Siostra Benedykta Baumann: nie wiem jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie

Siostra Benedykta Baumann: nie wiem jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie
(fot. archiwum prywatne siostry)
1 miesiąc temu
s. Benedykta Karolina Baumann

Czy naprawdę jesteśmy w stanie dojść do porozumienia, gdy policja będzie stosować wobec demonstrantów gaz łzawiący i granaty hukowe? A  z drugiej strony - czy okrzyki młodych ludzi, również moich uczniów, i całego mnóstwa moich światłych znajomych pod adresem rządzących: „wypier…ć” i nakładki na zdjęciach profilowych z hasłami „chcę abortować mój rząd” dadzą jakieś konstruktywne rozwiązanie? Wątpię - pisze dominikanka.

 „Będziesz miłował” (Mt 22, 37). Tylko tyle czy aż tyle?

Niedzielna Ewangelia to odpowiedź na wszystko, co teraz przeżywamy: pandemiczny chaos, spory o wywiad z kardynałem Dziwiszem na temat odpowiedzialności Kościoła za pedofilię, wypowiedź papieża Franciszka o związkach homoseksualnych, demonstracje przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego…

Nie będę tutaj bronić biskupów, którzy uchylają się od odpowiedzialności za zbrodnię pedofilii.

Nie wiem, co myśleć o wypowiedzi papieża. Czy jako głowa Kościoła powinien zabierać głos w sprawie związków, które i tak nie mogą być związkami sakramentalnymi, bo nie ma ku temu podstaw biblijnych i tego żaden papież nie może zmienić?

Nie wiem też, jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie i uważam, że powinno być prawnie chronione. Również, a może przede wszystkim, to najbardziej bezbronne: nienarodzone. Czy jednak na pewno dobrym rozwiązaniem jest siła? Forsowanie ustawy wtedy, gdy ludzie są sparaliżowani strachem przed pandemią? A co zrobić z faktem, że nie ma odpowiedniej pomocy dla matek, które już urodziły i nie wiedzą, co dalej? I z brakiem wsparcia dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami i ich opiekunów? Nie wiem.

Czy naprawdę jesteśmy w stanie dojść do porozumienia, gdy policja będzie stosować wobec demonstrantów gaz łzawiący i granaty hukowe? A  z drugiej strony - czy okrzyki młodych ludzi, również moich uczniów, i całego mnóstwa moich światłych znajomych pod adresem rządzących: „wypier…ć” i nakładki na zdjęciach profilowych z hasłami „chcę abortować mój rząd” dadzą jakieś konstruktywne rozwiązanie? Wątpię.

Mam coraz więcej wątpliwości.

Tymczasem Covid nam pokazuje, jak kruche jest nasze życie. Możemy nie zdążyć z przebaczeniem. Wyjściem w stronę drugiego człowieka. Nauczeniem się jego odmienności. Wysłuchaniem jego opowieści.

Życie zakonne, spotkania z ludźmi, praca z młodzieżą to dla mnie nieustanne słuchanie czyjejś opowieści – jakże różnej od mojej i jak bardzo podobnej ze swoją tęsknotą za czułością, potrzebą akceptacji, wołaniem o miłość…

Życie zakonne i w ogóle kontakt z drugim człowiekiem to także nieustanne uczenie się siebie. Odkrywanie, jak daleko mi jeszcze do ewangelicznej miłości bliźniego. Jak często chcę nagiąć rzeczywistość, żeby było „po mojemu”. Bo moja prawda – niczym w kultowym Dniu świra Marka Koterskiego – jest przecież „najmojsza”. Jak trudno mi zrozumieć współsiostrę, dla której ważny jest porządek w pokoju i ładne firanki, a ja żyję tęsknotą za niewykonalnymi w tej chwili próbami do nowego spektaklu i nawet tych nowych firanek nie zauważam…

Podziały są czymś ludzkim. Tacy jesteśmy po grzechu pierworodnym. Ale miłość ponad podziałami jest już czymś Boskim. Dlatego Bóg stał się człowiekiem: żeby nauczyć nas na nowo kochania. Pomimo tego, co nas różni. A wtedy wyroki żadnego ludzkiego trybunału nie będą już potrzebne. Gaz łzawiący też nie. Zawsze wybierzemy życie – bo przecież Życie zwyciężyło śmierć.

