Swoje kazania odczytywał z kartki spokojnym, lekko usypiającym głosem. Według dzisiejszych standardów, nie miał prawa porywać tłumów. Nie był typem showmana, nie używał kwiecistego języka, a jednak jego msze gromadziły tysiące wiernych. Symbolem "Solidarności" został z przypadku, ale przypadkiem nie była jego odwaga. Choć sporo o nim wiemy, nawet 29 lat po męczeńskiej śmierci, jedno pytanie nie przestaje intrygować. Z czego wynikał fenomen Jerzego Popiełuszki?
Kończy się tydzień bardzo ważnych rocznic: 35. rocznica wyboru Jana Pawła II, 29. rocznica śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki… Te cyfry uświadamiają mi, że dorasta już drugie pokolenie, które wydarzenia te zna tylko z historii.
Tomasz Terlikowski ogłosił na Frondzie, że czegoś takiego jak "efekt Franciszka" nie ma. Dowodem ma być spadek powołań w polskich seminariach. Bardzo tendencyjna teza i - według mnie - całkowicie nietrafiona.
Mam wrażenie, że wielu świeckich katolików oczekuje dziś od księdza, aby mówił to, co zgodne jest z ich poglądami na temat Kościoła. Ważne, by ksiądz potwierdził, że to, co myślą, jest właściwe. Jeśli to, co mówi, kłóci się z ich dotychczasowym sposobem myślenia, to z pewnością taki ksiądz jest wrogiem Kościoła - liberalnym heretykiem albo moherowym oszołomem.
W polskich mediach znowu wrze po kolejnej, kontrowersyjnej, wypowiedzi jednego z biskupów na temat przyczyn pedofilii. Warto więc przypomnieć, co wiemy na temat pedofilii, żeby prywatnych opinii takiego bądź innego hierarchy nie zrównać z nauczaniem Magisterium Kościoła.
Jednak nie można obrażać się na współczesny świat, że jest jaki jest - pokiereszowany i porozbijany. Właśnie taki jest przedmiotem misji Kościoła. Jednym z charakterystycznych znaków świata XXI wieku są rodziny w jakiś sposób zranione. Może biskupom w jedności z papieżem uda się znaleźć jakieś lekarstwa na te rany?
Alina Petrowa-Wasilewicz / KAI / drr
Nie pora umierać - mówi w rozmowie z KAI kardynał senior Henryk Gulbinowicz, emerytowany metropolita wrocławski. Sędziwy kardynał opowiada o Wileńszczyźnie, gdzie się wychował, latach wojny i komunizmu oraz świętych, który spotkał w życiu. Jutro kard. Gulbinowicz kończy 90 lat, z tej okazji przypominamy wywiad, jakiego przed dwoma laty udzielił on KAI.
Przed wielu laty, jako bardzo młody stażem ksiądz, mocno się zbulwersowałem i oburzyłem opowiedzianą mi historią pewnej parafii na Zachodzie Europy.
O tegorocznym Dniu Papieskim mówiono, że rozpoczyna przygotowania do kanonizacji Jana Pawła II. Ładnie powiedziane, ale co to konkretnie znaczy? Czy Kościół w Polsce ma program duchowego przygotowania do kwietniowej uroczystości?
Ponoć lefebryści cieszą się z tego, że nie podpisali umowy z Kościołem katolickim. Gdyby chcieli, to by podpisali. A że nigdy nie chcieli, więc niech się teraz nie zasłaniają papieżem Franciszkiem.
Miesiąc temu entuzjastycznie odpowiedzieliśmy na wezwanie Franciszka. Na początku września cały chrześcijański świat zjednoczył się w modlitwie o pokój w Syrii. Ponad 2 miliony uchodźców. Ich liczba ciągle rośnie. Jak możemy im pomóc dziś?
"Widać, że niemiecki kościół przeżywa totalną schizmę. Miejmy nadzieję, że biskupi przywołają do porządku heretyckich księży i wiernych, by nie czynili publicznego zgorszenia. A rozwodnicy niech się modlą o łaskę nawrócenia, bo droga do Królestwa Bożego prowadzi wąską ścieżką a nie wygodną drogą" stwierdził Sebastian Moryń na portalu Fronda.pl.
Może nadszedł czas, aby i nasi pasterze spróbowali ustalić pewne wytyczne dla takiego duszpasterstwa? Może nadszedł czas, aby któryś z naszych biskupów napisał list adresowany do tych, którzy z racji perturbacji małżeńskich, czują się na marginesie Kościoła?
"Winny" jest tutaj nie tylko abp Michalik. Do zamieszania przyczynili się sami dziennikarze. Mnie to nauczyło jednego. Po prostu nie będę odpowiadać na pytania dziennikarzy, bo są bezlitośni. Jak będę chciała się wypowiedzieć na jakiś temat - zrobię to sama, na piśmie.
DEON.pl / pz
Komentarze do słów abp. Michalika o dzieciach, co to miłości szukają i potem takie dziecko "zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga".
Ze smutkiem przeczytałem ostatnią wypowiedź abpa Józefa Michalika na temat pedofilii i dzieci, które stają się jej ofiarami. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski sugerował, że dzieci cierpią nie tylko z powodu tych karygodnych przestępstw, ale w o wiele większej skali na skutek rozpadu małżeństw i rodzin. Dodał, że o krzywdzie dzieci z rozwiedzionych rodzin nikt dzisiaj nie mówi.
Co w najbliższych dniach tysiące księży, sióstr zakonnych, katechetów oraz zwykłych katolików, zatroskanych o Kościół, mogą i powinni powiedzieć ludziom nie tylko złej woli, ale po prostu podchodzącym krytycznie do otaczającej ich rzeczywistości?
Z Niemiec przyszła sensacyjna wiadomość o tym, że jedna z diecezji pozwoli na udzielanie komunii św. katolickim parom żyjącym w ponownych związkach. Reakcje polskich mediów mamy takie, jak zawsze czyli skrajne. Jedni, że to rewolucja, a inni, że totalna ściema.
Po czym poznać pedofila? Po tym, jak mu z oczu patrzy. Po tym, czy trzęsą mu się ręce, kiedy zaprzecza oskarżeniom wysuwanym przeciwko niemu. Niezawodna w tym względzie okazuje się również osobista intuicja, która bez cienia wątpliwości podpowiada: on na pewno jest winny.
Czy makaron może stać się niebezpiecznym narzędziem w rękach potwornych homofobów? Do niedawna myślałem, że nie. Bardzo się pomyliłem.
{{ article.description }}