Mimo całej swojej różnorodności mamy tylko jeden świat i jedną ludzkość, powiązaną i współzależną tak, jak do niedawna sobie z tego nie zdawaliśmy sprawy. Ostatni czas brutalnie sprowadził nas na ziemię. Kryzysy ekonomiczne, ekologiczne, pandemia, wojny i inne współczesne doświadczenia na nowo stawiają nam pytania o poczucie więzi międzyludzkiej i naszą wzajemną odpowiedzialność za siebie.
Mimo całej swojej różnorodności mamy tylko jeden świat i jedną ludzkość, powiązaną i współzależną tak, jak do niedawna sobie z tego nie zdawaliśmy sprawy. Ostatni czas brutalnie sprowadził nas na ziemię. Kryzysy ekonomiczne, ekologiczne, pandemia, wojny i inne współczesne doświadczenia na nowo stawiają nam pytania o poczucie więzi międzyludzkiej i naszą wzajemną odpowiedzialność za siebie.
Nie "użalenie się" z powodu "chorób i słabości" ale współczucie, które wypływa z Jego bezinteresownej i czynnej miłości. Takim wzrokiem Jezus patrzy na wszystkich swoich uczniów. On troszczy się o nich, zna ich do głębi. Wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom.
Nie "użalenie się" z powodu "chorób i słabości" ale współczucie, które wypływa z Jego bezinteresownej i czynnej miłości. Takim wzrokiem Jezus patrzy na wszystkich swoich uczniów. On troszczy się o nich, zna ich do głębi. Wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom.
17 czerwca wspominamy świętego, który był artystą, ale swój talent malarski wymienił na inny. Tworzenie obrazów przemienił w „tworzenie” ludzi. Święty Brat Albert (Adam Chmielowski), wybrał tych „najmniejszych” odrzuconych, ubogich, kalekich. Tych, którym świat zabrał godność, zepchnął gdzieś na margines. To oni stali się jego tworzywem. Jest jednym z ulubionych polskich świętych. Przemawia do wyobraźni i serca wielu.
17 czerwca wspominamy świętego, który był artystą, ale swój talent malarski wymienił na inny. Tworzenie obrazów przemienił w „tworzenie” ludzi. Święty Brat Albert (Adam Chmielowski), wybrał tych „najmniejszych” odrzuconych, ubogich, kalekich. Tych, którym świat zabrał godność, zepchnął gdzieś na margines. To oni stali się jego tworzywem. Jest jednym z ulubionych polskich świętych. Przemawia do wyobraźni i serca wielu.
Józef i Maryja są zaskoczeni i zdziwieni zniknięciem Jezusa. ‘Czemuś nam to uczynił?’ – wyraża zawód i bezradność. Jezus też musiał pokonać swoją drogę wiary, przyjęcia, że wszystko musi się stać we właściwym czasie. Trwanie w rozgoryczeniu świadczy o niezgodzie na Boży plan, jest niezgodą na ‘drogę’.
Józef i Maryja są zaskoczeni i zdziwieni zniknięciem Jezusa. ‘Czemuś nam to uczynił?’ – wyraża zawód i bezradność. Jezus też musiał pokonać swoją drogę wiary, przyjęcia, że wszystko musi się stać we właściwym czasie. Trwanie w rozgoryczeniu świadczy o niezgodzie na Boży plan, jest niezgodą na ‘drogę’.
Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa to dla Kościoła znak miłości Boga do ludzi. Przez wieki Kościół wypracował wiele form kultu Serca Bożego, a samo nabożeństwo w sposób szczególny rozpowszechniło się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Liturgiczna Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest świętem ruchomym, zależy od daty obchodów Wielkanocy. Przypada w piątek po drugiej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego.
Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa to dla Kościoła znak miłości Boga do ludzi. Przez wieki Kościół wypracował wiele form kultu Serca Bożego, a samo nabożeństwo w sposób szczególny rozpowszechniło się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Liturgiczna Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest świętem ruchomym, zależy od daty obchodów Wielkanocy. Przypada w piątek po drugiej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego.
Był krzepkiej budowy, zaprawiony do różnych warunków, bo ziemia, z której pochodził, smagana wiatrami, latem spalona słońcem nie zachęcała do rozczulania się nad sobą. Był zahartowany w zawiejach i zamieciach, przemierzał góry jako wędrowny kaznodzieja. 16 czerwca Kościół wspomina świętego Jana Franciszka Régis, jezuitę.
