Pozytywna alternatywa dla Halloween

Pozytywna alternatywa dla Halloween
(fot. orangeacid / Foter.com / CC BY)
7 lat temu
br. Tomasz Mikołajczyk CSsR

Zaczęło się. Ruszyła niczym tsunami fala bojkotów neopogaństwa i walka na argumenty (tja, chciałbym) i na epitety (to już prędzej, niestety) pomiędzy gorliwymi katolikami, a niekatolikami lub ochrzczonymi-niewierzącymi.

Chyba nie o to chodziło Panu Jezusowi, byśmy się gorszyli poganami, za to, że są poganami, lecz byśmy byli dla nich światłem. A światło świeci, nie opluwa woskiem.

O co ta batalia? Oczywiście o Halloween. W opinii niektórych moda i fun, dzięki któremu możemy dostać cukierki poczuć się bardziej h’amerykańsko. W innej opinii, innych niektórych, hańba i zgroza. Furtka… źle, brama, którą bezbożnicy otwierają na oścież, aby mogły się przez nią dostać wszystkie demony, wampiry, strzygi, zombie i cotylkowymyślą, do naszych dusz. Szczególnym polem bitwy są facebook i "internety" (pod tym pojęciem-workiem, wrzucam wszystkie strony internetowe typu kwejk, demotywatory, komixxy, besty, itp. itd).

Moje stanowisko jest jasne - uważam, że "świętowanie" Halloween jest głupie, choć organizowanie wyprawy krzyżowej przeciwko niemu może przynieść odwrotny skutek na zasadzie "nacisk rodzi opór", a także "zakazany owoc smakuje najlepiej".

Nie dziwi mnie, że niektórzy katolicy powoli zaczynają się irytować, gdy po raz kolejny ktoś im rzuci hasło: "Kto nie bojkotuje razem z nami, ten reprezentuje ukrytą opcję pogańską". Ale z drugiej strony przecież nie można tego ot tak pozostawić, bo przecież milczenie oznacza zgodę, a (tak podejrzewam) w większości z nas jest w niesmak kultywowanie niezrozumiałych obchodów wynikających z h’amerykańskiej mody ala MTV. Chociaż.. no wiecie.. te cukierki.

Dlatego, moim zdaniem, złotym środkiem na zaistniałą "wojenną" sytuację, są organizowane przez wielu, nocne czuwania dla młodzieży pt. HOLLY WINS ("Noc świętych"). Moim zdaniem zdecydowanie lepszy pomysł niż robienie bojkotów i protestów. Patrząc na aspekt ewangelizacyjny, inicjatywa godna przemyślenia w charakterze pozytywnej alternatywy. Jeszcze lepszym pomysłem jest propozycja w kategoriach "bardziej profanum", choć wciąż jako katolicka pozytywna alternatywa: Jeśli rzeczywiście tak lubimy cukierki, a "świętowanie" Halloween nie jest dla nas dobrym pretekstem, to może zamiast poprzebierać się za jakieś wampiry, zombie, czy inne wiedźmy, to może przebierzmy się za… świętych!

Każdy święty, czy błogosławiony ma swoje cechy charakterystyczne i określone atrybuty. (wystarczy przejść się po wielkich barokowych kościołach, by zrozumieć o czym mówię) Można urządzić w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych (na litość Boską, to nie jest święto zmarłych!!!) BAL WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH. Oczywiście z konkursem na najlepszy stój i najlepszą wiedzę na temat przebranego świętego. Do wyboru jest cały "katalog" świętych. Można się przebrać za świętego z czasów Jezusa: św. Piotr z kluczami, św. Paweł wraz z mieczem, czy św. Weronika z chustą Jezusa. Można się przebrać za któregoś z męczenników, św. Agnieszka z barankiem, św. Barbara, św. Sebastian. Można się przebrać za świętych założycieli któregoś z zakonów św. Franciszek, św. Benedykt, św. Dominik, św. Ignacy, czy św. Alfons. Można przebrać się za którąś z dziewic: św. Tereska z Lisieux, św. Brygida, św. Katarzyna ze Sieny, któregoś z zakonników: św. Tomasz z Akwinu, św. Maksymilian Kolbe… Zresztą! Co ja tu będę wypisywać, mamy Litanię do Wszystkich Świętych, niemal każdy wie, jak ona jest długa! Słowem - jest w czym wybierać.

Tak czy inaczej, warto pomyśleć drodzy Oazowicze, KSMowicze, Akowcy (mam na myśli "Akcję katolicką"), Duchacze, Neoni, Duszpasterze dzieci i młodzieży, Duszpasterstwa akademickie, czy inni, bardziej ode mnie ogarnięci ludziska, czy nie zorganizować czegoś takiego dla dzieci/młodzieży, jako pozytywna alternatywa dla Halloween.

Bo o to cały czas mi chodzi! Nie róbmy bojkotów, protestów, pikiet, strajków głodowych, czy Bóg wie co jeszcze! Zaproponujmy coś pozytywnego, co będzie jednocześnie dobre (pod względem atrakcyjności) i Dobre (pod względem godności).

Może teraz już za późno na organizowanie takich Bali w tym roku ponieważ mało czasu zostało do listopada, ale z pewnością jest to dobra propozycja na następny rok.

Jako pozytywna alternatywę (na chwilę obecną) na Facebooku proponuję: Zamiast przekreślonych dyń, wielkich czerwonych napisów "STOP dla Neopogaństwa" albo "Nie dla Halloween"; wrzucić na owe dni (30.10/1.11, lub jak chcesz nawet zostaw do końca tygodnia) w miejsce swojego zdjęcia/awatara, obraz lub ikonę tego świętego, którego szczególnie cenisz.

Pomysł wprawdzie nie mój, ale moim zdaniem bardzo dobra i POZYTYWNA inicjatywa, choć cukierków niestety z tego nie będzie

Tekst pochodzi z bloga Tomasza Mikołajczyka CSsR: mlodyzakonnik.blog.deon.pl

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Pozytywna alternatywa dla Halloween
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.