Bp Galbas: nawróciłem się w czasie sakramentu

Bp Galbas: nawróciłem się w czasie sakramentu
(fot. Fotoflesz Ruciane-Nida)
1 rok temu

Do dzisiaj pamiętam ten moment. Nie towarzyszyło temu żadne odczucie, uniesienie się dwa metry nad ziemią, ale prosta myśl, że z tym Jezusem to nie jest bujda. To co napisano w Ewangelii i o czym mówi Kościół to jest prawda.

Pan Jezus nigdzie nie mówił "błogosławieni, którzy mnie czują", albo "błogosławieni, którzy się ze Mną dobrze czują". Zawsze mówił: "błogosławieni, którzy wierzą" albo "którzy słuchają Słowa Bożego i je zachowują". Pierwszym elementem naszej osobistej duchowości i otwierania się na obecność Pana Boga to jest wierna modlitwa.

Czasami pytam dzieci ile tydzień ma godzin. Dzieci szybko rachują i odpowiadają, że 168. To jest bardzo dużo! Ile z tych 168 godzin to te, o których mogę powiedzieć, że jestem na modlitwie, w mojej osobistej strefie milczenia? Bez modlitwy osobistej trudno nawiązać osobistą więź z Panem Bogiem, a bez tego trudno dopuścić Boże światło do rozeznawania życiowych decyzji.

Prysznic Bożej łaski

Druga rzecz to Słowo Boże, które dociera przez Pismo Święte - nie tylko, ale w dużym stopniu. Bez prostej odpowiedzi na pytanie co mówi mi Bóg przez słowo Pisma też trudno jest o osobistą relację z Bogiem.

Potem są sakramenty, wielki dar, który otrzymujemy w Kościele. Definicja sakramentu czyli widzialny znak niewidzialnej łaski, pokazuje co jest istotniejsze - to co niewidzialne. To ten prysznic Bożej siły i wsparcia, który dostaję niezależnie od tego jak się czujesz. Przyjmujesz Komunię Świętą i dostajesz zastrzyk łaski Bożej, korzystasz z sakramentu pokuty i kolejny zastrzyk łaski Bożej. Tak samo z bierzmowaniem, małżeństwem czy ostatnim namaszczeniem. To jest Boże wsparcie - Bóg jest z tobą i działa w sposób rzeczywisty, niezwykle silny.

Mówimy, że sakramenty są pomocą w naszym uświęcaniu. Im więcej korzystam z sakramentów, tym więcej otrzymuję pokarmu by realizować moje powołanie do świętości, bez którego wszystkie inne są pozbawione korzenia. W trakcie jednej z najbardziej popularnych modlitw eucharystycznych podczas Mszy mówimy do Boga, że jest źródłem naszej świętości. Im więcej korzystam z sakramentów, tym bardziej mogę realizować moje powołanie.

Ze spowiedzią jest jak z chodzeniem po górach

Potrzebujemy uświadomić sobie czym jest spowiedź. Nie chodzi o to, że przychodzę do Boga by przekazać mu jakąś informację. Bóg zna mój grzech i zna mnie w sytuacji grzechu. Sakrament pokuty to wyznanie wiary. Wyznaję, że Bóg jest mocny i może zabrać każdy mój grzech, jest miłosierny i może mi go odpuścić i jest Bogiem stwórcą - naprawdę stwarza mnie na nowo. W spowiedzi chodzi o to żeby Bogu grzechy oddać, zawierzyć Mu siebie także w sytuacji grzechu i otrzymać od Niego nowe życie.

Lubię chodzić po górach i taki szczególnie radosny moment jest wtedy, gdy zdejmujesz ciężki plecak po wspinaczce. To jest spowiedź: oddaję Bogu ciężki grzech, który mi utrudnia poznanie siebie i utrudnia mi otwarcie na Pana Boga.

Sam nawróciłem się w czasie sakramentu, kiedy otrzymałem sakrament bierzmowania. Poszedłem do niego żeby dostać świstek - to był główny argument, a że świstki (tak mnie przekonywano) są w Kościele ważne, to warto bierzmowanie mieć. Nie było w tym właściwie żadnych głębszych pragnień. Do dzisiaj pamiętam ten moment, że gdy olej krzyżma pojawił się na moim czole, a biskup wypowiedział moje imię z bierzmowania, to nie towarzyszyło temu żadne odczucie, uniesienie się dwa metry nad ziemią, ale prosta myśl, że z tym Jezusem to nie jest bujda. To co napisano w Ewangelii i o czym mówi Kościół to jest prawda. Nie znajduję w swojej historii innego momentu, który byłby momentem nawrócenia bardziej niż tamto.

Oczywiście po bierzmowaniu tak jak każdy miałem swoje wzloty i upadki, i po święceniach kapłańskich, i po święceniach biskupich, ale myśl, że z tym Jezusem to nie jest ściema, już mnie nie opuściła. Dlatego tak mocno jestem przekonany o sile sakramentów i o tym jak wpływają na nasze życie wiary.

* * *

Trwają rekolekcje wakacyjne z biskupem Adrianem Galbasem SAC. To nie tylko czas fizycznego odpoczynku, ale też duchowej regeneracji. Chcemy czerpać ze Słowa, które skierowane jest właśnie do mnie.

"A Wy – za kogo mnie uważacie?" - to nawiązanie do pytania Jezusa, które postawił swoim uczniom. Przez najbliższe 7 odcinków będziemy próbowali nie tylko zadać sobie pytania, ale znaleźć na nie właściwą odpowiedź. Szukanie Pana Boga rozpoczyna się od uświadomienia sobie potrzeby Jego obecności w naszym życiu. Ten pierwszy etap otwiera nam Drogi, pozwala w wolności decydować o własnym życiu - czy rozpoznajemy głos Boga i za nim pójdziemy?

Organizatorem Rekolekcji jest Pallotyńskie Radio Pallotti.FM, Sekretariat ds. Apostolstwa Prowincji Chrystusa Króla i Fundacja Misyjna Salvatti.pl

Wszystkie odcinki rekolekcji "A Wy - za kogo mnie uważacie?" znajdziesz tutaj i pod hasztagiem: #rekolekcje z biskupem galbasem

pallotyn, doktor teologii duchowości, prowincjał księży pallotynów w Poznaniu w latach 2011–2019, biskup pomocniczy ełcki od 2020. Strona prywatna biskupa: biskupgalbas.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Bp Galbas: nawróciłem się w czasie sakramentu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.