Fragment utraconego raju

Fragment utraconego raju
(fot. Piotr Kosiarski)
5 lat temu
Piotr Kosiarski / DEON.pl

Ostre, tatrzańskie turnie, ukwiecone hale, kłująca kosodrzewina, pachnące miętą, bukowe lasy Beskidów oraz dzikie ostępy Bieszczadów. To właśnie tam możemy poczuć najpełniej obecność Ojca, który w swojej niezmierzonej miłości postanowił zwrócić nam fragment utraconego raju. Takie są właśnie góry.

Góry? Co to takiego?

Góry są przestrzenią w której człowiek może w pełni odnaleźć utraconą w codzienności wolność. Nauka, praca, życie w stresie, hałas, obowiązki w domu, korepetycje, komputer, Internet - wszystko to odbiera nam jeden z najważniejszych darów jakie otrzymaliśmy od Boga - możliwość przebywania w przestrzeni w jakiej zostaliśmy stworzeni. Bowiem to właśnie z dala od miasta i jego betonowych ulic otwiera się przed nami nowy, wspaniały świat - surowy, groźny ale i niezwykle piękny. Ostre, tatrzańskie turnie, ukwiecone hale, kłująca kosodrzewina, pachnące miętą, bukowe lasy Beskidów oraz dzikie ostępy Bieszczadów. To właśnie tam możemy poczuć najpełniej obecność Ojca, który w swojej niezmierzonej miłości postanowił zwrócić nam fragment utraconego raju. Takie są właśnie góry.

W górach nigdy nie jesteś sam

Góry to jednak nie tylko piękny krajobraz. Słowa jednej z piosenek brzmią: "góry to ludzie, którzy je niosą w plecaku". Ukazują one prawdę o tym jak mocno ludzie związali się z górami. Jeśli jakiś człowiek wyrusza z kimś na szlak, tworzy się między nimi szczególna więź. Każdy kto był w górach przyzna na pewno, że nic tak nie pieczętuje przyjaźni jak wspólna, górska wędrówka. Wszystko dlatego, że już od samego jej początku jedna osoba staje się odpowiedzialna za drugą.

Fragment utraconego raju - zdjęcie w treści artykułu

Przyjaźnie zawarte w górach trwają wiele lat (fot. Piotr kosiarski)

W polskich górach bardzo popularny jest zwyczaj, że na szlaku ludzie pozdrawiają się słowem "cześć". Przyjęte jest, że osoba schodząca w dół powinna pozdrowić w ten sposób turystę wchodzącego pod górę. I nie ma tu najmniejszego znaczenia, że widzi się kogoś po raz pierwszy. W górach wszyscy są braćmi i każdy powinien być gotów aby nieść pomoc potrzebującemu. A warto to czynić, bowiem każde dobro, które z serca ofiarowuje się innym, prędzej czy później do nas powróci.

Piosenka "Wędrujemy" w wykonaniu zespołu Na Bani. Znają to o czym śpiewają (YouTube)

Dlaczego warto chodzić po górach?

Góry mają to do siebie, że dają nam tyle ile chcemy wziąć. Jeśli wyruszymy tam z nastawieniem, że chcemy po prostu zdobyć jakiś szczyt i zrobić fajne zdjęcia, właśnie tyle otrzymamy. Jeśli jednak zmienimy swoje podejście i wyruszmy w góry po "coś jeszcze", możemy być pewni, że dostaniemy nieproporcjonalnie więcej. Wszystko przez to, że kiedy udajemy się w góry, wchodzimy w zupełnie inną rzeczywistość, znacznie różniącą się od tej jaka otacza nas w codzienności. Zachwyt pięknym widokiem, proste gesty, wspólne rozmowy - w górach wszystko to staje się bardziej wyraziste i przynosi jeszcze więcej radości. Paradoksalnie, wiele osób czerpie tą radość nie tyle z samego wędrowania, ile po prostu z przebywania w górach.

Wędrówka jest oczywiście nieodłączną częścią górskich wypraw, ale często to właśnie nocleg w schronisku lub na studenckiej bazie namiotowej daje największą frajdę - szczególnie kiedy nie dopisuje pogoda. Po męczącym marszu we mgle lub deszczu nie ma nic lepszego niż łyk gorącej herbaty i trzaskający ogień w kominku. A jeśli jeszcze ktoś weźmie do ręki gitarę, możemy być pewni, że nie położymy się wcześnie spać. W polskich górach muzyka już od dawna stanowi jeden z podstawowych elementów górskiego wędrowania. Wiedzą o tym zwłaszcza ci, którzy złapali muzycznego bakcyla i nie wyobrażają sobie noclegu w schronisku lub górskiej chacie bez dźwięków gitary i harmonijki.

