, któremu Jezus pozwolił się sfotografować
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.