Kto myśli, że wie wszystko, nie rozumie Boga - powiedział papież Franciszek podczas Mszy świętej 13 maja 2014 roku. Jeśli słowa Ewangelii nie pasują do mojej wizji świata, to je interpretuję po swojemu. Wiem lepiej. Uważam, że Bóg myśli po mojemu. Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się w pokorze do takiego myślenia przyznać? Jeśli tak, to zapewne z trudem.
Kto myśli, że wie wszystko, nie rozumie Boga - powiedział papież Franciszek podczas Mszy świętej 13 maja 2014 roku. Jeśli słowa Ewangelii nie pasują do mojej wizji świata, to je interpretuję po swojemu. Wiem lepiej. Uważam, że Bóg myśli po mojemu. Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się w pokorze do takiego myślenia przyznać? Jeśli tak, to zapewne z trudem.
Dokładnie sześć lat temu, w maju 2008 roku, dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego w Castel Gandolfo, argentyński jezuita José Gabriel Funes w wywiadzie dla "L'Osservatore Romano" udzielił odpowiedzi na pytanie: "Czy odkrycie istot pozaziemskich może być problemem dla wiary?".
Dokładnie sześć lat temu, w maju 2008 roku, dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego w Castel Gandolfo, argentyński jezuita José Gabriel Funes w wywiadzie dla "L'Osservatore Romano" udzielił odpowiedzi na pytanie: "Czy odkrycie istot pozaziemskich może być problemem dla wiary?".
Wygrana "kobiety z brodą" w tegorocznej Eurowizji kolejny raz pokazała mi, że trzeba temu światu pozwolić mieć swoje igrzyska. W cieniu tej wygranej, w niedzielne popołudnie Neokatechumenat wyszedł na place miast, by głosić Jezusa Zmartwychwstałego. I to jest nasze zadanie. Głoszenie Jezusa, nie cenzurowanie świata i jego uciech.
Wygrana "kobiety z brodą" w tegorocznej Eurowizji kolejny raz pokazała mi, że trzeba temu światu pozwolić mieć swoje igrzyska. W cieniu tej wygranej, w niedzielne popołudnie Neokatechumenat wyszedł na place miast, by głosić Jezusa Zmartwychwstałego. I to jest nasze zadanie. Głoszenie Jezusa, nie cenzurowanie świata i jego uciech.
W przeddzień wyborczego maratonu 2014/2015 warto używać mocnych słów wobec tych, na których głosowaliśmy lub będziemy głosować. Warto też jasno stawiać sprawę, przypominając im czym dla nas, wyborców jest powołanie polityka. Z pomocą przychodzi nam papież Franciszek.
W przeddzień wyborczego maratonu 2014/2015 warto używać mocnych słów wobec tych, na których głosowaliśmy lub będziemy głosować. Warto też jasno stawiać sprawę, przypominając im czym dla nas, wyborców jest powołanie polityka. Z pomocą przychodzi nam papież Franciszek.
Dobry pasterz nie jest menadżerem. Jest właścicielem. Szkoda, że własność prywatna jest ciągle dzisiaj postrzegana jako coś nie do końca dobrego z etycznego punktu widzenia, którą należy ograniczać i kontrolować przez osoby trzecie, a do tego jest często redukowana wyłącznie do materialnego wymiaru.
Dobry pasterz nie jest menadżerem. Jest właścicielem. Szkoda, że własność prywatna jest ciągle dzisiaj postrzegana jako coś nie do końca dobrego z etycznego punktu widzenia, którą należy ograniczać i kontrolować przez osoby trzecie, a do tego jest często redukowana wyłącznie do materialnego wymiaru.
Owocem dobrej edukacji powinien być człowiek, który mówi trzema językami: umysłu, serca i rąk - powiedział papież Franciszek podczas spotkania z uczniami, rodzicami i nauczycielami, jakie miało miejsce na Placu Świętego Piotra w dniu 10 maja 2014 roku.
Owocem dobrej edukacji powinien być człowiek, który mówi trzema językami: umysłu, serca i rąk - powiedział papież Franciszek podczas spotkania z uczniami, rodzicami i nauczycielami, jakie miało miejsce na Placu Świętego Piotra w dniu 10 maja 2014 roku.
Ledwo co ogłoszono, że wskaźniki wzrostu gospodarczego ruszyły w górę, a już gazety lokalne i prasa ogólnopolska biją na alarm zwiastując recesję. Tym razem to nie polityka rządu będzie winna kryzysowi lecz Kościół.