Stare Dobre Małżeństwo "Jak" (YouTube)

Kiedy i jak odpowiedzialnie wędrować?

Wybierając się na górską wędrówkę warto zastanowić się także nad kwestiami praktycznymi. Pamiętajmy, że gdy wyruszamy na górski szlak bierzemy odpowiedzialność za siebie i za tych których tam zabieramy. Jeśli ktoś uważa, że góry z jakiegoś powodu nie są dla niego, nie przekona się o tym dopóki nie spróbuje. Warto zatem zaryzykować i wybrać się na dwie lub trzy górskie wyprawy. Na piesze wędrówki najlepiej przeznaczyć miesiące letnie, chociaż pamiętać należy, że np. w Tatrach śnieg utrzymuje się nawet do czerwca i lipca. Aby jednak najlepiej poczuć klimat gór warto wybrać się tam wczesną jesienią, kiedy ruch jest mniejszy, a pogoda wciąż dopisuje. Nic więc dziwnego, że sporo osób woli wędrować po górach we wrześniu lub nawet w październiku. Właśnie wtedy szlaki są mniej uczęszczane, a przy schroniskach panuje cisza. Jest to również czas, kiedy kończy się lato, a drzewa przywdziewają się w jesienną szatę. Jak mówią słowa kolejnej piosenki, "jesienią góry są najszczersze" - trudno się z tym nie zgodzić, bowiem właśnie wtedy zasypia górska przyroda, a człowiekowi ukazuje się surowość i piękno górskiego krajobrazu w swojej najpełniejszej formie.

Fragment utraconego raju - zdjęcie w treści artykułu nr 1

Grudniowy zachód słońca nad Gorcami (fot. Piotr Kosiarski)

Zawsze traktujmy góry z szacunkiem. Pamiętajmy, że jesteśmy w nich tylko gośćmi i musimy pozostawić je w takim samym stanie w jakim je zastaliśmy. W górach niezwykle ważna jest również pokora, a nic jej tak nie uczy jak konieczność zejścia w dół kiedy zbliża się burza, a szczyt pozostał niezdobyty. Nie zapominajmy, że choć Bóg ofiarował nam góry, chce byśmy korzystali z nich mądrze i odpowiedzialnie, szczególnie jeśli zabieramy tam innych.

