Przesłanie wyłaniające się z jednej z pierwszych homilii Benedykta XVI jest jasne i stanowcze - tylko Chrystus jest drogą, tylko oparcie całego swojego życia na Nim ma sens, a my - wierzący - tylko w Nim powinniśmy pokładać swoją nadzieję.
Przesłanie wyłaniające się z jednej z pierwszych homilii Benedykta XVI jest jasne i stanowcze - tylko Chrystus jest drogą, tylko oparcie całego swojego życia na Nim ma sens, a my - wierzący - tylko w Nim powinniśmy pokładać swoją nadzieję.
Natknąłem się na Facebooku na zainicjowaną przez jednego z redaktorów DEON.pl dyskusję o kolorach. A właściwie o kolorystyce pewnego pobożnego w zamyśle plakatu.
Natknąłem się na Facebooku na zainicjowaną przez jednego z redaktorów DEON.pl dyskusję o kolorach. A właściwie o kolorystyce pewnego pobożnego w zamyśle plakatu.
Trzęsienie ziemi, które 19 września 1985 roku nawiedziło miasto Meksyk, spowodowało śmierć tysięcy osób i ogromne zniszczenia. Wielu żywych pozostało pod zawalonymi budynkami. Akcja ratunkowa miała swoich bohaterów. Jednym z nich był Marcos, którego znajomi nazywali Pchła (La Pulga).
Trzęsienie ziemi, które 19 września 1985 roku nawiedziło miasto Meksyk, spowodowało śmierć tysięcy osób i ogromne zniszczenia. Wielu żywych pozostało pod zawalonymi budynkami. Akcja ratunkowa miała swoich bohaterów. Jednym z nich był Marcos, którego znajomi nazywali Pchła (La Pulga).
Krzysztof Varga, odnosząc się do książki "Dlaczego jesteśmy ateistami", stwierdza: "Teiści żądają od ateistów, by ci udowodnili, że Boga nie ma. To fałszywa perspektywa, mówią autorzy książki. To wy, wierzący, udowodnijcie, że ten wasz Bóg istnieje naprawdę. Niech nie tchórzy przed ludźmi, którym zgotował tyle cierpień i nieszczęść.
Krzysztof Varga, odnosząc się do książki "Dlaczego jesteśmy ateistami", stwierdza: "Teiści żądają od ateistów, by ci udowodnili, że Boga nie ma. To fałszywa perspektywa, mówią autorzy książki. To wy, wierzący, udowodnijcie, że ten wasz Bóg istnieje naprawdę. Niech nie tchórzy przed ludźmi, którym zgotował tyle cierpień i nieszczęść.
Na jakiś czas media zamilkły o ks. Tadeuszu Isakowiczu-Zaleskim. On zresztą nie dawał powodu, aby było o nim głośno. Do czasu. Na rynku pojawił się wywiad-rzeka, w którym ks. Isakowicz udowadnia, że chodzi mu tylko o prawdę. Czy tezę tę udowodnił w tymże wywiadzie? Aby odpowiedzeć na to pytanie, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
Na jakiś czas media zamilkły o ks. Tadeuszu Isakowiczu-Zaleskim. On zresztą nie dawał powodu, aby było o nim głośno. Do czasu. Na rynku pojawił się wywiad-rzeka, w którym ks. Isakowicz udowadnia, że chodzi mu tylko o prawdę. Czy tezę tę udowodnił w tymże wywiadzie? Aby odpowiedzeć na to pytanie, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
Minęła Wielkanoc. Za nami też niedziela Miłosierdzia Bożego. Czy wrócimy do codziennej rutyny? Warto przypomnieć za psalmistą: "Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy".
Minęła Wielkanoc. Za nami też niedziela Miłosierdzia Bożego. Czy wrócimy do codziennej rutyny? Warto przypomnieć za psalmistą: "Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy".
W książce Pamięć i tożsamość Jan Paweł II pisał: "Siostra Faustyna stała się rzeczniczką przesłania, iż jedną prawdę zdolną zrównoważyć zło tych ideologii [nazizmu i komunizmu] jest ta, że Bóg jest Miłosierdziem, prawda o Chrystusie miłosiernym. I dlatego, powołany na Stolicę Piotrową czułem szczególną potrzebę przekazania tych rodzinnych doświadczeń, które z pewnością należą do skarbca Kościoła powszechnego".
