Egzekucja na żywo i moralne bankructwo

Egzekucja na żywo i moralne bankructwo
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. willeecole / Depositphotos

Z wielkim oburzeniem na świecie spotkał się pomysł transmitowania na żywo wykonania wyroku kary śmierci w USA. O tym, że sprawa jest niebagatelna, świadczy m.in. błyskawiczna reakcja ze strony Kościoła katolickiego.

Iran, Afganistan, Korea Północna. To trzy kraje, w których w XXI wieku wciąż odbywają się publiczne egzekucje. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce dołączą do nich Stany Zjednoczone. Tak przynajmniej zapowiadają władze tego mocarstwa. Kilka dni temu sekretarz wojny USA (dawniej sekretarz obrony) Pete Hegseth poinformował, że były major armii USA Nidal Hasan zostanie stracony przez rozstrzelanie właśnie podczas publicznej egzekucji. „Dopilnujemy, by ludzie mogli to zobaczyć” – powiedział w wywiadzie dla stacji Real America's Voice.

DEON.PL POLECA



Wykonanie wyroku sprzed trzynastu lat nie odbędzie się jednak na stadionie albo przez powieszenie przy użyciu dźwigu w publicznym miejscu, jak to się odbywa w trzech wymienionych wyżej krajach. Nie trzeba będzie spędzać tłumów. Rozstrzelanie mordercy, który w 2009 roku zabił w bazie Fort Hood trzynaście osób i ranił trzydzieści dwie (został również skazany za usiłowanie ich zabójstwa), będzie transmitowane na żywo. Hegseth nie podał szczegółów, gdzie będzie można wydarzenie oglądać. Niektórzy przypuszczają, że zostanie ono udostępnione w streamingu w internecie.

Media przypominają, że jeśli dojdzie do realizacji zapowiedzi amerykańskiego sekretarza wojny, będzie to pierwszy taki przypadek (publicznej egzekucji w USA) od dziewięćdziesięciu lat. Sygnalizują też, że nawet rodziny niektórych ofiar majora Nidala Hasana mają wątpliwości, czy faktycznie każdy powinien móc zobaczyć wykonanie na nim wyroku śmierci. Wskazują, że przy nieograniczonym dostępie do transmisji będą ją mogły zobaczyć dzieci i młodzież, a to zapewne nie jest zjawisko pożądane.

Pytany w kwestii publicznej egzekucji planowanej na 3 grudnia br. prezydent Donald Trump udzielił niejasnej odpowiedzi. Zasugerował, że jeśli egzekucja zostanie pokazana, „może inni ludzie nie będą robić tego, co on zrobił”. Stwierdził też, że wie, „co chciałaby zrobić armia, ale podejmiemy decyzję”. Również Pete Hegseth w podobny sposób, jako metodę na odstraszanie potencjalnych przestępców, uzasadnił pomysł transmitowania wydarzenia. „Będzie to publiczne, bo ludzie muszą zrozumieć, że za takie czyny grożą poważne konsekwencje” – powiedział.

Zapowiedź transmisji na żywo wykonania wyroku śmierci wywołała oburzenie w wielu środowiskach w Stanach Zjednoczonych (także wśród reprezentantów obydwu wielkich partii politycznych) oraz na całym świecie. O tym, że sprawa jest niebagatelna, świadczy również natychmiastowa reakcja ze strony Kościoła katolickiego.

DEON.PL POLECA

Szef Pentagonu zamiar przeprowadzenia publicznej transmisji na żywo z egzekucji ogłosił w czwartek, 8 października 2026 roku, ale do szerszego obiegu medialnego wiadomość trafiła dzień później, w piątek. I już tego samego dnia głos zabrał abp Paul Coakley, przewodniczący Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych. Jak podaje m.in. serwis Vatican News, wyraził on „wstrząs i głęboki smutek”, apelując o ponowne rozważenie tej decyzji. „W żadnym wypadku nie można usprawiedliwiać czynów Hasana, jednak ta decyzja stanowi barbarzyńską promocję kultury śmierci i musi zostać ponownie rozważona” – powiedział w rozmowie z watykańskimi mediami. Modląc się, aby Amerykanie zawsze wybierali życie, ostrzegł, że publiczna egzekucja podważy moralne fundamenty narodu.

