Kilka dni temu wszystkie media w aurze sensacji informowały; tuż przed kanonizacją Jana Pawła II do rąk otrzymamy niezwykłą książkę z jego osobistymi notatkami! Poznać rozwój duchowy tak wielkiego człowieka - przyznacie państwo - rzecz bez precedensu. Co jednak, jeśli owe "notatki" wydaje się nie tylko wbrew woli zmarłego, ale jeszcze w formie wybitnie komercyjnej. Znowu jesteśmy mądrzejsi od papieża?
Kilka dni temu wszystkie media w aurze sensacji informowały; tuż przed kanonizacją Jana Pawła II do rąk otrzymamy niezwykłą książkę z jego osobistymi notatkami! Poznać rozwój duchowy tak wielkiego człowieka - przyznacie państwo - rzecz bez precedensu. Co jednak, jeśli owe "notatki" wydaje się nie tylko wbrew woli zmarłego, ale jeszcze w formie wybitnie komercyjnej. Znowu jesteśmy mądrzejsi od papieża?
Pod sandomierskim obrazem Karola de Prevota, przedstawiającym rzekomy mord rytualny, pojawiła się wreszcie tablica z napisem, zgodnym z prawdą historyczną i niepozostawiającym żadnych wątpliwości co do absurdalności oskarżeń wysuwanych przez stulecia przeciwko Żydom.
Pod sandomierskim obrazem Karola de Prevota, przedstawiającym rzekomy mord rytualny, pojawiła się wreszcie tablica z napisem, zgodnym z prawdą historyczną i niepozostawiającym żadnych wątpliwości co do absurdalności oskarżeń wysuwanych przez stulecia przeciwko Żydom.
Dziennikarz mediów katolickich, po pięciu latach studiów teologicznych na UPJP2 (z epizodem na KUL-u), przyznaje publicznie, że nie przeczytał Biblii. Z jednej strony to żenujące. Bo czym jest tych kilkaset stron, w stosunku do setek tysięcy, które przeczytał na studiach a później w pracy? Z drugiej strony jego odwaga może wzbudzać szacunek. Bo który zaangażowany katolik przyzna się publicznie, że nie przeczytał najważniejszych Słów w jego życiu i postanawia coś z tym zrobić?
Dziennikarz mediów katolickich, po pięciu latach studiów teologicznych na UPJP2 (z epizodem na KUL-u), przyznaje publicznie, że nie przeczytał Biblii. Z jednej strony to żenujące. Bo czym jest tych kilkaset stron, w stosunku do setek tysięcy, które przeczytał na studiach a później w pracy? Z drugiej strony jego odwaga może wzbudzać szacunek. Bo który zaangażowany katolik przyzna się publicznie, że nie przeczytał najważniejszych Słów w jego życiu i postanawia coś z tym zrobić?
Niezliczone komentarze prasowe o pontyfikacie papieża Franciszka pełne są sprzecznych opinii. Najbardziej skrajne można oddać dwoma hasłami: "Franciszek tak - Kościół nie" albo "katolicyzm tak - Franciszek nie".
Niezliczone komentarze prasowe o pontyfikacie papieża Franciszka pełne są sprzecznych opinii. Najbardziej skrajne można oddać dwoma hasłami: "Franciszek tak - Kościół nie" albo "katolicyzm tak - Franciszek nie".
Na facebookowym profilu tygodnika "Do Rzeczy" pojawił się dziś materiał o ks. Janie Kaczkowskim. Opis nad materiałem brzmi: "Kapłan woli piekło, ale z Owsiakiem. Nowy ks. Lemański?". Innych komentarzy do wypowiedzi ks. Jana cytować nie wypada.
Na facebookowym profilu tygodnika "Do Rzeczy" pojawił się dziś materiał o ks. Janie Kaczkowskim. Opis nad materiałem brzmi: "Kapłan woli piekło, ale z Owsiakiem. Nowy ks. Lemański?". Innych komentarzy do wypowiedzi ks. Jana cytować nie wypada.
Kilkanaście lat temu Szymon Hołownia rozpoczął krucjatę o uwspółcześnienie języka kościelnego. Krucjata odniosła sukces i obecnie głoszone kazania oraz pisane przez instytucje kościelne dokumenty formułowane są bardziej bezpośrednio, a przez to nośnie.
Kilkanaście lat temu Szymon Hołownia rozpoczął krucjatę o uwspółcześnienie języka kościelnego. Krucjata odniosła sukces i obecnie głoszone kazania oraz pisane przez instytucje kościelne dokumenty formułowane są bardziej bezpośrednio, a przez to nośnie.
22 stycznia ma się odbyć konferencja w Genewie w sprawie pokoju w Syrii, tzw. Genewa 2. Mają się na niej spotkać strony zaangażowane w konflikt. Nie do końca wiadomo, kto przybędzie na to spotkanie, gdyż niektórzy już się z niego wycofali, a inni zapowiadają, że mogą pójść w ich ślady.
