Papież do Maradony: "Diego, czekałem na Ciebie!"

Papież do Maradony: "Diego, czekałem na Ciebie!"
(fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO / Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)
KAI / kw

Na życzenie papieża Franciszka legenda argentyńskiego futbolu, Diego Maradona przyjechał do Rzymu, aby jeszcze raz wyjść na boisko. W środowy wieczór 12 października 55-letni piłkarz zagrał w meczu charytatywnym na rzecz ofiar trzęsienia ziemi w środkowych Włoszech.

Mecz na rzymskim Stadionie Olimpijskim zgromadził ok. 10 tysięcy widzów. Wynikiem 4:3 drużynę Maradony zwyciężył zespół Brazylijczyka Ronaldinho.

Wcześniej Maradonę wraz z innymi piłkarzami przyjął w Watykanie papież Franciszek. "Diego, czekałem na Ciebie!", miał powiedzieć papież witając swego rodaka, doniosły media włoskie. Maradona, który przed trzema dniami przyjechał do Rzymu, wyznał, że pod wpływem Franciszka powrócił na łono Kościoła katolickiego.

<<Tak argentyńscy piłkarze zareagowali na wybór papieża z ich kraju>>

W zainicjowanym przez papieża spotkaniu pod hasłem "Wspólnie dla pokoju" Maradona nie zawsze zgadzał się z innymi zawodnikami, zauważają komentatorzy. Po zakończonym upadkiem pojedynku ze swoim rodakiem a Juanem Sebastianem Veronem, Maradona ze złością coś mu powiedział. Pokazuje to kursujące w Internecie nagranie wideo. Także po zakończonej grze obaj nie chcieli załagodzić swego konfliktu. W meczu uczestniczył m.in. Francesco Totti z AS Roma, ciągle aktywny 40-letni piłkarz.

<<Papież odpowiada na pytanie, kto jest lepszy: Maradona czy Pele??>>

Pierwszy mecz piłkarski charytatywny zainicjował papież Franciszek już we wrześniu 2014 roku. Wtedy ponad 40 byłych i aktualnych światowych gwiazd futbolu spotkało się w Rzymie na międzyreligijnym meczu na rzecz pokoju, przeciwko wyobcowaniu. Obok Diego Maradony grali m.in. Lionel Messi, Gianluigi Buffon, Alessandro del Piero i Samuel Eto’o.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Papież do Maradony: "Diego, czekałem na Ciebie!"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.