Wpis ukazał się na blogu zakonnicabezprzebrania. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Jan Kaczkowski, Katarzyna Szkarpetowska
5,99 zł
29,90 zł

Dekalog, słowo po słowie z Księdzem Janem Kaczkowskim

Słuchaliśmy Go, bo na co dzień żył tym, co głosił. Docenialiśmy Go, bo poważnie traktował ludzkie problemy. Podziwialiśmy Go, bo do ostatnich chwil cierpliwie odpowiadał na nasze...

Skomentuj artykuł

Siostra Benedykta Baumann: nie wiem jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie
Komentarze (52)
JM
Jacek Muszynski
28 października 2020, 01:01
Jeszcze raz. Dziekuje za szczerosc Siostro. . To wiele znaczy, bardziej przemawia szczerosc niz poprawnosc polityczna ,szczegolnie w wydaniu jezyka wiary. Chce wierzyc, nawet oczekuje tego, ze sa to prawdziwe niepewnosci a nie jezyk pedagoga probujacego nazwac zatroskania innych. Wracajac do mojego wczesniejszego postu, raczej nie znalazlem w tekstach papieza nawet cienia pragnienia jakiegos usankcjonowania w kosciele malzenstw partnerskich ale raczej zainteresowane zyciem I zmaganiem sie z rzeczywistoscia konkretnych osob. Tak jak artykulowanie przez papieza prawo kazdego czlowieka do dostepu do wody pitnej nie jest dazeniem do tego aby kazda woda miala by byc woda swiecona. (przepraszam, mie mam tu polskiej trzcionki.).
4F
~4 f
28 października 2020, 00:28
nie nie - tak tak - a diabelską dzicz prać :-) - wtedy będzie dobrze, przemoc dobrze ukierunkowana jest dobra. Nadstawiać można swój policzek - SWÓJ - nie cudzy, cudzego trzeba bronić jak leją
MZ
~Marek Zaorski
28 października 2020, 00:02
Zaraz o kościele dowiemy się tylko na lekcji historii. Studiuję, a od początku swojego świadomego życia widzę tylko jak absurd goni absurd w całym tym katolickim happeningu. Internet, poziom nauki przekracza granice wyobraźni, tylko w naszej smutnej Polsce walczymy o prawa które i tak zaraz będą powszechne (bo w całej europie są). Kościół dalej brnie w zaparte w kwestiach w których ich zdanie ludzie kompletnie gdześ (np antykoncepcja). A to prowadzi tylko w przepaść. Kościół jedzie siłą rozpędu na autorytecie względem biednych, ubogich umysłowo dla których wiara pełni funkcję ostatniej nadziei. Z jednej strony ręce opadają patrząc się co wyczynia dwóch ojców dyrektorów, z drugiej strony cieszę się. Nikt tak bardzo nie dąży do upadku kościoła na świecie jak sam kościół. To jest komentarz wykształconego młodego człowieka z dużego miasta. W w/w środowisku mało kto taktuje Was na poważnie, świat się za bardzo zmienił. Jeśli macie inne zdanie to zalecam wyjrzeć na ulicę. ***** ***
MP
~Maja Pik
28 października 2020, 23:58
Widać, że wogóle nie rozumie Pan roli kościoła. To nie jest jeszcze jedna korporacja tylko mistyczne Cialo Chrystusa. Czasy się zmieniajä, a kościół będzie trwał i głosił ewangelię.
KP
~katolik pomniejszego płazu
29 października 2020, 21:11
O tak, w sprawie eutanazji tez jestesmy np strasznie zacofani. Ale spokojnie, Pana dzieci zdążą to nadrobić
MZ
~Marek Zaorski
28 października 2020, 00:02