Również w piątek sprawę w rozmowie z dziennikarzami skomentował kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Stanowczo oświadczył, że plany transmitowania egzekucji na żywo są nie do przyjęcia. „Naprawdę trudno zrozumieć, dlaczego ktokolwiek chciałby stosować tę metodę w dzisiejszych czasach” – powiedział, dodając – „Nie wiem, w jakim celu. Z pewnością niedopuszczalne jest przekształcanie śmierci w widowisko. Niezależnie od tego, jak bardzo winna jest dana osoba, istnieją inne sposoby”. Przypomniał też aktualne nauczanie Kościoła, według którego kara śmierci uderza w godność człowieka i nie pełni funkcji odstraszającej.

O wadze problemu świadczy fakt, że chociaż nie wprost, to jednak bardzo szybko w reakcje na amerykański zamiar transmisji egzekucji na żywo zaangażowany został autorytet samego papieża. W sobotę na oficjalnym profilu Następcy św. Piotra w serwisie X pojawiło się przypomnienie, że w świetle nauczania Kościoła kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ godzi w nienaruszalność i godność osoby ludzkiej. „Dobro wspólne może być chronione, a wymogi sprawiedliwości mogą zostać zachowane bez uciekania się do kary śmierci” – stwierdzał wpis, opublikowany (jak zauważyły watykańskie media) w Światowym Dniu Sprzeciwu wobec Kary Śmierci. Leon XIV zwrócił uwagę, że w dzisiejszych czasach opracowano skuteczne systemy pozbawienia wolności, które chronią obywateli, a jednocześnie nie odbierają winnym całkowicie możliwości poprawy i odkupienia.

Zdecydowanie pomysł transmitowania wykonania wyroku śmierci w USA potępił też kard. Gerhard Ludwig Müller, emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary, znany z tego, że w przeszłości wielokrotnie chwalił rozmaite decyzje i działania Donalda Trumpa oraz jego ekipy. Tym razem plany amerykańskiej administracji nazwał aktem czystego barbarzyństwa, nie tylko sprzecznym z doktryną Kościoła katolickiego, ale także z wszelkimi zasadami współczesnego humanizmu. „Istnieją granice, które oznaczają «nie» dla tortur i «nie» dla kary śmierci. A ta spektakularna egzekucja, niczym w najmroczniejszej przeszłości, przekracza obie te granice” – powiedział kard. Müller. Jego zdaniem należy pomyśleć o dzieciach i młodzieży, którzy będą to oglądać. „Istnieje granica autonomii państwa świeckiego. Stany Zjednoczone nie są dyktaturą, lecz symbolem wolnego świata. A to powinno nakazywać im dawanie przykładu” – stwierdził były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Poparł abp. Timothy’ego Broglio, ordynariusza wojskowego armii USA, jasno dając do zrozumienia, że żołnierze mogą odmówić wykonania niemoralnego rozkazu.

Zamiar publicznej, transmitowanej na żywo w mediach egzekucji, który ujawnił Pete Hegseth jest tym bardziej zaskakujący, że pojawił się wkrótce po nieudanej próbie wykonania wyroku śmierci na Christy Pike. Nie miała ona charakteru publicznego, odbywała się w obecności niewielu niezbędnych w świetle przepisów świadków oraz przedstawicieli rodziny jej ofiary, jednak sam fakt, że skazana przeżyła dla wielu okazał się wstrząsem i impulsem do zastanowienia nad istnieniem kary śmierci. Biskupi katoliccy w Tennessee domagają się od gubernatora unieważnienia wyroku, a wśród krytycznych głosów ze środowisk katolickich pojawiły się sformułowania mówiące o moralnym bankructwie.

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Loyola Productions

Kara śmierci to kolejny film z serii Uwaga życie!, adresowany głównie do młodzieży licealnej.

Film porusza problem, który wielokrotnie wraca w różnego rodzaju debatach, na łamach prasy czy w wypowiedziach polityków. Chociaż kara śmierci...

Skomentuj artykuł

Egzekucja na żywo i moralne bankructwo
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.