„Twarz i głos są święte...” – chrońmy je!

Leon XIV - fot. Vatican Media

Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?

Sprawy są bardziej skomplikowane niż nam by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Mówi o tym także opublikowane wczoraj Orędzie Papieża Leona XIV na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Ojciec Święty zapowiedział zaraz po wyborze, że będzie chciał zmierzyć się z wielkim wyzwaniem naszych czasów, jakim jest rewolucja cyfrowa ze wszystkimi jej odgałęzieniami. Sztuczna inteligencja zmienia nasz świat, nasz sposób funkcjonowania i zmienia także każdego z nas, czy chcemy tego czy nie.

DEON.PL POLECA



Najważniejszą rzeczą, na jaką Leon XIV zwraca uwagę w swoim Orędziu to podkreślanie priorytetu człowieka nad ‘światem cyfrowym’. Człowiek jest ważniejszy niż maszyny, programy, asystenci cyfrowi, itd. Obrazowo ujął to jako ‘twarz i głos’, których nie wolno pomijać i zawłaszczać. ‘Twarz i głos’ to nasze wyróżniki, niepowtarzalna tożsamość. Są święte, bo zostały nam dane i to właśnie człowieka Bóg chciał mieć jako rozmówcę. Nie jesteśmy ‘zlepkiem’ biochemicznych algorytmów, które by determinowały nasze życie, ale mamy wolną wolę i indywidualne powołanie. Maszyny mogą symulować ludzkie cechy, jak empatia, przyjaźń czy współczucie, ale przez to ingerują w nasz ludzki ‘ekosystem informacyjny i komunikacyjny’ zaburzając relacje między ludźmi. Nie chodzi zatem tylko o kwestie technologiczne, ale antropologiczne. Z tego papież wyprowadza wniosek, że postulowana „ochrona twarzy i głosów oznacza ostatecznie ochronę nas samych”.

Innym problemem, na który zwraca uwagę Leon XIV to typowo ludzka zdolność kreatywnego myślenia. Zbyt łatwo zamykani jesteśmy przez algorytmy w ‘bańkach łatwego konsensusu’, przestajemy słuchać siebie i myśleć krytycznie. Sztuczna inteligencja zbyt łatwo staje się ‘wyrocznią porad’, ‘wszechwiedzącą przyjaciółką’, ‘archiwum pamięci’. To jednak osłabia zdolność do rozumienia różnych odcieni znaczeń, kreatywnych skojarzeń. Z czasem może to doprowadzić do osłabienia zdolności do własnego poszukiwania, do niezależnego myślenia. W praktyce może to zaowocować „rezygnacją z procesu twórczego i przekazaniem maszynom własnych funkcji umysłowych i wyobraźni”. To byłoby jednak pogrzebaniem talentów, „ukryciem naszej twarzy i wyciszeniem naszego głosu” – przestrzega papież.

Inne groźne zjawisko w odniesieniu do sztucznej inteligencji to symulowanie relacji i kreowanie jakiejś nowej rzeczywistości. Mamy na świecie „zjawisko – tzw. ‘botów’ lub ‘wirtualnych influencerów’..., którzy wpływają na debaty publiczne oraz decyzje ludzi”. To są jednak symulowane relacje, które okradają ludzi z prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem, zawiązania relacji czy więzi. „Modele sztucznej inteligencji mogą narzucać światopogląd ich twórców, powielając stereotypy i uprzedzenia obecne w danych, na których bazują”. „Ryzyko jest ogromne... Sztuczna inteligencja może nas zwieść, wytwarzając równoległe ‘rzeczywistości’ i przywłaszczając sobie nasze twarze i nasze głosy. Jesteśmy zanurzeni w wielowymiarowości, w której coraz trudniej jest odróżnić rzeczywistość od fikcji”.
Rewolucja cyfrowa, której doświadczamy wymaga odpowiadającej jej ‘alfabetyzacji’. Musimy zrozumieć mechanizmy rządzące światem cyfrowym, uprzedzenia, jakie sztuczna inteligencja zawiera i nam je przekazuje w dobieranych dla nas ‘strumieniach informacyjnych’. Dlatego „potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę”. Komunikacja musi objawiać najgłębszą prawdę człowieka, a innowacje technologiczne mają temu służyć.

DEON.PL POLECA


Na koniec warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Za tym najnowszym uniwersum, w jakim wszyscy jesteśmy zanurzeni i korzystamy z niego na swój sposób „stoi garstka firm”. Budzi to obawę o ‘oligopolistyczną’ kontrolę nad algorytmami i sztuczną inteligencją. Będą one wpływać na nasze zachowania, pisać na nowo „historię ludzkości – włącznie z historią Kościoła” – często w sposób, którego do końca nie jesteśmy świadomi.

Dobrze wiemy, że nie chodzi o „zatrzymanie innowacji cyfrowej”, ale o świadomość jej „ambiwalentnego charakteru” i takie korzystanie z niej, by służyła dobru osób – ludzkości i każdego człowieka, zwłaszcza tych słabych i marginalizowanych. Papież mówi o tym konsekwentnie od pierwszych chwil po wyborze na Stolicę Piotrową. Dbajmy zatem o to, aby ‘cyfrowe awatary’ nie zniekształciły wyglądu naszej twarzy i dźwięku słowa, które świadczą o naszym człowieczeństwie.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

„Twarz i głos są święte...” – chrońmy je!
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.