Zaraz o kościele dowiemy się tylko na lekcji historii. Studiuję, a od początku swojego świadomego życia widzę tylko jak absurd goni absurd w całym tym katolickim happeningu. Internet, poziom nauki przekracza granice wyobraźni, tylko w naszej smutnej Polsce walczymy o prawa które i tak zaraz będą powszechne (bo w całej europie są). Kościół dalej brnie w zaparte w kwestiach w których ich zdanie ludzie kompletnie gdześ (np antykoncepcja). A to prowadzi tylko w przepaść. Kościół jedzie siłą rozpędu na autorytecie względem biednych, ubogich umysłowo dla których wiara pełni funkcję ostatniej nadziei. Z jednej strony ręce opadają patrząc się co wyczynia dwóch ojców dyrektorów, z drugiej strony cieszę się. Nikt tak bardzo nie dąży do upadku kościoła na świecie jak sam kościół. To jest komentarz wykształconego młodego człowieka z dużego miasta. W w/w środowisku mało kto taktuje Was na poważnie, świat się za bardzo zmienił. Jeśli macie inne zdanie to zalecam wyjrzeć na ulicę. ***** ***
ZZ
~Zosia Zuchawska
27 października 2020, 21:30
Tu wszyscy tacy mądrzy katolicy, a ilu chorym dzieciom pomagacie finansowo, ile ich adoptowaliście? Pewnie ZERO, bo najłatwiej się wypowiadac jak problem nas nie dotyczy. Nie jestem prolife i nie jestem proabortion ale Jezus nikogo do niczego nie zmuszał i myślę, że nie podobałyby mu się te odgórne nakazy i zakazy, każdy człowiek ma swój rozum i sumienie i każdy będzie indywidualnie rozliczony przed Bogiem.
AA
~Anna Adamczyk
27 października 2020, 22:43
Odważny ksiądz wczoraj w Szczecinku: "Mam matkę 88 lat w hospicjum, ojca 87 lat, którym się opiekuję. Mam ich pozabijać? Nie mogę! Tak samo dzieci nie wolno!". Słowa Pani są takie: "najłatwiej się wypowiadać jak problem nas nie dotyczy". Proszę nie używać takiego argumentu, skoro Pani nie wie czy ten problem nas dotyczy. Sama prawie 18 lat opiekowałam się niepełnosprawną osobą, która już nie żyje. Pieniądze na te dzieci w Polsce się znajdą. Szukać trzeba ich w kieszeniach bogaczy. Panu Jezusowi jak najbardziej podobały by się "te odgórne nakazy i zakazy". Nauka Chrystusa opiera się na zakazie z góry: Przykazanie V: Nie zabijaj!
AA
~Anna Adamczyk
27 października 2020, 20:52
"Nie wiem też, jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie i uważam, że powinno być prawnie chronione. Również, a może przede wszystkim, to najbardziej bezbronne: nienarodzone. Czy jednak na pewno dobrym rozwiązaniem jest siła? Forsowanie ustawy wtedy, gdy ludzie są sparaliżowani strachem przed pandemią?". Niech Siostrze wybaczą te słowa w przyszłości osoby, które dzięki decyzji TK niedługo się urodzą. Gdyby TK poczekał z decyzją jeszcze np. kilka miesięcy, do momentu aż będzie cofać się pandemia, może te osoby - ze względu na zwłokę TK - zostałyby zabite. Na co Siostra chciała czekać? W zeszłym roku zabito ponad 400 osób w Polsce z powodów eugenicznych. Im szybciej TK podjął decyzję, tym lepiej. Poza tym o jakiej sile w prawnym chronieniu życia Siostra mówi? TK użył siły? To barbażynki używają siły. Proszę przeczytać odważne słowa ks. Henryka Zielińskiego z "Idziemy" na temat decyzji TK i dwóch "katolickich" celebrytek. Niech Siostra nie będzie jak one.
AI
Adam Ingielewicz
27 października 2020, 21:46
A od kiedy PiS kontroluje TK? Idąc pani tropem Pani Aniu, można też powiedzieć że PiS zabił 400 osób w tamtym roku. A od początku kontroli TK dużo więcej...
ML
~M L
27 października 2020, 21:59
