Czym są Ćwiczenia Duchowe?

Czym są Ćwiczenia Duchowe?
(fot. Dusan Petkovic / shutterstock.com)
Kevin O'Brien SJ

Wymyślone przez św. Ignacego Loyolę ponad 500 lat temu do dziś stanowią inspirację i pomoc nie tylko dla jezuitów. Czym są? Jak z nich korzystać? Czego można spodziewać się po ich przejściu? Co mogą nam dać? Poznaj nowy cykl DEON.pl

Ignacy Loyola jako młody człowiek opuścił swój rodzinny dom w Hiszpanii i rozpoczął przygo­dę, która miała przeobrazić życie niezliczonych rzesz ludzi, poczynając od jego własnego. Wędrując przez Europę i re­gion Morza Śródziemnego, miał się dowiedzieć, że najwięk­sze przygody w życiu nie zawsze mają wymiar geograficzny. W przygodzie, którą Bóg przygotował dla Ignacego, trzeba było pokonać dystans między rozumem a sercem i miała ona wzbudzić w Ignacym śmiałe i święte pragnienie większej chwały Bożej i służby drugim.

DEON.PL POLECA




Ignacy zostawił Kościołowi swoje Ćwiczenia duchowe jako testament łagodnego i cierpliwego działania Boga w jego życiu. Przekonał się w ciągu swego życia, że Ćwiczenia, podobnie jak pomogły jemu, mogą pomóc innym przybliżyć się do Boga i rozpoznać Jego głos w swoim życiu.

Ćwiczenia nigdy nie były pomyślane tylko dla jezuitów. Trzeba pamiętać, że Ignacy opracował je jeszcze jako czło­wiek świecki, by służyły całemu Kościołowi. Dając je bardzo różnym osobom, udoskonalał ich formę i treść. Towarzystwo Jezusowe, zainspirowane Drugim Soborem Watykańskim, nadal na różne i twórcze sposoby daje Ćwiczenia coraz więk­szej liczbie rekolektantów.

Udostępniając Ćwiczenia duchowe ludziom i pełniąc rolę przewodników dla osób pragnących je odprawić, jezuici dzie­lą się dziedzictwem swego zakonu ze światem, między inny­mi z uczniami i studentami szkół i uniwersytetów jezuickich i osobami towarzyszącymi jezuitom w ich posłudze. Jest to szczególnie istotne dzisiaj, kiedy osoby świeckie odgrywają coraz bardziej aktywną rolę na uniwersytetach i w szkołach prowadzonych przez jezuitów, w parafiach jezuickich i in­nych przedsięwzięciach zakonu.

Ćwiczenia Duchowe

Całkiem możliwe, że osoby zainteresowane Ćwiczeniami znają już inne klasyczne dzieła duchowości chrześcijańskiej, takie jak teksty Jana od Krzyża, Teresy z Avili, Thomasa Mer-tona czy Dorothy Day. Książki tych autorów można czytać indywidualnie, równocześnie się nimi modląc. Ich styl może być mistyczny, poetycki bądź opisowy i mają formę narracji lub napomnienia. Ćwiczenia duchowe to coś zupełnie inne­go i czytanie ich to czynność dość nudna, przypominająca lekturę książki kucharskiej lub poradnika dla majsterkowi­czów. Ktoś, kto chce odprawić Ćwiczenia, nie musi ich nawet czytać, ponieważ w zamierzeniu Ignacego miały one być pod­ręcznikiem dla kierowników duchowych lub osób, które będą pełnić rolę przewodników podczas ćwiczeń (ĆD 2). Można powiedzieć, że w pewnym sensie w Ćwiczeniach nie ma ni­czego nowego; Ignacy wykorzystał w nich formy modlitwy i tradycje duchowe głęboko zakorzenione w Kościele. Tym, co je wyróżnia, jest umiejętne powiązanie treści przez Ignacego podkreślającego nieustannie praktyczny i doświadczeniowy wymiar życia modlitwy.

Innymi słowy, cel Ćwiczeń jest bardzo praktyczny; mają pomóc wzrastać w jedności z Bogiem, który wyzwala nas, byśmy podejmowali właściwe decyzje dotyczące naszego życia i "pomagali duszom". Ignacy zaprasza nas na intymne spotkanie z Bogiem objawionym w Jezusie Chrystusie, byśmy mogli nauczyć się bardziej myśleć i działać tak jak Chrystus. Ćwiczenia pomagają nam wzrastać w wewnętrznej wolności od grzechu i nieuporządkowanego przywiązania, byśmy mo­gli dzięki temu odpowiedzieć w naszym życiu wielkodusz­nym i hojnym sercem na Boże powołanie (ĆD 2, 21). Ćwicze­nia są wymagające i angażują nasz intelekt i emocje, pamięć i wolę. Odprawianie Ćwiczeń to doświadczenie równocześnie wyczerpujące i porywające; nic dziwnego, że Ignacy porów­nywał je do ćwiczeń fizycznych, takich jak "przechadzka, marsz i bieg" (ĆD 1).

