Co chwila słychać w mediach narzekania tych i owych, że sobie pozwolę nie wspominać nazwisk, iż Kościół nie jest otwarty. A gdyby się otworzył, zyskałby tylu nowych wiernych - albo odzyskałby tych, którzy już nie mają ochoty na Kościół w starej formule.
Co chwila słychać w mediach narzekania tych i owych, że sobie pozwolę nie wspominać nazwisk, iż Kościół nie jest otwarty. A gdyby się otworzył, zyskałby tylu nowych wiernych - albo odzyskałby tych, którzy już nie mają ochoty na Kościół w starej formule.
Pojmowanie wspólnoty wierzących w Jezusa Chrystusa jako stada owiec w swej wielowymiarowości umożliwia nie tylko budowanie pięknych obrazów i porównań w opisie Kościoła, ale również pozwala na analizę występujących w niej zjawisk w specyficznym ujęciu.
Pojmowanie wspólnoty wierzących w Jezusa Chrystusa jako stada owiec w swej wielowymiarowości umożliwia nie tylko budowanie pięknych obrazów i porównań w opisie Kościoła, ale również pozwala na analizę występujących w niej zjawisk w specyficznym ujęciu.
Nieznana dotąd korespondencja z lat 1925-1963 pomiędzy Angelo Giuseppe Roncallim (papieżem Janem XXIII) a Givanni Battistą Montinim (papieżem Pawłem VI) porusza ważne tematy związane z Kościołem tego okresu, komentuje przemiany w świecie i okoliczności zwołania Soboru Watykańskiego II.
Nieznana dotąd korespondencja z lat 1925-1963 pomiędzy Angelo Giuseppe Roncallim (papieżem Janem XXIII) a Givanni Battistą Montinim (papieżem Pawłem VI) porusza ważne tematy związane z Kościołem tego okresu, komentuje przemiany w świecie i okoliczności zwołania Soboru Watykańskiego II.
Mój przyjaciel pisze do mnie z Egiptu: "Módlcie się za nas. Mówcie światu jak bardzo my chrześcijanie jesteśmy tu na Bliskim Wschodzie prześladowani. Wojtek, potrzebujemy waszego wsparcia, potrzebujemy świadomości, że umierając za wiarę w Chrystusa - nie jesteśmy sami. Chcemy być mężni. Potrzebujemy was".
Mój przyjaciel pisze do mnie z Egiptu: "Módlcie się za nas. Mówcie światu jak bardzo my chrześcijanie jesteśmy tu na Bliskim Wschodzie prześladowani. Wojtek, potrzebujemy waszego wsparcia, potrzebujemy świadomości, że umierając za wiarę w Chrystusa - nie jesteśmy sami. Chcemy być mężni. Potrzebujemy was".
W ostatnich dniach z pewnym zażenowaniem i niepokojem o samego zainteresowanego przyglądałem się temu, co się działo wokół naszego młodego kolarza, który w krótkim czasie odniósł kilka liczących się zwycięstw. Szczególnie wstrząsnęło mną to, co zrobili mieszkańcy jego rodzinnej miejscowości. Oni go... koronowali. Nawet w kategoriach żartu rzecz wydawała mi się mocno wątpliwa.
W ostatnich dniach z pewnym zażenowaniem i niepokojem o samego zainteresowanego przyglądałem się temu, co się działo wokół naszego młodego kolarza, który w krótkim czasie odniósł kilka liczących się zwycięstw. Szczególnie wstrząsnęło mną to, co zrobili mieszkańcy jego rodzinnej miejscowości. Oni go... koronowali. Nawet w kategoriach żartu rzecz wydawała mi się mocno wątpliwa.
Ale byłoby pysznie - wyobrażam sobie jak Kazimiera Szczuka, Katarzyna Piekarska, Robert Biedroń niczym "Wielcy Inkwizytorzy" w jednej ręce trzymając rozkład materiału nauczania religii katolickiej w Polsce, w drugim zaś ręku Katechizm Kościoła Katolickiego tworzą Wielką Komisję Rewizyjno-Nadzorującą Ze Strony Państwa Dla Programu Nauczania Religii Na Terenie Polski! W roli eksperta od teologii niezawodny Tadeusz Bartoś, a za łączność z Episkopatem jest odpowiedzialny ks. Wojciech Lemański…
Ale byłoby pysznie - wyobrażam sobie jak Kazimiera Szczuka, Katarzyna Piekarska, Robert Biedroń niczym "Wielcy Inkwizytorzy" w jednej ręce trzymając rozkład materiału nauczania religii katolickiej w Polsce, w drugim zaś ręku Katechizm Kościoła Katolickiego tworzą Wielką Komisję Rewizyjno-Nadzorującą Ze Strony Państwa Dla Programu Nauczania Religii Na Terenie Polski! W roli eksperta od teologii niezawodny Tadeusz Bartoś, a za łączność z Episkopatem jest odpowiedzialny ks. Wojciech Lemański…
Lektura tekstu Jolanty Szymańskiej "Dlaczego kobiety decydują się na aborcję? przywodzi na myśl maksymę przypisywaną kardynałowi Richelieu: "Strzeż mnie, Panie, od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam".
