Ks. Bartczak na początku Wielkiego Postu: Bóg po raz kolejny daje nam czas i szansę nawrócenia
Jezus chce wszystko uzdrowić i uleczyć, abyśmy mieli życie pełne szczęścia. Nie chce naszej śmierci, ale życia z Nim jako Jego prawdziwy uczeń, który za chwilę może doświadczyć radości wielkanocnego poranka - wskazał ks. Tomasz Bartczak, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.
Kaznodzieja podkreślił, że u progu Wielkiego Postu w wielu sercach może rodzić się pytanie o sens tego czasu w życiu chrześcijanina. "Być może było ich aż tyle i nie zmieniły one niczego" - mówił ks. Bartczak. Tymczasem "Bóg wie, że nasze problemy, pokusy tego świata, grzechy, rutyna, mogą spowodować obumieranie serca człowieka i tym samym oddalenie się od Niego - zaznaczył ks. Tomasz Bartczak. - Dlatego daje nam po raz kolejny czas i szansę naszego nawrócenia. Czyni to z miłości do nas".
Wnikliwa rewizja życia
Ks. Bartczak przywołał fragment przesłania św. Jana Pawła II na Wielki Post 2001: "Wielki Post jest zatem dla wierzących sposobnością do wnikliwej rewizji życia. We współczesnym świecie obok ofiarnych świadków Ewangelii nie brak też ludzi ochrzczonych, którzy słysząc trudne wezwanie, by wyruszyć ‘w drogę do Jerozolimy’, przyjmują postawę milczącego sprzeciwu, a czasem nawet otwartego buntu - pisał Papież Polak. - Zdarza się to wówczas, gdy modlitwa jest przeżywana raczej powierzchownie, a słowo Boże nie wpływa na życie". W tym samym orędziu Papież zachęcił, aby szczególnie w okresie Wielkiego Postu "otworzyć serce na przejmujące orędzie liturgii".
Kaznodzieja wskazał, że każdy człowiek potrzebuje nieustannego nawrócenia, a Wielki Post jest szczególną szansą od Boga, abyśmy się stali "na nowo Jego uczniami i na nowo skierowali ku Niemu nasze odmienione serce". Oddalanie się od Boga niesie ryzyko zatracenia własnego życia.
Krzyż niesiony z Jezusem
Ks. Tomasz Bartczak wskazał, że prawdziwą jedność z Bogiem osiągamy, gdy pełnimy Jego wolę. To jest źródłem prawdziwego szczęścia. Drogą do realizacji tego szczęścia jest jednak niesienie własnego krzyża. "Nie jest to łatwe, ale z Nim jak najbardziej możliwe. W okresie Wielkiego Postu tym krzyżem w czasie naszego nawrócenia są z pewnością nasze grzechy - mówił kaznodzieja. - W tym czasie naszego nawrócenia na nowo będziemy musieli zmierzyć się z tym, co nas boli, co trudne".
Jak dodał ks. Bartczak, "biorąc krzyż naszych grzechów, naszego cierpienia, być może na nowo się ubrudzimy, rozdrapiemy stare, niezagojone i nieuleczone rany, możemy upaść, być zmęczeni, ale bierzemy go po to, aby być z Nim samym". To Jezus jest tym, który pomaga nam w niesieniu krzyża.
Narzędzia w procesie nawrócenia
Kaznodzieja dodał, że post, modlitwa, jałmużna, sakramenty, Słowo Boże, konkretne duchowe postanowienia mają nam pomóc w nawróceniu. Musimy tylko chcieć. "Nie straćmy tej możliwości, którą po raz kolejny w naszym życiu daje nam Pan Bóg" - podsumował.
Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ją ok. 40 kapłanów, wśród nich jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski. Podczas Eucharystii śpiewała schola liturgiczna "Domine Jesu" z Częstochowy.
Źródło: Artur Hanula / Vatican News / pk