Ćwiczenia to szkoła modlitwy. Dwie zasadnicze formy modlitwy, której uczą, to rozmyślanie i kontemplacja.

Podczas rozmyślania zmagamy się intelektualnie z podstawowymi zasadami kierującymi naszym życiem. Czy­tając Pismo Święte, modlimy się nad słowami, obrazami i ide­ami biblijnymi. Angażujemy pamięć, by dostrzec i docenić działanie Boga w naszym życiu. Tego rodzaju rozpoznanie, kim jest Bóg i kim jesteśmy my przed Bogiem, porusza nasze serca.

Kontemplacja dotyczy w większym stopniu emocji niż myślenia. Rodzi w nas uczucia i głębokie pragnienia, dane nam przez Boga. Podczas kontemplacji wyobrażamy sobie, że jesteśmy uczestnikami konkretnych wydarzeń opisywanych w Ewangeliach i przedstawianych przez samego Ignacego. Zasadniczą rolę w Ćwiczeniach odgrywa Pismo Święte, po­nieważ objawia nam, kim jest Bóg, zwłaszcza w Jezusie Chry­stusie, i co czyni dla świata. Podczas Ćwiczeń modlimy się Pismem Świętym, lecz go nie studiujemy. To prawda, studio­wanie Pisma Świętego znajduje się w centrum wiary każdego chrześcijanina, zostawiamy jednak na inną okazję rozbudo­waną egzegezę biblijną i dociekania teologiczne.

Części Ćwiczeń

Ćwiczenia odznaczają się swoim własnym rytmem i sam Ignacy dzieli je na cztery "tygodnie" (ĆD 4). Nie są to tygo­dnie kalendarzowe, lecz pewne fazy lub etapy, które w swoim wnętrzu odczuwa osoba odprawiająca Ćwiczenia.

Dni przygotowawcze. Podobnie jak maratończycy nie rozpoczynają biegu od sprintu, tak samo i my zaczynamy

Ćwiczenia powoli i bez forsowania się. Zanim zaczniemy siać, musimy spulchnić glebę. W pierwszych dniach odpra­wianych w pełni Ćwiczeń rozważamy Boży dar nieustannego stworzenia w świecie i w nas samych. Modlimy się o ducha zachwytu i bojaźni oraz wdzięczności za dary Boga w na­szym życiu. Mamy nadzieję, że doświadczymy głęboko od­czuwanego poczucia tego, że Bóg kocha nas bezwarunkowo.

Tydzień pierwszy: Uświadomiwszy sobie bezgraniczną szczodrość i wspaniałomyślność okazywane nam przez Boga, musimy naturalnie zmierzyć się z tym, że jesteśmy w stanie odpowiedzieć na nie jedynie w sposób ograniczony. Przyzna­jemy się przed sobą do tego, że niejednokrotnie źle wykorzy­stywaliśmy Boży dar wolności. Z pomocą Boga rozpoznajemy i rozumiemy schematy działania grzechu w naszym życiu. Tłem dla naszych refleksji jest dogłębna świadomość miłości Boga wobec nas i tego, że chce nas uwolnić od wszystkiego, co jest dla nas przeszkodą w miłowaniu Jego Samego, bliźnich i samych siebie - innymi słowy, uwolnić od wszystkiego, co czyni nas nieszczęśliwymi. Modlimy się o łaskę, byśmy mogli przyjąć siebie samych jako pokochanych grzeszników. Cały czas nasz wzrok pozostaje utkwiony w Bożym miłosierdziu.

Tydzień drugi: Doświadczywszy wiernej miłości Boga, czujemy się przynagleni, by odpowiedzieć na nią pełniej niż dotąd. Chcemy kochać Boga i służyć Mu oraz kochać innych ludzi i służyć im bardziej niż dotąd. Gdy śledzimy w modli­twie życie Jezusa Chrystusa przedstawione w Ewangeliach, prosimy, byśmy mogli poznać Go jeszcze głębiej i przez to pokochać jeszcze bardziej i podążać za Nim jeszcze wierniej.

Zaczynamy cenić wartości Jezusa i jego wizję świata. To pły­nące z głębi serca przekonanie prowadzące nas do konkretne­go działania jest oczywistą łaską płynącą z Ćwiczeń.

Tydzień trzeci: Nasza pogłębiająca się osobista identyfi­kacja z Jezusem rodzi w nas pragnienie, by być z Nim w Jego śmierci i cierpieniu. Kontemplujemy Mękę Pana będącą speł­nionym wyrazem wierności i miłości Boga wobec nas.

Tydzień czwarty: Tak jak towarzyszymy Jezusowi w Jego męce, podobnie kroczymy wraz ze Zmartwychwstałym Pa­nem w radości Zmartwychwstania. Uczymy się od Niego, gdy pociesza innych. Poznawszy smak miłości Boga do nas i do naszego świata, modlimy się wielkodusznym i hojnym ser­cem o to, byśmy umieli Go odnaleźć we wszystkim, byśmy kochali Boga i służyli Mu w drugich w konkretny sposób, pełni entuzjazmu.