Czy Pani naprawde uwaza, ze jezeli sa aborcje zakazane, to nie istnieja? W Stanach Zjednoczonych tez kiedys wprowadzili prohibicje alkoholu, co nie skutkowalo jego zniknieciem, ale skonczylo sie roznymi patologiami. To nie tak, ze jak teraz trybunal konstytucyjny zakaze, to sie aborcje nie beda odbywac, tylko sie ich spycha do podziemia (gdzie juz byly) albo beda przeprowadzane za granica (w moich rodzimych Czechach jest tzw. turystyka aborcyjna z Polski powszechnie znanym zjawiskiem). Czy nie lepiej wprowadzic to co w calej Europie, czyli mozliwosc aborcji do pewnego okresu bez podania powodu, zeby miec dokladne dane, na ktorych zbudowac profilaktyke (np. rzetelna edukacje seksualna, dostepnosc antykoncepcji, wsparcie samotnych matek, dostepne adopcje itp.), poprzez ktora bedzie mozliwe co najwieksze ograniczenie aborcji (badzmy realistami, nigdy nie zniknie zupelnie). Wlasnie w Czechach z tym mamy bardzo dobre doswiadczenie - od 1990 spadla ilosc aborcji ponad szesciokrotnie.
JG
~Joanna Grotkowska
27 października 2020, 22:34
Przez „pandemię covid” zostało zabitych dużo, dużo więcej ludzi takich już od dawna żyjących. Więcej niż 400 osób. Aż strach zachorować. Czy te życia są gorsze od tych z aborcji eugenicznej czy jej braku ? Jednak z tego powodu protestów nie ma. Z wiarygodnego źródła wiem, że chorujący na covid z katarkiem blokują miejsca tym NAPRAWDĘ potrzebującym. I gdzie tu jest pro life ? To ma być pro life dla wszystkich, czy tylko dla tych nienarodzonych ?
AA
~Anna Adamczyk
27 października 2020, 23:31
Idąc Pana tropem można powiedzieć, że w sierpniu i we wrześniu 1944 r. alianci wymordowali tysiące powstańców w Warszawie, gdyż za późno uznali AK za integralną część Polskich Sił Zbrojnych (30 VIII 1944 r.) i za późno BBC podało, że za rozstrzeliwanie wziętych do niewoli powstańców, jeńców niemieckich spotka to samo (koniec września 1944 r.). Trochę nielogiczna ta Pana uwaga, Panie Adamie.
AA
~Anna Adamczyk
27 października 2020, 23:34
Idąc Pana tropem można powiedzieć, że w sierpniu i we wrześniu 1944 r. alianci wymordowali tysiące powstańców w Warszawie, gdyż za późno uznali AK za integralną część Polskich Sił Zbrojnych (30 VIII 1944 r.) i za późno BBC podało, że za rozstrzeliwanie wziętych do niewoli powstańców, jeńców niemieckich spotka to samo (koniec września 1944 r.). Trochę nielogiczna ta Pana uwaga, Panie Adamie.
AA
~Anna Adamczyk
28 października 2020, 00:39
Do: M L. "Czy nie lepiej wprowadzic to co w calej Europie, czyli mozliwosc aborcji do pewnego okresu bez podania powodu, zeby miec dokladne dane, na ktorych zbudowac profilaktyke (np. rzetelna edukacje seksualna, dostepnosc antykoncepcji...)". To nie są żadne argumenty na zmniejszenie zabijania dzieci, tylko proaborcyjne hasła, które mnie dziwią na tym portalu, choć nie jest on katolicki, tylko "katolickopodobny". Antykoncepcja, jest jak Pani/Panu wiadomo, w religii katolickiej zakazana, więc te pomysły są tu nie na miejscu. Ilość aborcji zmniejszyć można przez uczenie czystości, odpowiedzialnego rodzicielstwa i gotowości na przyjęcie każdego dziecka.
WS
~Włodzimierz Stefaniak
28 października 2020, 12:02
Panie Adamie.Proszę nie obrażać inteligencji czytelników.Ja pamiętam jeszcze czasy gdy władza przekonywała o niezależności różnych instytucji i nic dobrego ,szczególnie dla niej ale i dla nas, z tego nie wyszło.
ML
~M L
28 października 2020, 17:03
No coz, idealy idealami, ale do zycia i swiata trzeba podchodzic realistycznie. Zapewniam Pania, ze takimi zakazami zdecydowanie nie dojdzie do obnizenia ilosci aborcji a moze byc nawet odwrotnie (tym bardziej jezeli sie bedzie walczyc tez np. z antykoncepcja i edukacja seksualna, bo zapobieganie niechcianej ciazy, szczegolnie w mlodym wieku, jest wlasnie jednym z najlepszych sposobow na ograniczanie aborcji). Najlepiej to naprawde, zeby panstwo mialo nad wszystkim kontrole a tym jednoczesnie informacje na temat skaly aborcji, zeby moc podejmowac efektywne dzialania dla jej ograniczenia. Jak pisalem - w Czechach mamy bardzo dokladne dane i poprzez rozne dzialania udalo dojsc do drastycznego spadku aborcji. Jaka jest sytuacja w Polsce nikt nie wie, bo aborcji sie przeprowadza nielegalnie lub za granica.
