Logo źródła: WAM JK
Duchowe pocieszenie i wewnętrzne poruszenia są doświadczeniem tak miłym i jednoznacznie pozytywnym, że na pierwszy rzut oka wydają się darem, jaki otrzymujemy bezpośrednio od Boga. Jeśli tak jest, to nie ma sensu zastanawiać się nad nimi, a jedynie ile się da czerpać z tego daru. Czy jednak zawsze tak jest? Okazuje się, że czasami wzniosłe myśli czy wewnętrzne poruszenia, zamiast spodziewanej radości, ostatecznie mogą doprowadzić do zupełnie odmiennych owoców. Jak je zatem rozpoznać, aby nie ulegać "pobożnemu" złudzeniu?
Duchowe pocieszenie i wewnętrzne poruszenia są doświadczeniem tak miłym i jednoznacznie pozytywnym, że na pierwszy rzut oka wydają się darem, jaki otrzymujemy bezpośrednio od Boga. Jeśli tak jest, to nie ma sensu zastanawiać się nad nimi, a jedynie ile się da czerpać z tego daru. Czy jednak zawsze tak jest? Okazuje się, że czasami wzniosłe myśli czy wewnętrzne poruszenia, zamiast spodziewanej radości, ostatecznie mogą doprowadzić do zupełnie odmiennych owoców. Jak je zatem rozpoznać, aby nie ulegać "pobożnemu" złudzeniu?
Redukcja św. Ignacego w Guazú jest uznawana za pierwszą i wzorcową pośród bardzo udanego eksperymentu społeczno-religijnego, jakim okazały się tak zwane ‘redukcje paragwajskie’. Ich powstanie było wymuszone przez sytuację. Hiszpańscy kolonizatorzy w Ameryce Południowej coraz bardziej bowiem wykorzystywali miejscowych Indian i robili z nich niewolników. Kościół miał obowiązek ich bronić. Dlatego sugerowanym wyjściem było umożliwienie Indianom życia w ‘redukcjach’. 16 listopada Kościół wspomina św. Rocha Gonzalesa, jezuitę i towarzyszy męczenników.
Redukcja św. Ignacego w Guazú jest uznawana za pierwszą i wzorcową pośród bardzo udanego eksperymentu społeczno-religijnego, jakim okazały się tak zwane ‘redukcje paragwajskie’. Ich powstanie było wymuszone przez sytuację. Hiszpańscy kolonizatorzy w Ameryce Południowej coraz bardziej bowiem wykorzystywali miejscowych Indian i robili z nich niewolników. Kościół miał obowiązek ich bronić. Dlatego sugerowanym wyjściem było umożliwienie Indianom życia w ‘redukcjach’. 16 listopada Kościół wspomina św. Rocha Gonzalesa, jezuitę i towarzyszy męczenników.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Jak rozumieć trudności, które się pojawiają w nas i naszym życiu? Wszyscy będziemy się z nimi mierzyć. I warto rozumieć sytuacje, które się w związku z tym w naszym życiu pojawiają - mówi Marcin Zieliński. 
- Jak rozumieć trudności, które się pojawiają w nas i naszym życiu? Wszyscy będziemy się z nimi mierzyć. I warto rozumieć sytuacje, które się w związku z tym w naszym życiu pojawiają - mówi Marcin Zieliński. 
Droga życiowa św. Franciszka Borgiasza SJ nie była typowa dla ludzi Kościoła. Był ‘wnukiem skandalu’, jak go nazywali biografowie. Pochodził z książęcego rodu. Ożenił się i miał wiele dzieci. Wstąpił do zakonu jezuitów. Był niesłusznie prześladowany przez Inkwizycję kościelną. Został trzecim z kolei Generałem zakonu. Kościół wspomina go 3 października.
Droga życiowa św. Franciszka Borgiasza SJ nie była typowa dla ludzi Kościoła. Był ‘wnukiem skandalu’, jak go nazywali biografowie. Pochodził z książęcego rodu. Ożenił się i miał wiele dzieci. Wstąpił do zakonu jezuitów. Był niesłusznie prześladowany przez Inkwizycję kościelną. Został trzecim z kolei Generałem zakonu. Kościół wspomina go 3 października.
jezuici.pl / tk
W Muzeum Katedralnym w Mdinie na Malcie, został zaprezentowany pieczołowicie odrestaurowany list św. Ignacego Loyoli. Pochodzi z lat 1548-1549 i jest związany z powstaniem jezuickiej szkoły i uniwersytetu w Mesynie na Sycylii.
