Popularny benedyktyn oskarżony. Anselm Grün miał pomagać sprawcy wykorzystania seksualnego

Popularny benedyktyn oskarżony. Anselm Grün miał pomagać sprawcy wykorzystania seksualnego
Fot. YouTube/Hotel Matze
katholisch.de/łs

Anselm Grün, autor popularnych także w Polsce książek religijnych i ceniony duszpasterz, został oskarżony o zaniedbania związane z wykorzystywaniem seksualnym, których miał się dopuścić w latach 90. Niezależna komisja archidiecezji Paderborn w swoim raporcie zarzuca mu pomoc w powrocie do pracy duszpasterskiej księdzu, który skrzywdził szesnastolatka. Zakonnik odpowiada, że sprawy nie pamięta i wyklucza jakiekolwiek uchybienia. Sprawa rodzi pytania nie tylko o winę poczytnego pisarza, ale przede wszystkim o systemową patologię w kościelnym ośrodku terapeutycznym, z którym Anselm Grün wciąż współpracuje.

Rynek wydawnictw religijnych w Niemczech opiera się na kilku filarach, a ojciec Grün stanowi ten najtrwalszy. Łączy nakład jego publikacji to ponad dwadzieścia milionów egzemplarzy. Czytelnicy, również polscy, cenią jego wskazówki o tym, jak żyć wiarą i prowadzić życie duchowe. Mnich jest także specjalistą od psychologii, zajmuje się zagadnieniami dotyczącymi kierowania ludźmi i przedsiębiorstwami, rozwoju wewnętrznego oraz przezwyciężania niechcianych uczuć i emocji oraz rozwoju własnej wartości. Jest ceniony także w naszym kraju, który odwiedził już trzy razy.

Jednak kolejny raport komisji ds. badania wykorzystywania seksualnego w archidiecezji Paderborn uderza w nieskazitelny jak dotąd wizerunek benedyktyńskiego mnicha. Z ustaleń śledczych wyłania się obraz duszpasterza, który zamiast losem ofiary, zajął się losem sprawcy.

DEON.PL POLECA


„Rozwiązanie tymczasowe”

Sprawa sięga lat dziewięćdziesiątych i dotyczy wikariusza z archidiecezji Paderborn. Duchowny ten wykorzystał seksualnie szesnastolatka, a w późniejszym postępowaniu karnym przyznał się do winy. W trakcie pobytu tego księdza w domu rekolekcyjnym działającym przy opactwie w Münsterschwarzach poznaje on o. Anselma, który wówczas jest opiekunem duchowym tej instytucji. Placówka jest nie tylko domem rekolekcyjnym, ale także instytucją wsparcia psychoterapeutycznego i duchowego dla ludzi Kościoła.

Według raportu komisji z Paderborn, Grün zadeklarował gotowość przyjęcia sprawcy do klasztoru benedyktynów w Dolnej Frankonii. Zaproponował również rozwiązanie tymczasowe. Zanim mnisi przyjmą wikariusza pod swój dach, ten ma pracować w duszpasterstwie w diecezji Würzburg. Władze diecezji Würzburg przystały na ten pomysł we wrześniu 1992 roku. Dzięki temu ksiądz spędza w tamtejszych parafiach siedemnaście lat, a od 2009 roku kontynuuje pracę w diecezji Erfurt.

Brak orientacji i gorszy grzech

Raport ujawnia, że Grün poręczył za wikariusza w dość specyficzny sposób. Zapewnił, że sprawca „nie jest homoseksualistą”. To oświadczenie miało otworzyć księdzu drzwi do dalszej pracy z wiernymi. Dla Rady ds. wykorzystywania seksualnego działającej przy niemieckim episkopacie argument ten stanowi dowód na patologię systemu.

Rada podkreśla, że w tamtych czasach – a po części również dzisiaj – Kościół traktował homoseksualizm księdza jako znacznie większy problem niż wykorzystanie seksualne nieletniego. „Ofiary nie znajdowały się w ogóle w polu widzenia” – piszą w oświadczeniu członkowie Rady. Ta hierarchia wartości pokazuje, jak bardzo kościelne struktury były pozbawione współczucia dla ofiary a koncentrowały się na ochronie instytucji.

Amnezja jako linia obrony

Co na to sam duchowny? Anselm Grün twierdzi, że niczego nie pamięta. „Nie pamiętam tej sprawy i wykluczam takie zachowanie” – deklaruje benedyktyn w wypowiedzi dla niemieckiej katolickiej agencji informacyjnej (KNA). Dodaje również, że nigdy nie wystawiał rekomendacji ani poręczeń dla osób, które szukały pomocy w domu rekolekcyjnym w Münsterschwarzach.

Rada przy niemieckim episkopacie reaguje na to oświadczenie ze zdumieniem i pyta, jak niepamięć zakonnika ma się do konkretnych zapisów w aktach z Paderborn. Rada domaga się natychmiastowego wyjaśnienia sprawy. Przedstawiciele ofiar żądają niezależnego badania działalności całego domu rekolekcyjnego w opactwie Münsterschwarzach. Chcą sprawdzić, czy ośrodek ten systemowo ułatwiał powrót do pracy innym sprawcom nadużyć seksualnych.

DEON.PL POLECA

Systemowa patologia?

Recollectio-Haus der Benediktinerabtei Münsterschwarzach to nie zwyczajny dom rekolekcyjny lecz wyspecjalizowana placówka. Oferuje pomoc psychoterapeutyczną i duchową dla księży, zakonników oraz pracowników instytucji kościelnych. Jeśli to tam zapadały decyzje o powrotach przestępców seksualnych do parafii, to problem ma charakter systemowy. „Uważamy za pilnie potrzebne niezależne badanie, czy i w jakim stopniu ośrodek ten torował drogę powrotną do duszpasterstwa także innym sprawcom” – domaga się Rada.

katholisch.de/łs

Absolwent filologii polskiej, dziennikarstwa i teologii. Pracował w Gazecie Częstochowskiej, Radiu Jasna Góra i Radiu Watykańskim. Obecnie dyrektor jezuici.pl, autor Podcastu Jezuickiego i Męskiego Punktu Widzenia. Jego pasją i sposobem na relaks jest czytanie książek i jazda na rowerze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Popularny benedyktyn oskarżony. Anselm Grün miał pomagać sprawcy wykorzystania seksualnego
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.