Gdy Franciszek do znudzenia powtarza swą metaforę o Kościele jako szpitalu polowym, powoli zmienia się nam eklezjalna perspektywa. Jak wiadomo: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
W Ewangelii wielokrotnie słyszymy słowa Jezusa, który mówi, że wszystkie grzechy oprócz tego wobec Ducha Świętego, będą nam odpuszczone. Jak zatem rozumieć konsekwentne odmawianie udzielenia Eucharystii osobom żyjącym w ponownych związkach? Czyżby istniał jeszcze jeden grzech, od którego nie ma odwrotu?
W styczniu i lutym tego roku media informowały o przypadkach rękoczynów wobec uczniów ze strony księży katechetów. W takich sytuacjach polaryzacja opinii jest zwykle bardzo mocna: albo ostry atak na konkretnych księży, wsparty generalizacjami dotyczącymi kleru, albo - co rzadsze - obrona kapłanów za wszelką ceną. Media katolickie z kolei unikają takich tematów, bo są one mocno kłopotliwe.
Nie jest przypadkiem, że szkoły dostarczające światowych elit intelektualnych, liderów są w większości szkołami jednopłciowymi jak m.in. słynne Eton, Harrow Hill, Rugby czy szkoły Opus Dei. Zdaniem prof. Nalaskowskiego trend do powrotu na szerszą skale do tego kształcenia jest nieuchronny.
Prowadzony przez niego w latach 50-tych program telewizyjny "Life is Worth Living" ("Życie jest warte tego, by je przeżyć") gromadził przed odbiornikami niebagatelną liczbę 30 mln widzów. To dawało mu w pierwsze miejsce w USA, jeśli chodzi o popularność. Wygrywał nawet z rodzącymi się wówczas talk-showami, chociaż Stany nie są krajem katolickim - dominuje tam przecież protestantyzm.
Krótka historia o tym, jak redaktor Tomasz Terlikowski straszył latającymi asteroidami, a sam się Zmartwychwstania przestraszył.
Nie ulega dla mnie wątpliwości, że kryzys małżeństwa i rodziny jest czymś realnym we współczesnym świecie. Czy taką propozycją może być to, co mówi kardynał Kasper? Nie wiem. Boję się, że przyjęcie takiej wizji doprowadzi do rozłamu we wspólnocie rzymskokatolickiej.
Marcin Łukasz Makowski / DEON.pl
We wtorek 4 marca 2014 r. na krakowskiej Akademii Ignacjanum powołano do życia Centrum Ochrony Dziecka. Instytucja ta będzie szkolić specjalistów, przed którymi stanie niezwykle trudne zadanie - walka z przestępstwami seksualnymi wobec dzieci, dziejącymi się w obrębie Kościoła.
Myślę, że dosłowność to coś, czego dzisiaj bardzo w Kościele potrzebujemy. Wyraźnego pokazania, że nie traktujemy spraw związanych z naszą wiarą z lekkim przymrużeniem oka lub tzw. zdroworozsądkowym dystansem. Że nie kończy się na deklaracjach, apelach i wzniosłych sformułowaniach.
Pod moim ostatnim felietonem o wartościach, płynących z dialogu z niewierzącymi, jeden z czytelników zaproponował, aby zastanowić się nad dialogiem wewnątrz Kościoła. Większość z nas pewnie się zgodzi, że taki dialog rzeczywiście jest potrzebny. Może on jednoczyć, budować, uczyć tolerancji. Raczej nie mamy wątpliwości co do owoców, jakie może przynieść Kościołowi-wspólnocie. Mimo to, nie jest nam łatwo go podjąć.
Bardzo często rozdział Kościoła od państwa rozumie się opacznie jako brak wpływu jednego na drugie. W efekcie Kościół widziany jest jako "państwo w państwie". Tymczasem sam rozdział jest czymś istotnym i wartym poparcia, nie może on jednak oznaczać zerwania wzajemnych relacji.
Gdy Rosyjska Cerkiew Prawosławna zdaje się sprzyjać imperialistycznym aspiracjom Władimira Putina na Ukrainie, obowiązkiem Kościołów całego świata jest wywieranie presji na patriarchę Cyryla. Głos Konferencji Episkopatu Polski byłby nad wyraz uzasadniony.
Gdy w 1980 roku wśród strajków rodziła się Solidarność, zachodnich dziennikarzy fascynowała manifestowana publicznie religijność robotników. Świat obiegały zdjęcia ludzi spowiadających się, telewizyjne relacje z Mszy św. w gdańskiej stoczni i z innych miejsc.
Ostatnio na katechezie w maturalnej klasie, jedna z uczennic, powiedziała: "Proszę Ojca, my się uczymy o rozwodach, o przeszkodach małżeńskich a może porozmawiajmy o Panu Jezusie". Z całym szacunkiem do podstawy programowej, ale fakt, w maturalnej klasie mogłoby być więcej o właśnie o Panu Jezusie.
KAI / pz
Obawiam się, że wcielanie w życie stylu papieża Franciszka może okazać się dla naszego Kościoła niełatwym problemem - mówi abp Stanisław Gądecki, nowy przewodniczący KEP.
Jednym z najistotniejszych elementów orędzia Papieża Franciszka na zbliżający się Wielki Post jest niewątpliwie rozróżnienie między ubóstwem i nędzą.
Nie milkną echa wywiadu, jakiego o. Paweł Kozacki OP udzielił "Gazecie Wyborczej". Są tacy, którzy uważają, że nowy prowincjał dominikanów powiedział rzeczy, których żaden ksiądz mówić nie powinien. Gorzej, nie powinien ich nawet pomyśleć.
Dariusz Piórkowski SJ, Piotr Żyłka / DEON.pl
Jestem przeciwnikiem bronienia wartości chrześcijańskich w oderwaniu od fundamentów żywej wiary. Wartości chrześcijańskie używane jako hasła propagandowe to budowla bez fundamentów.
Monstrancja uroczyście wynoszona na ulice miast, młodzi ludzie maszerujący dla Jezusa, kopia obrazu podróżująca na dachu samochodu. Czy o to chodzi papieżowi Franciszkowi, gdy apeluje, by Kościół wyszedł na ulice?
Jezuicki tygodnik "America" zaprotestował przeciwko wprowadzaniu praw karzących więzieniem za okazywanie orientacji homoseksualnej. "Chrześcijańska troska o zachowanie tradycyjnej instytucji małżeństwa nie może usprawiedliwiać podejmowania takich kroków karnych" - czytamy w amerykańskim magazynie katolickim.
{{ article.description }}