Nie można odwracać wzroku, żeby nie widzieć tych nowych form gnębienia istot ludzkich, okrutnych, choć spowodowanych przez postęp.
Nie można odwracać wzroku, żeby nie widzieć tych nowych form gnębienia istot ludzkich, okrutnych, choć spowodowanych przez postęp.
Gdy dowiedziałem się o decyzji Stolicy Apostolskiej wobec ks. abpa Józefa Wesołowskiego, to przyszły mi na myśl słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane do kardynałów amerykańskich w 2002 roku...
Gdy dowiedziałem się o decyzji Stolicy Apostolskiej wobec ks. abpa Józefa Wesołowskiego, to przyszły mi na myśl słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane do kardynałów amerykańskich w 2002 roku...
To zdjęcie błyskawicznie podbiło internet. Widać na nim skromnie ubranego człowieka, siedzącego na krześle. To José Mujica. Jest prezydentem Urugwaju. Przyjrzyjmy się mu dokładnie, bo właśnie taka postawa jest najskuteczniejszą ewangelizacją.
To zdjęcie błyskawicznie podbiło internet. Widać na nim skromnie ubranego człowieka, siedzącego na krześle. To José Mujica. Jest prezydentem Urugwaju. Przyjrzyjmy się mu dokładnie, bo właśnie taka postawa jest najskuteczniejszą ewangelizacją.
"What would Jesus do?", czyli "Co zrobiłby Jezus?", to popularne w USA pytanie wywodzące się z kręgów protestanckich. Wczoraj podczas głosowania za wotum zaufania do rządu zadał je sobie również poseł Godson. Do jakich wniosków doszedł? Pan Jezus głosowałby na Tuska - pisze Marcin Makowski.
"What would Jesus do?", czyli "Co zrobiłby Jezus?", to popularne w USA pytanie wywodzące się z kręgów protestanckich. Wczoraj podczas głosowania za wotum zaufania do rządu zadał je sobie również poseł Godson. Do jakich wniosków doszedł? Pan Jezus głosowałby na Tuska - pisze Marcin Makowski.
Logo źródła: Boska.tv Paweł Gużyński OP
Paweł Chmielewski i Tomasz Terlikowski zarzucają mi, że nie posługuję się językiem dość dosadnym i precyzyjnym, że nie opływa on krwią, słowami takim jak: zbrodnia, morderstwo. Wszystko oczywiście w odniesieniu do problemu aborcji. Dlaczego tego nie robię?
Paweł Chmielewski i Tomasz Terlikowski zarzucają mi, że nie posługuję się językiem dość dosadnym i precyzyjnym, że nie opływa on krwią, słowami takim jak: zbrodnia, morderstwo. Wszystko oczywiście w odniesieniu do problemu aborcji. Dlaczego tego nie robię?
To temat, który jest jak bumerang albo jak wahadło. Wraca co jakiś czas. Najczęściej przy okazji poważnych zawirowań na scenie politycznej. Wywołuje nie tyle dyskusję, co niemal od razu przechodzi w fazę wewnątrzśrodowiskowego konfliktu w świecie mediów. Nazywa się "wolność słowa". Właśnie mamy kolejną odsłonę związanego z nią cyklicznego spektaklu.
To temat, który jest jak bumerang albo jak wahadło. Wraca co jakiś czas. Najczęściej przy okazji poważnych zawirowań na scenie politycznej. Wywołuje nie tyle dyskusję, co niemal od razu przechodzi w fazę wewnątrzśrodowiskowego konfliktu w świecie mediów. Nazywa się "wolność słowa". Właśnie mamy kolejną odsłonę związanego z nią cyklicznego spektaklu.
Kościół, w sprawie seksualnych nadużyć duchownych wobec nieletnich, musi zachowywać się jak wspólnota. Na razie tylko próbuje w tej sprawie być wspólnotą.
Kościół, w sprawie seksualnych nadużyć duchownych wobec nieletnich, musi zachowywać się jak wspólnota. Na razie tylko próbuje w tej sprawie być wspólnotą.