Lektura tekstu Jolanty Szymańskiej "Dlaczego kobiety decydują się na aborcję? przywodzi na myśl maksymę przypisywaną kardynałowi Richelieu: "Strzeż mnie, Panie, od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam".
Brytyjska organizacja, The Alliance of Religions and Conservation (ARC), zainicjowana w 1995 r. przez księcia Filipa, ale sięgająca początkami międzyreligijnego spotkania w Asyżu z Janem Pawłem II w 1986 r., monitoruje światowy fenomen pielgrzymowania do miejsc świętych wszystkich religii.
Brytyjska organizacja, The Alliance of Religions and Conservation (ARC), zainicjowana w 1995 r. przez księcia Filipa, ale sięgająca początkami międzyreligijnego spotkania w Asyżu z Janem Pawłem II w 1986 r., monitoruje światowy fenomen pielgrzymowania do miejsc świętych wszystkich religii.
Kanadyjka Mary Wagner spędziła 2 lata w więzieniu tylko dlatego, że chciała pomóc kobietom, przebywającym w klinice aborcyjnej i ich nienarodzonym dzieciom. Nie zamierzam skupiać się jednak na oburzeniu kanadyjskim prawem czy na proaborcyjności kanadyjskiego społeczeństwa. Mary Wagner nie walczyła z ustawą, nie przychodziła do kliniki aby powiedzieć kobietom, że nie mogą tego zrobić, nie mogą zabić. Nie oskarżała ich. Modliła się, proponowała rozmowę, rozdawała róże.
Kanadyjka Mary Wagner spędziła 2 lata w więzieniu tylko dlatego, że chciała pomóc kobietom, przebywającym w klinice aborcyjnej i ich nienarodzonym dzieciom. Nie zamierzam skupiać się jednak na oburzeniu kanadyjskim prawem czy na proaborcyjności kanadyjskiego społeczeństwa. Mary Wagner nie walczyła z ustawą, nie przychodziła do kliniki aby powiedzieć kobietom, że nie mogą tego zrobić, nie mogą zabić. Nie oskarżała ich. Modliła się, proponowała rozmowę, rozdawała róże.
Jest coś przejmującego i budującego w jednomyślności ostatnich okładek dwóch katolickich tygodników, które zazwyczaj są sobie przeciwstawiane.
Jest coś przejmującego i budującego w jednomyślności ostatnich okładek dwóch katolickich tygodników, które zazwyczaj są sobie przeciwstawiane.
Właśnie wróciliśmy z wakacyjnych wojaży. Jak co roku Zakopane - stolica polskich Tatr. Kilka razy mieliśmy okazję przejść - jak mawiają wytrawni taternicy - najtrudniejszą grań, czyli Krupówki. Czy w całym pomieszaniu stylów i języków, da się tam odnaleźć Jezusa?
Właśnie wróciliśmy z wakacyjnych wojaży. Jak co roku Zakopane - stolica polskich Tatr. Kilka razy mieliśmy okazję przejść - jak mawiają wytrawni taternicy - najtrudniejszą grań, czyli Krupówki. Czy w całym pomieszaniu stylów i języków, da się tam odnaleźć Jezusa?
Jeszcze w poniedziałek "w temacie" byłego proboszcza z podwarszawskiej Jasienicy przeważały w mediach głosy mówiące o tym, że po swym wystąpieniu na tegorocznym Przystanku Woodstock może on "ponieść poważne konsekwencje", że nastąpi "ostra reakcja kurii", pojawiały się przepowiednie suspendowania duchownego i eskalacji konfliktu. Napięcie rosło. Czekano na zapowiadane "szybkie decyzje" kościelnych władz.
Jeszcze w poniedziałek "w temacie" byłego proboszcza z podwarszawskiej Jasienicy przeważały w mediach głosy mówiące o tym, że po swym wystąpieniu na tegorocznym Przystanku Woodstock może on "ponieść poważne konsekwencje", że nastąpi "ostra reakcja kurii", pojawiały się przepowiednie suspendowania duchownego i eskalacji konfliktu. Napięcie rosło. Czekano na zapowiadane "szybkie decyzje" kościelnych władz.
Wtorkowe spotkanie ks. Wojciecha Lemańskiego z przełożonymi oraz treść komunikatu kurii, który zaraz potem opublikowano, świadczą przede wszystkim o tym, że tej kilkuletniej wojny można było uniknąć.
Wtorkowe spotkanie ks. Wojciecha Lemańskiego z przełożonymi oraz treść komunikatu kurii, który zaraz potem opublikowano, świadczą przede wszystkim o tym, że tej kilkuletniej wojny można było uniknąć.