W książce Pamięć i tożsamość Jan Paweł II pisał: "Siostra Faustyna stała się rzeczniczką przesłania, iż jedną prawdę zdolną zrównoważyć zło tych ideologii [nazizmu i komunizmu] jest ta, że Bóg jest Miłosierdziem, prawda o Chrystusie miłosiernym. I dlatego, powołany na Stolicę Piotrową czułem szczególną potrzebę przekazania tych rodzinnych doświadczeń, które z pewnością należą do skarbca Kościoła powszechnego".
Od samego rana we wtorek w oktawie Wielkanocy media w Polsce donosiły, że Kościół katolicki w Polsce wymyślił nowy zwyczaj i już wkrótce wprowadzi go na terenie całego kraju, a będzie nim "druga komunia święta". W okolicy południa dowiedziałem się z jednej telewizji, że polscy biskupi już wkrótce zatwierdzą nowy sakrament, a generalnie chodzi o to, aby Kościół (czytaj księża) miał nową okazję do wydobywania od wiernych pieniędzy.
Od samego rana we wtorek w oktawie Wielkanocy media w Polsce donosiły, że Kościół katolicki w Polsce wymyślił nowy zwyczaj i już wkrótce wprowadzi go na terenie całego kraju, a będzie nim "druga komunia święta". W okolicy południa dowiedziałem się z jednej telewizji, że polscy biskupi już wkrótce zatwierdzą nowy sakrament, a generalnie chodzi o to, aby Kościół (czytaj księża) miał nową okazję do wydobywania od wiernych pieniędzy.
Przekleństwem chrześcijan jest dziś doświadczenie oczywistości Zmartwychwstania. Słyszeliśmy o tym tak często, że już nas to ani nie dziwi, ani nie zachwyca. Jezus powstający z grobu spowszedniał.
Przekleństwem chrześcijan jest dziś doświadczenie oczywistości Zmartwychwstania. Słyszeliśmy o tym tak często, że już nas to ani nie dziwi, ani nie zachwyca. Jezus powstający z grobu spowszedniał.
Święta Zmartwychwstania mają w Polsce charakter rodzinny. Może nie w takim stopniu jak Boże Narodzenie, ale jednak... Wyjazdy do kurortów i w góry (na wzór Zachodu) stały się modne tylko w wąskich kręgach. Nie zagrażają świątecznej "wspólnocie stołu". Z badań przeprowadzanych przez CBOS od kilkunastu lat wynika, że stosunek do wielkanocnych tradycji się nie zmienia. Poza jedną - może nie najistotniejszą, ale godną refleksji.
Święta Zmartwychwstania mają w Polsce charakter rodzinny. Może nie w takim stopniu jak Boże Narodzenie, ale jednak... Wyjazdy do kurortów i w góry (na wzór Zachodu) stały się modne tylko w wąskich kręgach. Nie zagrażają świątecznej "wspólnocie stołu". Z badań przeprowadzanych przez CBOS od kilkunastu lat wynika, że stosunek do wielkanocnych tradycji się nie zmienia. Poza jedną - może nie najistotniejszą, ale godną refleksji.
Wojciech Żmudziński SJ / DEON.pl
Nie przeczytasz - stracisz. Przeczytasz - nic nie zyskasz. Póki nie uchylisz swoich drzwi.
Nie przeczytasz - stracisz. Przeczytasz - nic nie zyskasz. Póki nie uchylisz swoich drzwi.
Ignatianum.edu.pl/ ks. Andrzej Sarnacki SJ
Grupa krakowskich studentów zrobiła kilka programów na tematy związane z wiarą w kontekście Wielkiego Postu i Świąt Wielkanocnych. Dziś pierwsza część nt. rekolekcji wielkopostnych, autorstwa Martyny Stefańskiej.
Grupa krakowskich studentów zrobiła kilka programów na tematy związane z wiarą w kontekście Wielkiego Postu i Świąt Wielkanocnych. Dziś pierwsza część nt. rekolekcji wielkopostnych, autorstwa Martyny Stefańskiej.
To już trzecia edycja. W tym roku do dyspozycji będzie ponad osiemdziesiąt świątyń w całym kraju. A w tych świątyniach będą czekać kapłani, gotowi sprawować sakrament pokuty i pojednania nie tylko w ciągu dnia, ale również w nocy. Bo to "Noc konfesjonałów".
To już trzecia edycja. W tym roku do dyspozycji będzie ponad osiemdziesiąt świątyń w całym kraju. A w tych świątyniach będą czekać kapłani, gotowi sprawować sakrament pokuty i pojednania nie tylko w ciągu dnia, ale również w nocy. Bo to "Noc konfesjonałów".