Słowo przestrogi. Powyższe zgrabne przedstawienie rekolek­cji, jakimi są Ćwiczenia duchowe, może wprowadzać w błąd, sugerując, jakobyśmy mieli nad wszystkim kontrolę. Prze­ciwnie, podczas Ćwiczeń podążamy cały czas za kierownic­twem Ducha, tak jak to robił Ignacy, co oznacza, że Duch może nas prowadzić czasami okrężną drogą lub meandra­mi. Nie powinniśmy trzymać się Ćwiczeń w sposób sztywny i mechaniczny, ponieważ Bóg współpracuje z każdym z nas w jedyny i niepowtarzalny sposób. Zaufana osoba lub prze­wodnik duchowy pomoże nam w wędrówce przez te poru­szenia duszy.

Rozeznanie duchów

Podłożem Ćwiczeń, od ich początku do końca, jest roze­znanie duchów. Rozeznanie duchów to jak sprawdzanie kierunku wiatru lub wskazań busoli przez żeglarzy, chcących mieć pewność, że płyną we właściwym kierunku. Zwracamy uwagę na wewnętrzne poruszenia serca, w tym na myśli, uczu­cia, pragnienia oraz na to, co nas pociąga i czemu się opieramy. Staramy się określić, skąd pochodzą i dokąd nas prowadzą, a następnie decydujemy się działać w sposób prowadzący nas do większej wiary, nadziei i miłości. Takie regularne rozezna­wanie pomaga nam podejmować właściwe decyzje.

Niektóre osoby podczas odprawiania Ćwiczenia podej­mują bardzo ważne decyzje życiowe. Mogą one dotyczyć jakiejś istotnej dla nich relacji z drugą osobą, wyboru drogi zawodowej lub powołania, zmiany stylu życia lub własnych nawyków. Ćwiczenia na wiele sposobów pomagają w podej­mowaniu takich decyzji. Najważniejsze jest, abyśmy zawsze byli otwarci na Ducha, który będzie nam pokazywał te decy­zje i prowadził nas, gdy będziemy je podejmować. Dla innych Ćwiczenia niekoniecznie muszą wiązać się z podejmowaniem ważnych decyzji, lecz mogą być wskazówką do tego, jak być. Innymi słowy, Ćwiczenia uczą nas, jak żyć, myśleć, modlić się, kochać i nawiązywać relacje z innymi ludźmi w kontek­ście naszych wcześniejszych postanowień i zobowiązań.

W Ćwiczeniach, jak w każdej prawdziwej przygodzie, nie wie­my na początku, dokąd nas zaprowadzą. Możemy być jednak pewni, że Bóg, który jest zawsze wierny, będzie cały czas z nami i poprowadzi tam, dokąd musimy pójść. Chociaż nie mamy pewności, co do miejsca, w którym skończy się nasza podróż, wiemy, gdzie się zaczyna: tu i teraz. Bóg postanowił w Jezusie Chrystusie stać się jednym z nas i żyć pięknem i ułomnością naszego świata. To tutaj, w tym miejscu i w tym czasie, w konkretnych okolicznościach naszego własnego ży­cia, spotykamy Boga.

Zastanawiając się nad zaproszeniem do odprawienia w tej czy innej formie Ćwiczeń, już uczyniliśmy pierwszy krok w naszej wędrówce i okazaliśmy wielkoduszność ducha. Sam Ignacy chwali taką wielkoduszność w pierwszych słowach Ćwiczeń:

Temu, który przyjmuje i odprawia Ćwiczenia, wielce pomoże, jeśli wejdzie w nie wielkodusznie i z hojnością względem swego Stwórcy i Pana i złoży Mu w ofierze całą swą wolę i wolność, aby Boski Jego Majestat tak jego osobą, jak i wszystkim, co posiada, posługiwał się wedle najświętszej woli swojej (ĆD 5).

Taka odwaga, otwartość i wielkoduszność to właśnie atry­buty śmiałków spragnionych przygody, gotowych pójść ślada­mi Ignacego. Wytyczył on nam fascynujący szlak prowadzący od jego życia do życia Chrystusa i przez nasze własne życie. Aby lepiej zrozumieć, gdzie zaczyna się nasza własna droga, przyjrzyjmy się, jak możemy odprawić Ćwiczenia i wykorzy­stać ten konkretny przewodnik.

*  *  *

Ćwiczenia Duchowe to nowy cykl przygotowany z myślą o tych, którzy chcieliby poznać, czym są Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego Loyoli i wiedzieć, jak stosować je w praktyce. Przez kolejne tygodnie krok po kroku pokażemy ich kolejne etapy oraz przedstawimy cenne techniki związane z modlitwą. W każdy piątek tylko na DEON.pl

Wszystkie odcinki cyklu znajdziesz TUTAJ

*  *  *

Tekst pochodzi z książki "Ćwiczenia Duchowe" Kevina O'Briena SJ

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Czym są Ćwiczenia Duchowe?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.