AA
~Anna Adamczyk
28 października 2020, 18:45
Antykoncepcja jest wg Kościoła katolickiego grzechem i w wielu przypadkach również zniszczeniem życia. Jeśli zaś chodzi o edukację seksualną, to przypuszczam, że myśli Pan o takiej w stylu WHO. Aby nie było niechcianych ciąż i aby nie było zabijania dzieci, potrzeba nam uczyć młodzież, że akt seksualny powinien dotyczyć tylko małżonków a małżonków z kolei należy zachęcać do naturalnej regulację poczęć. Dobrze by było, aby rodzice potrafili psychicznie przyjąć każde dziecko. Tu nie chodzi tylko o obniżenie ilości aborcji (choć o to także też), ale o niezabijanie dzieci w ogóle. Jeżeli w Polsce mielibyśmy "jedynie" 20 zabójstw dzieci z zespołem Downa rocznie, to i tak o 20 za dużo. Tu chodzi o zmianę myślenia ludzi, którzy się do tego zjawiska przyczyniają. Osoby, które walczyły z Plannend Parenthood, odniosły spore zwycięstwo. Kilkaset pracowników tej fabryki śmierci zmieniło myślenie i zrezygnowało z pracy w niesławnej klinice.
AI
Adam Ingielewicz
28 października 2020, 19:24
Alianci otrzymywali informacje o sytuacji w Polsce po minimum miesiącu. A Sowieci i tak robiliby swoje. Ja tutaj nie widzę ani logiki ani związku. A ci do mojej poprzedniej uwagi, była analogią do pani uwagi o uratowaniu 400 dzieci. Więc jeśli moja jest nielogiczna to moja tym bardziej.
AA
~Anna Adamczyk
28 października 2020, 20:52
"Więc jeśli moja jest nielogiczna to moja tym bardziej". Gdzie w tym zdaniu jest logika, Panie Adamie?
ML
~M L
28 października 2020, 21:57
Powodzenia z takim podejsciem, zapewne Pani przekona bardzo wiele osob. Oczywiscie mozna zaklamywac rzeczywistosc i uwazac antykoncepcje czy wspolzycie przed slubem za grzech, ale to nic nie zmieni na tym, ze jest to absolutnie odklejone od rzeczywistosci i doswiadczenia absolutnej wiekszosci Polakow. "Tu nie chodzi tylko o obniżenie ilości aborcji (choć o to także też), ale o niezabijanie dzieci w ogóle." Pani wciaz nie rozumie podstawowego problemu. Ilosc LEGALNYCH aborcji nie rowna sie ilosci WSZYSTKICH aborcji w Polsce. Co roku jest ich szacunkowo ponad 100 tysiecy i bez legalizacji beda zawsze niekontrolowane bez mozliwosci ograniczenia (naprawde prosze byc realista, nigdy nie znikna). I oczywiscie, ze edukacja seksualna musi odpowiadac wszechobecnie uznawanym standardom naukowym a nie nauczaniu Kosciola, ktore z nauka nie ma nic wspolnego. Tym sie Kosciol tylko osmiesza i pograza w obskurantyzm.
AA
~Anna Adamczyk
28 października 2020, 23:34
Doskonale sobie zdaję sprawę, że nie uda się uratować wszystkich dzieci, ale wzywanie do legalizacji aborcji (tak jak jest to w innych krajach) w celu jej kontrolowania jest dowodem na to, że pomylił Pan portale. Deon niestety skłonił się ku "Kościołowi otwartemu", ale nie reprezentuje aż tak liberalnych i lewackich poglądów jak Pan. Wiara z rozumem nie musi się kłócić a edukacja seksualna nie powinna "odpowiadac wszechobecnie uznawanym standardom naukowym", wiadomo bowiem o jakie standardy chodzi. Kościół zawsze bardzo pochwalał wstrzemięźliwość i odpowiedzialność, ja bym tego nie nazwała obskurantyzmem tylko pochwałą rozumu. Uprzejmie Pana proszę o niewzywanie do zabijania dzieci, nawet na tym portalu.
ML
~M L