Góry są niezwykłą przestrzenią. Ich szczyty, począwszy od łagodnych wzniesień Gór Świętokrzyskich, poprzez pokryte gęstymi lasami stromizny Beskidów, skończywszy na ostrych, tatrzańskich turniach ciągle czekają. Zapraszają nas na górski szlak, abyśmy spotkali na nim drugiego człowieka i siebie samych. Nie zapominajmy także o Tym, który dał nam życie i obdarował nas górami. Przy jednym z pienińskich szlaków znajduje się krzyż z małą, niepozorną tabliczką. Bardzo łatwo ją przeoczyć. Jeśli już jednak ktoś ją zauważy i przeczyta napisane na niej słowa, zupełnie inaczej przeżyje zachwyt na szczycie Trzech Koron. Słowa te mówią: "Nim pójdziesz dalej tu podziękuj Bogu za to, że masz oczy". Niech to krótkie zdanie towarzyszy nam zawsze kiedy wyruszamy na górski szlak.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Fragment utraconego raju
Komentarze (12)
WD
Wujek Dobra Rada
14 sierpnia 2014, 17:34
W Beskidzie Żywieckim bywałem od święta, ale reszta terenów schodzona wzdłuż i wszerz :-) Za tę opowieść o górach, ode mnie 20 gwiazdek !!! ;-)))
S
Staszek
29 lipca 2014, 13:14
Pieknie napisałeś, Piotrze, o górach, tak prosto z serca i do serca. Twój tekst świadczy, że sam bardzo kochasz góry i ze potrafisz o tej miłości mówić i pisać tak, aby w innych te miłość rozbudzić. Ja sam jestem starym człowiekiem, od najmłodszych lat, tak jak ty, ukochałem góry i tej mojej miłości wciąż  jestem wierny i chociaż nie mam już zbyt wiele sił, chodzę po górach, bo nie wyobrażam sobie, jak mógłbym bez nich żyć. To prawda, że w górach nigdy nie jesteśmy sami, jest zawsze z nami Pan i są inni ludzie, których spotykamy i pozdrawiamy. Piszesz, że dzisiaj ludzie, którzy się spotykaja w górach, mówią sobie : cześć !. Ja pamiętam jeszcze czas, kiedy w górach mówiło sie przy spotkaniu: "Szczęść Boże", a odpowiedź brzmiała: "Daj Panie Bożę". Pisz, Piotrze, dalej o górach, które tak bardzo kochasz. Szczęść Boże !
Z
Zając
26 lipca 2014, 16:07
"(…) ateiści utrzymują, że religia, której trzeba się uczyć z książek napisanych przez ludzi nie może być prawdziwa. Wydaje się jednak, że nie dostrzegają oni, iż poza drukowanymi księgami (…) Bóg dał nam jednocześnie do czytania wielką Księgę Natury; i nie mogą oni twierdzić, że tam tkwi nieprawda – stoją wobec faktów (…) Nie sugeruję studium jako formy obrzędu, czy namiastki religii, ale zachęcam do traktowania rozumienia przyrody jako kroku, w pewnych przypadkach zbliżających do religii." /Robert Baden-Powell Z pozdrowieniami dla Autora artykułu! :)
M
MJM
25 lipca 2014, 23:18
Jan Paweł II: “Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do przezwyciężania samych siebie. Są zachętą, by wznosić się coraz wyżej. Ku Stwórcy” "Góry pozwalają doświadczyć trudu wspinaczki, strome podejścia kształtują charakter, kontakt z przyrodą daje pogodę ducha" Pozdrowienia dla wszystkich z gór, szczególnie mieszkających niedaleko tych ostrych, tatrzańskich turni :)
JP
Jacek Poznański SJ
25 lipca 2014, 18:44
Piotrze, góry to piękna sprawa! Rozwijaj pasję i zarażaj nią innych. Marzy mi się mała wędrówka w polskich górach. Ale to dopiero za kilka miesięcy. Na razie góry indyjskie. Z Panem Bogiem
L
leszek
25 lipca 2014, 14:31
Autor bardzo ładnie pisze, tylko szkoda, ze nawet się nie zająĸnął, z jakiej przyczyny te terany są praktycznie bezludne. Przeciez nie tak dawno temu mieszali tam ludzie. Oprócz Ukraińców byll tam jeszcze Łemkowie i Bojkowie. Spakowali jednego dnia manatki i wyjechali abyśmy mogli się spokojnie rozkoszować pięknem natury stworzonek przez Boga ?
A
askrakow
25 lipca 2014, 16:46
Bzdura. Większość moich znajomych pochodzi z górskich okolic.
L
leszek
25 lipca 2014, 16:50
Prawda, ja tez mam znajomych pochodzących z górskich okolic.
Z
Zając
26 lipca 2014, 16:04
Autor napisał ogólnie o polskich Karpatach, a wysiedlenia były tylko na części tego terenu (głównie Beskid Niski, Bieszczady), miał więc prawo pominąć tę kwestię w tym krótkim tekście. Także w pozostałej części Beskidów można znaleźć miejsca zaciszne i w pewnym stopniu dzikie, gdyż tereny górskie cechuje pewna surowość przyrody niesprzyjająca gospodarce rolnej i gęstemu zaludnieniu. Myślę, że nie można zarzucić autorowi, że chciał pominąć tę kwestię - po prostu tekst jest ogólnie o górach. Z drugiej strony, masz rację, że góry to nie tylko przyroda (choć przyrodę odczuwa się tam szczególnie silnie), warto je poznawać pod różnymi kątami - historycznym, etnograficznym, kulturowym - tym bardziej, że przyroda i Bóg także w góralskiej kulturze są mocno obecne...
J
Justyna
25 lipca 2014, 14:11
Uśmiecham się do Was- drogie Mieszczuchy! :) Nie zdajecie sobie sprawy ile tracicie nie dotykając przyrody pracą i codziennością na wsi.
P
Pelozar
25 lipca 2014, 13:49
Pierwszy raz słyszę Stare Dobre Małżeństwo na Deonie! Nareszcie!
T
to
25 lipca 2014, 11:13
bomba!

Skomentuj artykuł

Fragment utraconego raju
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.