Wczoraj na facebookowej tablicy mojego znajomego pojawił się pewien wpis. Wpis był podobno fragmentem mailowej wiadomości i dotyczył ciężarnej, która leży w Szpitalu Praskim, jest już jedenaście dni po terminie porodu, a lekarze odmawiają jej znieczulenia, cesarki oraz nacięcia krocza (!) z powodu klauzuli sumienia, gdyż - cytuję z pisownią oryginalną - "ingerencja w ciało kobiety jest sprzeczna z wyznaniem katolickim rzymskim". Tekst kończył się informacją, że "sumienie nie przeszkodziło położnej podać cennika, za który zostanie uciszone."
Wczoraj na facebookowej tablicy mojego znajomego pojawił się pewien wpis. Wpis był podobno fragmentem mailowej wiadomości i dotyczył ciężarnej, która leży w Szpitalu Praskim, jest już jedenaście dni po terminie porodu, a lekarze odmawiają jej znieczulenia, cesarki oraz nacięcia krocza (!) z powodu klauzuli sumienia, gdyż - cytuję z pisownią oryginalną - "ingerencja w ciało kobiety jest sprzeczna z wyznaniem katolickim rzymskim". Tekst kończył się informacją, że "sumienie nie przeszkodziło położnej podać cennika, za który zostanie uciszone."
Paradoksem historii jezuitów jest fakt, że skasował ich papież a przed ostateczną zagładą uchroniła rosyjska caryca. Uśmiechem historii jest, że 200-lecie wskrzeszenia obchodzą wraz z papieżem Franciszkiem, jezuitą.
Paradoksem historii jezuitów jest fakt, że skasował ich papież a przed ostateczną zagładą uchroniła rosyjska caryca. Uśmiechem historii jest, że 200-lecie wskrzeszenia obchodzą wraz z papieżem Franciszkiem, jezuitą.
Bardzo łatwo jest powiedzieć na Woodstocku, że struktury Kościoła są skostniałe, a biskupi beznadziejni. Tylko po co?
Bardzo łatwo jest powiedzieć na Woodstocku, że struktury Kościoła są skostniałe, a biskupi beznadziejni. Tylko po co?
Istotą zła, które się dzisiaj szerzy jest fałszywe przeświadczenie, że pierwszą i podstawową wartością ludzką jest wolność, wyższą nawet aniżeli dobro, albo raczej istnieje fałszywe przypuszczenie, że wszystko co chce realizować ludzka wola jest dobre, ponieważ ludzkie chcenie jest święte.
Istotą zła, które się dzisiaj szerzy jest fałszywe przeświadczenie, że pierwszą i podstawową wartością ludzką jest wolność, wyższą nawet aniżeli dobro, albo raczej istnieje fałszywe przypuszczenie, że wszystko co chce realizować ludzka wola jest dobre, ponieważ ludzkie chcenie jest święte.
Marcin Przeciszewski / KAI
Szokującą niekompetencją grzeszy wywiad z prof. Wiktorem Osiatyńskim, zamieszczony w ostatnim numerze Newsweeka (z 28.07). Wbrew faktom uczony dowodzi, że Konkordat prowadzi Polskę ku modelowi państwa wyznaniowego i fundamentalistycznego. Domaga się więc jego wypowiedzenia.
Szokującą niekompetencją grzeszy wywiad z prof. Wiktorem Osiatyńskim, zamieszczony w ostatnim numerze Newsweeka (z 28.07). Wbrew faktom uczony dowodzi, że Konkordat prowadzi Polskę ku modelowi państwa wyznaniowego i fundamentalistycznego. Domaga się więc jego wypowiedzenia.
"Proszę o kurtkę ciemną rozmiar XXL", "Potrzebne mi są środki do higieny, karimata, scyzoryk, słodycze, tytoń. Z góry dziękuję, Robert" − takie informacje bezdomni przekazują dzięki skrzynkom ustawionym na pl. Dąbrowskiego w centrum Warszawy.
"Proszę o kurtkę ciemną rozmiar XXL", "Potrzebne mi są środki do higieny, karimata, scyzoryk, słodycze, tytoń. Z góry dziękuję, Robert" − takie informacje bezdomni przekazują dzięki skrzynkom ustawionym na pl. Dąbrowskiego w centrum Warszawy.
Czy papież, który prosi zielonoświątkowców o wybaczenie zła, którego doznali także od katolików, występuje przeciw nauczaniu Kościoła? Czy wskazuje nam jednak, że w relacjach z innymi wyznaniami nie jesteśmy bezgrzeszni?
Czy papież, który prosi zielonoświątkowców o wybaczenie zła, którego doznali także od katolików, występuje przeciw nauczaniu Kościoła? Czy wskazuje nam jednak, że w relacjach z innymi wyznaniami nie jesteśmy bezgrzeszni?