22 stycznia ma się odbyć konferencja w Genewie w sprawie pokoju w Syrii, tzw. Genewa 2. Mają się na niej spotkać strony zaangażowane w konflikt. Nie do końca wiadomo, kto przybędzie na to spotkanie, gdyż niektórzy już się z niego wycofali, a inni zapowiadają, że mogą pójść w ich ślady.
Papież Franciszek ochrzcił w niedzielę dziecko, którego rodzice nie są sakramentalnym małżeństwem. Przeczytawszy o tym pięknym geście wobec dzieci z rodzin nie-"idealnych", zerknęłam na komentarze i... przeraziłam się. A przecież sama dorastałam w rodzinie rozbitej, a mimo to zostałam wychowana po katolicku.
Papież Franciszek ochrzcił w niedzielę dziecko, którego rodzice nie są sakramentalnym małżeństwem. Przeczytawszy o tym pięknym geście wobec dzieci z rodzin nie-"idealnych", zerknęłam na komentarze i... przeraziłam się. A przecież sama dorastałam w rodzinie rozbitej, a mimo to zostałam wychowana po katolicku.
Pod koniec ubiegłego roku, krótko przed uroczystością Narodzenia Pańskiego, pewne poruszenie wywołały wyniki sondażu zamówionego przez "Gazetą Wyborczą" w kwestii tego, w co wierzą Polacy. Z ankiety wynikło, że tylko 47 procent z nas wierzy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, a w Trójcę Świętą zaledwie czterech na dziesięciu rodaków.
Pod koniec ubiegłego roku, krótko przed uroczystością Narodzenia Pańskiego, pewne poruszenie wywołały wyniki sondażu zamówionego przez "Gazetą Wyborczą" w kwestii tego, w co wierzą Polacy. Z ankiety wynikło, że tylko 47 procent z nas wierzy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, a w Trójcę Świętą zaledwie czterech na dziesięciu rodaków.
Logo źródła: Boska.tv ks. Jan Kaczkowski
Chciałem się pochwalić serduszkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Specjalnie występuję na tle płonącego kominka, który ma uosabiać piekło, bo już widzę rzesze nadgorliwych katolików, którzy mnie w tym piekle razem z Jurkiem Owsiakiem umieszczają. W takim towarzystwie bardzo chętnie bym się tam znalazł.
Chciałem się pochwalić serduszkiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Specjalnie występuję na tle płonącego kominka, który ma uosabiać piekło, bo już widzę rzesze nadgorliwych katolików, którzy mnie w tym piekle razem z Jurkiem Owsiakiem umieszczają. W takim towarzystwie bardzo chętnie bym się tam znalazł.
Po świątecznym powrocie z rodzinnego domu do Krakowa uświadomiłem sobie, że niedługo odwiedzi mnie ksiądz po tzw. kolędzie. W pierwszej kolejności pomyślałem o tym, że będę musiał kupić kopertę.
Po świątecznym powrocie z rodzinnego domu do Krakowa uświadomiłem sobie, że niedługo odwiedzi mnie ksiądz po tzw. kolędzie. W pierwszej kolejności pomyślałem o tym, że będę musiał kupić kopertę.
Wiele mówi się i pisze o stosunku Franciszka do tradycji. Pojawiają się wręcz oskarżenia, że ją niszczy lub lekceważy. Papieska energia nie jest jednak skierowana przeciwko tradycji Kościoła, tej pisanej czasem przez wielkie "T". Terenem reformy są raczej tradycje, czy też zwyczaje kościelne.
Wiele mówi się i pisze o stosunku Franciszka do tradycji. Pojawiają się wręcz oskarżenia, że ją niszczy lub lekceważy. Papieska energia nie jest jednak skierowana przeciwko tradycji Kościoła, tej pisanej czasem przez wielkie "T". Terenem reformy są raczej tradycje, czy też zwyczaje kościelne.
Wśród nowych kardynałów, których nazwiska ogłosił w niedzielę papież Franciszek, znalazł się sędziwy − blisko stuletni! − arcybiskup Loris Capovilla. To wyjątkowy człowiek, były sekretarz Jana XXIII i świadek jego świętości.
Wśród nowych kardynałów, których nazwiska ogłosił w niedzielę papież Franciszek, znalazł się sędziwy − blisko stuletni! − arcybiskup Loris Capovilla. To wyjątkowy człowiek, były sekretarz Jana XXIII i świadek jego świętości.
Jeszcze niedawno kazania, które głosili księża, mówili do wiernych zgromadzonych w kościele, a za ich pośrednictwem - do swoich parafian. Dziś, w czasach gdy media na różne sposoby bardzo chętnie "zaglądają do kościoła", kazania mówi się właściwie wobec świata. Przekonał się o tym dość boleśnie ksiądz Stanisław Szyszka z Zakopanego.