Trudno dziś prowadzić w Polsce dialog między ludźmi Kościoła a lewicą. Wiele jest uprzedzeń, zarzutów, płaszczyzn sporu. Podnoszone są przede wszystkim sprawy obyczajowe, rzadko kto tłumaczy dziś Katolicką Naukę Społeczną w nurcie myślenia solidarystycznego.
Trudno dziś prowadzić w Polsce dialog między ludźmi Kościoła a lewicą. Wiele jest uprzedzeń, zarzutów, płaszczyzn sporu. Podnoszone są przede wszystkim sprawy obyczajowe, rzadko kto tłumaczy dziś Katolicką Naukę Społeczną w nurcie myślenia solidarystycznego.
Odnoszę wrażenie, że jeśli ktokolwiek jest w stanie "zabić" to, co zostało po Janie Pawle II, to nie będą to Jego przeciwnicy, tylko właśnie my - wierzący.
Odnoszę wrażenie, że jeśli ktokolwiek jest w stanie "zabić" to, co zostało po Janie Pawle II, to nie będą to Jego przeciwnicy, tylko właśnie my - wierzący.
"W moim kościele, na krakowskich Dębnikach, w Środę Popielcową było bardzo dużo ludzi. Wszyscy ustawili się do posypania głowy popiołem. Zapewne to dobrzy ludzie - niezawistni, życzliwi, wspomagający bliźniego w razie potrzeby choćby i dobrym słowem. W takim razie, dlaczego ja w tramwaju, autobusie, w sklepie czy w urzędzie spotykam na co dzień ich przeciwieństwo. Mam pecha do ludzi?" - pisała pewna Czytelniczka "GK" na początku Wielkiego Postu (25-26 II 12).
"W moim kościele, na krakowskich Dębnikach, w Środę Popielcową było bardzo dużo ludzi. Wszyscy ustawili się do posypania głowy popiołem. Zapewne to dobrzy ludzie - niezawistni, życzliwi, wspomagający bliźniego w razie potrzeby choćby i dobrym słowem. W takim razie, dlaczego ja w tramwaju, autobusie, w sklepie czy w urzędzie spotykam na co dzień ich przeciwieństwo. Mam pecha do ludzi?" - pisała pewna Czytelniczka "GK" na początku Wielkiego Postu (25-26 II 12).
Szkoda, że dla Tomasza Terlikowskiego i ks. Zaleskiego, największym problemem duchownych jest homoseksualizm. Jako świecki w Kościele widzę bardziej palące kwestie.
Szkoda, że dla Tomasza Terlikowskiego i ks. Zaleskiego, największym problemem duchownych jest homoseksualizm. Jako świecki w Kościele widzę bardziej palące kwestie.
Tomasz Terlikowski zazwyczaj bije się w cudze piersi. Tak jest i teraz, kiedy wydana i przeprowadzona przez niego rozmowa z ks. Tadeuszem Isakowiczem- Zaleskim ("Chodzi mi tylko o prawdę", Fronda 2012) spotkała się z krytyką. Co ciekawe, pochodzi ona od osób ze środowisk prawicowych, które zazwyczaj sympatyzują zarówno z jego rozmówcą, jak i z nim samym.
Tomasz Terlikowski zazwyczaj bije się w cudze piersi. Tak jest i teraz, kiedy wydana i przeprowadzona przez niego rozmowa z ks. Tadeuszem Isakowiczem- Zaleskim ("Chodzi mi tylko o prawdę", Fronda 2012) spotkała się z krytyką. Co ciekawe, pochodzi ona od osób ze środowisk prawicowych, które zazwyczaj sympatyzują zarówno z jego rozmówcą, jak i z nim samym.
Jeżeli chcemy, żeby w Kościele coś drgnęło, żeby coś się w końcu zmieniło, to musimy zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Nie księża i zakonnice, ale my - świeccy.
Jeżeli chcemy, żeby w Kościele coś drgnęło, żeby coś się w końcu zmieniło, to musimy zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Nie księża i zakonnice, ale my - świeccy.
Czy wprowadzenie w jakiejś formie podatku kościelnego w Polsce doprowadziłoby do rewolucyjnych zmian w Kościele katolickim w naszym kraju?
Czy wprowadzenie w jakiejś formie podatku kościelnego w Polsce doprowadziłoby do rewolucyjnych zmian w Kościele katolickim w naszym kraju?