Podczas swojej ostatniej wizyty w Polsce przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, o. Adolfo Nicolas SJ, stwierdził, że zakon jezuitów nie został założony po to, by służyć św. Ignacemu Loyoli, lecz św. Piotrowi i Pawłowi, czyli Kościołowi powszechnemu. Pewnie z tego powodu nasz Generał uczestniczył w niedawno zakończonym Synodzie Biskupów na temat nowej ewangelizacji. Parę dni temu podzielił się swoimi spostrzeżeniami w związku z tym ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła. Jego uwagi dają do myślenia i, co świadczy o jego wielkiej miłości do Kościoła, nie są to wyłącznie peany i zachwyty.
Podczas swojej ostatniej wizyty w Polsce przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, o. Adolfo Nicolas SJ, stwierdził, że zakon jezuitów nie został założony po to, by służyć św. Ignacemu Loyoli, lecz św. Piotrowi i Pawłowi, czyli Kościołowi powszechnemu. Pewnie z tego powodu nasz Generał uczestniczył w niedawno zakończonym Synodzie Biskupów na temat nowej ewangelizacji. Parę dni temu podzielił się swoimi spostrzeżeniami w związku z tym ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła. Jego uwagi dają do myślenia i, co świadczy o jego wielkiej miłości do Kościoła, nie są to wyłącznie peany i zachwyty.
Komentarz europejski RV
Na zasłużony koniec każdego ciężkiego dnia nie zechcesz nam, Panie, powiedzieć, co to wszystko znaczy? Żeby móc znaleźć jakiś powód, by wierzyć. Tak śpiewa amerykański piosenkarz i autor tekstów Bruce Springsteen w jednym ze swych albumów, w których najbardziej boleje nad ludzką i społeczną sytuacją Stanów Zjednoczonych.
Na zasłużony koniec każdego ciężkiego dnia nie zechcesz nam, Panie, powiedzieć, co to wszystko znaczy? Żeby móc znaleźć jakiś powód, by wierzyć. Tak śpiewa amerykański piosenkarz i autor tekstów Bruce Springsteen w jednym ze swych albumów, w których najbardziej boleje nad ludzką i społeczną sytuacją Stanów Zjednoczonych.
Biskup warszawski, powodując wypadek drogowy pod wpływem alkoholu, wywołał falę komentarzy na temat uzależniania alkoholowego księży. Szybkie przeprosiny, zadeklarowane publicznie "postanowienie poprawy", dobrowolne poddanie się karze bynajmniej nie wyciszyły medialnej burzy.
Biskup warszawski, powodując wypadek drogowy pod wpływem alkoholu, wywołał falę komentarzy na temat uzależniania alkoholowego księży. Szybkie przeprosiny, zadeklarowane publicznie "postanowienie poprawy", dobrowolne poddanie się karze bynajmniej nie wyciszyły medialnej burzy.
Nie gorszy mnie zdjęcie ks. Adama Bonieckiego z Nergalem, a z rozmowy ks. Andrzeja Draguły z Marią Peszek, opublikowanej na łamach "Tygodnika Powszechnego", bardzo się ucieszyłam. Zanim, Drogi Internauto, zaczniesz układać stos, by mnie na nim spalić, pozwól mi wyjaśnić moje stanowisko.
Nie gorszy mnie zdjęcie ks. Adama Bonieckiego z Nergalem, a z rozmowy ks. Andrzeja Draguły z Marią Peszek, opublikowanej na łamach "Tygodnika Powszechnego", bardzo się ucieszyłam. Zanim, Drogi Internauto, zaczniesz układać stos, by mnie na nim spalić, pozwól mi wyjaśnić moje stanowisko.
W swym testamencie duchowym wyznawał, że "nie boi się śmierci, ale prosi Pana Jezusa: «Mocno trzymaj mnie za rękę, jak będę musiał przejść przez ten próg życia i śmierci»".
W swym testamencie duchowym wyznawał, że "nie boi się śmierci, ale prosi Pana Jezusa: «Mocno trzymaj mnie za rękę, jak będę musiał przejść przez ten próg życia i śmierci»".
Dzisiejszy felieton to właściwie post scriptum do komentarza opublikowanego w ub. tygodniu. Była to moja, subiektywna ocena, tego co wydarzyło się na Narodowym Stadionie i stanu polskiego państwa. Doskonale rozumiem, że obok głosów ją podzielających były i opinie zdecydowanie krytyczne. Za jedne i drugie bardzo dziękuję. Zabolały mnie jednak głosy, które w zasadzie odmawiały mi prawa wypowiadania się w sprawach dotyczących państwa, dlatego, że jestem księdzem.
