Najważniejszy mecz Romelu Lukaku

Najważniejszy mecz Romelu Lukaku
(fot. Дмитрий Садовников (soccer.ru) [CC BY-SA 3.0GFDL, CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons)
2 lata temu
Karol Kleczka / The Players' Tribune

To zdjęcie obiegło świat. Romelu Lukaku, napastnik reprezentacji Belgii, pada na kolana po meczu z Panamą żeby pomodlić się obok obrońcy przeciwnej drużyny - Fidela Escobara. Lukaku jest wierzącym katolikiem.

W trakcie tego mundialu strzelił już cztery gole, do zrównania się w wyścigu o tytuł króla strzelców z Harrym Kanem brakuje mu dwóch. Dziś ma okazję doścignąć Anglika choć nie będzie łatwo, bo Belgowie mierzą się w ćwierćfinale z Brazylią. Niezależnie od wyniku, Lukaku już wygrał w najważniejszym meczu. W obszernej rozmowie z The Players' Tribune opowiada o swoim dzieciństwie, które spędził w biedzie i o obietnicy, która związała go na całe życie.

"Moja mama codziennie jadła to samo: chleb i mleko. Gdy jesteś dzieckiem, to nawet o tym nie myślisz, ale później zdajesz sobie sprawę, że to właśnie tyle, na ile mogliśmy sobie pozwolić" - wspomina napastnik reprezentacji Belgii.

Fidel Escobar and Romelu Lukaku are praying on the field after the Belgium - Panama match

Opublikowany przez Cộng đồng Gay Công giáo Wtorek, 19 czerwca 2018

"Miałem sześć lat i wpadłem do domu w trakcie przerwy śniadaniowej. (…) Wchodzę do kuchni, widzę mamę przy lodówce z kartonem mleka - jak każdego dnia. Tym razem było jakoś inaczej. Wstrząsała nim. Nie wiedziałem o co chodzi, ona uśmiechnięta dała mi drugie śniadanie i udawała, że wszystko jest w porządku. Ale zorientowałem się, że nie było. Mama mieszała mleko z wodą. Nie mieliśmy pieniędzy by spokojnie przeżyć tydzień. Byliśmy spłukani. Nie biedni - spłukani".

Jego ojciec sam był profesjonalnym zawodnikiem, ale w 1999 roku zakończyła się jego klubowa kariera. Roger Lukaku został bez pracy, zaś rodzina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Zaczęło się od odcięcia telewizji, potem musieli zacząć oszczędzać na prądzie - Romelu wspomina całe tygodnie w ciemności. Nie mieli ciepłej wody, mama kupowała chleb "na kreskę".

"Wiem, że się zmagaliśmy, ale gdy zobaczyłem ją jak miesza mleko z wodą zdałem sobie sprawę, że to koniec (…). Nie chciałem jej denerwować, zjadłem śniadanie, ale przysiągłem wtedy Bogu jedną rzecz. Wiedziałem co trzeba zrobić" - mówi Lukaku. "Ludzie w piłkarskim światku lubią mówić o sile psychicznej. Wiesz, jestem najsilniejszym typem jakiego możesz spotkać. Wiesz dlaczego? Bo pamiętam siedzenie po ciemku z mamą i bratem, wspólną modlitwę i wiarę, w to, że coś się wydarzy".

"Pewnego dnia wróciłem ze szkoły i zobaczyłem moją mamę jak płacze. Powiedziałem jej: «Mamo, to się zmieni. Zobaczysz. Będę grał dla Anderlechtu (najbardziej utytułowana belgijska drużyna - przyp. red.) - to się zaraz zmieni. Wszystko się ułoży, już nie będziesz musiała się martwić»".

Przyszły napastnik reprezentacji Belgii miał wtedy sześć lat. Zapytał ojca o to ile lat trzeba mieć żeby zacząć profesjonalnie grać w piłkę. Tata odpowiedział, że 16. Romelu wszystko podporządkował temu celowi.

"Każdy mecz, w którym grałem, to był finał. Gdy grałem w parku, to był finał. Na przerwie w szkole - finał. Jestem śmiertelnie poważny. Chciałem zedrzeć całą piłkę za każdym razem, gdy w nią uderzałem. Nie miałem gier, nie ciupałem na konsoli, nie wygłupiałem się" - podkreśla z powagą.