29 października 2020, 15:18
Nie ma jak to oskarzac kogos, kogo sie nie zna o cos, czego nie powiedzial :) Ciekawe gdzie niby wzywalem do zabijania dzieci? Nigdy nie uwazalem aborcje za dobre i jestem absolutnie za ich ograniczeniem. Tylko realistycznie wiem, ze takie cos sie nie uda droga zakazow, ale zupelnie innymi srodkami. Doswiadczenie z Czech i wielu innych krajow mnie absolutnie przekonuje w tym, ze legalizacja jest najlepsza droga do ew. ograniczenia (na ile bedzie ona uzupelniona o inne dzialania). Mimochoem bardzo mnie fascynuje oskarzanie o rzekome "lewactwo" i "liberalizm" :) Zawsze sie uwazalem raczej za konserwatywna osobe, co zreszta tez wyrazam w wyborach. Tylko ze moj osobisty wybor nie moge narzucac nikomu innemu i kazdy inny czlowiek ma prawo na swoj wybor (jezeli nikogo nie ogranicza i nie krzywdzi), nie patrzac na to, czy odpowiada on nauczaniu Kosciola. Dlatego jest np. zupelnie w porzadku wprowadzenie cywilnych malzenstw osob tej samej plci (co jest zreszta akurat konserwatywny postulat).
AA
~Anna Adamczyk
29 października 2020, 23:21
Postulowanie wprowadzenia legalizacji aborcji jest wzywaniem do zabijania dzieci. Aborcja to wg Kościoła katolickiego zabicie dziecka. Nawet moderniści, administrujący tym portalem, to wiedzą. I nawet oni (mam nadzieję) nie chcieliby legalizacji aborcji do pewnego okresu bez podania powodu.
AS
~Agnieszka Surma
31 października 2020, 00:36
Czy może Pani/Pan podać źródła tych danych? Bo na zachodzie Europy edukacja seksualna i dostępna antykoncepcja nie spowodowały spadku ilości aborcji, w takiej Kanadzie, jak popatrzymy na przypadek Mary Ann Wagner, nawet próba rozmowy z kobietą, która chce dokonać aborcji, może się skończyć więzieniem. Zakładam też, że wsparcie samotnych matek i dostępność adopcji nie stoją tam na niskim poziomie.
JP
~jan paweł
27 października 2020, 20:28
jak siostra całkowicie jest odrealniona, szkoda że zapomniała, że nasza mowa ma być nie lub tak, nie ma opcji nie wiem
WD
Wujek Dobra Rada
27 października 2020, 20:14
Nie wiem czy tracić czas na pisanie, bo deon znowu może nie opublikować mojego wpisu, ale przypominam, że mieliśmy podobną sytuację w Argentynie i wiadomo jak należy się zachować. Przypominam wpis deonu: https://deon.pl/kosciol/brutalny-atak-feministek-katolicy-bronia-katedry,258696
AE
~Anna Elżbieta
27 października 2020, 20:13
Dziękuję bardzo, Siostro, za mądry, przemyślany i wyważony tekst. Tak samo myślę. Prośmy wszyscy Wszechmocnego Boga o cud przemiany naszych serc i umysłów.
JS
~Jarosław Szymański
27 października 2020, 21:39
Pani Anno, niech żyje konformizm! Zachęcam do medytacji nad tekstem: Mt 27,24.
TP
~Tomasz P
27 października 2020, 19:17
Droga Siostro a czego szanowna Benedykta nie wie? Chrześcijanin nie powinien mieć wątpliwości czym jest zabicie dziecka w łonie jego matki. Kolejne jestem katolikiem ale.. Ja droga siostro jestem katolikiem i nie mam wątpliwości. Mam troje dzieci i nigdy nie mialem wątpliwości!!! Dramat. Cały Deon. Ręce opadają.
KM
Katarzyna Mitlaszewska
28 października 2020, 02:39
...i dosłownie każdy artykuł pisany tu jak przez niewierzących..
WR
Wow Ras
28 października 2020, 09:36
Ja też nie mam wątpliwości "czym jest zabicie ...", ale nie mam też wątpliwości i nie chcę stawać się bogiem i zmuszać w skrajnych sytuacjach ludzi do wykonania czegokolwiek. To jest okrutne i nieludzkie. Widać, że Jarosław i Stanisław i Kaja lubią być bogami - taka trójca, szkoda że nieświęta.