Dzisiejszy felieton to właściwie post scriptum do komentarza opublikowanego w ub. tygodniu. Była to moja, subiektywna ocena, tego co wydarzyło się na Narodowym Stadionie i stanu polskiego państwa. Doskonale rozumiem, że obok głosów ją podzielających były i opinie zdecydowanie krytyczne. Za jedne i drugie bardzo dziękuję. Zabolały mnie jednak głosy, które w zasadzie odmawiały mi prawa wypowiadania się w sprawach dotyczących państwa, dlatego, że jestem księdzem.
"Usilnie proszę moich bliskich i moich dalekich o błogosławieństwo uśmiechu i łaskę pogody ducha zamiast westchnień i smutku, bowiem nie stało się nic nadzwyczajnego" - te słowa kazał napisać na swoim grobie na Wojskowych Powązkach w Warszawie Jerzy Ficowski.
"Usilnie proszę moich bliskich i moich dalekich o błogosławieństwo uśmiechu i łaskę pogody ducha zamiast westchnień i smutku, bowiem nie stało się nic nadzwyczajnego" - te słowa kazał napisać na swoim grobie na Wojskowych Powązkach w Warszawie Jerzy Ficowski.
Tym razem jednak chcę sięgnąć nieco głębiej i przypomnieć o praktyce modlitwy w intencji naszych sióstr i braci, którzy przebywają w czyśćcu. Potrzebują oni naszej modlitwy, by ostatecznie zjednoczyć się z Panem. Wielką pomocą w tym jest zyskiwanie przez nas, żyjących, odpustów.
Tym razem jednak chcę sięgnąć nieco głębiej i przypomnieć o praktyce modlitwy w intencji naszych sióstr i braci, którzy przebywają w czyśćcu. Potrzebują oni naszej modlitwy, by ostatecznie zjednoczyć się z Panem. Wielką pomocą w tym jest zyskiwanie przez nas, żyjących, odpustów.
Z jednej strony szkoda. A z drugiej - może i dobrze, że tak się stało, bo być może odbiór będzie mniej sensacyjny i uda się przynajmniej niektórym wyrwać podczas lektury ze schematu i szablonu myślowego.
Z jednej strony szkoda. A z drugiej - może i dobrze, że tak się stało, bo być może odbiór będzie mniej sensacyjny i uda się przynajmniej niektórym wyrwać podczas lektury ze schematu i szablonu myślowego.
Żyjemy w cywilizacji, która usiłuje redefiniować podstawowe ludzkie pojęcia i wartości, w tym także kobiecość, męskość, ludzką miłość, małżeństwo, rodzicielstwo. Zamiast wzajemnej fascynacji i miłosnego przyciągania się kobiety i mężczyzny cywilizacja proponuje rywalizację męsko-damską.
Żyjemy w cywilizacji, która usiłuje redefiniować podstawowe ludzkie pojęcia i wartości, w tym także kobiecość, męskość, ludzką miłość, małżeństwo, rodzicielstwo. Zamiast wzajemnej fascynacji i miłosnego przyciągania się kobiety i mężczyzny cywilizacja proponuje rywalizację męsko-damską.
Zapraszamy do lektury bloga dr Ewy Kusz, która została zaproszona jako świecki ekspert na odbywający się w Rzymie Synod Biskupów.
Zapraszamy do lektury bloga dr Ewy Kusz, która została zaproszona jako świecki ekspert na odbywający się w Rzymie Synod Biskupów.
Teoretycznie problem nie istnieje. Kapłani wiedzą, kto jest ważniejszy. Ludzie też wiedzą. Problem w tym, że nie jest to ta sama osoba.
Teoretycznie problem nie istnieje. Kapłani wiedzą, kto jest ważniejszy. Ludzie też wiedzą. Problem w tym, że nie jest to ta sama osoba.
Na wieść o śmierci nowo wybranego papieża Jana Pawła I, jesienią 1978 roku, kardynał Karol Wojtyła pytał: ,,dlaczego? (...) Przecież papież, który tylko 33 dni pasterzował na swojej rzymskiej stolicy, był jakby dziecko, które dopiero 33 dni temu się narodziło. (...) Więc pytamy: dlaczego? (...) I zostajemy z tym pytaniem. (…) Nie wiemy, co Chrystus chce przez to powiedzieć: Kościołowi i światu".
Na wieść o śmierci nowo wybranego papieża Jana Pawła I, jesienią 1978 roku, kardynał Karol Wojtyła pytał: ,,dlaczego? (...) Przecież papież, który tylko 33 dni pasterzował na swojej rzymskiej stolicy, był jakby dziecko, które dopiero 33 dni temu się narodziło. (...) Więc pytamy: dlaczego? (...) I zostajemy z tym pytaniem. (…) Nie wiemy, co Chrystus chce przez to powiedzieć: Kościołowi i światu".
