Dziennikarka Dominika Wielowieyska, robiąc przegląd prasy w radiu TOK FM, zarzuciła Szymonowi Hołowni zrealizowanie filmu, którego nie nakręcił, włożyła mu w usta słowa, których nie powiedział, i na ich podstawie oskarżyła go o nienawiść.
Jak wiadomo, Ruch Palikota powołał niedawno w Sejmie zespół do spraw świeckiego państwa. Nie za bardzo wiadomo, czym miałby się zajmować, więc dociekliwi dziennikarze zaczęli dopytywać. I tak w ostatni poniedziałek 9 lipca poseł Robert Biedroń w radiowej Trójce raczył wyjaśnić, że jego ugrupowanie będzie dążyło do tego, by prezydent przestał chodzić do kościoła.
Kiedy egzaminowałem z traktatu o Trójcy Świętej panował w Rzymie (i panuje nadal) dokuczliwy upał. Już sam stres egzaminacyjny sprzyja występowaniu potów, a cóż dopiero, kiedy w cieniu temperatura przekracza 30 stopni. Tym bardziej ceniłem (ale oczywiście nie miało to wpływu na stopień), kiedy ktoś ubrał się stosownie do egzaminu, który jest szczególnym aktem akademickim.
Dlaczego w kraju o zdecydowanej przewadze katolików tak trudno jest kształtować prawo stanowione według tego, co głosi Kościół katolicki?
Bardzo łatwo jest mówić o cudzej słabości. Najtrudniej zmierzyć się z własną i zacząć zmieniać swoje życie.
Wiele kobiet uważa, że trudno dziś znaleźć dobrego mężczyznę, takiego, w którym widziałyby przyszłego męża. Dotyczy to głównie kobiet wierzących, w mniejszym lub większym stopniu zaangażowanych w życie Kościoła. Pytanie, co jest nie tak?
Ludzi z in vitro żyją obok nas. "Chociaż nie można aprobować sposobu, przez który dokonuje się poczęcie ludzkie w FIVET (inna nazwa in vitro - przyp. autora), każde dziecko przychodzące na świat ma być przyjęte jako żywy dar dobroci Bożej i wychowane z miłością" ("Donum vitae" 5).
Czy naprawdę chcemy Kościoła bez solidnego, pogłębionego nauczania Ewangelii? Czy naprawdę chcemy żyć w Kościele, w którym głównym problemem są politycy, koncesje, ratowanie Polski, in vitro, a naukę Chrystusa redukuje się do zakazu seksu przedmałżeńskiego?
Mamy trudność z przeżywaniem radości, z byciem szczęśliwymi z tego powodu, że jesteśmy katolikami. Mamy także problem z okazywaniem tego szczęścia innym ludziom. Szkoda. Co bowiem innego może bardziej przyciągać do Kościoła, niż jego szczerze szczęśliwi członkowie?
Tok.fm postanowił pochylić się z troską nad faktem, że w Polsce imię bł. Jana Pawła II jest nadawane tak dużej ilości instytucji i miejsc, że to zaczyna ocierać się o śmieszność, a na pewno sugeruje jakieś kompleksy.
Jaką zmianę po Zesłaniu Ducha Świętego dostrzegli Żydzi i Rzymianie na ulicach miast? Co zmieniło się w ich wyglądzie? Otóż pojawiło się coś, co musiało zaskoczyć przeciętnego mieszkańca Kafarnaum a nawet Jerozolimy. Na domach, na warsztatach, na przycumowanych do brzegu łodziach pojawiły się napisy: "na sprzedaż".
Czerwiec minął mi pod znakiem egzaminów, oceniania różnych prac pisemnych oraz doktorskich obron. Miałem okazję być recenzentem doktoratu rzeczywiście - nie tylko moim zdaniem -wybitnego. Zgodziłem się na jego recenzowanie od razu, kiedy tylko zobaczyłem temat: "Kenoza Ducha Świętego".
Gdy w poniedziałek po południu natrafiłem w internecie na obcojęzyczną wiadomość, że Benedykt XVI odwołał arcybiskupa Trnavy Róberta Bezáka, moją pierwszą reakcją było zadanie na Facebooku pytania, czy ktoś wie, dlaczego.
Czterdzieści lat temu w małopolskiej wsi Ołpiny zmarł ks. Jan Ślęzak (1913-1972), proboszcz mojego dzieciństwa. Piszę o nim, ponieważ człowiek ten zasługuje na szczególną pamięć; to przykład zaangażowania w ofiarną pracę dla ludzi nie tylko dla księży, lecz także władz samorządowych.
12 maja 1981 roku wieczorem, w przeddzień zamachu Jan Paweł II czytał jak zwykle brewiarz. Ciekawe, czy zwrócił wówczas baczniejszą uwagę na fragment Listu św. Piotra o diable, który "jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć"?
Na osobie lojalnej możemy polegać jak na Zawiszy, czyli ufać jej niezależnie od okoliczności. "Ciemniejsza" strona lojalności kojarzy się z czasami PRL i zwana bywała "lojalką". Lojalność myli się czasem z "lojalizmem", lojalny - z "lojalistą". Współcześnie lojalność to dźwignia biznesu. Firmy oferują klientom "programy lojalnościowe", generując zyski. Czym więc jest cnota lojalności?
Gdy ktoś po raz pierwszy uda się na mszę do warszawskiego kościoła św. Marcina na Starym Mieście, z pewnością od razu zwróci uwagę na niewielki stolik ustawiony na środku świątyni, gdzieś na wysokości pierwszych ławek. Ludzie podchodzą do niego i za pomocą specjalnego narzędzia przekładają komunikanty z jednego naczynia do drugiego. Już za kilkadziesiąt minut w liturgicznej procesji darów powędrują one na ołtarz wraz z wodą i winem.
O co kłócą się między sobą katolicy na forach internetowych, wymyślając sobie od aroganckich ciemniaków albo niechlujnych liberałów? Co nas irytuje i o co kruszymy kopie, zajmując nieraz ekstremalne stanowiska?
Czy możliwe jest, że Kościół katolicki w Polsce stanie przed poważnymi problemami finansowymi? Moim zdaniem jest to możliwe szybciej, niż się niejednemu katolikowi w naszym kraju wydaje.
Czy figle są do zbawienia koniecznie potrzebne? Same w sobie być może nie. Ale można na nie popatrzeć także jako na jeden ze sposobów działania łaski.
{{ article.description }}