Pójście za Jezusem jest wymagające i ryzykowne. Na szczęście On daje nam siłę

Pójście za Jezusem jest wymagające i ryzykowne. Na szczęście On daje nam siłę
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Roman Bilik / Unsplash

W drodze do Jerozolimy Jezus przypomina, że krzyż to nie jednorazowy wysiłek, akt heroiczny, ale proces, który trwa. To ciężar, który wymaga cierpliwości i wytrzymałości, bo z czasem nawet lekki ciężar staje się nieznośny. Nie chodzi jednak o cierpiętnictwo, ale o stałość i ufność, że wystarczy nam Jego łaski.

Słowo na dziś (Łk 14, 25-33)

Z Ewangelii wg św. Łukasza: A szły z Nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich: «Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć".

Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

DEON.PL POLECA



Komentarz do Ewangelii (Środa, 4 października 2026 roku)

Obraz: Jesteśmy zaproszeni do tego, aby racjonalnie wybierać to, co nas prowadzi do Królestwa. Naśladowanie Jezusa wiąże się z wieloma ryzykami. Ten, kto chce Go naśladować musi rozważyć, co mu się bardziej "opłaca" i co szybciej doprowadzi go do celu. To są jednak trochę dziwne kalkulacje: kto się nie "wyrzeka wszystkiego", nie może być uczniem Pana.

Myśl: Jezus wyruszył ponownie w drogę do Jerozolimy. Nie przemawia do uczonych w Piśmie ani faryzeuszów, ale do tłumów. Mówi o bezwarunkowym i całkowitym zaangażowaniu. Jest ono radykalne i bardzo wymagające. Słowa o "nienawiści" do najbliższych, niesieniu krzyża są ostre i paradoksalne. Wstrząsają każdym, kto ich słucha. Jezus nie zniechęca jednak nikogo do pójścia za Nim. Raczej zachęca do dobrego zastanowienia się, bo pójście za Panem jest wymagające i "ryzykowne".

Emocja: Noszenie krzyża to proces. W drodze do Jerozolimy Jezus przypomina, że krzyż to nie jednorazowy wysiłek, akt heroiczny, ale proces, który trwa. To ciężar, który wymaga cierpliwości i wytrzymałości, bo z czasem nawet lekki ciężar staje się nieznośny. Nie chodzi jednak o cierpiętnictwo, ale o stałość i ufność, że wystarczy nam Jego łaski.

Wezwanie: Poproszę o łaskę rezygnowania z własnych "pewników", aby dać wszystko z miłości. Podziękuję Panu, że niesie razem z nami nasze krzyże. Zakończę własnymi słowami, albo skorzystam z propozycji o. Silvano Faustiego SJ: Panie, dziękuję Ci, bo właśnie moje ubóstwo i nieprzystosowanie to moje jedyne pewne prawo, by podążać za Tobą po Twojej synowskiej drodze, na której siłę daje ufność w Ojca. Amen.

DEON.PL POLECA

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Raniero Cantalamessa OFMCap

Droga wiary jest zapisana w Credo

Dla chrześcijan Credo to znacznie więcej niż recytowanie dogmatu. To publiczne wyznanie, że prawdy wiary stały się treścią ich życia. Czy jesteśmy świadomi, co tak naprawdę deklarujemy, ilekroć powtarzamy...

Skomentuj artykuł

Pójście za Jezusem jest wymagające i ryzykowne. Na szczęście On daje nam siłę
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.