Przyszły błogosławiony Matteo Farina. Chciał między ludźmi zaszczepić wirusa miłości

Przyszły błogosławiony Matteo Farina. Chciał między ludźmi zaszczepić wirusa miłości
Fot. Aleteia / YouTube.com
niedziela.pl / ekai.pl / tk

W maju 2020 roku papież Franciszek zatwierdził dekret o heroiczności cnót Matteo Fariny. O włoskim 19-latku, który zmarł na raka mózgu opowiada postulatorka jego procesu beatyfikacyjnego Francesca Consolini.

Matteo Farina urodził się 19 września 1990 roku we włoskiej miejscowości Avellino, lecz swoje życie spędził w mieście Brindisi. Od najmłodszych lat wzorem do naśladowania był dla niego św. Ojciec Pio, dzięki któremu młody chłopak poznał charyzmat franciszkański.

- Od św. Franciszka nauczył się miłości do ubóstwa, do prostoty życia. Powtarzał: „byłoby miło być prostym, tak jak Bóg tego od nas chce”. Wiedział, jak czerpać szczęście z rzeczy podstawowych, z miłości do ubogich i do stworzenia. Od św. Ojca Pio nauczył się natomiast czystości serca, odrazy do grzechu, nawet tego powszedniego, przekonania o konieczności częstej spowiedzi, miłości do Różańca – mówi Francesca Consolini.

Ciężka choroba w młodym wieku

W wieku 13 lat Matteo zachorował na raka mózgu. Mimo ciężkiej choroby chłopiec jeszcze bardziej zbliżył się do Boga. Podczas swojej pierwszej hospitalizacji w Hanowerze napisał dziennik, modlitwy czy listy do klarysek.

„Najważniejsze jest to, abyśmy nie trzymali wiary w nas samych – musi być przekazywana innym. Naszym obowiązkiem nie jest zmuszanie kogoś do wiary, ale doprowadzenie go do poznania Boga. Jeżeli chodzi o mnie, mam nadzieję, że uda mi się zrealizować misję «wtyczki» wśród młodych przez mówienie im o Bogu (...), bo wierzę, że tylko młody człowiek może rozmawiać z drugim młodym, a w każdym razie może to zrobić lepiej niż dorosły. Tymczasem obserwuję otaczających mnie ludzi, by wejść między nich cicho jak wirus i zarazić ich chorobą, na którą nie ma lekarstwa. Miłością! Jestem Twoim sługą, Panie, czyń ze mną, co chcesz” – pisał w jednym z listów Matteo.

- Matteo był chłopcem, który żył w normalności, normalności rodziny, parafii, szkoły, przyjaciół, miłości do dziewczyny. Prowadził normalne życie z franciszkańską prostotą, nie podążając za modą za wszelką cenę, ale chcąc być po prostu sobą, nie ginąc w tłumie – zauważa postulatorka procesu beatyfikacyjnego Matteo.

Źródło: niedziela.pl / ekai.pl / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Iacopo Scaramuzzi

„Musimy bronić naszych tradycyjnych wartości!”

Czy górnolotnie brzmiące hasła są narzędziem cynicznej gry polityków? Czy chrześcijańskie slogany zniekształcają niewygodne przesłanie Ewangelii?

Iacopo Scaramuzzi, włoski watykanista, zabiera czytelnika w fascynującą i przerażającą podróż do świata polityki,...

Skomentuj artykuł

Przyszły błogosławiony Matteo Farina. Chciał między ludźmi zaszczepić wirusa miłości
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.