Tajemnicze zniknięcie z cmentarza. Kuria wyjaśnia zagadkę „Anioła Śmierci”

Tajemnicze zniknięcie z cmentarza. Kuria wyjaśnia zagadkę „Anioła Śmierci”
Fot. Facebook/Sekcja Archeo. Zaprasza Aleksander Przybylski
o2/łs

Z grobu trzymiesięcznej dziewczynki na częstochowskim cmentarzu Kule zniknęła zabytkowa rzeźba anioła. Społecznicy z Grupy Elanex alarmują, że cenny zabytek usunięto bez zgody konserwatora, a na jego miejscu ma stanąć nowy pomnik. Archidiecezja Częstochowska odpiera zarzuty, tłumacząc działanie koniecznością renowacji figury. Sprawa wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i trafiła do wojewódzkich służb ochrony zabytków.

W połowie czerwca z nagrobka małej Edyty Allert, zmarłej w 1903 roku, zdemontowano rzeźbę przedstawiającą anioła z niemowlęciem. Dziewczynka była córką Augusta Allerta, znanego w Częstochowie niemieckiego architekta, oraz Polki, Klary z domu Nowakowskiej. Miejsce to przez ponad 120 lat stanowiło ważny element zabytkowej nekropolii.

Zniknięcie figury nagłośniła w mediach społecznościowych częstochowska Grupa Elanex. Społecznicy oskarżają księdza administrującego cmentarzem o samowolną decyzję. Piotr Pałgan z Grupy Elanex podkreśla, że ogołocenie miejsca pochówku z tak wybitnego dzieła bez konsultacji z konserwatorem jest przykre i niezrozumiałe.

DEON.PL POLECA


Obawy o losy zabytku

Członkowie grupy dotarli do informacji, które budzą ich niepokój co do dalszych losów rzeźby. Twierdzą, że w planach jest przeniesienie anioła w inne miejsce – przy głównej alei nekropolii. Według tych doniesień, dotychczasowe miejsce spoczynku Edyty Allert miałoby zostać zajęte przez pomnik dzieci nienarodzonych.

Piotr Pałgan argumentuje, że niszczenie historycznego grobu w celu upamiętnienia innych osób jest niezgodne z etyką i przepisami chroniącymi zabytki. Społecznicy zwracają uwagę na konieczność ochrony układu cmentarza oraz najcenniejszych przykładów sztuki sepulkralnej. Rzeźba ta była już odnawiana w 2011 roku ze środków zebranych podczas publicznej kwesty Ligi Miejskiej.

Stanowisko kurii i konserwacja

Archidiecezja Częstochowska przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Kuria potwierdza demontaż rzeźby, ale wskazuje na cele techniczne, a nie ideologiczne. Ks. dr Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy archidiecezji, informuje redakcję czestochowa.naszemiasto.pl, że wspomniana rzeźba została zdjęta w celu przeprowadzenia jej konserwacji.

Rzecznik zaznacza, że od ostatniej renowacji minęło już 15 lat, co uzasadnia obecne prace. Jednocześnie kuria odnosi się do zarzutów o chęć postawienia w tym miejscu pomnika dzieci nienarodzonych. Ks. Bakalarz podkreśla, że na cmentarzu Kule znajduje się już symboliczny grób Dzieci Utraconych i Nienarodzonych.

Głos mieszkańców i internautów

Mimo wyjaśnień kurii, sprawa wciąż budzi ogromne emocje wśród mieszkańców. Pod wpisem Grupy Elanex pojawiło się ponad 4 tysiące reakcji oraz ponad tysiąc komentarzy. Internauci jednoznacznie oceniają sytuację jako skandaliczną i domagają się, aby pomnik wrócił tam, gdzie jest jego miejsce.

Uczestnicy dyskusji w Internecie wyrażają smutek i oburzenie, nazywając działania administratora cmentarza zbezczeszczeniem miejsca pochówku. Niektórzy komentujący podnoszą kwestię dysponowania cudzą własnością przez duchownych. Społecznicy poinformowali już o całej sprawie wojewódzkiego konserwatora zabytków w Katowicach.

Głównym postulatem osób zaangażowanych w obronę zabytku jest przywrócenie rzeźby na jej pierwotne miejsce wraz z oryginalnym napisem. Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie prace konserwatorskie mają się zakończyć i czy figura faktycznie wróci na grób Edyty Allert.

DEON.PL POLECA


o2/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Robert „Grabarz” Konieczny, Maria Mazurek

Co ludzie wkładają do trumny?
Czy zmarły może się obudzić?
Co dzieje się z prochami, gdy nie mieszczą się do urny?

Grabarz. Dla zmarłych jest trochę kulturystą, makijażystą i chirurgiem. Dla żyjących zdarzy...

Skomentuj artykuł

Tajemnicze zniknięcie z cmentarza. Kuria wyjaśnia zagadkę „Anioła Śmierci”
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.