W Muzeum Katedralnym w Mdinie na Malcie, został zaprezentowany pieczołowicie odrestaurowany list św. Ignacego Loyoli. Pochodzi z lat 1548-1549 i jest związany z powstaniem jezuickiej szkoły i uniwersytetu w Mesynie na Sycylii.
Family News Service / pk
- Doświadczając pogubienia i różnych trudności, czasem przychodzi taki moment gotowości na zmianę, na otwarcie się na coś więcej, na spojrzenie w nowy sposób na swoje życie. Myślę, że to jest też dobry moment, w którym można pomyśleć o rekolekcjach. Pan Bóg jest Bogiem niespodzianek i cudów i te cuda zdarzają się praktycznie na naszych oczach - mówi Family News Service dyrektor Centrum Duchowości im. św. Ignacego Loyoli w Częstochowie o. Artur Wenner SJ. Autorem rekolekcji, a właściwie Ćwiczeń Duchowych, jest założyciel Jezuitów św. Ignacy Loyola, wspominany 31 lipca.
- Doświadczając pogubienia i różnych trudności, czasem przychodzi taki moment gotowości na zmianę, na otwarcie się na coś więcej, na spojrzenie w nowy sposób na swoje życie. Myślę, że to jest też dobry moment, w którym można pomyśleć o rekolekcjach. Pan Bóg jest Bogiem niespodzianek i cudów i te cuda zdarzają się praktycznie na naszych oczach - mówi Family News Service dyrektor Centrum Duchowości im. św. Ignacego Loyoli w Częstochowie o. Artur Wenner SJ. Autorem rekolekcji, a właściwie Ćwiczeń Duchowych, jest założyciel Jezuitów św. Ignacy Loyola, wspominany 31 lipca.
Iñigo de Loyola był Baskiem (dzisiaj północna Hiszpania) ze szlacheckiego rodu. Marzył o karierze rycerskiej, ale jego życie potoczyło się inaczej. Najważniejszym jego odkryciem duchowym było rozeznanie. Pomysły Ignacego na życie po nawróceniu (zakon kontemplacyjny, życie samotne w Ziemi Świętej) nie spełniły się. Dał się jednak poprowadzić Bogu i chciał robić wszystko ‘na większą chwałę Boga’. Kościół wspomina go 31 lipca.
Iñigo de Loyola był Baskiem (dzisiaj północna Hiszpania) ze szlacheckiego rodu. Marzył o karierze rycerskiej, ale jego życie potoczyło się inaczej. Najważniejszym jego odkryciem duchowym było rozeznanie. Pomysły Ignacego na życie po nawróceniu (zakon kontemplacyjny, życie samotne w Ziemi Świętej) nie spełniły się. Dał się jednak poprowadzić Bogu i chciał robić wszystko ‘na większą chwałę Boga’. Kościół wspomina go 31 lipca.
Czytam różne wypowiedzi, komentarze o aktualnej sytuacji, głównie dotyczącej Kościoła, ludzi wierzących, ale także obecnej sytuacji polityczno-społecznej w szerokim kontekście i coraz bardziej dochodzę do przekonania, że mamy poważny problem. Nie rozmawiamy ze sobą. Wygłaszamy często serię mniej czy bardziej udanych monologów, nie za bardzo się przejmując tym, czy nas ktoś rozumie. Sukcesem wydaje się być sytuacja, w której nie padają żadne oskarżenia, ani nikogo nie obrażamy.
Czytam różne wypowiedzi, komentarze o aktualnej sytuacji, głównie dotyczącej Kościoła, ludzi wierzących, ale także obecnej sytuacji polityczno-społecznej w szerokim kontekście i coraz bardziej dochodzę do przekonania, że mamy poważny problem. Nie rozmawiamy ze sobą. Wygłaszamy często serię mniej czy bardziej udanych monologów, nie za bardzo się przejmując tym, czy nas ktoś rozumie. Sukcesem wydaje się być sytuacja, w której nie padają żadne oskarżenia, ani nikogo nie obrażamy.
