Wiele kobiet uważa, że trudno dziś znaleźć dobrego mężczyznę, takiego, w którym widziałyby przyszłego męża. Dotyczy to głównie kobiet wierzących, w mniejszym lub większym stopniu zaangażowanych w życie Kościoła. Pytanie, co jest nie tak?
Ludzi z in vitro żyją obok nas. "Chociaż nie można aprobować sposobu, przez który dokonuje się poczęcie ludzkie w FIVET (inna nazwa in vitro - przyp. autora), każde dziecko przychodzące na świat ma być przyjęte jako żywy dar dobroci Bożej i wychowane z miłością" ("Donum vitae" 5).
Czy naprawdę chcemy Kościoła bez solidnego, pogłębionego nauczania Ewangelii? Czy naprawdę chcemy żyć w Kościele, w którym głównym problemem są politycy, koncesje, ratowanie Polski, in vitro, a naukę Chrystusa redukuje się do zakazu seksu przedmałżeńskiego?
Mamy trudność z przeżywaniem radości, z byciem szczęśliwymi z tego powodu, że jesteśmy katolikami. Mamy także problem z okazywaniem tego szczęścia innym ludziom. Szkoda. Co bowiem innego może bardziej przyciągać do Kościoła, niż jego szczerze szczęśliwi członkowie?
Tok.fm postanowił pochylić się z troską nad faktem, że w Polsce imię bł. Jana Pawła II jest nadawane tak dużej ilości instytucji i miejsc, że to zaczyna ocierać się o śmieszność, a na pewno sugeruje jakieś kompleksy.
Jaką zmianę po Zesłaniu Ducha Świętego dostrzegli Żydzi i Rzymianie na ulicach miast? Co zmieniło się w ich wyglądzie? Otóż pojawiło się coś, co musiało zaskoczyć przeciętnego mieszkańca Kafarnaum a nawet Jerozolimy. Na domach, na warsztatach, na przycumowanych do brzegu łodziach pojawiły się napisy: "na sprzedaż".
Czerwiec minął mi pod znakiem egzaminów, oceniania różnych prac pisemnych oraz doktorskich obron. Miałem okazję być recenzentem doktoratu rzeczywiście - nie tylko moim zdaniem -wybitnego. Zgodziłem się na jego recenzowanie od razu, kiedy tylko zobaczyłem temat: "Kenoza Ducha Świętego".
Gdy w poniedziałek po południu natrafiłem w internecie na obcojęzyczną wiadomość, że Benedykt XVI odwołał arcybiskupa Trnavy Róberta Bezáka, moją pierwszą reakcją było zadanie na Facebooku pytania, czy ktoś wie, dlaczego.
Czterdzieści lat temu w małopolskiej wsi Ołpiny zmarł ks. Jan Ślęzak (1913-1972), proboszcz mojego dzieciństwa. Piszę o nim, ponieważ człowiek ten zasługuje na szczególną pamięć; to przykład zaangażowania w ofiarną pracę dla ludzi nie tylko dla księży, lecz także władz samorządowych.
12 maja 1981 roku wieczorem, w przeddzień zamachu Jan Paweł II czytał jak zwykle brewiarz. Ciekawe, czy zwrócił wówczas baczniejszą uwagę na fragment Listu św. Piotra o diable, który "jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć"?
Na osobie lojalnej możemy polegać jak na Zawiszy, czyli ufać jej niezależnie od okoliczności. "Ciemniejsza" strona lojalności kojarzy się z czasami PRL i zwana bywała "lojalką". Lojalność myli się czasem z "lojalizmem", lojalny - z "lojalistą". Współcześnie lojalność to dźwignia biznesu. Firmy oferują klientom "programy lojalnościowe", generując zyski. Czym więc jest cnota lojalności?
Gdy ktoś po raz pierwszy uda się na mszę do warszawskiego kościoła św. Marcina na Starym Mieście, z pewnością od razu zwróci uwagę na niewielki stolik ustawiony na środku świątyni, gdzieś na wysokości pierwszych ławek. Ludzie podchodzą do niego i za pomocą specjalnego narzędzia przekładają komunikanty z jednego naczynia do drugiego. Już za kilkadziesiąt minut w liturgicznej procesji darów powędrują one na ołtarz wraz z wodą i winem.
O co kłócą się między sobą katolicy na forach internetowych, wymyślając sobie od aroganckich ciemniaków albo niechlujnych liberałów? Co nas irytuje i o co kruszymy kopie, zajmując nieraz ekstremalne stanowiska?
Czy możliwe jest, że Kościół katolicki w Polsce stanie przed poważnymi problemami finansowymi? Moim zdaniem jest to możliwe szybciej, niż się niejednemu katolikowi w naszym kraju wydaje.
Czy figle są do zbawienia koniecznie potrzebne? Same w sobie być może nie. Ale można na nie popatrzeć także jako na jeden ze sposobów działania łaski.
Kilka dni temu, w rzymskim kościele pod wezwaniem św. Franciszka miał miejsce pogrzeb wspaniałej kobiety. Mam na myśli Chiarę Petrillo, 28-letnią matkę trojga dzieci.
W środę w Krakowie - w murach Uniwersytetu - odbył się pierwszy w Polsce "dziedziniec pogan". Ów "dziedziniec" to inicjatywa Benedykta XVI, wyraźnie nawiązująca do biblijnej Świątyni jerozolimskiej, gdzie największy, zewnętrzny dziedziniec był otwarty dla wszystkich. Co więcej, tu spotykali się ludzie, którzy na co dzień nie pałali do siebie miłością.
Kilka miesięcy temu poznałem bardzo ciekawą grupę ludzi skupioną wokół warszawskiego KIK-u. Są młodzi, energiczni i wykształceni. Są katolikami, wierzą w Boga… i w lewicowe ideały.
To, w jaki sposób mieszkańcy Polski będą postrzegać Kościół, jak będą widzieć swoją do niego relację, za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat, decyduje się dzisiaj, w znaczącej części w sferze mediów.
Drogie Panie, wszystkie Panie, młodsze i starsze, dajcie większą szansę waszym ojcom, a to pomoże wam rozumieć i budować lepsze więzi z waszymi mężami, synami, braćmi, szefami w pracy, kolegami, księżmi. Pierwszym mężczyzną dla każdej kobiety jest i pozostanie własny ojciec.
{{ article.description }}