AN
~Agucha Nieslucha
27 października 2020, 18:28
nie chce aby zabijano dzieci w lonach matek. nie chce by robily to mamy swoim dzieciom.nie chce tez aby kots z tego powodu popelnil samobojstwo czy umarl w skutek nielegalnego zabiegu. nie chce aby ktos kogos zmuszal by rodzil dziecko. chce aby kazde dziecko moglo sie urodzic , chce aby kazde bylo kochane.nie chce aboracji ani nie chce przymusu... jak to pogodzic?
WR
Wow Ras
28 października 2020, 09:46
Człowiek jest podmiotem w relacji człowiek-człowiek i człowiek-Bóg. Bóg dał mu wolną wolę, rozum, psychikę, cielesność, duchowość. Wystarczy nie traktować człowieka przedmiotowo, a podmiotowo i dać mu szansę na pojęcie decyzji w okolicznościach trudnych i skomplikowanych, czego nie uchwyci żadna litera prawa. Najsmutniejsze jest to, że "możliwość wyboru", dla wielu pro-birth (trudno mi ich nazwać pro-life), równa się aborcja. Taką małą ufność w człowieka? Siła można wszystko, oprócz zdobycia wnętrza człowieka - literatura o obozach koncentracyjnych to pokazuje. Tego chce instytucja KK? Uspokoić swoje "sumienie", że niby walczą o życie? chyba tylko swoje...
Tomek Pe
Tomek Pe
27 października 2020, 18:25
Niewątpliwie powinniśmy robić wszystko, co się da, by ratować życie. Możemy poprawić wsparcie rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci. Możemy przekonywać społeczeństwo o wartości każdego życia, także tego nienarodzonego i niepełnosprawnego. Możemy rozwijać okna życia. Możemy zapewne robić o wiele więcej niż robimy teraz. Czy jednak ochronimy życie korzystając z ulotnej chwili, gdy "nasi" mają możliwość CZASOWEGO zaostrzenia prawa? Moim zdaniem nie. Życie będzie nadal zagrożone przez aborcje wykonywane nielegalnie, czy to w podziemiu aborcyjnym czy to poza granicami naszego kraju. Ale najgorsze jest to, że gdy "nasi" stracą władzę to prawo zostanie zliberalizowane na wzór pozostałych krajów europejskich. Wtedy my będziemy organizować protesty na ulicach. Tylko, że "nas" jest coraz mniej.
ML
~M L
27 października 2020, 22:13
A czy przypadkowo legalizacja nie jest lepszym rozwiazaniem? Teraz po prostu nie wiadomo, ile aborcji jest w Polsce dokonywanych i w jakich warunkach (nie dziwilbym sie, jakby sie podobaly rumunskiemu filmu pt. 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni). Jezeli by sie wprowadzilo takie prawo jak w wszystkich krajach sasiednich (bez jedynego wyjatku), to by panstwo mialo dokladne dane, na ktorych mozna budowac dobra profilaktyke i starac sie skale aborcji jak najbardziej ograniczyc (jest naiwne sobie myslec, ze kiedykolwiek zniknie - wiec jak juz, to niech jest robiona w dobrych warunkach przez lekarzy). W moich rodzimych Czechach wlasnie dzieki lepszej edukacji seksualnej i wiedzy na temat planowania rodzicielstwa, dostepnej antykoncepcji czy lepszej sytuacji ekonomicznej udalo sie z historycznego szczytu okolo 1990 roku, kiedy robiono prawie 130 tysiecy aborcji rocznie, dostac na poziom ponizej 20 tysiecy i tendencja jest wciaz spadkowa.
WR
Wow Ras
28 października 2020, 09:47
wydaje się że instytucji KK to nie obchodzi, że "nas" jest coraz mniej. Dopóki kasa się zgadza - nic w tej materii nie zmieni się.
JM
Jacek Muszynski
27 października 2020, 18:01
Hallo, Czy siostra rzeczywiście nie wie co myśleć o wypowiedzi papieża , czy raczej wyraża swą troskę o innych, którzy mogą czuć się niepewnie? Pozdrawiam
JS
~Jarosław Szymański
27 października 2020, 17:57