Deon.pl
Rachunek sumienia dla św. Ignacego to nie przygotowanie do spowiedzi, ale codzienna praktyka uważności duchowej. Jak sam stwierdzał: można opuścić wszystkie inne modlitwy, ale nie wolno zaniedbać rachunku sumienia. Na piątki Wielkiego Postu proponujemy Wam na deon.pl właśnie tę ignacjańską praktykę duchową. Jej tematyka będzie różnorodna.
Rachunek sumienia dla św. Ignacego to nie przygotowanie do spowiedzi, ale codzienna praktyka uważności duchowej. Jak sam stwierdzał: można opuścić wszystkie inne modlitwy, ale nie wolno zaniedbać rachunku sumienia. Na piątki Wielkiego Postu proponujemy Wam na deon.pl właśnie tę ignacjańską praktykę duchową. Jej tematyka będzie różnorodna.
Im więcej mamy sposobów komunikacji i kontaktowania się ze sobą, tym bardziej widać, jak brakuje nam wypracowanych sposobów porozumiewania się i rozumienia siebie nawzajem. Nie przekazujemy informacji, ale ją wyrzucamy z siebie i ‘obrzucamy’ się nią. Nie jest ważne czy ktoś słucha, rozumie, czy mu to jest potrzebne i czy w czymkolwiek mu pomaga. Potrzebne nam ignacjańskie praesupponendum.
Im więcej mamy sposobów komunikacji i kontaktowania się ze sobą, tym bardziej widać, jak brakuje nam wypracowanych sposobów porozumiewania się i rozumienia siebie nawzajem. Nie przekazujemy informacji, ale ją wyrzucamy z siebie i ‘obrzucamy’ się nią. Nie jest ważne czy ktoś słucha, rozumie, czy mu to jest potrzebne i czy w czymkolwiek mu pomaga. Potrzebne nam ignacjańskie praesupponendum.
Kościół zachęca nas 3 stycznia do oddania czci Najświętszemu Imieniu Jezus. To imię własne Wcielonego Słowa, nadane mu przez samego Ojca niebieskiego. Do Maryi przyszedł Anioł Gabriel, aby Jej oznajmić: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus”. Anioł zjawił się także św. Józefowi we śnie i powiedział: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.
Kościół zachęca nas 3 stycznia do oddania czci Najświętszemu Imieniu Jezus. To imię własne Wcielonego Słowa, nadane mu przez samego Ojca niebieskiego. Do Maryi przyszedł Anioł Gabriel, aby Jej oznajmić: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus”. Anioł zjawił się także św. Józefowi we śnie i powiedział: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.
Żyć długo czy dobrze? Po co chcieć długiego życia, jeśli niewiele troszczymy się o to, by było to życie dobre? Wzniosłe słowa nie wystarczą. Prawe i dobre życie uczyni człowieka miłym Bogu. Święci są najlepszym przykładem, jak odpowiedzieć Chrystusowi na wezwanie do naśladowania Go.
Żyć długo czy dobrze? Po co chcieć długiego życia, jeśli niewiele troszczymy się o to, by było to życie dobre? Wzniosłe słowa nie wystarczą. Prawe i dobre życie uczyni człowieka miłym Bogu. Święci są najlepszym przykładem, jak odpowiedzieć Chrystusowi na wezwanie do naśladowania Go.
Celem nie jest poszukiwanie większości ani statystyka, ale rozeznawanie i szukanie właściwych odpowiedzi na pojawiające się ciągle problemy w życiu wiarą. To proces powolny i żmudny, ale konieczny. Można i trzeba się go uczyć. Nie da się zrobić wszystkiego od razu, ale trzeba zacząć, zrobić pierwszy krok i odważnie poddać się działaniu Ducha Świętego.
Celem nie jest poszukiwanie większości ani statystyka, ale rozeznawanie i szukanie właściwych odpowiedzi na pojawiające się ciągle problemy w życiu wiarą. To proces powolny i żmudny, ale konieczny. Można i trzeba się go uczyć. Nie da się zrobić wszystkiego od razu, ale trzeba zacząć, zrobić pierwszy krok i odważnie poddać się działaniu Ducha Świętego.
