Jezusowy sposób na grzesznika - Mt 18, 15-20

Jezusowy sposób na grzesznika - Mt 18, 15-20
(fot. pedrosimoes7 / flickr.com / CC BY 2.0)
7 lat temu
Mieczysław Łusiak SJ

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała prawda. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi.

A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich".

Komentarz do Ewangelii:

Gdy ktoś nas skrzywdzi, nie powinniśmy zamykać się na tego człowieka. Jeśli to możliwe, powinniśmy upomnieć go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, powinniśmy upomnieć go razem z kimś. A wszystko tylko po to, by "pozyskać" go, a nie na przykład po to, by mu udowodnić, że jest złym człowiekiem, albo po to, by mu pokazać swoją wyższość nad nim.

Jeśli nie uda nam się go pozyskać, powinniśmy traktować go jak "poganina" lub "celnika", to znaczy powinniśmy kochać go i chętnie z nim się spotykać (jeśli nas zaprosi), bo i Jezus kochał celników i grzeszników i chętnie do nich chodził, gdy Go zapraszali.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jezusowy sposób na grzesznika - Mt 18, 15-20
Komentarze (7)
M
maria
15 sierpnia 2013, 11:34
To są przewrotne rady, by chętnie się spotykać ze złoczyńcami.. Bardziej czytelne jest unikanie takich ludzi, niż bratanie się z nimi. Ponadto tu chodzi o zatwardzałych grzeszników, takich upomnianych kilkakrotnie i bezskutecznie. Spotykanie się z nimi "chętnie"  jest dowartościowaniem ich złego postępowania
jazmig jazmig
jazmig jazmig
14 sierpnia 2013, 16:34
powinniśmy traktować go jak "poganina" lub "celnika", to znaczy powinniśmy kochać go i chętnie z nim się spotykać (jeśli nas zaprosi), bo i Jezus kochał celników i grzeszników i chętnie do nich chodził, gdy Go zapraszali. Jezus nawet wpraszał się do celników, ale nie poto, żeby z nimi ucztować, lecz po to, aby ich nawracać. Dlatego spotykanie się z kimś, kto nas skrzywdził, po to, żeby jemu było przyjemnie nie jest naszym obowiązkiem. Naszym obowiązkiem jest wskazanie takiemu czlowiekowi jego nieprawości, najpierw w 4 oczy, a potem, jeżeli się nie poprawi - przy świadkach. Jeżeli i to nie pomoże, mamy obowiązek unikania tego człowieka (A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik).
M
marek59
14 sierpnia 2013, 15:13
od kapłanów domagam się szczerej interpretacji Bibli,nie zaś koniukturalizmu-poprawnosci,czyli braku prawdy.Przecież Jezus cały czas Mówi i Uczy o prawdzie stworzenia,o róznicy pośród nas ludzi.
N
nie
14 sierpnia 2013, 12:40
Jednak wolę nie skorzystać z rady o. Łusiaka i nie spotykać się z "poganinem i celnikiem". Jest znane i akuratne przysłowie "z jakim przestajesz, takim się stajesz". Poza tym spotykać się np. z jakimś krzywdzicielem, to narazać się na nową krzywdę, lub choćby traumę. Nie mówiąc juz o panoszeniu się zła, które nie jest w zaden sposób piętnowane.
K
Kajko
14 sierpnia 2013, 12:34
a mnie się podoba taka interpretacja, bo według mnie Bóg nie chce abyśmy rezygonowali z innych...a może w przyszłości nadarzy się lepsza okazja, żeby komuś pomóc i go "pozyskać" - kropla drąży skałe, czy jakoś tak! Prawdziwie wierząca osoba nie musi się obawiać tych, którzy są poganami ma z nimi rozmawiać, miłować...Bóg nie karze nam wybierać bo nas kocha - to trzeba zrozumieć w pierwszej kolejności:)
AI
ala i as
14 sierpnia 2013, 10:02
W powyższym fragmencie Ewangelii Jezus otwiera drogę do ekskomuniki, czyli wykluczenia z Kościoła - taki jest komentarz tu:   [url]http://mateusz.pl/ksiazki/es-uwk/es-uwk_i_22.htm[/url] a więc na pewno nie chodzi o to, by z "poganinem i celnikiem" chętnie się spotykać. Przynajmniej taki był cel ekskomuniki, że grzesznik nie mógł nawet przestąpić progu kościoła. Czy teraz jest inna praktyka ?
T
Teresa
14 sierpnia 2013, 08:29
"Smutna, ale konieczna jest rezygnacja z tych znajomych, którzy świadomie i mimo naszego upominania, mimo naszej rady i pomocy chcą żyć z dala od Boga. To ma być też „z dala od nas”, bo przecież niepodobna, by na człowieku nam bardziej zależało niż na przyjaźni Boga." - cyt. za Opoka, trochę inny komentarz?

Skomentuj artykuł

Jezusowy sposób na grzesznika - Mt 18, 15-20
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.