Był krzepkiej budowy, zaprawiony do różnych warunków, bo ziemia, z której pochodził, smagana wiatrami, latem spalona słońcem nie zachęcała do rozczulania się nad sobą. Był zahartowany w zawiejach i zamieciach, przemierzał góry jako wędrowny kaznodzieja. 16 czerwca Kościół wspomina świętego Jana Franciszka Régis, jezuitę.
Deon.pl
‘Mądrzy i roztropni’ to elita Izraela, rabini, faryzeusze, którzy burzyli się na słowa Jezusa i gorszyli Jego nauczaniem o biednych. ‘Prostaczek’ to przeciwieństwo do ‘mądrego i uczonego’. Objawienie Boga owym prostaczkom nie czyni z nich ‘uczonych’, nie tworzy nowej kasty. Oni odkrywają Boga w Jezusie z Nazaretu, nie za pośrednictwem doktryny czy moralności, ale w spotkaniu z osobą.
‘Mądrzy i roztropni’ to elita Izraela, rabini, faryzeusze, którzy burzyli się na słowa Jezusa i gorszyli Jego nauczaniem o biednych. ‘Prostaczek’ to przeciwieństwo do ‘mądrego i uczonego’. Objawienie Boga owym prostaczkom nie czyni z nich ‘uczonych’, nie tworzy nowej kasty. Oni odkrywają Boga w Jezusie z Nazaretu, nie za pośrednictwem doktryny czy moralności, ale w spotkaniu z osobą.
Aż cztery osoby z najbliższej rodziny wspominanej 15 czerwca bł. Jolenty dostąpiły chwały ołtarzy. Wcześnie wyszła za mąż. Była dobrą żoną i matką. Ostatnie lata życia spędziła w klasztorze. Kościół wspomina liturgicznie błogosławioną Jolentę, której Polacy nadali imię Helena.
Aż cztery osoby z najbliższej rodziny wspominanej 15 czerwca bł. Jolenty dostąpiły chwały ołtarzy. Wcześnie wyszła za mąż. Była dobrą żoną i matką. Ostatnie lata życia spędziła w klasztorze. Kościół wspomina liturgicznie błogosławioną Jolentę, której Polacy nadali imię Helena.
Deon.pl
Życie pełne to życie pojednania z bliźnim. Jeśli nie żyję w zgodzie z bratem, nie dążę do zgody, nie wypełniam przykazania. Jezus nie stosuje "kazuistyki", roztrząsając do jakiego momentu "jestem jeszcze OK". On zachęca do stosowania logiki całkowitego daru z samego siebie. 
Życie pełne to życie pojednania z bliźnim. Jeśli nie żyję w zgodzie z bratem, nie dążę do zgody, nie wypełniam przykazania. Jezus nie stosuje "kazuistyki", roztrząsając do jakiego momentu "jestem jeszcze OK". On zachęca do stosowania logiki całkowitego daru z samego siebie. 
Michał Kozal uczył, że „prawdziwą wielkość człowieka mierzy się miarą jego zjednoczenia z Bogiem, mierzy się jego umiejętnością i gorliwością wykonywania planów Bożych. Obiektywnie najwięcej znaczy ten, który nosi w sobie życie Boże i potrafi to życie budzić w innych i doprowadzać do pełnego rozwoju”. Choć jego życie było w rękach prześladowców, to jednak męczeńska krew ożywia ciało Kościoła i budzi życie w wielu. 14 czerwca wspominamy błogosławionego biskupa Michała Kozala, męczennika II wojny światowej.
Michał Kozal uczył, że „prawdziwą wielkość człowieka mierzy się miarą jego zjednoczenia z Bogiem, mierzy się jego umiejętnością i gorliwością wykonywania planów Bożych. Obiektywnie najwięcej znaczy ten, który nosi w sobie życie Boże i potrafi to życie budzić w innych i doprowadzać do pełnego rozwoju”. Choć jego życie było w rękach prześladowców, to jednak męczeńska krew ożywia ciało Kościoła i budzi życie w wielu. 14 czerwca wspominamy błogosławionego biskupa Michała Kozala, męczennika II wojny światowej.