Ledwo co ogłoszono, że wskaźniki wzrostu gospodarczego ruszyły w górę, a już gazety lokalne i prasa ogólnopolska biją na alarm zwiastując recesję. Tym razem to nie polityka rządu będzie winna kryzysowi lecz Kościół.
Byli zakonnicy kojarzą nam się zazwyczaj z osobami, które atakują w mediach Kościół. Przychodzą nam do głowy przykłady eks-jezuity Stanisława Obirka i esk-dominikanina Tadeusza Bartosia. Nie zawsze jednak odejście z zakonu wiąże się ze stawaniem w opozycji do Kościoła.
Byli zakonnicy kojarzą nam się zazwyczaj z osobami, które atakują w mediach Kościół. Przychodzą nam do głowy przykłady eks-jezuity Stanisława Obirka i esk-dominikanina Tadeusza Bartosia. Nie zawsze jednak odejście z zakonu wiąże się ze stawaniem w opozycji do Kościoła.
Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków zmobilizowało duszpasterzy do przyjrzenia się przygotowaniu dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Mimo malejącej liczby udzielanych po raz pierwszy Komunii cieszy fakt, że rośnie świadomość rodziców w tej sprawie.
Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków zmobilizowało duszpasterzy do przyjrzenia się przygotowaniu dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Mimo malejącej liczby udzielanych po raz pierwszy Komunii cieszy fakt, że rośnie świadomość rodziców w tej sprawie.
Okazuje się, że na składanie ważnych życiowo deklaracji dobry jest każdy czas i każde miejsce. Jednak jest coś jeszcze. Pytanie o powód ich składania. A tu już nie jest takie oczywiste.
Okazuje się, że na składanie ważnych życiowo deklaracji dobry jest każdy czas i każde miejsce. Jednak jest coś jeszcze. Pytanie o powód ich składania. A tu już nie jest takie oczywiste.
Logo źródła: Foksal Eleven prof. Bogdan Szlachta / Tomasz Kempski
Prof. Bogdan Szlachta, prawnik i historyk myśli politycznej, mówi o polskich przemianach demokratycznych, solidarności w latach 90. oraz o filozofii politycznej Karola Wojtyły.
Prof. Bogdan Szlachta, prawnik i historyk myśli politycznej, mówi o polskich przemianach demokratycznych, solidarności w latach 90. oraz o filozofii politycznej Karola Wojtyły.
Państwo i Kościół są jak ciało i dusza, a bez duchowych wartości, jakie przynosi Kościół, ciało państwa obumiera - mówił abp Stanisław Gądecki 3 maja na Jasnej Górze. To trafna i piękna analogia. Trzeba jednak pamiętać, że nakłada ona na Kościół obowiązek aktywnego udziału w trosce o kondycję tego ciała.
Państwo i Kościół są jak ciało i dusza, a bez duchowych wartości, jakie przynosi Kościół, ciało państwa obumiera - mówił abp Stanisław Gądecki 3 maja na Jasnej Górze. To trafna i piękna analogia. Trzeba jednak pamiętać, że nakłada ona na Kościół obowiązek aktywnego udziału w trosce o kondycję tego ciała.
Nasz zglobalizowany świat jest niewydolny medialnie. Przypomina on wielki plac Ramsis w Kairze, gdzie jest tak wielki hałas, że nic na nim nie można usłyszeć. Zlewają się w jedno głosy tysięcy ludzi, warkot autobusów, samochodów, taksówek, tramwajów, pociągów i metra. Głos pojedynczej osoby ginie w hałasie.
Nasz zglobalizowany świat jest niewydolny medialnie. Przypomina on wielki plac Ramsis w Kairze, gdzie jest tak wielki hałas, że nic na nim nie można usłyszeć. Zlewają się w jedno głosy tysięcy ludzi, warkot autobusów, samochodów, taksówek, tramwajów, pociągów i metra. Głos pojedynczej osoby ginie w hałasie.
Testament, jaki pozostawił po sobie Tadeusz Różewicz (1921-2014), poeta i dramaturg, jest przede wszystkim znakiem miary człowieka, który wadząc się z Bogiem, zostawił dla Niego dość miejsca w swojej niewierze.
Testament, jaki pozostawił po sobie Tadeusz Różewicz (1921-2014), poeta i dramaturg, jest przede wszystkim znakiem miary człowieka, który wadząc się z Bogiem, zostawił dla Niego dość miejsca w swojej niewierze.
W swojej homilii z okazji wspomnienia św. Józefa Rzemieślnika Papież Franciszek powiedział, że "dziś nie można już powiedzieć za św. Pawłem: 'Kto nie chce pracować, niech też nie je', ale trzeba powiedzieć: 'Kto nie pracuje, utracił godność!', ponieważ "nie znalazł możliwości pracy". Wręcz owe społeczeństwo ogołociło ową osobę z godności."
