Czasem szukam Boga w wielkich rzeczach. Planuję rekolekcje, pielgrzymki, odwiedzam sanktuaria. Nic w tym złego. Ale On jest nie tylko tam. Moja ziemia święta, moja przestrzeń na spotkanie z Miłością jest tu, gdzie jestem teraz. Nie tam, gdzie dopiero się udam, kiedy będę już bardziej poukładana.
Czasem szukam Boga w wielkich rzeczach. Planuję rekolekcje, pielgrzymki, odwiedzam sanktuaria. Nic w tym złego. Ale On jest nie tylko tam. Moja ziemia święta, moja przestrzeń na spotkanie z Miłością jest tu, gdzie jestem teraz. Nie tam, gdzie dopiero się udam, kiedy będę już bardziej poukładana.
"Nie masz wpływu na to, co przyniesie Ci kolejny rok, ale masz wpływ na to, co zrobisz dzisiaj i jutro, z tym co masz" - pisze Maja Moller.
"Nie masz wpływu na to, co przyniesie Ci kolejny rok, ale masz wpływ na to, co zrobisz dzisiaj i jutro, z tym co masz" - pisze Maja Moller.
1 rok temu
facebook.com / jb
"Jest dla Ciebie miejsce, jeśli przyjmujesz Komunię do ust. Jest miejsce, gdy przyjmujesz ją na stojąco. Jest dla Ciebie miejsce, jeśli jesteś wierząca, wątpiąca albo poszukująca" - pisze Maja Moller, chrześcijańska mama.
"Jest dla Ciebie miejsce, jeśli przyjmujesz Komunię do ust. Jest miejsce, gdy przyjmujesz ją na stojąco. Jest dla Ciebie miejsce, jeśli jesteś wierząca, wątpiąca albo poszukująca" - pisze Maja Moller, chrześcijańska mama.
1 rok temu
Zdarza się, że wyczuwają wstrząsy, zanim one się wydarzą. Zdarza się, że nazywają to, co ma lada chwila wybuchnąć. Zdarza się też, że nikt im nie wierzy. To, co dzieje się teraz, to więcej niż tąpnięcie. To trzęsienie ziemi, również we mnie.
Zdarza się, że wyczuwają wstrząsy, zanim one się wydarzą. Zdarza się, że nazywają to, co ma lada chwila wybuchnąć. Zdarza się też, że nikt im nie wierzy. To, co dzieje się teraz, to więcej niż tąpnięcie. To trzęsienie ziemi, również we mnie.
Tak, jestem mamą. Tak, to słowo kryje w sobie ogrom doświadczeń. Kryje ich tak wiele, że czasem zapominam o tym, że jestem nie tylko matką.
Tak, jestem mamą. Tak, to słowo kryje w sobie ogrom doświadczeń. Kryje ich tak wiele, że czasem zapominam o tym, że jestem nie tylko matką.
Próbujesz wygrać z lękiem, niepokojem i stresem? Nie potrafisz zmierzyć się z czarnymi scenariuszami? Jest jeden sposób, po który warto sięgnąć.
Próbujesz wygrać z lękiem, niepokojem i stresem? Nie potrafisz zmierzyć się z czarnymi scenariuszami? Jest jeden sposób, po który warto sięgnąć.
2 lata temu
Czwórka / Strefa Prywatna / df
Stan pogody może być różny - a pogoda ducha jest szczególnie zmienna. Jak sobie z radzić, gdy jest trudno? Odpowiada Maja Komasińska-Moller.
Stan pogody może być różny - a pogoda ducha jest szczególnie zmienna. Jak sobie z radzić, gdy jest trudno? Odpowiada Maja Komasińska-Moller.
W Gdańsku, w moim Gdańsku, mieście Heweliusza, "Solidarności" i wielkich ideałów, zdarzyło się coś, w co trudno mi było uwierzyć. Tak zresztą na początku pomyślałam - że to chyba niemożliwe. Albo że nie może być tak źle. Po tym jednak, jak zobaczyłam zdjęcia z Marszu Równości, stwierdziłam że owszem - jest tak źle.
W Gdańsku, w moim Gdańsku, mieście Heweliusza, "Solidarności" i wielkich ideałów, zdarzyło się coś, w co trudno mi było uwierzyć. Tak zresztą na początku pomyślałam - że to chyba niemożliwe. Albo że nie może być tak źle. Po tym jednak, jak zobaczyłam zdjęcia z Marszu Równości, stwierdziłam że owszem - jest tak źle.
2 lata temu
W pewnym momencie modlitwa jednak ustała, a ja, z mocno bijącym sercem i wciąż tą samą niepewnością, czekałam na Słowo...
W pewnym momencie modlitwa jednak ustała, a ja, z mocno bijącym sercem i wciąż tą samą niepewnością, czekałam na Słowo...
Mam takie pokusy, żeby te ostatnie dni Wielkiego Postu wypełnić działaniem: więcej się modlić, doprowadzić dom do porządku. I to wszystko jest dobre. Zastanawiam się jednak, czy na pewno tego chcę. I czy On tego chce ode mnie - pisze Maja Moller.
Mam takie pokusy, żeby te ostatnie dni Wielkiego Postu wypełnić działaniem: więcej się modlić, doprowadzić dom do porządku. I to wszystko jest dobre. Zastanawiam się jednak, czy na pewno tego chcę. I czy On tego chce ode mnie - pisze Maja Moller.
