Klapsy uczą agresji

Klapsy uczą agresji
Naukowcy tłumaczą, że klapsy i fizyczne karcenie wykształca u dzieci strach raczej niż zrozumienie sytuacji (fot. logic_vs_love)
11 lat temu
AS, (R) / dziennik.com / slo

Trzylatki karane za złe zachowanie klapsami mogą potem wykazać się agresywnym zachowaniem.

Uczenie dzieci dyscypliny jest jedną z głównych powinności rodziców. Większość ludzi bez problemu się z tym zgodzi. Wielu rodziców stosuje klapsy, uważając, że nie ma skuteczniejszego sposobu przywrócenia rozbrykanego kilkulatka do natychmiastowego porządku. Jednak kwestia tego, czy dyscyplina powinna zawierać jakąś formę kary cielesnej, to już delikatniejsza sprawa.

Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP) nie pochwala dawania klapsów dzieciom, pod żadnym pozorem. Jej zdaniem taki sposób dyscyplinowania dzieci nie przynosi długotrwałych efektów w postaci zmiany zachowania. Za to Akademia popiera takie techniki wychowawcze jak "time-out", czyli wysyłanie na ławkę, do kąta czy do pokoju etc., gdy dzieci są niegrzeczne. Zmuszają one kilkulatka do zastanowienia się nad swoim zachowaniem oraz jego konsekwencjami.

Wyniki badań przeprowadzonych na Tulane University na grupie 2500 trzylatków wskazują na to, że te, które karane były klapsami, wykazywały większe prawdopodobieństwo agresywnego zachowania w wieku 5 lat. Badania te nie są pierwszymi, które wykazały wady kary cielesnej. Wcześniej m.in. naukowcy z Duke University odkryli, że dzieci, które w wieku 12 miesięcy dostawały klapsy, w wieku 3 lat gorzej wypadały na testach kognitywnych.

W obserwacjach prowadzonych na Tulane University wykluczono wszystkie czynniki kontrolujące, takie jak zaniedbanie przez matkę, agresja lub przemoc między rodzicami, nerwowość i depresja matki, nadużywanie przez nią alkoholu i narkotyków, a nawet to, czy matka rozważała możliwość usunięcia ciąży. Stwierdzono, że chociaż każdy z tych czynników przyczynia się do agresywnego zachowania dzieci w wieku 5 lat, to nie tłumaczy tendencji do przemocy. Nawet gdy w grę nie wchodziły wspomniane czynniki i tak obserwowano silny związek między klapsami a agresywnym zachowaniem.

"Prawdopodobieństwo, że pięciolatek będzie zachowywał się agresywnie, wzrasta dwukrotnie u dzieci, które dostają klapsy częściej niż dwa razy w miesiącu" – powiedziała Catherine Taylor, kierująca badaniami w Tulane, których wyniki opublikowano w poniedziałek.

W porównaniu z dziećmi, które nie dostają klapsów, te, które kilka razy w miesiącu czują rodzicielską rękę na pośladku, o wiele częściej buntują się, domagają się natychmiastowego spełnienia ich życzeń i zachcianek, szybko się irytują, mają napady szału oraz są fizycznie agresywne w stosunku do rówieśników.

Naukowcy tłumaczą, że klapsy i fizyczne karcenie wykształca u dzieci strach raczej niż zrozumienie sytuacji. Nawet jeżeli dziecko po otrzymaniu klapsa przestanie się złościć, to nie znaczy, że rozumie, że nie powinno się tak zachowywać. Ponadto klapsy sprawiają, że agresywne zachowanie postrzegane jest przez dzieci jako sposób na rozwiązywanie problemów.

Tymczasem aby dziecko zrozumiało, co i dlaczego źle zrobiło, czasami trzeba kilkakrotnych rozmów oraz odpowiedniej strategii, np. "time-out", która opiera się na odmawianiu dziecku przez jakiś czas uwagi, pochwały lub zabawy z rodzicem. "Ciche chwile" dają dziecku sposobność do uspokojenia się oraz wyciągnięcia wniosków z zachowania i okazywanych emocji.

Kary cielesne przynoszą natychmiastowy skutek, ale powtarzane raz po raz tracą na efektywności – twierdzą specjaliści z AAP. Słabnąca skuteczność cielesnych metod wychowawczych sprawia, że z czasem utrzymanie dyscypliny staje się trudne.

Inwestowanie czasu w rozmowy i w tłumaczenie małemu dziecku, dlaczego jego zachowanie jest niewłaściwe, owocuje większą świadomością oraz kontrolą w wieku późniejszym.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Klapsy uczą agresji
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.