Siostro Benedykto, skoro Siostra nie wie, to odsyłam do KKK. Siostry tekst to "Wiara i emocje". Warto dążyć do "Wiara i rozum".
GW
~Gocha Wójcik
28 października 2020, 09:59
Panie Jarosławie, odsyłam ze swoimi radami przed lustro. Pana komentarz to miłość w teorii. Warto dążyć do miłości w praktyce. PS. Proszę mnie jeszcze naprostować w jednej kwestii - kto wyposażył człowieka w sferę emocjonalną, obok rozumu, jeśli nie Bóg?
B.
~Beniamin .
27 października 2020, 16:55
Rzadzacy sadzili, ze czynia wole kosciola rzymskiego, ze ida pod reke z kosciolem, a tym czasem skoncza marnie...Babilon Wielki rozlozony nad wieloma wodami wladza sie nie dzieli ze swymi prowincjami, a wymaga posluszenstwa.
BB
~Bronisław Bartusiak
27 października 2020, 16:01
Gdyby Państwa interesowało, jak się do bieżących spraw odnoszą prawosławni. https://twitter.com/pontivus/status/1321066737551495170?s=19 https://twitter.com/pontivus/status/1321066448173834240?s=19
AC
~Azali Coś powiedzieć
27 października 2020, 15:59
Jestem za a nawet przeciw.... Lepiej jak się nie ma nic do powiedzenia to zamilknąć siostra.
JK
~Janusz Kozłowski
27 października 2020, 15:58
Jestem zrozpaczony. To jest katolicki portal?
AN
Ania Nowak
27 października 2020, 21:44
Nie. Jezuicki..... Absolwent politologii jest redaktorem naczelnym... :)...
MS
~Marcin Sz.
29 października 2020, 12:39
Panie Januszu. To jest portal, ktora ma za zadanie doprowadzac prawowiernych katolikow do furii i rozpaczy. Ponadto ma za zadanie rozhustywanie i sondowanie nastrojow. Takze niech sie pan nie przejmuje, czyta stare wydania KKK i robi swoje a nie to co poleca ten portal. Jesli czyta Pan uwaznie tutejsze teksty, to wie Pan czego NIE robic i jak NIE myslec. Ducha niechze Pan nie gasi.
TS
~Tomasz Szczecinski
27 października 2020, 15:57
Forsowanie ustawy wtedy, gdy ludzie są sparaliżowani strachem przed pandemią? S. Benedykto! Nikt nie zmieniał zadnej ustawy! Trybunał Konstytucyjny wydal wyrok zgodny z Polską Konstytucją iz mordowanie chorych dzieci jest niezgodne wlasnie z Konstytucją! I 5 NIE ZABIJAJ! Ale o tym przykazaniu Siostra zapomniała.... bardzo przykre!
AI
Adam Ingielewicz
27 października 2020, 21:48
Dlaczego TK nie zrobił tego rok lub dwa temu? Relatywizm moralny i polityczny....
AA
~Anna Adamczyk
27 października 2020, 23:39
Ponieważ nie jest to sprawa łatwa. Dobrze, że zrobił.
WR
Wow Ras
27 października 2020, 15:41
mam nieodparte wrażenie (po niezliczonych rozmowach), że wielu "pro life" tak naprawdę jest "pro birth". A to ogromna różnica! Jeśli decydenci (zarówno tron jaki i ołtarz) nie wiedzieli jakie "piekło" szykują to potwierdza się powiedzenie, że kler (zwłaszcza kadra zarządzająca) żyje w zupełnie innym świecie niż my - zwykli ludzie. Czyżby politycy mieli tak samo? Wątpię. Co bardzie bolesne, sądzę że świadomie postępują "po trupach do celu". Niestety owoce sojuszu tronu z ołtarzem są i będą cierpkie, ale tenże sojusz jeszcze przez kilka lat będzie miał się świetnie.
MB
~M. Bil.
28 października 2020, 01:55
Czyli prawdziwy "pro life" musi adoptować niepełnosprawne dziecko, inaczej niech się nie wypowiada?
GW
~Gocha Wójcik
28 października 2020, 16:50
A może po prostu zechciałby najpierw jakkolwiek pomóc, zamiast tylko gadać? (Ga 6,2) Żeby nie usłyszeć gorzkich słów Jezusa, które padły w stronę faryzeuszy? (Łk 11,46)

Skomentuj artykuł

Siostra Benedykta Baumann: nie wiem jak ustosunkować się do decyzji TK, choć bezwarunkowo wybieram życie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.