Wielokrotnie w naszym życiu doświadczamy napięcia między "wypełnianiem prawa", zachowywaniem przykazań, dostosowywaniem się do przepisów i wskazań religijnych, a odczuciami i intuicjami w konkretnych, życiowych sytuacjach.
Wielokrotnie w naszym życiu doświadczamy napięcia między "wypełnianiem prawa", zachowywaniem przykazań, dostosowywaniem się do przepisów i wskazań religijnych, a odczuciami i intuicjami w konkretnych, życiowych sytuacjach.
Wspominany 13 czerwca św. Antoni z Padwy obdarzony był wieloma darami duchowymi. Był elokwentny, miał świetną pamięć, rozległą wiedzę i czysty, silny głos. Był jednym z najbardziej cenionych kaznodziei w XIII wieku. Swoimi kazaniami walczył z ówczesnymi herezjami i dlatego zyskał przydomek młota na heretyków. Miał dar bilokacji, proroctwa i czytania w ludzkich sumieniach. Jest jednym z najbardziej popularnych świętych.
Wspominany 13 czerwca św. Antoni z Padwy obdarzony był wieloma darami duchowymi. Był elokwentny, miał świetną pamięć, rozległą wiedzę i czysty, silny głos. Był jednym z najbardziej cenionych kaznodziei w XIII wieku. Swoimi kazaniami walczył z ówczesnymi herezjami i dlatego zyskał przydomek młota na heretyków. Miał dar bilokacji, proroctwa i czytania w ludzkich sumieniach. Jest jednym z najbardziej popularnych świętych.
„Wasze światło… przed ludźmi”. Ten werset nie zachęca nas do ‘chwalenia się’ w jakikolwiek sposób, ale do ‘bycia światłem’, ‘świecenia dobrymi uczynkami’ po to, aby ludzie mogli chwalić Boga – Ojca waszego w niebie.
„Wasze światło… przed ludźmi”. Ten werset nie zachęca nas do ‘chwalenia się’ w jakikolwiek sposób, ale do ‘bycia światłem’, ‘świecenia dobrymi uczynkami’ po to, aby ludzie mogli chwalić Boga – Ojca waszego w niebie.
Wiek XX to czas wielkich prześladowań religijnych. Zginęło w nim więcej chrześcijan niż we wszystkich prześladowaniach w minionych wiekach. 12 czerwca wspominamy błogosławionych 108 polskich męczenników II wojny światowej.
Wiek XX to czas wielkich prześladowań religijnych. Zginęło w nim więcej chrześcijan niż we wszystkich prześladowaniach w minionych wiekach. 12 czerwca wspominamy błogosławionych 108 polskich męczenników II wojny światowej.
Nie wszystko możemy i jesteśmy w stanie zaplanować w życiu. Dlatego tak ważne jest, aby wykorzystać nadarzające się okazje i dać dobru szansę. Zrobić to, co do nas należy i pozwolić, aby Opatrzność Boża dodała resztę.
Nie wszystko możemy i jesteśmy w stanie zaplanować w życiu. Dlatego tak ważne jest, aby wykorzystać nadarzające się okazje i dać dobru szansę. Zrobić to, co do nas należy i pozwolić, aby Opatrzność Boża dodała resztę.
Paweł…, kiedy pojawia się to imię, nasze myśli najczęściej kierują się, ku postaci, która w Kościele określana jest Apostołem Narodów. Św. Paweł to ten, którego podróże misyjne dały poznać Chrystusa wielu. Ale pierwsi chrześcijanie zanim poznali Pawła, doświadczyli Szawła. Okrutnego, zawziętego… Pamiętali, że tak niedawno miał na rękach krew ich bliskich, a teraz ten nawrócony prześladowca wchodzi do ich domów, staje się częścią pierwotnego Kościoła. Kto otworzył Pawłowi drzwi do ich serc? Kto był przewodnikiem, współtowarzyszem w drodze. Kto uczył, pomagał …i ostatecznie niejako usunął się, stał się... pomocnikiem?  Dzięki komu Szaweł, stawał się św. Pawłem? Kim był ten człowiek, którego Bóg postawił na jego drodze? Otóż, to święty Barnaba, którego Kościół wspomina 11 czerwca.
