Dlaczego dopiero po tylu latach mówię, że byłem molestowany [ŚWIADECTWO]

Dlaczego dopiero po tylu latach mówię, że byłem molestowany [ŚWIADECTWO]
(fot. Zranieni / youtube.com)
1 miesiąc temu
Robert Fidura / youtube.com

W stosunku do osób wykorzystywanych seksualnie w dzieciństwie często podnoszony jest taki zarzut. Zraniony tłumaczy dlaczego zaczął opowiadać o swej historii.

"Do kogo miałem pójść? Do proboszcza? Też się go wstydziłem. Rodzice? Jeszcze gorzej. Oni niedawno umarli i do końca nie wiedzieli co się wydarzyło" - mówi Robert Fidura-Porycki, który w dzieciństwie był molestowany przez księdza.

"W pewnym momencie nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Byłem przygnieciony ciągłym strachem, ciągłym uważaniem żeby czegoś nie powiedzieć" - wspomina. Posłuchaj jego świadectwa:

***

Jeśli jesteś osobą skrzywdzoną w Kościele i potrzebujesz pomocy lub rozmowy, skorzystaj z tej infolinii. Stworzyli ją ludzie świeccy poruszeni Twoim losem:

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Joël Pralong
27,90 zł

Książka z założenia Autor jest wsparciem dla osób wykorzystywanych seksualnie w dzieciństwie, a także dla członków ich rodzin, których dotykają bezpośrednio konsekwencje tej przemocy oraz spowiedników i duszpasterzy, którzy towarzyszą tym osobom na drodze do...

Skomentuj artykuł

Dlaczego dopiero po tylu latach mówię, że byłem molestowany [ŚWIADECTWO]
Komentarze (4)
MQ
~M Q
10 lipca 2020, 22:40
Denerwuje mnie ilość takich tekstów wszędzie. Oczywiście cieszę się że się o tym mówi-Ze wśród księży są tacy zli ludzie. Zgadzam się że każdy powinien ponieść karę swoich czynów. Ale gdzie są artykuły o molestowanych dzieciach przez osoby najbliższe... Matki, ojców, wujków, ciocie, braci, siostry. To jest dla dziecka tragedia jak przez x lat mieszka z kimś takim pod jednym dachem. Gdzie są rodzice tych dzieci molestowanych przez inne osoby... Gdzie były ich oczy... Ślepi? Przecież dziecko jeśli ma relacje właściwą z rodzicem to sygnalziuje mu. Czemu tak mało się mówi o oznakach molestowania dzieci... Symptomach... Skutkach. Procent księży molestujących dzieci w porównaniu do dzieci molestowanych przez najbliższych jest niczym. A to właśnie jest tragedia... Żyć pod jednym dachem z pedofilem, szantarzysta.
TS
~Taki Sobie
11 lipca 2020, 14:53
No widzisz. Problem w tym, ze ani te dzieci ani rodzice nie wiedzą, uciekają nawet od takich mysli bo nie wiedzą jak zareagować. Na to trzeba byc chociaz troche przygotowanym, ale po co lepiej bredzić o "nie wtrącaniu sie do rodziny" a uczenie co to takiego zły dotyk nazywać "seksualizacją dzieci". I tak tkwić w tym zamknietym kręgu.
PO
~Pa Ola
13 lipca 2020, 23:27
Jak denerwuje Pana/ Panią prawda to nie trzeba jej czytać, może lepiej nie wiedzieć... Inne przypadki są opisywane i trafiają do prokuratury, a w przypadku Kościoła tak nie było., niestety. Nie powinien mieć miejsca ani jeden taki przypadek w ogole a w Kosciele zwłaszcza ! To straszne myslec i pisać o "procentach" W takiej sytuacji - to są ludzkie dramaty! Nie statystyka! Apeluje o opamiętanie.
MK
Maria Kielawa
9 lipca 2020, 10:15
Toczy się w sumieniach ludzkich ogromna walka o prawdę. Ta walka ma związek z grzechami ludzi kościoła. Uczestniczą w niej głównie świeccy, bo mają więcej odwagi. Kler woli milczeć niż dać świadectwo prawdzie. A nuż się wyda, że ten i ów też mają coś za uszami.... dlatego wybrali zmowę milczenia.

Skomentuj artykuł

Dlaczego dopiero po tylu latach mówię, że byłem molestowany [ŚWIADECTWO]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.