Każdy autentyczny katolicyzm jest katolicyzmem otwartym (dlatego szkoda, że pojęcie katolickiej otwartości zdaje się być zawłaszczone przez małą, określoną część Kościoła). Nasuwa się jednak pytanie: otwartym na co?
Ataki Janusza Palikota, wychowanka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, na duchownych są rzeczywiście nieprzyjemne. A ponieważ doskonale wie, że żaden z biskupów i księży nie będzie z nim polemizował na jego poziomie, stąd pozwala sobie na obelgi i wyzwiska, za co zresztą został ukarany naganą przez komisję etyki poselskiej.
Wielu chrześcijan na pytanie "jakie najważniejsze przykazanie pozostawił nam Chrystus?", odpowie: "miłuj Boga i bliźniego". Czy się nie mylą?
Nie może być tak, żeby potężne media (w rękach ludzi, którzy przestali "wzlatywać" w świat Transcendencji), przesłaniały nam Boga, zacieśniały Horyzont, manipulowały nami. Nie mają prawa narzucać nam swej woli.
Bez względu na ludzkie walory księdza uzdolnienie do urzędowej posługi pochodzi od samego Boga, i nie mogą go też usunąć i zniszczyć grzech i niemoc człowieka. Jeśli profesor Bartoś o tym nie pamięta, albo nie potrafi tego zrozumieć, to powstaje uzasadnione pytanie, czy ważnie przyjął święcenia? A jeśli dalej uważa, że jego "blizna" jest realna, bo chciał być księdzem, ale rozczarowała go instytucja, to musi pamiętać na czym polega wolność prezbitera
Czekając na wzniosłe i głębokie słowa, które wypełnią nam nie tylko uszy, ale również serca, umysły, media i pola interpretacyjne 3 maja, pomyślałem sobie przez przekorę, że dzień wcześniej warto by było skomentować coś płaskiego. Nawet nie płytkiego, tylko całkiem płaskiego, czyli pozbawionego jakiejkolwiek głębi.
Przez ostatnie dziesięciolecia Kościół w Polsce był światową potęgą, jeśli chodzi o liczbę powołań kapłańskich i zakonnych. I choć wciąż jeszcze co czwarty europejski seminarzysta jest Polakiem, to jednak z roku na rok liczba powołań do kapłaństwa i życia zakonnego wyraźnie maleje.
Nie znam osoby, która nie deklarowałaby przywiązania do prawdy. To wartość, w imię której toczy się walka polityczna, której poszukują dziennikarze, która równie często pojawia się w dyskursie osób wierzących i niewierzących.
Czasami myślę, że brakuje nam tu kogoś takiego jak Ty. Pewnie byś wiedział, jak to wszystko poskładać do kupy. Już raz udało Ci się Go namówić, na "odnowienie oblicza tej ziemi". Może przyszedł czas, żeby ponownie nami wstrząsnął?
W perspektywie święta Konstytucji 3 Maja sięgnąłem do niektórych tekstów Jana Pawła II o ojczyźnie i patriotyzmie.
Już po raz drugi spotkały się grupy ekspertów wyłonione z kościelno-rządowej Komisji Konkordatowej. Trwa debata nad zmianami wymuszonymi przez planowaną likwidację Funduszu Kościelnego. Ma ona na celu podpisanie dwustronnej umowy, która stworzy nowoczesny model częściowego finansowania Kościoła. Głównie chodzi o to, kto i w jaki sposób opłaci osobom duchownym składki na ubezpieczenia społeczne.
Lokalna prasa sądecka ("Dobry Tygodnik Sądecki", 26 kwietnia) donosi o kolejnej "tajemniczej" śmierci księdza w diecezji tarnowskiej - jego ciało znaleziono na plebanii 19 kwietnia. Są wśród nich młodzi i starsi kapłani; wikarzy i proboszczowie, którzy odebrali sobie życie w przeciągu kilkunastu ostatnich miesięcy. A wiernym nie wystarczy tłumaczenie, że "po okolicy krąży diabeł".
Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że nasz - katolicki - stosunek do Biblii cechuje jakiś instrumentalizm. Pisząc to, mam na myśli ludzi dobrej woli, osoby wierzące, a nie cynicznych graczy, wykorzystujących to, co święte, do własnych celów. No bo co tu kryć: zarówno w tradycyjnej katechezie, jak i w kaznodziejstwie, a nawet w listach Episkopatu Pismo Święte jest najczęściej wykorzystywane (!) jako rezerwuar budujących opowieści i źródło pięknych cytatów.
W czasach powszechnego narzekania na upadek epistolografii grupa młodych ludzi z całą powagą potraktowała listy. I to nie byle jakie, ale listy pisane przez biskupów. Polskich biskupów.
Dwa tygodnie po Wielkanocy, niewielu pamięta o niezwykłości Wielkiej Soboty, kiedy w kościołach rozbłysły światła i zaśpiewaliśmy po długiej przerwie hymn "Chwała na wysokości Bogu". Życie wraca do regularnego rytmu. Zmartwychwstanie nie wytrzymuje konfrontacji z porannym wstawaniem, sprzeczką rodzinną i kolejną ratą kredytu do spłacenia.
Od kilku miesięcy tematyka kościelna zajmuje istotne miejsce w serwisach informacyjnych oraz bieżącej publicystyce. Żywo dyskutowane są takie problemy jak: finansowanie Kościołów przez państwo, przypadki pedofilii wśród duchownych, publiczne wystąpienia z Kościoła czy homoseksualizm księży. Warto zwrócić uwagę, że prawie zawsze faktycznym przedmiotem tych dyskusji nie jest Kościół jako wspólnota całego ludu Bożego, ale kler.
Ignatianum.edu.pl/ ks. Andrzej Sarnacki SJ
Grupa krakowskich studentów zrobiła kilka programów na tematy związane z wiarą w kontekście Wielkiego Postu i Świąt Wielkanocnych. Dziś druga część. Temat: zmartwychwstanie.
Słuchając czy czytając w internecie wiele dyskusji można odnieść wrażenie, że całkiem podobnie jest w Polsce. Brak wiedzy o religii dotyczy nie tylko ludzi niechętnych Kościołowi, ateistów, agnostyków, obojętnych. Coraz mniej wierzących zna swoją wiarę.
Są trzy rodzaje czekania. Pierwsze jest intensywne, napełnione treścią, niecierpliwe. W drugim emocje opadają i człowiek próbuje je sam jeszcze trochę podtrzymać, wykrzesać z siebie entuzjazm, nadawać sens. W trzecim godzi się zaś z tym, że czekania nie trzeba na siłę napełniać treścią. Wystarczy siedzieć i obserwować.
Dlaczego właściwie siedem lat temu - 19 kwietnia 2005 roku - kard. Joseph Ratzinger jako nowy papież przyjął imię Benedykta XVI? To ważne pytanie, bo wbrew pozorom w takim przyjęciu imienia nie chodzi tylko o wybór patrona, ale też o symboliczne wskazanie drogi, jaką - zdaniem każdego kolejnego biskupa Rzymu - tu i teraz powinien podążać Kościół.
{{ article.description }}