Człowiek uczciwy jest rzetelny, sumienny w postępowaniu, nie kradnie, nie oszukuje. To wiemy ze słowników. Ale etycy biznesu wyliczają o wiele więcej "składników" nieuczciwości.
Totus Tuus Jan Paweł II umieścił w swoim papieskim herbie, ale dlatego, że owo Totus Tuus było wcześniej w jego sercu. Powtarzał je dziesiątki razy, wyrażając w ten sposób swoje bezgraniczne zaufanie matce Chrystusa.
Na koniec naszych rozważań zasadne wydaje się pytanie: „I po co to wszystko? Jaki sens może mieć tak okrutna męka? Podobne pytania stawiamy, kiedy sami doświadczamy cierpienia. W Piśmie świętym nie istnieje proste i jednoznaczne wytłumaczenie tajemnicy cierpienia.
Pierwsze trzy godziny konania Chrystusa wypełnione były szyderstwami, bluźnierstwami, w ludziach ujawnia się podłość i małość. Ostatnie trzy godziny Jego życia Ewangeliści okrywają milczeniem. Nic się dzieje.
Na prośbę dobrego łotra Jezus nie odpowiada: „Zobaczymy, co się da zrobić. Pewnie będziesz musiał jeszcze odpokutować, zadośćuczynić, zaliczyć parę odpustów, ale możesz mieć gwarancję, że w ostatecznym rozrachunku wszystko będzie dobrze”. Nie.
Po czym poznajemy, że na krzyżu wisi Bóg? Z pewnością nie po zewnętrznych oznakach cierpienia, które nas odrzucają, ale po sposobie, z jakim Jezus je przeżywa. Jakże różny to Bóg od naszych wyobrażeń, lęków i projekcji?
Krzyszof Osuch SJ
Może nie zabrzmi to zbyt prowokacyjnie, jeśli powiem, że gdy Bogu nie udaje się dotrzeć do nas z Orędziem Miłości i obietnicą życia wiecznego po dobroci i drogą rozumu oświeconego Objawieniem, to dociera On do nas „awaryjnie”.
Jezus współcierpi z tymi, którzy tego cierpienia niebawem doświadczą. A to oznacza, że Bóg nie ma upodobania w ludzkim cierpieniu. Nie zwraca się do człowieka z piedestału swej wszechwiedzy:„A widzisz, nie mówiłem? Czyż nie ostrzegałem cię? Teraz cierp za swoje”
Wierność nie wypadła jeszcze z obiegu. I na pewno niejedno ma imię. Możemy być bowiem wierni zadaniu, ideałom, wartościom, Ojczyźnie lub tradycji, w końcu innej osobie: przyjacielowi, żonie, mężowi czy nawet pracownikowi.
W głębi serca pragniemy uczestniczyć w wielkim projekcie, który nas przekracza, a zarazem nadaje kierunek i znaczenie naszym wysiłkom. Któż z nas nie odczuł radości, zauważając pewnego dnia, że swoją pracą dołożył choćby małą cegiełkę do wspólnego dzieła?
Wszyscy Ewangeliści, oprócz św. Jana, podają ważny epizod o Szymonie z Cyreny, który pojawia się na Drodze Krzyżowej, jakby spadł z księżyca. Na co Ewangeliści chcą zwrócić naszą uwagę?
Jan Paweł II wiele razy mówił, że Eucharystia jest źródłem i szkołą prawdziwej miłości.Nie tylko miłości Boga, ale także miłości drugiego człowieka. Także dla nas kontemplacja białej hostii, kielicha jest źródłem niezłomnej wierności w pełnieniu powierzonych nam zadań.
Autorzy Ewangelii unikają podawania drastycznych szczegółów ubiczowania Chrystusa, czy innych zadawanych Mu tortur. Zadowalają się lakonicznym stwierdzeniem: „Został ubiczowany”. To wszystko. O czym jednak piszą nieco więcej?
Jeden z największych paradoksów Męki Chrystusa polega na tym, że śmierć została Mu zasądzona nie dlatego, że Jezus był zły, ale dlatego, że był dobry. Tłum i faryzeuszów raziła dobroć Jezusa, która nie pasowała do ich schematów.
Czego ja szukam, idąc za Chrystusem? Najszczersza odpowiedź pada zazwyczaj wtedy, kiedy doświadczam próby, kiedy dzieje mi się źle, kiedy czuję się rozczarowany, kiedy ogarnia mnie wstyd lub strach przed innymi. Dopóty wszystko rozwija się po mojej myśli, Jezus jest wspaniały
U św. Marka, a zwłaszcza u św. Mateusza zaparcie się Piotra przedstawione jest bardzo dramatycznie. Całe zdarzenie następuje tuż po tym, jak Jezus wyznał przed Wysoką Radą, że jest Mesjaszem i został uznany winnym śmierci.
Cały proces przed Wysoką Radą jest ukartowaną farsą, ponieważ faryzeusze, którzy byli członkami Sanhedrynu, podjęli decyzję o zgładzeniu Jezusa już na początku Jego działalności. Na jakiej podstawie?
Krzyszof Osuch SJ
Odrobina refleksji nad życiem uświadamia nam, że dość łatwo ulegamy różnym iluzjom i błędom. – Czy zatem nie potrzebujemy głosu, który nas upomni i zawróci z błędnej drogi?
Niektórych ludzi ogarnia przerażenie na myśl, że Bóg mógł z góry wszystko zaplanować, nie pozostawiając nam żadnego pola manewru. Sądzą, że skoro cały wszechświat działa jak zdalnie sterowane urządzenie, wybór i kreatywność stają się fikcją.
Tłum to bardzo nośna kategoria socjologiczna. Św. Marek często wspomina, że tłum wprawdzie garnie się do Jezusa, ale nigdzie nie zaznacza, aby te rzesze wyznały szczególną wiarę i przywiązanie do Niego. Raczej odznaczają się swoistą ambiwalencją lub obojętnością.
{{ article.description }}