W swojej homilii z okazji wspomnienia św. Józefa Rzemieślnika Papież Franciszek powiedział, że "dziś nie można już powiedzieć za św. Pawłem: 'Kto nie chce pracować, niech też nie je', ale trzeba powiedzieć: 'Kto nie pracuje, utracił godność!', ponieważ "nie znalazł możliwości pracy". Wręcz owe społeczeństwo ogołociło ową osobę z godności."
Laureat tegorocznej Nagrody Templetona, wybitny czeski teolog i filozof religii, ks. Tomáš Halík, podczas prezentacji swej aubiografii w Berlinie zauważył, że Kościół musi wzmocnić dialog z nauką i sztuką. Wiele wskazuje na to, że tu i ówdzie owo wzmacnianie powinna poprzedzić intensywna reanimacja, a także przemyślenie na nowo stosunku wspólnoty katolików do intelektualistów. Zwłaszcza we własnym gronie.
Laureat tegorocznej Nagrody Templetona, wybitny czeski teolog i filozof religii, ks. Tomáš Halík, podczas prezentacji swej aubiografii w Berlinie zauważył, że Kościół musi wzmocnić dialog z nauką i sztuką. Wiele wskazuje na to, że tu i ówdzie owo wzmacnianie powinna poprzedzić intensywna reanimacja, a także przemyślenie na nowo stosunku wspólnoty katolików do intelektualistów. Zwłaszcza we własnym gronie.
Po sześcioletnich pracach, w sierpniu 1993 r., św. Jan Paweł II ogłosił światu encyklikę "Veritatis splendor". Było to kilka miesięcy przed moim końcowym egzaminem z teologii moralnej w seminarium. Nie było jeszcze żadnego opracowania. Nie było mi do śmiechu. Zabrałem się do czytania. Doszedłem do końca drugiego rozdziału, w którym Papież opisuje istotę aktu moralnego. Zacząłem czytać wolniej...
Po sześcioletnich pracach, w sierpniu 1993 r., św. Jan Paweł II ogłosił światu encyklikę "Veritatis splendor". Było to kilka miesięcy przed moim końcowym egzaminem z teologii moralnej w seminarium. Nie było jeszcze żadnego opracowania. Nie było mi do śmiechu. Zabrałem się do czytania. Doszedłem do końca drugiego rozdziału, w którym Papież opisuje istotę aktu moralnego. Zacząłem czytać wolniej...
Logo źródła: Foksal Eleven Władysław Stróżewski / Tomasz Kempski
Władysław Stróżewski, profesor filozofii, mówi o wyborze Karola Wojtyły na Papieża, liście Jana Pawła II do artystów oraz o pojęciu dialogu w myśli Wojtyły.
Władysław Stróżewski, profesor filozofii, mówi o wyborze Karola Wojtyły na Papieża, liście Jana Pawła II do artystów oraz o pojęciu dialogu w myśli Wojtyły.
Z pewnością w najbliższym czasie wielu nie będzie chciało już słyszeć o Janie Pawle II. Dziennikarze też mają już dość, więc pewnie nieprędko powstaną kolejne teksty na ten temat. Ale kanonizacja była tak pięknym i wielkim świętem dla wielu Polaków, że nie raz będziemy wracać do tych chwil, a ten wyjątkowy czas zaowocuje jeszcze w przyszłości.
Z pewnością w najbliższym czasie wielu nie będzie chciało już słyszeć o Janie Pawle II. Dziennikarze też mają już dość, więc pewnie nieprędko powstaną kolejne teksty na ten temat. Ale kanonizacja była tak pięknym i wielkim świętem dla wielu Polaków, że nie raz będziemy wracać do tych chwil, a ten wyjątkowy czas zaowocuje jeszcze w przyszłości.
Powoli opadną emocje po kanonizacji. Często w takich momentach pojawiają się gorzkie pytania: byliśmy tacy rozentuzjazmowani i co nam z tego zostanie? Teraz, jak zwykle, została codzienność. W końcu w "Modlitwie Pańskiej" modlimy się o chleb powszedni, nie o ciasteczka.
Powoli opadną emocje po kanonizacji. Często w takich momentach pojawiają się gorzkie pytania: byliśmy tacy rozentuzjazmowani i co nam z tego zostanie? Teraz, jak zwykle, została codzienność. W końcu w "Modlitwie Pańskiej" modlimy się o chleb powszedni, nie o ciasteczka.