Deon.pl
Zakończył się Jubileuszowy Rok Ignacjański. Wspominając 500 lat od nawrócenia św. Ignacego i 400 lat od jego kanonizacji, jezuici na świecie chcieli, inspirując się doświadczeniem założyciela „ujrzeć wszystko na nowo w Chrystusie” i uczyć się wraz z pielgrzymem z Loyoli naśladowania Jezusa.
Zakończył się Jubileuszowy Rok Ignacjański. Wspominając 500 lat od nawrócenia św. Ignacego i 400 lat od jego kanonizacji, jezuici na świecie chcieli, inspirując się doświadczeniem założyciela „ujrzeć wszystko na nowo w Chrystusie” i uczyć się wraz z pielgrzymem z Loyoli naśladowania Jezusa.
Grupa Czarna / Facebook / pk
Pielgrzymi z jezuickiej Grupy Czarnej zaśpiewali nową aranżację "Modlitwy o miłość" św. Ignacego z Loyoli. Posłuchaj ich wzruszającego wykonania.
Pielgrzymi z jezuickiej Grupy Czarnej zaśpiewali nową aranżację "Modlitwy o miłość" św. Ignacego z Loyoli. Posłuchaj ich wzruszającego wykonania.
KAI/mk
Do zakończonej pielgrzymki do Kanady oraz do wojny na Ukrainie nawiązał papież Franciszek po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa. Zwrócił się również do jezuitów: Bądźcie odważni!
Do zakończonej pielgrzymki do Kanady oraz do wojny na Ukrainie nawiązał papież Franciszek po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa. Zwrócił się również do jezuitów: Bądźcie odważni!
Deon.pl
W niedzielę 31 lipca w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie odbędzie się msza święta na zakończenie Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego. Początek liturgii o godz. 15.30.
W niedzielę 31 lipca w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie odbędzie się msza święta na zakończenie Jubileuszowego Roku Ignacjańskiego. Początek liturgii o godz. 15.30.
Kiedy ponad rok temu rozpoczynaliśmy Jubileuszowy Rok Ignacjański, nie wiedzieliśmy, że wybuchnie wojna na Ukrainie. Dzisiaj, kiedy go kończymy, możemy widzieć jasno, że wiele z doświadczeń Ignacego, także odkrycie jego drogi do Boga, bierze się z doświadczeń wojennych. Czy wojna, która jest złem – dziś to wiemy bardziej niż kiedykolwiek – może przynieść jakiś zalążek dobra? Czy warto szukać sensu takiego cierpienia?
Kiedy ponad rok temu rozpoczynaliśmy Jubileuszowy Rok Ignacjański, nie wiedzieliśmy, że wybuchnie wojna na Ukrainie. Dzisiaj, kiedy go kończymy, możemy widzieć jasno, że wiele z doświadczeń Ignacego, także odkrycie jego drogi do Boga, bierze się z doświadczeń wojennych. Czy wojna, która jest złem – dziś to wiemy bardziej niż kiedykolwiek – może przynieść jakiś zalążek dobra? Czy warto szukać sensu takiego cierpienia?
jesuits.global / tk
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Gavin T. Murphy z Irlandii, opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który doprowadził go do Boga.
W zeszłym roku minęło 500 lat od bolesnego wydarzenia, które nastąpiło w życiu Ignacego Loyoli. Przyszły święty podczas bitwy o Pampelunę został trafiony w nogi kulą armatnią. Ten epizod był początkiem w drodze do nawrócenia św. Ignacego. W filmie „Cannonball Moments” Gavin T. Murphy z Irlandii, opowiada o swoim „Momencie kuli armatniej”, który doprowadził go do Boga.
jesuits.global / tk
Arturo Sosa SJ, ojciec generalny zakonu jezuitów podzielił się w filmie do młodych swoimi spostrzeżeniami nt. Roku Ignacjańskiego, który obecnie przeżywamy w Kościele.
Arturo Sosa SJ, ojciec generalny zakonu jezuitów podzielił się w filmie do młodych swoimi spostrzeżeniami nt. Roku Ignacjańskiego, który obecnie przeżywamy w Kościele.