Bp Zając: w czasie epidemii odrabiamy lekcję zadaną przez Hannę Chrzanowską

Bp Zając: w czasie epidemii odrabiamy lekcję zadaną przez Hannę Chrzanowską
(fot. hannachrzanowska.pl / Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska)
1 rok temu
KAI / kk

Przyszło nam odrabiać lekcję zadaną przez błogosławioną Hannę Chrzanowską w trudnym czasie – mówił bp Jan Zając w kościele św. Mikołaja podczas Mszy św. odprawionej w 2. rocznicę beatyfikacji krakowskiej pielęgniarki. Jak podkreślał, jest to zadanie, jakie „nieoczekiwanie stanęło przed nami, gdy świat opanowała pandemia koronawirusa”.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Jej beatyfikacja odbyła się 28 kwietnia 2018 r. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Przewodniczył jej papieski legat kard. Angelo Amato.

W kościele św. Mikołaja, gdzie spoczywają doczesne szczątki błogosławionej pielęgniarki, Mszę św. w rocznicę jej beatyfikacji odprawił bp Jan Zając. W homilii podkreślał, że Hanna Chrzanowska całe swoje życie poświęciła temu, by nieść ulgę cierpiącym, a jednocześnie zaspokajać ich duchowy głód: głód miłości, głód nadziei, głód Boga.

Schorowanych i ubogich nie zawsze mogła ocalić przed śmiercią, ale zawsze starała się poprowadzić ich ku życiu wiecznemu. Służyła im ofiarnie i heroicznie, wlewała w ich zbolałe serca pokój i nadzieję, dzieliła się radością, bezgranicznie ufając Bożej miłości – mówił hierarcha.

Określił ją słowami papieża Franciszka „święta z sąsiedztwa”, wspominając, że sam jako kleryk uczył się od niej, że „każdy człowiek potrzebuje naszego serca, naszej wrażliwości i wsparcia”. - Ona nas, przyszłych kapłanów, uczyła, by iść do drugiego z sercem, które jest wdzięczne, że może służyć. Była zarazem wielką realistką. Wiedziała, że posługa przy chorych i potrzebujących nie jest łatwa, ale bardzo jej zależało na tym, by ci samotni, cierpiący, biedni ludzie wiedzieli, że jesteśmy do ich dyspozycji zawsze, nie tylko od czasu do czasu – opowiadał.

Jak dodał, Hanna Chrzanowska szanowała i chroniła godność ludzi chorych, a ich dobro było dla niej najważniejszą wartością.

Odwołał się do homilii beatyfikacyjnej, w której kard. Angelo Amato mówił o błogosławionej, że była „latarnią światła w ciemności ludzkiego bólu”. - To jest zadanie, jakie nieoczekiwanie stanęło przed nami, gdy świat opanowała pandemia koronawirusa – stwierdził.

- Przyszło nam odrabiać lekcję zadaną przez błogosławioną Hannę Chrzanowską w trudnym czasie. Jako uczniowie Jezusa mamy być światłem w ciemnościach ludzkiego bólu – mówił. - Jesteśmy nim otoczeni ze wszystkich stron: ludzie cierpią, umierają na nieznaną wcześniej chorobę, opłakują ich osierocone rodziny, pozbawione możliwości pożegnania z bliskimi. Wielu cierpi z powodu utraty pracy, dla wielu krzyżem jest izolacja i osamotnienie. Wielu jest ogarniętych lękiem o przyszłość. Trzeba nam wpatrywać się w przykład błogosławionej pielęgniarki i uczyć się od niej wrażliwości i współczucia, gotowości służenia i odwagi niesienia pomocy tam, gdzie jest ona potrzebna, często tam, gdzie nikt nie chce pójść – wskazywał.

Kaznodzieja podkreślał, że lekcję bł. Hanny odrabiają dziś tysiące medyków, lekarzy, pielęgniarek, ratowników, laborantów, salowych i farmaceutów, którzy są „jak latarnie w mrokach bólu, niosąc ulgę, otuchę i nadzieję cierpiącym, często z narażeniem własnego zdrowia i bezpieczeństwa”.

Jak tu nie wspomnieć sióstr i braci zakonnych, kleryków i kapłanów, wolontariuszy świeckich, którzy z miłości do bliźniego i posłuszni Bożemu wezwaniu idą do najsłabszych, najbardziej zagrożonych w szpitalach, domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych czy hospicjach. Jak tu nie wspomnieć wszystkich, często anonimowych ludzi, zaangażowanych w pomoc seniorom, szycie maseczek, przygotowywanie posiłków dla potrzebujących i wspierających na wiele innych sposobów? – wymieniał hierarcha.

Dodał, że w tym niełatwym czasie oni wszyscy są „snopem światła w ciemnościach lęku i bólu”. - Oni dają nie tylko piękną lekcję człowieczeństwa, ale i nadzieję na przyszłość – podsumował.

W kościele św. Mikołaja w Krakowie znajduje się kaplica dedykowana błogosławionej. Jej relikwie spoczywają w alabastrowym sarkofagu, który jest darem polskich pielęgniarek, chcących w ten sposób uczcić swoją nauczycielkę. Na jednej z bocznych ścian umieszczony jest obraz beatyfikacyjny Hanny Chrzanowskiej.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Marzena Florkowska
24,90 zł
24,89 zł

Religijność Hanny Chrzanowskiej była dyskretna i ukryta, nikomu jej nie narzucała. Stąd drogowskazy – można wybrać tę samą drogę na szczyt, ale można tam podążać także innym szlakiem. Beatyfikacja była potwierdzeniem, że trasa wytyczona przez...

Skomentuj artykuł

Bp Zając: w czasie epidemii odrabiamy lekcję zadaną przez Hannę Chrzanowską
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.