W pierwszych wiekach chrześcijanie byli zmuszeni do udowodnienia, że nie uciekają od spraw państwa, ale mimo swojego zainteresowania życiem wiecznym, interesują się doczesnością, są gotowi służyć w armii i urzędach. Z czasem wypracowali doktrynę, zgodnie z którą zaangażowanie w doczesność jest motywowana właśnie wiecznością.
Cieszę się, że Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła list o królowaniu Jezusa Chrystusa - i że znalazło się w nim bazujące na Biblii uzasadnienie stanowiska odrzucającego ideę intronizacji, obwołania Chrystusa królem Polski.
Wszyscy widzimy, że Kościół się kurczy, że jest nas coraz mniej. Dlaczego tak się dzieje? Co robimy nie tak? I - najważniejsza sprawa - czy jesteśmy w stanie coś zmienić?
Pisałem już kiedyś na portalu DEON.pl o mowie nienawiści. Do podjęcia raz jeszcze tego tematu skłonił mnie apel, jaki min. Boni przekazał abp Głódziowi, współprzewodniczącemu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu.
Jak zauważyłem, pewne poruszenie wywołało w Internecie zasuspendowanie jednego ze znanych polskich jezuitów. Sam akurat nie znam człowieka. Jedyne, co dotychczas do mnie dotarło z jego działalności, to ujęte w rozmaite formy zachęty do kupienia audiobooków, które wydał. Nawet gdybym wiedział coś więcej, i tak nie zabierałbym się za ocenianie tak ważkiej decyzji jego przełożonych - i to na portalu jezuickim ;-) Jednak w całej sprawie moją uwagę zwróciły dwie rzeczy. A właściwie jedna, tylko w dwóch aspektach ujęta.
O krainie, w której podaje się na półmisku ludzkie noworodki, o wyśmienitym smaku tej wybornej potrawy zapijanej małpim winem, pisze laureat tegorocznej literackiej Nagrody Nobla - Mo Yan.
Tu nie ma rumieńca wstydu w chwili przyłapania przy dziurce od klucza. Jest akceptowana, perwersyjna przyjemność z hedonistycznego podglądactwa. Czy to nie dowodzi - w większym stopniu niż np. zgoda prawna na in vitro - jakiejś klęski chrześcijaństwa? Katolicyzm wydaje się nie mieć wpływu na rozwój rozrywki opartej na niskich pobudkach - i jeszcze niższych instynktach.
kard. Stanisław Dziwisz
W Kościele powszechnym narastała świadomość konieczności pogłębionej refleksji nad stanem wiary w kontekście potężnych wyzwań, przed jakimi stajemy we współczesnym świecie. Jednym z tych wyzwań jest rozpowszechniający się sekularyzm, czyli pewna koncepcja życia człowieka i społeczeństwa, w której zasadniczo nie ma miejsca dla Boga.
Pół wieku od rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II - to dużo w życiu człowieka. Jednak nie tylko w skali historii Kościoła, lecz w perspektywie eschatologicznej to mniej niż mgnienie oka. Warto przyjąć taką, trudniejszą, ale i głęboko prawdziwszą perspektywę.
Na grobach ludzi nam nieznanych, o których dziś może nikt już nie pamięta, zapalmy choćby najskromniejszą lampkę. Odmówmy szczere: "Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci". Gest ten im sprawi radość, a nas uczyni lepszymi.
Gdy w latach 90-tych gościłem w Polsce znajomych Francuzów, ci ze zdziwieniem zauważyli, że kościoły, które chciałem im pokazać, w ciągu dnia w środku tygodnia są otwarte, choć nie ma akurat żadnej Mszy. Pewnie akurat mieliśmy z tym też trochę szczęścia, ale pamiętam swoją dumę z własnego Kościoła i pamiętam głosy podziwu oraz zazdrości ze strony Francuzów.
Nie wszystko leży w ludzkiej mocy. Jeśli chcemy budować jedność w naszym Kościele, to nie tylko dzięki własnej sile. Bo nie jest to - jak przypomina Benedykt XVI - nasz Kościół, lecz Kościół Chrystusa.
Podobno coraz więcej między nami podziałów, a coraz mniej jedności. Jeśli rzeczywiście chcemy się zjednoczyć, powinniśmy pokonać pewne przeszkody. Jeśli zrobimy to wspólnie, bez wzajemnej nienawiści osiągniemy historyczny sukces. To my mamy moc zmieniania siebie.
Z niemal dwutygodniowym wyprzedzeniem ujawniona została pełna treść listu Episkopatu Polski, który zostanie odczytany w polskich kościołach 25 listopada br., w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Bardzo jestem ciekaw, czy wokół tego dokumentu rozwinie się szersza dyskusja.
Świat zlaicyzowany nie ceni rodzin wielodzietnych. To prawda. Ale katolicy odwrotnie - mają tendencję do łatwej oceny małżonków, którzy nie mają dzieci, lub ograniczają się do jednego. Jest to sprawa delikatna, zwłaszcza, że ok. 20 proc. par ma dziś kłopoty z płodnością.
Listopad to miesiąc pamięci i modlitwy za zmarłych. Z tego powodu dzisiaj, zaledwie tydzień po Dniu Zadusznym, zgłaszam kilka uwag na temat praktyk, które - przynajmniej w dużym mieście - coraz częściej towarzyszą katolickim pogrzebom. Należałoby tu dodać: niestety.
Są kazania lepsze i gorsze. Niektóre potrafią nas irytować. Są też takie, które mogą uśpić nawet najbardziej gorliwych. Zdarzają się też bardzo dobre - pobudzające, dające impuls do robienia zmian w naszym życiu. A co wtedy, kiedy kazanie jest przerażające?
Ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier udzielił Ewie Czaczkowskiej interesującego wywiadu (In vitro niczego nie leczy, "Rzeczpospolita" 3-4 listopada 2012). Najszerszym medialnym echem odbiła się sugestia księdza profesora, że polskie prawo powinno zakazać nie tylko kontrowersyjnej procedury in vitro ale również antykoncepcji. Tak przynajmniej zinterpretował niejasną w tym miejscu wypowiedź duchownego serwis wyborcza.pl.
W związku ze sprawą artykułu w "Rzeczpospolitej" i jej konsekwencjami, dotykającymi nie tylko bezpośrednio czterech dziennikarzy, którzy stracili pracę, ale całego środowiska pracowników mediów oraz wszystkich odbiorców, wypada zadać kilka pytań fundamentalnych. Pytań o wolność słowa, o prawdę, o odpowiedzialność za treść przekazu nie tylko samego autora, ale również właścicieli i dysponentów mediów. A jeśli zadaje te pytania chrześcijanin, nie może uniknąć postawienia ich wszystkich w perspektywie miłości.
Odbywało się ostatnio duże charyzmatyczne wydarzenie halowe. Jak zawsze przy takiej okazji, zaproszono znakomitych mówców, którzy mieli rozbudzić wiarę w człowieku. Do sekretariatu spotkania dzwoniło wiele osób, aby się upewnić, czy dany mówca na pewno będzie na spotkaniu. Był także telefon od jednego starszego pana, który zapytał czy na hali na pewno będzie Duch Święty?
{{ article.description }}