2 lata temu
"Za gruba. Zdystansowana. Zbyt gadatliwa. Za bardzo nieśmiała. Przesadnie emocjonalna. Pyskata". Dlaczego jesteś dla siebie tak okrutna?
"Za gruba. Zdystansowana. Zbyt gadatliwa. Za bardzo nieśmiała. Przesadnie emocjonalna. Pyskata". Dlaczego jesteś dla siebie tak okrutna?
2 lata temu
Jestem dzielna jak żołnierz na polu walki. Tak o sobie myślałam, kiedy spacerowałam nocą w szpitalu, obolała po cesarskim cięciu, z dzieckiem na ręku. Wszystko mnie bolało, byłam zmęczona i głodna.
Jestem dzielna jak żołnierz na polu walki. Tak o sobie myślałam, kiedy spacerowałam nocą w szpitalu, obolała po cesarskim cięciu, z dzieckiem na ręku. Wszystko mnie bolało, byłam zmęczona i głodna.
2 lata temu
Czasem można poczuć własną słabość tak mocno, jakby otaczała ze wszystkich stron i dotykała każdej komórki ciała. Słabość, która podcina nogi, gdy pada cios zadany z zewnątrz - celnie. Co wtedy?
Czasem można poczuć własną słabość tak mocno, jakby otaczała ze wszystkich stron i dotykała każdej komórki ciała. Słabość, która podcina nogi, gdy pada cios zadany z zewnątrz - celnie. Co wtedy?
Dążenie do tego, żeby być mistrzem ciętej riposty, jest dla nas bardziej atrakcyjne niż wypełnianie słów Jezusa: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój…". Takie mamy priorytety. A jakie są ich owoce? Niewykluczone, że tragiczne zdarzenia z Gdańska to jeden z nich.
Dążenie do tego, żeby być mistrzem ciętej riposty, jest dla nas bardziej atrakcyjne niż wypełnianie słów Jezusa: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój…". Takie mamy priorytety. A jakie są ich owoce? Niewykluczone, że tragiczne zdarzenia z Gdańska to jeden z nich.
2 lata temu
Kiedy rozmawiałam o tym z moim mężem, zwrócił moją uwagę na to, że w tym wszystkim nie chodzi o posiadanie nadmiaru, chodzi po prostu o przyjemność. Więc jeszcze jeden pączuś. Jeszcze na drugą nóżkę. A co tam, raz się żyje...
Kiedy rozmawiałam o tym z moim mężem, zwrócił moją uwagę na to, że w tym wszystkim nie chodzi o posiadanie nadmiaru, chodzi po prostu o przyjemność. Więc jeszcze jeden pączuś. Jeszcze na drugą nóżkę. A co tam, raz się żyje...
2 lata temu
Księżniczka chce, żeby książe zabrał ją do krainy "żyli długo i szczęśliwie". A ja coraz częściej przekonuję się, że czekanie na księcia nie przynosi niczego dobrego. Chodzi o to, żeby odkryć coś zupełnie innego.
Księżniczka chce, żeby książe zabrał ją do krainy "żyli długo i szczęśliwie". A ja coraz częściej przekonuję się, że czekanie na księcia nie przynosi niczego dobrego. Chodzi o to, żeby odkryć coś zupełnie innego.
Bóg nie reklamuje Adwentu w najpopularniejszej z gazet, nie wypisuje czerwonymi literami, że u Niego "najtaniej w mieście" albo że masz "najlepszą i ostatnią szansę, nie przegap". On ma dla ciebie inne "naj".
Bóg nie reklamuje Adwentu w najpopularniejszej z gazet, nie wypisuje czerwonymi literami, że u Niego "najtaniej w mieście" albo że masz "najlepszą i ostatnią szansę, nie przegap". On ma dla ciebie inne "naj".
2 lata temu
Obowiązkowa sesja zdjęciowa z brzuszkiem. Monitor oddechu. Nieustanna modlitwa do Matki Boskiej Brzemiennej. Jak podejmować dobre decyzje w ciąży? Podpowiada Maja Moller.
Obowiązkowa sesja zdjęciowa z brzuszkiem. Monitor oddechu. Nieustanna modlitwa do Matki Boskiej Brzemiennej. Jak podejmować dobre decyzje w ciąży? Podpowiada Maja Moller.
3 lata temu
Patrząc na Jego Serce, nie czuję, żebym musiała stawać na baczność i rozliczać się ze swoich porażek, niepowodzeń i podjętych prób naprawy siebie i świata. Jak pokochałam Litanię do Serca Jezusa?
Patrząc na Jego Serce, nie czuję, żebym musiała stawać na baczność i rozliczać się ze swoich porażek, niepowodzeń i podjętych prób naprawy siebie i świata. Jak pokochałam Litanię do Serca Jezusa?
3 lata temu
Fajnie robić coś nadzwyczajnego: wielkie akcje ewangelizacyjne albo na dużą skalę pomagać ubogim. Działać nie dla rozgłosu, lecz żeby spojrzeć na owoce i zauważyć: "Plon stokrotny! Wspaniale". A u mnie znowu mizerny. Albo nie ma go wcale. A jednak znalazłam w tym pewien paradoks.
Fajnie robić coś nadzwyczajnego: wielkie akcje ewangelizacyjne albo na dużą skalę pomagać ubogim. Działać nie dla rozgłosu, lecz żeby spojrzeć na owoce i zauważyć: "Plon stokrotny! Wspaniale". A u mnie znowu mizerny. Albo nie ma go wcale. A jednak znalazłam w tym pewien paradoks.