Papież Franciszek po raz kolejny wypowiedział się przeciwko "legalizacji" miękkich narkotyków. "Ze złem nie można iść na kompromis" - stwierdził stanowczo podczas spotkania z międzynarodowymi ekspertami w tej dziedzinie.
Papież Franciszek po raz kolejny wypowiedział się przeciwko "legalizacji" miękkich narkotyków. "Ze złem nie można iść na kompromis" - stwierdził stanowczo podczas spotkania z międzynarodowymi ekspertami w tej dziedzinie.
Znaczenie krakowskiej konferencji polega na tym, że - również dzięki poruszającemu nabożeństwu pokutnemu pod przewodnictwem kilku znaczących biskupów - wysoko podniosła ona standardy, jakich powinny przestrzegać instytucje kościelne. Wciąż jednak istnieją poważne czynniki ryzyka.
Znaczenie krakowskiej konferencji polega na tym, że - również dzięki poruszającemu nabożeństwu pokutnemu pod przewodnictwem kilku znaczących biskupów - wysoko podniosła ona standardy, jakich powinny przestrzegać instytucje kościelne. Wciąż jednak istnieją poważne czynniki ryzyka.
Wielu katolikom procesja organizowana w Boże Ciało kojarzy się z uciążliwym obowiązkiem. Jest gorąco albo pada deszcz, a tu proboszcz każe chodzić po ulicach z pieśnią na ustach i do tego klękać na asfalcie. Spróbujmy więc spojrzeć na to wydarzenie trochę inaczej.
Wielu katolikom procesja organizowana w Boże Ciało kojarzy się z uciążliwym obowiązkiem. Jest gorąco albo pada deszcz, a tu proboszcz każe chodzić po ulicach z pieśnią na ustach i do tego klękać na asfalcie. Spróbujmy więc spojrzeć na to wydarzenie trochę inaczej.
Wygląda na to, że biskup Rzymu Franciszek miał stuprocentową rację, gdy kilka dni temu mówił o "zmęczonej Europie". Zdaje się, że objawy zmęczenia są coraz bardziej dostrzegalne także w Kościele i wielu rozgląda się za przydrożnym kamieniem, na którym można by przysiąść i odetchnąć. Tymczasem Franciszek swoją postawą nie pozostawia wątpliwości. Nie można zwalniać, zmniejszać tempa, przystawać. Trzeba przyspieszać.
Wygląda na to, że biskup Rzymu Franciszek miał stuprocentową rację, gdy kilka dni temu mówił o "zmęczonej Europie". Zdaje się, że objawy zmęczenia są coraz bardziej dostrzegalne także w Kościele i wielu rozgląda się za przydrożnym kamieniem, na którym można by przysiąść i odetchnąć. Tymczasem Franciszek swoją postawą nie pozostawia wątpliwości. Nie można zwalniać, zmniejszać tempa, przystawać. Trzeba przyspieszać.
Liczne przekłamania i nieuczciwe chwyty miały skompromitować prof. Bogdana Chazana, który od wielu lat jest nieprzejednanym przeciwnikiem aborcji, a jednocześnie znakomicie prowadzi szpital św. Rodziny w Warszawie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że owa nagonka wygląda na starannie przygotowaną.
Liczne przekłamania i nieuczciwe chwyty miały skompromitować prof. Bogdana Chazana, który od wielu lat jest nieprzejednanym przeciwnikiem aborcji, a jednocześnie znakomicie prowadzi szpital św. Rodziny w Warszawie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że owa nagonka wygląda na starannie przygotowaną.
W dokumencie podsumowującym obrady KEP znalazły się nieprawdziwe i głęboko krzywdzące zarzuty pod adresem tzw. katolików otwartych. Na szczęście jego autorzy dość szybko uświadomili sobie - i sprostowali - swój błąd. Takie publiczne "mea culpa" biskupów zdarza się chyba po raz pierwszy w historii polskiego Kościoła!
W dokumencie podsumowującym obrady KEP znalazły się nieprawdziwe i głęboko krzywdzące zarzuty pod adresem tzw. katolików otwartych. Na szczęście jego autorzy dość szybko uświadomili sobie - i sprostowali - swój błąd. Takie publiczne "mea culpa" biskupów zdarza się chyba po raz pierwszy w historii polskiego Kościoła!