Jeszcze niedawno kazania, które głosili księża, mówili do wiernych zgromadzonych w kościele, a za ich pośrednictwem - do swoich parafian. Dziś, w czasach gdy media na różne sposoby bardzo chętnie "zaglądają do kościoła", kazania mówi się właściwie wobec świata. Przekonał się o tym dość boleśnie ksiądz Stanisław Szyszka z Zakopanego.
Robert Lewandowski budzi skrajne emocje. Jedni go uwielbiają, drudzy nienawidzą. Przy okazji ogłoszenia jego transferu z Borussii do Bayernu było to bardzo dobrze widać. Teraz znowu jest o nim głośno. Po co o tym piszę? Uważam, że każdy z nas - wierzących - może się wiele nauczyć od polskiego napastnika. Czego konkretnie?
Robert Lewandowski budzi skrajne emocje. Jedni go uwielbiają, drudzy nienawidzą. Przy okazji ogłoszenia jego transferu z Borussii do Bayernu było to bardzo dobrze widać. Teraz znowu jest o nim głośno. Po co o tym piszę? Uważam, że każdy z nas - wierzących - może się wiele nauczyć od polskiego napastnika. Czego konkretnie?
Najnowszy numer tygodnika "Do Rzeczy" na okładce prezentuje Jerzego Owsiaka. Obok twarzy szefa WOŚP widnieje napis: "Świecki święty III RP". Czy tylko ja mam odczucie, że używanie świętości w charakterze negatywnego epitetu jest zdecydowanie nie na miejscu?
Najnowszy numer tygodnika "Do Rzeczy" na okładce prezentuje Jerzego Owsiaka. Obok twarzy szefa WOŚP widnieje napis: "Świecki święty III RP". Czy tylko ja mam odczucie, że używanie świętości w charakterze negatywnego epitetu jest zdecydowanie nie na miejscu?
Przepytałem niereprezentatywną próbę znajomych katolików na okoliczność ich opinii w kwestii likwidacji przez biskupa Rzymu Franciszka tytułów prałatów i infułatów. Sondaż zasadniczo zakończył się klapą.
Przepytałem niereprezentatywną próbę znajomych katolików na okoliczność ich opinii w kwestii likwidacji przez biskupa Rzymu Franciszka tytułów prałatów i infułatów. Sondaż zasadniczo zakończył się klapą.
Zeszły rok, podobnie jak poprzednie, był czasem coraz szybszego rozwoju biotechnologii i coraz większego udziału technologii w praktykowaniu medycyny. Szczególnie delikatnymi etycznie sferami jest początek i koniec życia, także relacja do osób chorych przewlekle lub paliatywnie, także niepełnosprawnych. Akurat ten fakt nie ulega zmianie. Zmienia się jedynie to, w jaki sposób wytyczane są granice tego, co dopuszczalne.
Zeszły rok, podobnie jak poprzednie, był czasem coraz szybszego rozwoju biotechnologii i coraz większego udziału technologii w praktykowaniu medycyny. Szczególnie delikatnymi etycznie sferami jest początek i koniec życia, także relacja do osób chorych przewlekle lub paliatywnie, także niepełnosprawnych. Akurat ten fakt nie ulega zmianie. Zmienia się jedynie to, w jaki sposób wytyczane są granice tego, co dopuszczalne.
Problem przerywania ciąży oraz sposób w jaki rozmawiamy o aborcji, obnażają głęboki kryzys męskości. Zrzucamy odpowiedzialność na kobiety, taką czy inną ideologię, albo system. Płoną stosy. Ale to mężczyzn charakteryzuje krzywdząca bierność - efekt wybuchowej mieszanki strachu i egoizmu.
Problem przerywania ciąży oraz sposób w jaki rozmawiamy o aborcji, obnażają głęboki kryzys męskości. Zrzucamy odpowiedzialność na kobiety, taką czy inną ideologię, albo system. Płoną stosy. Ale to mężczyzn charakteryzuje krzywdząca bierność - efekt wybuchowej mieszanki strachu i egoizmu.
Biorąc pod uwagę, że jest to niewielka pozycja - liczy zaledwie 72 strony w wydaniu kieszonkowym - tytuł książki trzeba byłoby uznać za mitomanię jej autora, bo o papieżu Franciszku można powiedzieć znacznie więcej. Sęk jednak w tym, że polski tytuł nie oddaje zamysłu autora. W oryginale książka zatytułowana jest bowiem...
Biorąc pod uwagę, że jest to niewielka pozycja - liczy zaledwie 72 strony w wydaniu kieszonkowym - tytuł książki trzeba byłoby uznać za mitomanię jej autora, bo o papieżu Franciszku można powiedzieć znacznie więcej. Sęk jednak w tym, że polski tytuł nie oddaje zamysłu autora. W oryginale książka zatytułowana jest bowiem...