Paweł…, kiedy pojawia się to imię, nasze myśli najczęściej kierują się, ku postaci, która w Kościele określana jest Apostołem Narodów. Św. Paweł to ten, którego podróże misyjne dały poznać Chrystusa wielu. Ale pierwsi chrześcijanie zanim poznali Pawła, doświadczyli Szawła. Okrutnego, zawziętego… Pamiętali, że tak niedawno miał na rękach krew ich bliskich, a teraz ten nawrócony prześladowca wchodzi do ich domów, staje się częścią pierwotnego Kościoła. Kto otworzył Pawłowi drzwi do ich serc? Kto był przewodnikiem, współtowarzyszem w drodze. Kto uczył, pomagał …i ostatecznie niejako usunął się, stał się... pomocnikiem?  Dzięki komu Szaweł, stawał się św. Pawłem? Kim był ten człowiek, którego Bóg postawił na jego drodze? Otóż, to święty Barnaba, którego Kościół wspomina 11 czerwca.
„On wstał i poszedł za Nim”. Wstał – czyli podniósł się, obudził, został wskrzeszony. Mateusz przeszedł ze śmierci do życia i przyprowadza do Pana innych słabych i grzesznych. To jest prawdziwe powołanie każdego z nas. To jest także kryterium autentyczności pójścia za Bogiem miłosierdzia, przebaczenia i uleczenia.
„On wstał i poszedł za Nim”. Wstał – czyli podniósł się, obudził, został wskrzeszony. Mateusz przeszedł ze śmierci do życia i przyprowadza do Pana innych słabych i grzesznych. To jest prawdziwe powołanie każdego z nas. To jest także kryterium autentyczności pójścia za Bogiem miłosierdzia, przebaczenia i uleczenia.
W „Żywotach Świętych Pańskich” z 1937 roku o wspominanym 10 czerwca błogosławionym napisano: „Za życia święty pustelnik przechodził suchą nogą przez Wartę wezbraną i lud za sobą prowadził. Głodnych karmił rybami, które na jego rozkaz wychylały się z wody i dawały się chwytać. Po śmierci czczono go wieki całe na równi z św. Wojciechem i Stanisławem Szczepanowskim”.
W „Żywotach Świętych Pańskich” z 1937 roku o wspominanym 10 czerwca błogosławionym napisano: „Za życia święty pustelnik przechodził suchą nogą przez Wartę wezbraną i lud za sobą prowadził. Głodnych karmił rybami, które na jego rozkaz wychylały się z wody i dawały się chwytać. Po śmierci czczono go wieki całe na równi z św. Wojciechem i Stanisławem Szczepanowskim”.
Wrzuciła dwa pieniążki… wszystko… najwięcej… W świątyni było 13 skarbon na daniny i ofiary. „Kapłan kontrolował ważność monety i głośno określał jej wartość”. Nie ilość ani materialna wartość jest najistotniejsza, ale motywacja. Uboga wdowa jest niedościgłym wzorem zaufania Bogu.
Wrzuciła dwa pieniążki… wszystko… najwięcej… W świątyni było 13 skarbon na daniny i ofiary. „Kapłan kontrolował ważność monety i głośno określał jej wartość”. Nie ilość ani materialna wartość jest najistotniejsza, ale motywacja. Uboga wdowa jest niedościgłym wzorem zaufania Bogu.
Wspominany 9 czerwca Józef de Anchieta był świętym człowiekiem, misjonarzem i odkrywcą, cudotwórcą, poliglotą i poetą, ojcem literatury brazylijskiej, dramaturgiem i twórcą teatru brazylijskiego, wychowawcą narodu, pierwszym etnologiem brazylijskim, prekursorem indygenizmu i lekarzem. Nazwany został Apostołem Brazylii. To tylko niektóre z tytułów, jakie można przypisać św. Józefowi de Anchieta, jezuicie.
Wspominany 9 czerwca Józef de Anchieta był świętym człowiekiem, misjonarzem i odkrywcą, cudotwórcą, poliglotą i poetą, ojcem literatury brazylijskiej, dramaturgiem i twórcą teatru brazylijskiego, wychowawcą narodu, pierwszym etnologiem brazylijskim, prekursorem indygenizmu i lekarzem. Nazwany został Apostołem Brazylii. To tylko niektóre z tytułów, jakie można przypisać św. Józefowi de Anchieta, jezuicie.