Rodzice "Małej Tereski" uczyli jej świętości już w domu

Rodzice "Małej Tereski" uczyli jej świętości już w domu
(fot. youtube.com/sensusfidelium)
3 lata temu

To była pierwsza taka kanonizacja, gdy razem na ołtarze wyniesiono małżeństwo. Świętość Małej Tereski doprowadziła jej rodziców do świętości. A może to święci rodzice przyczynili się do świętości swoich córek? Żyli w sposób prosty i wyjątkowy. To, co najlepsze ich córki wyniosły z domu. Wszystkie zostały karmelitankami.

Rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Zelia (1831-1877) i Ludwik Martin (1823-1894) posiadali sklep jubilerski w Alençon i prowadzili zakrojoną na szeroką skalę działalność gospodarczą. Ludwik był cenionym zegarmistrzem i jubilerem; zaś jego żona Zelia była właścicielką wytwórni koronek, które z powodzeniem sprzedawano w Paryżu.

Prawie wszystkie sklepy w ich mieście były otwarte w niedzielę, co było przejawem zeświecczenia francuskiego społeczeństwa po rewolucji 1789 roku. I choć na otwarcie sklepu w niedzielę przed południem zezwolił Ludwikowi jeden z księży, by jego właściciel nie ponosił strat materialnych, on jednak zdecydował, że nie będzie się bogacił kosztem świętowania Dnia Pańskiego. Jego żona bardzo chwaliła taką postawę męża i przypisywała powodzenie w prowadzeniu interesów wierności Bogu właśnie tak wyrażanej i będącej świadectwem żywej wiary dla innych.

Mimo dystansu, jaki dzieli nas od czasów i okoliczności, w których Zelia i Ludwik Martin żyli, cierpieli i modlili się, możemy odkryć bogactwo ich wiary, heroiczność życia, a zarazem jego prostotę, dojrzymy też ich mądrość w trudzie wychowania dzieci. Już w drugiej połowie XIX wieku państwo Martin realizowali ideał chrześcijańskiej rodziny, który sto lat później, w czasie swojego pontyfikatu, w licznych homiliach, przemówieniach i papieskich dokumentach przedstawiał Ojciec Święty Jan Paweł II. Ideał aktualny także dziś, w erze konsumpcjonizmu i hałaśliwego świata cyfrowego.

Święty Jan Paweł II w 1999 roku mówił w Starym Sączu: "Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości". We współczesnym świecie, w którym tak często dominuje pogoń za łatwym sukcesem, popularnością, zyskiem za wszelką cenę, ulotnymi doznaniami i zmysłowymi przyjemnościami, życie Zelii i Ludwika Martin staje się świadectwem i wzorem wspólnie przeżywanej drogi w małżeństwie i rodzinie. Tą drogą szli każdego dnia z Ewangelią w ręku. A była to droga ofiarnej miłości - agape. Niezawodne wytchnienie na owej drodze stanowiła dla nich poranna Msza św. i częsta adoracja Najświętszego Sakramentu. W Jezusie Eucharystycznym odkryli oni źródło codziennej siły.

Wspomagając się wzajemnie, Zelia i Ludwik wytrwale spełniali swoje marzenia i życiowe plany. Byli cierpliwi w znoszeniu trudów, jakie niesie codzienność. Pozostali sobie wierni w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli. Wspierali się bez wzniosłych słów czy gestów na pokaz, zawsze razem, okazując sobie szacunek, z całą pokorą i cichością służyli sobie nawzajem (por. Ef 4,2). Zarówno Ludwik, jak i Zelia byli osobami raczej powściągliwymi w okazywaniu uczuć, za to ich wzajemna miłość pozostała na zawsze gorąca.

Marek Wójtowicz SJ - polski jezuita, autor wielu książek o świętych. Z powodzeniem od wielu lat bada ich życiorysy.

***

Więcej o tej niezwykłej, świętej rodzinie możecie dowiedzieć się z książki Marka Wójtowicza SJ "Spragnieni Nieba".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marek Wójtowicz SJ
18,67 zł
24,90 zł

To oni wychowali Św. Teresę od Dzieciątka Jezus

18 października 2015 roku Franciszek ogłosił ich świętym małżeństwem. Przyjęli na świat dziewięcioro dzieci. Wśród nich była św. Teresa od Dzieciątka Jezus - doktor Kościoła.

Ta książka...

Skomentuj artykuł

Rodzice "Małej Tereski" uczyli jej świętości już w domu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.