"Chciałem zostać najlepszym piłkarzem w historii Belgii. To był mój cel. Nie dobrym, nie wielkim. Najlepszym. Grałem z takim gniewem, bo po naszym mieszkaniu biegały szczury. Nie mogłem oglądać Ligi Mistrzów, a inni rodzice patrzyli na nas z góry. To była moja misja".

Szczególnie wspomina jedną rozmowę z dziadkiem - ojcem jego mamy. Dziadek mieszkał w Kongo, skąd pochodzi rodzina Lukaku. Dziadek zawsze chciał słuchać o jego wynikach, ale tym razem inaczej z nim rozmawiał. Poprosił Romelu o przysługę:

"Czy możesz zaopiekować się moją córką?" - zapytał. Nastolatek nie wiedział co odpowiedzieć. O co chodzi dziadkowi? - zastanawiał się. "Masz na myśli mamę, tak?" - odpowiedział. "Słuchaj, to bardzo ważne, musisz mi to obiecać? Opiekuj się moją córką, dbaj o nią, dobrze?".

Pięć dni później dziadek zmarł. "Wtedy naprawdę doszło do mnie co miał na myśli. (…) Robi mi się smutno, bo życzyłem sobie żeby pożył jeszcze kilka lat i zobaczył jak gram dla Anderlechtu. Żeby wiedział, że dotrzymałem obietnicy, że wszystko się ułożyło".

Lukaku jak wielu piłkarzy z rodzin imigrantów, musiał wielokrotnie mierzyć się z rasizmem. "Gdy dobrze grałem, czytałem w gazetach, że piszą o mnie «Romelu Lukaku - belgijski napastnik». Gdy było źle, mówili o mnie «Romelu Lukaku - belgijski napastnik pochodzenia kongijskiego». Jeśli ludziom nie podoba się jak gram, to rozumiem, ale urodziłem się tutaj (…). Jestem Belgiem. Wszyscy jesteśmy Belgami. Dlatego ten kraj jest w porządku" - opowiada.

 

Dear lord i just want to say thank you ???????? #Qualified #WC18

Post udostępniony przez Romelu Lukaku (@romelulukaku)

Jedna rzecz się nie zmieniła - gorliwie wierzy i ufa Bogu. W 2014 roku udał się na pielgrzymkę do Lourdes, po każdej bramce zwraca oczy w stronę nieba.

"Romelu jest bardzo religijny. Modli się codziennie po 10 czy nawet 15 razy, najczęściej w ciszy. Modli się w szatni, na boisku, podczas treningu. Daliśmy mu katolickie wychowanie" - opowiadał Roger Lukaku o swoim synu belgijskim dziennikarzom. Napastnik codziennie czyta Pismo Święte o czym mówił w belgijskich reklamach telewizyjnych, a w wywiadach podkreśla swoją wiarę. Pytany przed ostatnimi mistrzostwami Europy, kto powinien zostać powołany do reprezentacji Belgii, uczciwie podkreślał: "Każdy, kto na to zasługuje i Bóg, który będzie się nami wszystkimi opiekował".

Lukaku zadebiutował w barwach Anderlechtu 24 maja 2009 roku. 11 dni po jego szesnastych urodzinach. Dokładnie tak jak obiecał rodzinie.

Redaktor i publicysta DEON.pl, pracuje nad doktoratem z metafizyki na UJ, współpracuje z Magazynem Kontakt, pisze również w "Tygodniku Powszechnym". Prowadzi bloga Notes publiczny

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Grzegorz Kramer SJ, Łukasz Wojtusik, Piotr Żyłka
23,94 zł
39,90 zł

Czy Kościół może być normalny? Bez tematów tabu, pouczania i krzywdzenia innych?

Grzegorz Kramer SJ i Piotr Żyłka w szczerej rozmowie z Łukaszem Wojtusikiem. 

Kontrowersyjni. Prowokujący do myślenia. Nie wahają się mówić o sprawach...

Skomentuj artykuł

Najważniejszy mecz Romelu Lukaku
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Najważniejszy mecz Romelu Lukaku
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.