"Zachęcamy do czytania tygodnika "Idziemy" oraz oglądania TV Trwam i słuchania Radia Maryja" - usłyszałam dwa tygodnie temu w czasie ogłoszeń duszpasterskich w jednej z warszawskich parafii. Ta lapidarna sugestia, która popłynęła z ust młodego, ale bardzo poważnego księdza, w metaforyczny sposób odepchnęła mnie pod same drzwi wejściowe świątyni, albo i nawet poza nią.
"Zachęcamy do czytania tygodnika "Idziemy" oraz oglądania TV Trwam i słuchania Radia Maryja" - usłyszałam dwa tygodnie temu w czasie ogłoszeń duszpasterskich w jednej z warszawskich parafii. Ta lapidarna sugestia, która popłynęła z ust młodego, ale bardzo poważnego księdza, w metaforyczny sposób odepchnęła mnie pod same drzwi wejściowe świątyni, albo i nawet poza nią.
Lekarze podpisali swoją "Deklarację wiary", prawnicy domagają się słów "Tak mi dopomóż Bóg" w swojej przysiędze. Przyszedł czas na ludzi mediów.
Lekarze podpisali swoją "Deklarację wiary", prawnicy domagają się słów "Tak mi dopomóż Bóg" w swojej przysiędze. Przyszedł czas na ludzi mediów.
Replika ks. Jarosława Paszyńskiego SJ odnośnie stanowiska ks. prof. Andrzeja Szostka w sprawie lekarskiego konfliktu prawa i sumienia.
Replika ks. Jarosława Paszyńskiego SJ odnośnie stanowiska ks. prof. Andrzeja Szostka w sprawie lekarskiego konfliktu prawa i sumienia.
Katarzyna Niedźwiedź-Szałajko
Usłyszałam o "aborcji, na którą, niestety, jest już za późno", o wadliwym płodzie, poważnej anomalii. Urodziłam syna. Wspaniałego. Bardzo żałuję, że wtedy nie spotkałam kogoś takiego jak dr Chazan - pisze Katarzyna Niedźwiedź-Szałajko.
Usłyszałam o "aborcji, na którą, niestety, jest już za późno", o wadliwym płodzie, poważnej anomalii. Urodziłam syna. Wspaniałego. Bardzo żałuję, że wtedy nie spotkałam kogoś takiego jak dr Chazan - pisze Katarzyna Niedźwiedź-Szałajko.
Skoro profesor Chazan korzysta z klauzuli sumienia to uważa, że aborcja jest zabójstwem. Nie ma wątpliwości, że w świetle obowiązujących norm profesor złamał prawo. Ale czy swoim nieposłuszeństwem nie ujawnił głębokiej nielogiczności jego zapisów? - pyta ks. Adam Błyszcz.
Skoro profesor Chazan korzysta z klauzuli sumienia to uważa, że aborcja jest zabójstwem. Nie ma wątpliwości, że w świetle obowiązujących norm profesor złamał prawo. Ale czy swoim nieposłuszeństwem nie ujawnił głębokiej nielogiczności jego zapisów? - pyta ks. Adam Błyszcz.
Wiele razy słyszałem, że pobożność ludowa to jakiś skansen, że to bez sensu jest i w ogóle tylko dla starych, wiejskich babć. Ktoś, kto wyraża takie opinie, nie rozumie bogactwa różnorodności Kościoła. Albo mówiąc bardziej dosadnie - po prostu plecie bzdury.
Wiele razy słyszałem, że pobożność ludowa to jakiś skansen, że to bez sensu jest i w ogóle tylko dla starych, wiejskich babć. Ktoś, kto wyraża takie opinie, nie rozumie bogactwa różnorodności Kościoła. Albo mówiąc bardziej dosadnie - po prostu plecie bzdury.
Ile razy można wykorzystywać ten sam schemat podsycania emocji w społeczeństwie? Pewnie w nieskończoność. Zwłaszcza, gdy użyje się do tego sprawdzonych tematów.
Ile razy można wykorzystywać ten sam schemat podsycania emocji w społeczeństwie? Pewnie w nieskończoność. Zwłaszcza, gdy użyje się do tego sprawdzonych tematów.