Wedle bliżej nieokreślonych badań 80% nastolatków ma za sobą pierwsze współżycie seksualne. Liczba ta skłoniła grupkę działaczy walczących heroicznie o rozwój rodziny do promowania antykoncepcji (sic!) oraz uświadamiania młodych ludzi w sprawie tzw. bezpiecznego seksu. I tak powstała strona (www.ampw.pl), na której zagubiony nastolatek może zadać pytanie na temat tego, co wszyscy wiedzą, a każdy boi się zapytać.
Wedle bliżej nieokreślonych badań 80% nastolatków ma za sobą pierwsze współżycie seksualne. Liczba ta skłoniła grupkę działaczy walczących heroicznie o rozwój rodziny do promowania antykoncepcji (sic!) oraz uświadamiania młodych ludzi w sprawie tzw. bezpiecznego seksu. I tak powstała strona (www.ampw.pl), na której zagubiony nastolatek może zadać pytanie na temat tego, co wszyscy wiedzą, a każdy boi się zapytać.
Piotr Żyłka cieszy się ze skruchy bpa Jareckiego po jego wypadku na podwójnym gazie. Ja też się cieszę, ale inaczej. Jeśli publiczne przyznanie się do winy dwa dni po wypadku znanym wszystkim z gazet jest w Polsce wydarzeniem i przejawem normalności, to znaczy, że wciąż żyjemy w kraju nienormalnym.
Piotr Żyłka cieszy się ze skruchy bpa Jareckiego po jego wypadku na podwójnym gazie. Ja też się cieszę, ale inaczej. Jeśli publiczne przyznanie się do winy dwa dni po wypadku znanym wszystkim z gazet jest w Polsce wydarzeniem i przejawem normalności, to znaczy, że wciąż żyjemy w kraju nienormalnym.
Chociaż empirycznych materiałów dowodzących poważnych problemów, a może nawet kryzysu wiary polskich katolików, jest niewiele, to jednak coraz częściej można w różnych środowiskach usłyszeć narzekania na jej stan.
Chociaż empirycznych materiałów dowodzących poważnych problemów, a może nawet kryzysu wiary polskich katolików, jest niewiele, to jednak coraz częściej można w różnych środowiskach usłyszeć narzekania na jej stan.
W całej posłudze Jana Pawła uderzała mnie zawsze jego niezwykła ludzka wrażliwość oraz duch prawdy. To dzięki nim już w pierwszych dniach pontyfikatu dostrzegł główny problem współczesnego człowieka: lęk oraz brak poczucia bezpieczeństwa.
W całej posłudze Jana Pawła uderzała mnie zawsze jego niezwykła ludzka wrażliwość oraz duch prawdy. To dzięki nim już w pierwszych dniach pontyfikatu dostrzegł główny problem współczesnego człowieka: lęk oraz brak poczucia bezpieczeństwa.
Biskup Piotr Jarecki popełnił duży błąd. Nie da się wybronić kogoś, kto prowadzi samochód pod wpływem alkoholu. Jednak już jego dzisiejsze oświadczenie budzi szacunek.
Biskup Piotr Jarecki popełnił duży błąd. Nie da się wybronić kogoś, kto prowadzi samochód pod wpływem alkoholu. Jednak już jego dzisiejsze oświadczenie budzi szacunek.
Debata o tym, jaki jest Kościół i czy jego większość stanowią wierni "otwarci", czy "zamknięci" toczy się głównie w sieci. Czasem różne środowiska kościelne organizują dyskusje o przyszłości i teraźniejszości Kościoła. Jednak zawsze osobno. A przecież nie ma nic lepszego dla jedności jak wspólna modlitwa. Zorganizujmy więc wspólną Mszę. Dla wszystkich! Potem pójdźmy na piwo.
Debata o tym, jaki jest Kościół i czy jego większość stanowią wierni "otwarci", czy "zamknięci" toczy się głównie w sieci. Czasem różne środowiska kościelne organizują dyskusje o przyszłości i teraźniejszości Kościoła. Jednak zawsze osobno. A przecież nie ma nic lepszego dla jedności jak wspólna modlitwa. Zorganizujmy więc wspólną Mszę. Dla wszystkich! Potem pójdźmy na piwo.
Lista Mszy św. w niedzielę nie może przypominać repertuaru kina. Niech będzie sucha i ascetyczna.
Lista Mszy św. w niedzielę nie może przypominać repertuaru kina. Niech będzie sucha i ascetyczna.