Nie ma dnia, żeby media przekazywały informacji o Kościele. Najczęściej negatywnych. Dominują dwa wątki: pedofilia (lub też nadużycia w sferze seksualnej) oraz zachłanność (lub chciwość). I tak każdego dnia.
Ksiądz ciekawy, to ksiądz, który "przyciąga". Jest jednak jeden warunek, który wydaje mi się kluczowy dla każdego dyskursu o ewangelizacji i duszpasterstwie.
Na łamach "Corriere della Sera" ukazała się obrona struktur Kościoła. W tym - kurii watykańskiej. Autorem tekstu polemizującego z oczekiwaniami, że pod kierunkiem Franciszka Kościół katolicki powróci do swoich początków, że będzie ubogi, pozbawiony hierarchii, niezorganizowany, a nawet "demokratyczny", jest nie byle kto. To sam Vittorio Messori.
Nasze polskie Święto Niepodległości - niezależnie od bandyckich wyczynów tak zwanych narodowców - posiada wiele pięknych wymiarów. Ale brakuje mu rysu praktycznego, pozytywnej tradycji, która po każdym 11 listopada zostawiałaby trwały ślad. A konkretnie brakuje gestu św. Marcina.
Może by warto westchnąć i pomodlić się za Polskę? Może warto by się ucieszyć, że się jest Polakiem? Psioczenie nie jest dobrą metodą. Lepiej się ucieszyć - mówi biskup Edward Dajczak.
Porzekadło głosi: diabeł tkwi w szczegółach. Otóż nie tylko. Znacznie częściej diabeł upodobał sobie uogólnienia. Dowodzi tego raport CBOS na temat problemów Kościoła w Polsce, upowszechniony pod koniec października.
Ewangelista Łukasz w piętnastym rozdziale Ewangelii relacjonuje, jak Jezus opowiada faryzeuszom trzy przypowieści: o zagubionej owcy, zgubionej drachmie i o dwóch synach, z których jeden zagubił się opuszczając dom ojca, a drugi, nie mniej pogubiony lecz wyjątkowo wkurzony, był zawsze wierny ojcu.
Jacek Prusak SJ / DEON.pl
W związku z zaistniałymi kontrowersjami dotyczącymi ekspozycji poświęconej edukacji seksualnej wystawionej w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, jako osoba poproszona o opinię przy wstępnej ocenie tego projektu, chciałbym doprecyzować informacje zawarte w oficjalnym komunikacie jego Zespołu. W związku z tym wyjaśniam, że:
W ostatnich miesiącach toczy się w Belgii zażarta dyskusja na temat modyfikacji prawa zezwalającego na eutanazję. Zmiana, obowiązującej od 2002 roku ustawy, ma polegać na tym, że o eutanazję prosić będą mogły także osoby niepełnoletnie i będzie ją można stosować wobec osób z demencją
Jacek Prusak SJ / KAI
Ten wywiad oceniam tragicznie, ks. dr Ireneusz Bochyński próbuje rozmyć naukę Kościoła wobec przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich - mówi w rozmowie z KAI ks. dr Jacek Prusak SJ. Psychoterapeuta odniósł się do głośnego wywiadu dla portalu epiotrkow.pl, w którym znany w Piotrkowie Trybunalskim duszpasterz akademicki mówił m.in., że nieletnie dzieci prowokują dorosłych do zaspokajania "swojego życia intymnego".
"Obłudny klecho sekty katolickiej zajmij się zboczeniami w swojej sekcie, a sprawy państwa zostaw tym, którzy powinni nimi się zajmować...". Tej treści komentarzem opatrzył ktoś na Facebooku mój wpis dotyczący ogromnego zaangażowania jednego z kanałów telewizyjnych w relacjonowanie wizyty w Polsce amerykańskiego sekretarza stanu.
"Apeluję, proszę, ostrzegam: nie kładźmy sztucznych kwiatów na grobach! Nie zutylizowane, będą się na naszych wysypiskach śmieci rozkładać kilkaset lat zatruwając środowisko. Myśląc o tych, którzy odeszli pomyślmy też o tych którzy przyjdą"- napisała 1 listopada na swoim facebookowym profilu Kinga Rusin (cytat za oryginalną pisownią).
Minął miesiąc, który w głównym nurcie mediów przyniósł prawdziwą powódź nieustającej krytyki Kościoła. Skoro jednak listopad zaczął się od świąt skłaniających ku refleksji o wieczności, nie od rzeczy popłynąć pod prąd czasu i zauważyć głos, którego echo biegnie także pod prąd utartych opinii.
Rozesłany przez Watykan do wszystkich diecezji kwestionariusz, w którym pada wiele bardzo istotnych pytań, to niezwykle ważny krok. Możliwe, że na naszych oczach zmienia się sposób traktowania osób zagubionych, które przez niektórych są z Kościoła wykluczane.
Mówienie o świętości nie jest zbyt popularne w dzisiejszym świecie. Powstaje zatem pytanie: dlaczego tak się dzieje? Wydaje mi się, że przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, ten świat sam doskonale wyczuwa, jakby intuicyjnie, iż daleko mu do świętości, więc o niej nie mówi. A jednocześnie próbuje odwrócić kota ogonem, tzn. próbuje pokazać jako dobre, a może nawet święte to, co nim zwyczajnie nie jest.
Życie to nie teatr, to nie gra, to nie kolorowa maskarada - śpiewał w latach 70-tych Edward Stachura. A jednak każdy z nas po trosze gra przebierając się za kogoś kim nie jest. Ty i ja. Początek listopada jest okazją, by pomyśleć o tym finalnym momencie naszego życia, gdy każda gra skończy się definitywnie.
Nie dlatego "święty", że odbywał się w holu kościoła jezuitów na Rakowieckiej, w Warszawie, w sanktuarium św. Andrzeja Boboli, nie dlatego, że echem odbijał się również na niedzielnych Mszach świętych, ale dlatego, że ludzie przynieśli tutaj z dobrej woli książki, zabawki i inne przedmioty, które się mogą przydać zwykłemu człowiekowi w jego zwyczajnym życiu.
Jako człowiek, który większość pracy nad własnym charakterem ma jeszcze przed sobą, nie zdołałem się powstrzymać przed zamieszczeniem w internecie trochę złośliwego komentarza do wiadomości, iż kard. Oscar Rodríguez Maradiaga zapowiedział powstanie Kongregacji do spraw Świeckich.
W jednej z pierwszych kontemplacji II tygodnia Ćwiczeń Duchowych (nr 101) św. Ignacy każe wyobrazić sobie następującą scenę. Oto Trójca Święta patrzy na świat i widzi złych ludzi popełniających grzechy, ludzi, którzy w konsekwencji tych grzechów idą na wieczne potępienie. Wtedy też Trójca Święta podejmuje najważniejszą dla ludzkości decyzję - Syn Boży zejdzie na Ziemię i ten świat odkupi.
Jak to pod koniec października bywa, znowu w gronie wierzących spieramy się o Halloween - jedni przekonują, że to niebezpieczne igranie ze złym duchem, inni, że mamy tu do czynienia wyłącznie z niewinną zabawą, która na pewno nikomu nie zaszkodzi.
{{ article.description }}